Reklama

Św. Walenty w diecezji toruńskiej

Orędownik w chorobie, patron w miłości

2016-02-11 10:08

Wojciech Wielgoszewski
Edycja toruńska 7/2016, str. 4-5

Archiwum parafii, Szymon Głos
Obraz Męczeństwo św. Walentegoz z kościoła Mariackiego w Chełmie; Św. Walenty z kościoła pw. św. Walentego w Toruniu

Walentynki! Co roku 14 lutego pojawiają się okolicznościowe kartki, upominki z czerwonym serduszkiem, emblematem uczucia, które tego dnia wyznają sobie zakochani. Kim był święty, z którego imienia wywodzi się nazwa tego obyczaju?
Jak postrzegali go nasi przodkowie?

Święty Walenty był biskupem lub diakonem Terni we Włoszech (Umbria). Według tradycji wbrew woli cesarza, który zabraniał legionistom wstępować w związki małżeńskie, udzielał im ślubu, czym zaskarbił sobie wdzięczność narzeczonych. Gdy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, został przewieziony do Rzymu, gdzie poddano go torturom, katowano kijami i ścięto 14 lutego 269 r. Przedtem przywrócił wzrok córce dozorcy więzienia, dzięki czemu mogła wyjść za mąż. Jego grób został otoczony kultem, a w średniowieczu licznie pielgrzymowano do zbudowanej nad nim bazyliki.

W krajach romańskich i anglosaskich obwołano go patronem zakochanych, a w niemieckojęzycznych, także w Polsce polecano jego wstawiennictwu osoby cierpiące na epilepsję (dlatego nazywaną chorobą św. Walentego) i choroby psychiczne. Ale nie tylko. „Pieśni pobożne (…) wymieniają go jako największego Patrona od wielkiej choroby, ale i (…) mówią, że pomaga jako np. od bolenia oczu, od kalectwa i zarazy; dla smutnych i opuszczonych jest także dobrym Patronem” – pisał w 1880 r. ks. Jakub Fankidejski.

Zobacz zdjęcia: Św. Walenty w diecezji toruńskiej

Ołtarze św. Walentego

Jedyną w diecezji poświęconą wyłącznemu patronatowi św. Walentego jest parafia w Łążynie (dekanat Bierzgłowo). Wizerunek jej patrona widnieje na puszce na komunikanty z 1. poł. XVIII wieku wystawianej podczas odpustów oraz w Boże Narodzenie i na Wielkanoc. Od 1780 r. dzwon nazwany jego imieniem zaprasza do świątyni, w której znajduje się poświęcony mu boczny ołtarz. W diecezji toruńskiej ołtarze św. Walentego znajdują się m. in. w kościołach: pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie, św. Katarzyny w Brodnicy i Łasinie, św. Jakuba w Kazanicach (dekanat Lubawa), św. Jana Chrzciciela w Pluskowęsach (dekanat Kowalewo), św. Marcina w Boleszynie, gdzie patronuje wsi parafialnej (dekanat Rybno), Wszystkich Świętych w Brzoziu (dekanat Brodnica), św. Tomasza w Nowym Mieście Lubawskim. Z dominikańskiej (nieistniejącej dziś) świątyni pw. św. Mikołaja pochodzi ołtarz w kościele pw. św. Jakuba w Toruniu przeniesiony tu w 1817 r. W chełmżyńskiej konkatedrze pw. Trójcy Świętej wizerunek św. Walentego przeniesiony w 1827 r. z dawnego kościoła parafialnego św. Mikołaja eksponowany jest w ołtarzu św. Jana Chrzciciela z 1777 r. Rzeźby barokowe z 1. poł. XIII wieku znajdują się – w golubskiej farze pw. św. Katarzyny i ołtarzu Niepokalanie Poczętej w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Kiełbasinie.

Reklama

Wyobrażenia świętego

Wyobrażenia artystyczne świętego męczennika są zróżnicowane. W chełmińskiej farze umieszczono je w XVII-wiecznych stallach i ołtarzu bocznym z 1775 r. Drugi obraz ukazuje etapy męczeństwa świętego z Terni – na pierwszym planie widać oprawcę z mieczem wzniesionym do ścięcia, na drugim – wymierzającego kijem chłostę. Miecz, atrybut męczeństwa, pojawia się w różnych konfiguracjach: na obrazach z Brzozia i Chełmży święty dotyka głowni miecza lewą ręką, a na płótnie toruńskim depcze ten znak zbrodni. Św. Walenty często jest przedstawiany jako uzdrowiciel. W Łasinie oglądamy realistycznie oddaną scenę przywracania wzroku młodej Rzymiance, w innych miejscach akt uzdrawiania z nieokreślonej choroby. Kapłan modli się nad chorym leżącym u jego stóp (płaskorzeźba w Nowym Mieście Lubawskim, rzeźba w Golubiu), błogosławi (płótno w Brodnicy) lub pochyla się z troską, jak na obrazach w Pluskowęsach i Kazanicach. Niekiedy oglądamy świętego w czasie czynności kapłańskich: przy ołtarzu (Toruń) czy jak okazuje wiernym Hostię św. (Chełmża).

