Świat milczy, a sytuacja jest katastrofalna
Łaciński Patriarcha Jerozolimy podkreślił, że „świat nie możne dłużej przemilczać tragedii w Strefie Gazy”. „O Gazie już się nie mówi, ale z humanitarnego punktu widzenia sytuacja jest katastrofalna” - powiedział. Wskazał, że na miejscu brakuje leków, nawet podstawowych antybiotyków. „Szkoły są prawie wszystkie zniszczone i tylko część dzieci może się nadal uczyć dzięki inicjatywom UNICEF i innych organizacji. Sytuacja pozostaje bardzo trudna, a granice są praktycznie zamknięte” - podkreślił patriarcha, przypominając, że inicjatywa „Board of Peace”, którą promuje prezydent Stanów Zjednoczonych, nie działa, i nie wiadomo, czy zacznie działać. „Ja dotąd nie zrozumiałem, co i kiedy zamierza zrobić Donald Trump” - wskazał kard. Pizzaballa.
Bóg nie ma z tym wszystkim nic wspólnego
Włoski kardynał, żyjący od kilkudziesięciu lat w Ziemi Świętej, odniósł się do wojny z Iranem, która ogarnia cały Bliski Wschód. „Nie ma nowych krucjat. Bóg jest wśród tych, którzy umierają” - powiedział, odnosząc się do słów papieża Leona XIV, że przemoc rodzi jedynie kolejną przemoc i podsyca głębokie urazy. „Wykorzystywanie imienia Boga do usprawiedliwiania tej lub jakiejkolwiek innej wojny - stwierdził kard. Pizzaballa - jest najpoważniejszym grzechem, jaki możemy popełnić w dzisiejszych czasach”. „Nie ma nowych krucjat, a Bóg nie ma z tym wszystkim nic wspólnego - powtórzył - Bóg jest wśród tych, którzy umierają, którzy cierpią, którzy są w trudnej sytuacji”.
Zagrożenie epidemii
Opisując tragedię mieszkańców Strefy Gazy, kard. Pizzaballa przypomniał, że 53 proc. jej terytorium, gdzie mieszka ponad dwa miliony przesiedleńców, znajduje się pod bezpośrednią kontrolą Izraela, a 47 proc., gdzie przebywa większość Palestyńczyków, jest pod kontrolą Hamasu. „80 proc. Strefy Gazy jest zniszczone, a odbudowa jeszcze się nie rozpoczęła” - podkreślił patriarcha. „Nieliczne placówki służby zdrowia, które pozostały jeszcze na nogach, czyli ok. 36 punktów, częściowo funkcjonują, ale brakuje w nich podstawowych leków. Nie ma czym leczyć zwykłego przeziębienia, nie wspominając o dializach czy chemioterapii. Ludzie żyją w prowizorycznych namiotach i kanałach, brakuje wody, sytuacja higieniczna jest katastrofalna, co grozi wybuchem epidemii” - powiedział patriarcha. Podkreślił, że w obecnym impasie między Izraelem a Hamasem, zbrodnią wołającą o pomstę do nieba jest to, że Strefa Gazy pozostaje niedostępna dla systematycznej pomocy humanitarnej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
