Reklama

Chrzest dorosłych

Z s. Ewą Godzińską – jadwiżanką wawelską, koordynatorką Ośrodka Katechumenalnego przy kościele pw. św. Marka w Krakowie – rozmawia Katarzyna Woynarowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KATARZYNA WOYNAROWSKA: – Kto może zostać ochrzczony?

S. EWA GODZIŃSKA: – Każdy, kto jeszcze nie przyjął chrztu. Dlatego w pewnych przypadkach sprawdzamy, czy ktoś nie przyjął już kiedyś ważnego chrztu. Kandydat do chrztu musi, oczywiście, przejść całą drogę katechumenatu, aby móc prawdziwie wyznać Credo.

– Czy istnieją jakieś ograniczenia wiekowe?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Zgodnie z prawem kanonicznym, jeśli kandydat do chrztu ukończył 14 lat, powinien zostać zawiadomiony biskup diecezjalny. Wtedy, jeśli zechce, on sam udziela chrztu. U nas, w Krakowie, chrzest dorosłych odbywa się na Wawelu.

– Czy chrztu osobie dorosłej może udzielić zwykły ksiądz?

Reklama

– Tak, z uwagi jednak na to, że dorosły przyjmuje wszystkie sakramenty wtajemniczenia w czasie jednej celebracji – czyli chrzest, bierzmowanie i I Komunię św., biskup udziela kapłanowi upoważnienia do udzielenia tych sakramentów w stosunku do dorosłego. Chrzestnym może być tylko ochrzczony i bierzmowany katolik, który żyje zgodnie z wyznawaną wiarą (tzn. może przystępować do Komunii św.). Wyjątkiem od zasady, że chrzestnym ma być katolik, jest sytuacja, w której jednym z chrzestnych (z różnych względów) może być osoba prawosławna, jednak z zastrzeżeniem, że nie może być chrzestnym sama, ale tylko z drugim chrzestnym – katolikiem. Takiego wyjątku nie ma w przypadku protestantów.

– Czy ateista lub osoba wyznająca inną religię musi się ochrzcić, zanim zawrze małżeństwo z katolikiem?

– Małżeństwo katolika z osobą nieochrzczoną jest nieważne ze względu na przeszkodę różnej religii. Od tej przeszkody może dyspensować biskup i wtedy takie małżeństwo jest możliwe. Ważne jest jednak, żeby osoba nieochrzczona uznawała całą prawdę o istocie małżeństwa: jego nierozerwalność, jedność i otwartość na zrodzenie i wychowanie potomstwa. Strona katolicka składa wtedy przyrzeczenie, że zrobi wszystko, by dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim oraz oświadcza, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo odejścia od wiary. Strona nieochrzczona musi być powiadomiona o zobowiązaniach katolika. Takie małżeństwo jest zawierane w kościele, ale poza celebracją Eucharystii.

– Czy mogą zostać ochrzczeni rozwodnicy, osoby żyjące w związkach nieformalnych i cywilnych?

– Przyjęcie chrztu oznacza spotkanie z Chrystusem i nawrócenie. To jest podstawowe i pierwsze kryterium podchodzenia do życia kandydata do chrztu. Każda sytuacja będzie zatem inna, w każdej szukamy rozwiązania, które będzie odzwierciedleniem rzeczywistego nawrócenia. Szukamy potem różnych możliwości, np.: doprowadzenia do zawarcia małżeństwa; dotarcia do ewentualnych powodów nieważności poprzednich związków; ewentualnej możliwości rozwiązania poprzedniego małżeństwa na mocy przywileju Pawłowego lub przez papieża na mocy przywileju wiary; uważnienia istniejącego związku. Ochrzczony zaraz po chrzcie i bierzmowaniu przyjmuje I Komunię św., musi zatem spełniać kryteria, które dopuszczają katolika do Komunii św. Jeśli mimo starań i poszukiwań rozwiązania kandydat do chrztu nie spełnia takiego kryterium, wtedy chrzest należy odłożyć. Niemniej jednak każdą tego typu trudną sprawę należałoby rozpatrywać osobno, w porozumieniu z biskupem, który zadecyduje, czy mimo powyższych przeszkód chrzest jest jednak możliwy.

2016-01-05 08:30

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Abp Gallagher na Ukrainie: stworzyć warunki sprawiedliwego pokoju

2026-07-17 16:38

[ TEMATY ]

Ukraina

pokój dla Ukrainy

abp Paul Richard Gallagher

@Vatican Media

Abp Paul Richard Gallagher na Ukrainie

Abp Paul Richard Gallagher na Ukrainie

Watykański sekretarz ds. relacji z państwami abp Paul Richard Gallagher przebywa na Ukrainie do 21 lipca jako legat papieski z okazji 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego oraz 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w tym kraju. We Lwowie spotkał się z abp. Mieczysławem Mokrzyckim. Podczas rozmów ponownie wyraził nadzieję na przywrócenie sprawiedliwego pokoju w tej części Europy.

Słoneczna pogoda towarzyszyła rozpoczęciu misji abp. Gallaghera na Ukrainie, gdzie pełni on funkcję legata papieskiego na obchody 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Uroczystości odbędą się 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej z Góry Karmel w Berdyczowie. Wizyta jest również okazją do upamiętnienia pielgrzymki św. Jana Pawła II, który odwiedził Ukrainę w 2001 roku.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję