Rdz 1,1-2,2
KLIKNIJ I PRZECZYTAJ WSZYSTKIE TEKSTY LITURGII WIGILII PASCHALNEJ: niezbednik.niedziela.pl.
Reklama
Opowiadanie o stworzeniu ma język liturgiczny. Powraca formuła „Bóg rzekł”, a słowo stwórcze działa natychmiast. Pierwsze zdanie otwiera perspektywę, w której czas i materia nie narzucają Bogu granic. „Na początku” (bərēʾšît) prowadzi do źródła wszelkiego istnienia. Opis „bezładu i pustkowia” (tōhû wābōhû) mówi o nieuformowanej rzeczywistości, która zostaje uporządkowana przez rozdzielanie i nadawanie nazw. Nad wodami unosi się „tchnienie” (rûaḥ), słowo hebrajskie znaczące także wiatr; tekst zostawia szerokie pole dla obrazu działania Boga nad tym, co jeszcze nie ma kształtu. Kolejne dni odsłaniają porządek: światło i ciemność, wody górne i dolne, ląd i rośliny, światła na niebie, zwierzęta, człowiek. Ostatnie słowo nie opisuje kolejnego dzieła, lecz odpoczynek dnia siódmego. „Odpoczął” oznacza „zaprzestał” (šābat). Ten dzień zostaje uświęcony, więc czas staje się miejscem spotkania. Bazyli Wielki w „Hexaemeronie” podkreśla, że początek świata nie wypływa z przypadku, lecz z woli Stwórcy, i każe czytać opis z uwagą na sens słów. Zwraca też uwagę na światło stworzone przed słońcem, aby nie pomylić źródła światła z ciałami niebieskimi. Augustyn, komentując Księgę Rodzaju, pokazuje inną ascezę lektury: dopuszcza wielość interpretacji, ale trzymając się wiary Kościoła i przestrzega przed pychą w sporach o szczegóły. Taka postawa uczy pokory wobec Tajemnicy, a zarazem chroni przed banalizacją tekstu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Rdz 22,1-18
Ta perykopa rośnie z całej wcześniejszej historii obietnicy. Izaak pojawia się jako dar długo oczekiwany, a potem jako ten, o którego Bóg pyta w sposób najostrzejszy. Tekst nazywa to wydarzenie „próbą”. Próba odsłania prawdę o Abrahamie i porządkuje jego relację z Bogiem. W tradycji żydowskiej czytana scena nosi nazwę Akeda (ʿaqedah), „związanie”. Miejsce zostaje nazwane Moria. Druga Księga Kronik łączy górę Moria z miejscem świątyni w Jerozolimie, co wprowadza wątek kultu i ofiary do pamięci Izraela. Narracja zwalnia, kiedy ojciec i syn idą razem. Izaak niesie drewno. Abraham niesie ogień i nóż. Słowa Izaaka o baranku wydobywają napięcie. W odpowiedzi pada zdanie o Bogu, który „upatrzy” (YHWH yir’eh) to, co potrzebne. Punkt kulminacyjny pokazuje, że Bóg odrzuca ofiarę z człowieka. W jej miejsce pojawia się baran. Obietnica wraca w zakończeniu i zostaje rozszerzona na potomstwo oraz narody. Orygenes, w homiliach do Księgi Rodzaju, widzi w Izaaku niosącym drewno figurę Chrystusa niosącego drzewo krzyża. Nie sprowadza opowiadania do moralitetu. Czyta je w świetle Paschy, w której Ojciec nie oszczędzi Syna, a dar zbawienia przechodzi przez prawdziwą ofiarę.
Wj 14,15-15,1a
Reklama
Tekst zaczyna się w chwili granicznej. Za plecami jest wojsko faraona. Przed oczami jest morze. Polecenie dane Mojżeszowi nie ma w sobie techniki ucieczki. Ma w sobie posłuszeństwo, które otwiera drogę tam, gdzie jej nie widać. Warto pamiętać o hebrajskiej nazwie akwenu: jām sûp znaczy „Morze Trzcin”, a nie termin geograficzny z późniejszych map. Opowiadanie prowadzi do pieśni. „Pieśń Morza” (Wj 15) bywa uznawana za jeden z najstarszych poematów Biblii hebrajskiej, dlatego ma inną gęstość języka niż proza narracji. W centrum stoi wyznanie, że zwycięstwo należy do Pana. Nie jest to pochwała przemocy. To ogłoszenie, że moc ucisku nie ma ostatniego słowa. Grzegorz z Nyssy w „Życiu Mojżesza” czyta przejście przez wody jako obraz chrztu. Izrael wychodzi na wolność, a siła prześladowcy zostaje zatopiona. Ten obraz ma wymiar ascetyczny. Wskazuje na zerwanie z dawnym panowaniem grzechu i na wejście w nową drogę.
