Reklama

Święta i uroczystości

Refleksje na Dzień Matki

Matka - pierwsza osoba, którą spotykamy na drodze naszego życia. Od samego początku zatroskana o nasze istnienie, o naszą przyszłość. Zawsze razem - Matka i dziecko. Ona - pełna niepokoju i lęku, pełna ciepła i serdecznych gestów, oddana bez reszty swemu wielkiemu skarbowi, dając mu swoją miłość, czas, siłę i serce. Musi dzieckiem kierować tak, by dla nikogo nie było przyczyną łez. Matka musi mieć uczucia serdeczne, stawać się aniołem dobroci i odznaczać się cnotami, by dziecku dać przykład, jak ma iść przez życie. Dziecko to człowiek mający wolną wolę, którą może utracić, jeżeli rodzice nie potrafią do niego trafić w procesie wychowawczym, jeżeli nie będą w stanie ukształtować jego charakteru.
Uczucie matki do dziecka powinno być regulowane pewnymi zasadami: stąd - dotąd. Niech dziecko wie, co wolno, a czego nie wolno. Wychowanie musi iść w parze z pewnym hartowaniem osobowości. Dziecko musi oswoić się z tym, że nie wszystko w życiu jest dostępne. Mówi się często, że obecne młode pokolenie jest źle wychowane, nieczułe, nie ma szacunku dla rodziców. Chyba jedną z przyczyn takiego stanu jest zmiana stylu życia, przeobrażenia w rodzinie, inne traktowanie dzieci przez rodziców odnośnie do wymagań, a nawet bezwzględności, jak to było dawniej. Dzisiaj stosunki między rodzicami a dziećmi układają się coraz częściej na płaszczyźnie kontaktów przyjacielskich. Istnieje ogromna swoboda w tych relacjach, kiedyś nie do pomyślenia.
Zadanie matki to ciągła ofiara ze swojego czasu i odpoczynku, ofiara z wielu przyjemności życia, by być najbliżej swych pociech i czuwać nad nimi. I tak biegną lata, dzieci dorastają, a matka drepce za nimi cicha, o wiecznie zatroskanych oczach, które życie okradło nieraz z uśmiechów. Często uśmiechami obdarzamy przyjaciół, znajomych, a dla matki zostaje uśmiech jakiś wymuszony. Dzielimy swoje serce na drobne dla innych, a przed matką chowamy je głęboko. Zapominamy o jej prawie do naszego serca. Niech obchodzony corocznie 26 maja Dzień Matki będzie dla wielu dniem refleksji i zastanowienia się, jacy jesteśmy na co dzień dla swoich, kochających nas matek.
Wszystkim Matkom, tym młodym i tym starszym, życzymy, by miały w sobie dość siły i obfitość serca dla swych dzieci, by siłę tę czerpały z serca Bogurodzicy Maryi i do Niej się uciekały w trudnych chwilach, gdy burza zacznie zagrażać domowemu ognisku.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prowincjał krakowskich franciszkanów: misja matki nigdy się nie kończy

[ TEMATY ]

matka

Dzień Matki

nadezhda1906/fotolia.com

Wtorkowej Mszy św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, którą transmitowała Telewizja Polska, przewodniczył o. dr Marian Gołąb OFMConv. - Misja matki zaczyna się z chwilą poczęcia dziecka, ale nigdy się nie kończy - powiedział w homilii prowincjał krakowskich franciszkanów.

Zakonnik zauważył, że w Dniu Matki trzeba szczególnie wyrazić mamom pamięć, bliskość i wdzięczność. Wspomniał przy tym swoją własną mamę, która ma już 89 lat.

W czasie naszej ostatniej rozmowy, zresztą za każdym razem tak jest, żywo interesowała się tym, co u mnie słychać i tym, co dzieje się u innych braci, z którymi mam kontakt, oraz ich rodzinami. Gdy żegnaliśmy się, pokazała mi różaniec, który trzyma ciągle w ręku, w dzień i w nocy, nieustannie modląc się za swoich synów i ich rodziny - opisał, zaznaczając, że właśnie wtedy uświadomił sobie istotną rzecz na temat macierzyństwa.

Misja matki zaczyna się z chwilą poczęcia dziecka, ale nigdy się nie kończy. Ona przedłuża się nawet na wieczność - podkreślił. Zastanawiał się też czy szczęśliwa może być matka w niebie, w którym nie ma jej dzieci. - Dziękujmy naszym mamom za dar życia, ale i za ich troskę o to, abyśmy poznali Boga i nie utracili łaski wiary – zachęcił.

Duchowny wskazał w homilii również, że pandemia sprawiła, że ludzie zobaczyli swoją bezradność i  kruchość życia na ziemi. - W takiej sytuacji czymś zwyczajnym dla człowieka wierzącego jest pytanie o życie wieczne. Doświadczenie nieba zaczyna się już w czasie ziemskiego życia. Im bardziej poznajemy Ojca Niebieskiego, im bliższy staje się nam Jezus Chrystus, tym więcej nieba w naszym sercu, tym bliżej nam do życia wiecznego – nauczał.

Kaznodzieja stwierdził, że człowiek wierzący na pewno boi się mniej. - Poznanie Boga i ukochanie Go jest najskuteczniejszą tarczą antykryzysową całego życia i najlepszą szczepionką chroniącą przed śmiertelnym wirusem grzechu, utratą poczucia bezpieczeństwa i nadziei. Ten, kto zdążył poznać Jezusa Chrystusa to człowiek, którego szczęściem nie jest w stanie zachwiać żadna pandemia – podkreślił.

Na zakończenie o. Gołąb złożył życzenia wszystkim kobietom: - Najświętsza Maryja Panna, najwspanialsza z Matek niech nieustannie oręduje przed tronem Boga za wszystkimi kobietami, a szczególnie za tymi, które otworzyły się na dar macierzyństwa.

CZYTAJ DALEJ

Od wtorku 7 lipca Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

2020-07-06 13:31

[ TEMATY ]

szkaplerz

Karmel

Matka Boża Szkaplerzna

Grażyna Kołek

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza. 7 lipca rozpoczyna się Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej. Zapraszamy do wspólnej modlitwy, co dzień na portalu niedziela.pl kolejny fragment Nowenny.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności.

Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej zyskuje coraz większa popularność w Polsce.

Zapraszamy do wspólnej modlitwy: Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej od wtorku 7 lipca. W każdym dniu kolejny dzień modlitwy Nowenną.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł śp. ks. kan. dr Jan Sambor

2020-07-07 11:48

[ TEMATY ]

ksiądz

śmierć

Beata Pieczykura/Niedziela

ks. Jan Sambor

Kuria Metropolitalna w Częstochowie z przykrością informuje, że zmarł nagle śp. ks. kan. dr Jan SAMBOR.

Emerytowany proboszcz parafii pw. Św. Judy Tadeusza w Częstochowie, wieloletni wykładowca Katolickiej Nauki Społecznej oraz Dyrektor Administracyjny w Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej, Prorektor Wyższy Instytut Teologiczny im. NMP Stolicy Mądrości w Częstochowie.

Szczegóły dotyczące pogrzebu zostaną podane w najbliższym czasie.

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Jan, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję