Sobota, 18 kwietnia. Dzień Powszedni.
• Dz 6, 1-7 • Ps 33 • J 6, 16-21
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi, zaczęli się przeprawiać przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się». Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.
Reklama
Możemy spróbować wyobrazić sobie euforię, jaka towarzyszyła uczniom po cudzie rozmnożenia chleba. Byli pełni entuzjazmu i dumy, bo to oni byli uczniami Cudotwórcy z Nazaretu. Po tym doświadczeniu szybko przychodzi ciemność i wzburzone fale na jeziorze. Sami może mamy takie doświadczenia w naszym życiu, gdzie po jakimś wzniosłym doświadczeniu religijnym czy duchowym dopadało nas jakieś strapienie, a nawet mrok duchowy. W pewnym momencie pojawia się Jezus, który idzie po jeziorze. To potęguje jeszcze lęk w uczniach, ale słyszą słowa: „Nie bójcie się, to Ja jestem”. „Ja jestem przysłał mnie do was”, mówi Mojżesz do Izraela, kiedy przedstawia im wolę Boga, że przybył, aby wyprowadzić ich z niewoli egipskiej. To, co jest naszą mocą, to przekonanie, że Bóg jest, pośród naszych ciemności, słabości, lęków; dobry, kochający, silny. Z Nim jesteśmy bezpieczni.
D.S.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