Iz 54,4a.5-14
Ten fragment stoi tuż po pieśni o Słudze cierpiącym (Iz 52,13-53,12). W liturgii nocnej daje to mocne zestawienie: męka Sługi otwiera drogę odnowienia Syjonu. Tekst mówi językiem małżeństwa i odbudowy. Syjon zostaje nazwany kobietą, która znała wstyd i opuszczenie. Teraz słyszy słowa o trwałej opiece i o pokoju. Pojawia się określenie Odkupiciela jako gō’ēl, „krewny-obrońca” w prawie Izraela. To słowo niesie w sobie myśl o odpowiedzialności rodzinnej. Ktoś bliski bierze na siebie ciężar ratunku. Wspomnienie „wód Noego” odsyła do pamięci o katastrofie i o ocaleniu. Obietnica wybrzmiewa w obrazach stabilności. Góry i pagórki mogą się zachwiać, a dobroć Boga pozostaje. Ten tekst ma długą historię w lekturze chrześcijańskiej. Hieronim przywołuje Iz 54 w sporach o dziewictwo, widząc w obrazie kobiety niepłodnej i potem płodnej figurę ludu, który rodzi dzieci przez wiarę. W jego ujęciu rozrost nie jest politycznym sukcesem. Jest znakiem działania łaski w historii.
Iz 55,1-11
Reklama
To zakończenie wielkiej części pocieszenia u Izajasza. Zaproszenie brzmi jak z targu: woda, wino, mleko, chleb. W realiach starożytnego Wschodu woda oznacza przeżycie, a wino i mleko mówią o radości i sytości. Rzecz decydująca pojawia się w zdaniu „bez pieniędzy”. Dar Boga nie działa według miary kupna. Tekst odcina religię od interesu. Potem pada wezwanie do szukania Pana i do porzucenia drogi nieprawości. Werset o „myślach” i „drogach” Boga wyprowadza człowieka z ciasnych wyobrażeń. To nie jest zachęta do rezygnacji z rozumu. To jest zgoda na to, że Bóg przekracza ludzkie kalkulacje. Obraz deszczu i śniegu, który użyźnia ziemię, jest opisem skuteczności słowa. Nie wraca ono puste. Cyryl Jerozolimski cytuje to wezwanie „Ho, spragnieni, chodźcie do wody” w swojej katechezie do tych, którzy zbliżają się do „oświecenia” w czasie Paschy. Ten tekst działa u niego jako zew do wejścia w życie Boże. Ambroży w „O Duchu Świętym” przywołuje Iz 55,1, aby pokazać hojność Boga wobec „tego, kto nie ma pieniędzy”. Dla niego darmowość daru staje się argumentem przeciw redukowaniu łaski do towaru. Cyprian, w zestawach „świadectw” biblijnych, umieszcza Iz 55,1 obok słów o darmowym udzielaniu. W ten sposób włącza Izajasza w katechezę Kościoła o darze, którego nie da się kupić.
Ba 3,9-15.32-4,4
Tekst brzmi jak mowa mędrca do ludu w sytuacji upokorzenia. Pada pytanie o drogę poznania i o miejsce mądrości. Odpowiedź nie prowadzi do techniki samodoskonalenia. Prowadzi do Boga, który „zna” drogę mądrości i przekazuje ją Izraelowi. W środku fragmentu pojawia się zdanie niezwykłe: „Potem ukazał się na ziemi i przebywał wśród ludzi” (w numeracji Barucha 3,36-38). To zdanie od dawna przyciągało uwagę chrześcijan, bo łączy temat mądrości z tematem objawienia Boga pośród ludzi. Hipolit Rzymski w „Przeciw Noetowi” cytuje ten fragment Barucha, pokazując, że Pismo zna nie tylko jedyność Boga, ale także Jego objawienie „na ziemi”. Używa tego świadectwa w sporze o prawdziwe rozumienie Ojca i Syna, broniąc wiary w Boga, który działa w historii i staje się widzialny w ekonomii zbawienia. W liturgii tej nocy Baruch brzmi jak most między mądrością Starego Testamentu a tajemnicą Wcielenia i Paschy. Tekst uczy także, że mądrość nie rodzi się z samego doświadczenia cierpienia. Rodzi się z przyjęcia drogi Boga i Jego nauki.
