Wj 12,1-8.11-14 <- KLIKNIJ
Tekst przenosi do Egiptu, do nocy przed wyjściem. Bóg wyznacza Izraelowi nowy początek czasu. Miesiąc staje się pierwszy. Historia zbawienia porządkuje kalendarz, więc pamięć wyjścia ma kształtować całe życie. Ryt domowy jest niezwykle precyzyjny. Baranek musi być bez skazy, samiec, jednoroczny, trzymany do czternastego dnia. Krew trafia na oba odrzwia (mezuzot) i na nadproże (mashqof). Znak stoi przy wejściu, tam, gdzie rozgrywa się granica domu. Hebrajskie (pesaḥ) łączy się z czasownikiem (pāsaḥ), który w Wj 12 oznacza osłonić i ocalić, a także ominąć w czasie przejścia przez Egipt. Słowo „pamiątka” w Wj 12,14 (zikkārôn) nadaje temu wydarzeniu ciężar stałego odniesienia.
Pokarm jest prosty, smaczny i dający energię: mięso pieczone w ogniu, przaśny chleb (maṣṣot) i gorzkie zioła (mərorîm). Brak zakwasu mówi o pośpiechu, ale także o zerwaniu z dawnym stylem życia. Polecenie jedzenia „w pośpiechu”, z przepasanymi biodrami, sandałami i laską, opisuje gotowość do drogi. W tej samej nocy Bóg dokonuje sądu nad Egiptem i „nad wszystkimi bóstwami Egiptu”. To zdanie pokazuje, że wyjście jest zwycięstwem Boga nad religijnym porządkiem ucisku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Meliton z Sardes czyta tę noc jako figurę męki i zwycięstwa Chrystusa. Zabicie baranka i święto Paschy znajdują w Nim wypełnienie. Orygenes zachęca, aby zatrzymać się nad prawem Paschy już przy pierwszym jego pojawieniu się w Piśmie, bo ono prowadzi do rozumienia Chrystusa jako prawdziwego przejścia z niewoli do wolności.
1 Kor 11,23-26 <- KLIKNIJ
Paweł pisze do Koryntu, gdzie wspólne spotkanie przy stole zostało rozbite przez podziały i nierówność. Wcześniejsze wersety mówią o tym, że jedni najedli się wcześniej, inni zostali zawstydzeni i głodni. W takiej sytuacji apostoł przywołuje tradycję, którą „otrzymał” i „przekazał” (parelabon/paredoka). Paweł używa języka starannego przekazu.
Słowa: „tej nocy, kiedy został wydany” łączą liturgię z historią. Nie ma ucieczki w abstrakcję. Chleb staje się miejscem daru osoby Jezusa „za was”. Kielich „po wieczerzy” pokazuje realny kontekst paschalnego posiłku. Paweł używa słowa diathēkē dla nowej więzi ustanowionej „w krwi”. W Biblii greckiej ten termin tłumaczy hebrajskie berît i kieruje do sceny z Wj 24,8, gdzie krew pieczętuje relację Boga z ludem.
Greckie „pamiątka” (anamnesis) pojawia się także u Łukasza (Łk 22,19). Określa czyn powtarzany i przekazywany. Zdanie „śmierć Pana głosicie” używa czasownika katangellein, typowego dla publicznego obwieszczenia. Wieczerza staje się przepowiadaniem wobec świata i wobec własnej wspólnoty. Ostatnie słowa „aż przyjdzie” trzymają spojrzenie na przyjściu Chrystusa. Słowo „ilekroć” rozciąga Wieczerzę na każde zgromadzenie Kościoła.
Reklama
Jan Chryzostom w Homilii 27 do 1 Kor zatrzymuje się przy „otrzymałem od Pana”. Paweł nie buduje własnego obrzędu. Oddaje to, co zostało mu powierzone. Chryzostom podkreśla noc zdrady, aby poruszyć słuchaczy i przywrócić powagę stołu Pańskiego.
J 13,1-15 <- KLIKNIJ
Jan zaczyna opis Wieczerzy zdaniem o godzinie. Jezus wie, że nadszedł czas przejścia z tego świata do Ojca. Umiłował swoich, którzy byli na świecie, i umiłował ich „do końca” (eis telos). Słowo to obejmuje kres czasu i pełnię miłości, aż po śmierć.
W świecie starożytnym obmycie nóg należało do gestów gościnności. Wykonywał je sługa, bo drogi były zakurzone, a sandały otwarte. Jan pokazuje, że Jezus świadomie przyjmuje rolę sługi. Zdejmuje wierzchnią szatę, przepasuje się ręcznikiem, nalewa wodę do miednicy. Ten ciąg czasowników jest powolny i konkretny. Augustyn zatrzymuje się przy zdaniu o tym, że Ojciec dał wszystko w ręce Syna, a właśnie Ten, który ma wszystko, umywa nogi uczniom.
Sprzeciw Piotra odsłania myślenie o Bogu jako o Kimś, kto przyjmuje służbę, a nie służy. Jezus odpowiada, że sens czynu stanie się jasny „potem”. W zdaniu „bez tego obmycia nie ma udziału ze Mną” chodzi o komunię życia. Nie chodzi o dotychczasową czystość rytualną. Jan rozróżnia dwa czasowniki: louō „kąpać” i niptō „myć”. Szczegół ten porządkuje słowa o „kąpieli” i o myciu stóp.
W narracji Jana gest obejmuje także Judasza, bo informacja o zdrajcy pojawia się dopiero po obmyciu. Chryzostom komentuje, że Pan prowadzi Piotra od oporu do zgody, a zdanie „nie wszyscy jesteście czyści” ujawnia obecność człowieka, który nosi w sobie zdradę.
Augustyn widzi w „kąpieli” obraz chrztu, a w „stopach” to, co brudzi się w codziennym chodzeniu. Wskazuje na potrzebę stałego oczyszczania przez przebaczenie.
Po geście Jezus wraca na miejsce i wyjaśnia. Uczniowie nazywają Go Nauczycielem i Panem. On przyjmuje te tytuły. Potem wskazuje na powinność: uczniowie umywają sobie nawzajem nogi, bo taki wzór został dany. W grece pada słowo hypodeigma, „wzór do naśladowania”. U Jana gest stoi obok krzyża. Ten, który „zdejmuje” szaty i je „bierze”, wcześniej mówił o życiu, które „oddaje” i „odzyskuje” (J 10,17-18). W Wielki Czwartek ten znak uczy, że władza Jezusa objawia się w służbie, a droga do udziału z Nim prowadzi przez przyjęcie tej służby i jej naśladowanie.
