Jesteśmy świadkami zmasowanych ataków na prezydenta i rząd. Demokracja przegrywa z pogrobowcami systemu komunistycznego i lękiem tych, którzy przez 25 lat okradali Polskę. Kolejnym polem walki stały się gimnazja. Spotkania z nauczycielami, katechetami potwierdzają prawdę o szkodliwości reformy. Wczoraj usłyszałem głos, że w gimnazjach nie ma przemocy. Chciałbym przytoczyć historię opowiedzianą przez ucznia gimnazjum. Uczęszczał do szkoły podstawowej w maleńkiej miejscowości. Po skończeniu szóstej klasy zaczął dojeżdżać do gimnazjum w równie niewielkiej miejscowości. Zapytałem go, jak się czuł. Odpowiedział: „Nie było łatwo, o wielu wydarzeniach nie mówiłem rodzicom”. Na wejście natknął się na „giganta” z trzeciej klasy, który zaczepił chłopaka: „Młody, klękaj, zawiąż mi buty”. Chłopak ukląkł i ze zdziwioną miną powiedział: „Jak mam zawiązać ci buty, skoro nie masz sznurówek?”. „Nieważne, zawsze kiedy będę mówił: «klękaj», masz klękać. A teraz oddawaj drobniaki”. Ta sytuacja trwała przez kilka miesięcy. „W końcu zaprzyjaźniłem się z jego bratem, który chodził do tej samej klasy co ja i dzięki temu zostałem zwolniony z moich «powinności»”.
Pamiętam lęk, kiedy po skończeniu ośmiu klas wkroczyłem w mury liceum. Nie było przypadków ciemiężenia pierwszoklasistów. Nauczyciele kontrolowali dyscyplinę. Nie bali się, jak to ma dzisiaj miejsce, uczniów. Cztery lata liceum sprzyjało dojrzewaniu młodzieży do podjęcia kroków w realizacji swojego dalszego kształcenia. Może więc nie warto obawiać się procesu odchodzenia od gimnazjów?
Decyzja szefa MON Antoniego Macierewicza o wznowieniu działalności komisji smoleńskiej i powołaniu specjalnej podkomisji mającej zbadać sprawę niewyjaśnionej katastrofy z 2010 r. to bardzo ważne wydarzenie, które jednak nie powinno nikogo zaskakiwać. Było to oczywiste nie od czasu wygrania wyborów przez PiS, ale dawno temu, gdy był choćby cień szansy na warunki sprzyjające dojściu do prawdy; czyli wyborcze zwycięstwo wszystkich tych, którzy chcieli wyjaśnić okoliczności katastrofy. Czyli chcieli prawdy.
Nawet Włodzimierz Cimoszewicz, nieskory do krytyki niedawno rządzących, posunął się - z ich punktu widzenia - do rzeczy niesłychanej. Jak stwierdził na gorąco, polski rząd (wtedy pod kierownictwem Donalda Tuska) podszedł do Tragedii Smoleńskiej jak do włamania do garażu. Dlatego obecne udawane zaskoczenie, oburzenie itp. emocje rządzącej do niedawna koalicji trudno uznać za coś innego niż tylko mydlenie oczu. Obserwując reakcje dawnych rządzących, trudno nie odnieść wrażenia, że walczą o życie: jeśli nie swoje, to politycznych protektorów i aliantów, od których zależy ich los. To może ludzkie, choć nie do przyjęcia, bo tonący jednak nie każdej brzytwy się chwyta. Oni kłamali, kręcili, zamiatali pod dywan tak, że powinni się bać prawdy; i chyba się jej boją.
W Górzycy, która dawniej była stolicą diecezji lubuskiej, rozpoczęły się dwudniowe uroczystości związane z jubileuszem 750-lecia przeniesienia siedziby biskupstwa lubuskiego z Lebus do Górzycy. Dziś ich głównym punktem była Msza św. pod przewodnictwem bp. Adriana Puta, który dokonał ponownej konsekracji kościoła parafialnego po gruntownym remoncie.
Wydarzenie pod hasłem „Śladami biskupów lubuskich – 750 lat historii pogranicza” rozpoczęło się w sobotę 26 września festiwalem historyczno-kulturalnym na placu przy kościele w Górzycy. Głównym punktem pierwszego dnia uroczystości była Msza św. pod przewodnictwem bp. Adriana Puta, który dokonał ponownej konsekracji kościoła parafialnego po gruntownym remoncie. - Spotykamy się nie tylko po to, aby dokonać poświęcenia odnowionego kościoła, spotykamy się w miejscu, która ma za sobą bardzo długą historię wiary. Historię, która sięga początków diecezji lubuskiej - historię katedry, biskupów, pielgrzymów i modlitwy przed wizerunkiem Matki Bożej. A jednocześnie jesteśmy tutaj jako ludzie XXI wieku, którzy otrzymali ten kościół od poprzednich pokoleń i chcą go przekazać następnym – mówił na początku homilii biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.