Ez 36,16-17a.18-28
Reklama
Ezechiel mówi z perspektywy wygnania. Punkt wyjścia jest bolesny. Grzech ludu profanuje imię Boga pośród narodów. W odpowiedzi Bóg zapowiada działanie, które zaczyna się od oczyszczenia. Pojawia się obraz „czystej wody”, która usuwa nieczystość i bałwochwalstwo. Dalej pojawia się obietnica zmiany wnętrza: „nowe wnętrze” (lēb) i „nowy duch” (rûaḥ). Tekst nie mówi o kosmetyce dotychczasowych zachowań. Mówi o przemianie źródła decyzji. Wątek „zgromadzę was” pokazuje, że chodzi także o odnowienie wspólnoty i jej miejsca na ziemi. Cyryl Jerozolimski, ucząc katechumenów o chrzcie, cytuje Ez 36,25: „Pokropię was czystą wodą”. Łączy to z oczyszczeniem z grzechu i z łaską wody oraz Ducha. Jego język jest bardzo konkretny i sakramentalny. W innym miejscu, w katechezie o Duchu Świętym, przywołuje tę samą obietnicę Ezechiela – czysta woda i dar Ducha w człowieku. Świadectwo to pokazuje starożytną linię lektury. Ezechiel mówi o odnowie, która dochodzi do pełni w sakramentach.
Rz 6,3-11
Paweł prowadzi czytelnika do samego rdzenia chrztu. Nie opisuje obrzędu. Opisuje rzeczywistość zjednoczenia z Chrystusem. Chrzest zostaje nazwany zanurzeniem w Jego śmierć i pogrzebem razem z Nim. Człowiek nie „dotyka” tu tylko pamięci o krzyżu. Wchodzi w nową sytuację istnienia. Stary człowiek zostaje ukrzyżowany, a „ciało grzechu” traci władzę. Pojawia się język wolności: śmierć kończy panowanie dawnego pana. W drugiej części fragmentu Paweł przechodzi do konsekwencji. Życie „dla Boga” staje się nową orientacją. W starożytnym Kościele ta perykopa była podstawą katechezy chrzcielnej. Widać to w Jerozolimie: trzecia katecheza Cyryla, poświęcona chrztowi, ma jako czytanie Rz 6,3-4. Ten wybór pokazuje, że Rz 6 był traktowany jako tekst formujący świadomość ochrzczonych.
Mt 28,1-10
Mateusz ustawia scenę „po szabacie, o świcie”. W greckim zdaniu spotyka się wieczór i brzask, co wprowadza napięcie czasowe. Augustyn w „De consensu evangelistarum” wyjaśnia, że takie wyrażenie obejmuje noc prowadzącą ku porankowi, i dzięki temu porządkuje relacje między opisami Ewangelistów. Ta uwaga pokazuje, że Kościół od początku czytał relację o zmartwychwstaniu z troską o sens słów. Trzęsienie ziemi i anioł odsuwający kamień przywołują język teofanii. Bóg ogłasza czyn, którego nikt z ludzi nie mógłby wykonać. Kamień zostaje odsunięty wobec świadków. Anioł nie zaprasza do oglądania cudów. Zaprasza do zobaczenia miejsca, gdzie leżał Ukrzyżowany. Pusty grób staje się znakiem, a słowo anioła interpretuje znak. Potem pojawia się polecenie: uczniowie mają iść do Galilei. U Mateusza Galilea jest przestrzenią pierwszego nauczania Jezusa i przestrzenią posłania. Historia wraca do początku, aby zaczęło się nowe. Kobiety odchodzą „z bojaźnią i wielką radością”. To połączenie pokazuje dojrzałą reakcję na działanie Boga. Mamy drżenie i jasność zarazem. Jezus wychodzi naprzeciw i mówi „Witajcie”, a one obejmują Jego nogi i oddają Mu pokłon (proskynein). Ciało Zmartwychwstałego pozostaje realne. Relacja uczniów z Jezusem pozostaje rzeczywista. Słowo „Nie bójcie się” wraca raz jeszcze. Misja rodzi się z tego uspokojenia. Kobiety niosą wieść braciom, a droga uczniów zaczyna się od posłuszeństwa temu poleceniu.