Bliski ludziom

Przykładem czci dla św. Walentego była postawiona w 1. poł. XIII wieku kaplica nad jeziorem Niskie Brodno k. Brodnicy „łask i ślubów pełna, w której ludne uroczystości odprawiały się” (ks. Fankidejski), która nie przetrwała wojen szwedzkich. Podobny był los kaplicy ufundowanej przez bp. Jana Kuczborskiego w 1616 r. razem ze szpitalem dla ubogich w Fijewie pod Lubawą. W Brodnicy śladem kultu świętego jest XVIII-wieczny ołtarz w farze. W bliskich Lubawie Kazanicach wierni zanoszą połączone intencje mszalne do patronki pobliskiego sanktuarium Matki Bożej Lipskiej i św. Walentego, a wyleczeni m.in. z epilepsji składają wota przy jego obrazie.

W bazylice pw. św. Tomasza w Nowym Mieście Lubawskim, przy ołtarzu św. Walentego ufundowanym w 1725 r. przez proboszcza ks. Jana Ewertowskiego w inntecji dziękczynnej za ocalenie miasta przed epidemią cholery, w dniu świętego o godz. 8 jest odprawiana Msza św. z błogosławieństwem relikwiami oraz ich ucałowaniem. Umieszczone w XVII-wiecznym relikwiarzu, wystawiane także w uroczystość Wszystkich Świętych relikwie są jednymi z trzech w diecezji toruńskiej oprócz Chełmna i Łążyna. W tym drugim proboszcz ks. Jacek Kwiatkowski wprowadził w 1. piątki miesiąca przed Mszą św. o godz. 16 nabożeństwo do św. Walentego z litanią i ucałowaniem relikwii umieszczonych w XVIII-wiecznym krucyfiksie. W Chełmży też wystawiano relikwie podczas odpustu św. Walentego, dopóki nie przepadły w zawierusze wojennej. Odpust ten był nieprzerwanie przez wieki wielkim świętem dla parafii, np. w 1900 r. zgromadził 8 tys. wiernych, a w 1930 r. do Komunii św. przystąpiło 4 tys. osób. Zachował się też zwyczaj wypraszania u świętego wstawiennictwa o łaskę zdrowia. Wierni, modląc się, obchodzą ołtarz, zatrzymują się przy ołtarzu głównym i w kaplicy bł. Juty. Przy ołtarzu św. Walentego stawiają zapalone świece. Tradycyjnie Sumie przewodniczy biskup toruński z udziałem członków Kapituły Chełmżyńskiej.

Najstarszym relikwiarzem, z 1630 r., szczyci się Chełmno. Fragmenty kości czaszki świętego pierwotnie znajdujące się w kościele szpitalnym Świętego Ducha, zostały przeniesione do fary. W XVII i XVIII wieku uroczystości ku czci św. Walentego obchodzono niezwykle uroczyście 14 lutego i w Zesłanie Ducha Świętego, a ich uczestnikom udzielano odpustu zupełnego. W ciągu dwóch następnych stuleci „cześć cudownej relikwii wiele utraciła na zewnętrznej wystawności” (ks. Fankidejski).

Hymn o miłości

Od 14 lutego 2002 r. w kościele Mariackim w Chełmnie przy wystawionym relikwiarzu zaczęto odprawiać uroczyste Msze św. w intencji małżeństw połączone z odnowieniem przyrzeczeń ślubnych, gdyż świętego zaczęto ukazywać inaczej niż w wielowiekowej tradycji – jako patrona miłości narzeczeńskiej, małżeńskiej. Już po raz 15. zorganizowano Obchody Dnia Świętego Walentego „Walentynki Chełmińskie”. Uroczystościom religijnym towarzyszą koncerty, wystawy, konkursy, imprezy plenerowe (por. www.chdk.pl, „Głos z Torunia nr 7/2012).

Jeszcze przed dekadą w golubskiej farze pw. św. Katarzyny za proboszczowania ks. kan. Pawła Piesika w dniu św. Walentego stawiano figurę św. Walentego w kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie młodzież w czasie spotkań modlitewno-artystycznych przeplatała czytanie „Hymnu o miłości” (1 Kor 13, 1-13) fragmentami stu prac przysłanych na konkurs „Miłosny list do mojej sympatii”. Umieszczenie figury patrona zakochanych na tle serca Zbawiciela uświadamiało obecnym, czym jest prawdziwa, głęboka miłość.

W miejscowości Kiełp w parafii św. Barbary w Starogrodzie (dekanat chełmiński) stoi od 150 lat murowana kapliczka przydrożna z figurą św. Walentego postawiona przez mieszkańców, gdy okolicę nawiedziła epidemia cholery. Choroba ominęła kiełpian, ci zaś do tej pory wierzą, że święty chroni ich nie tylko przed zarazą, lecz także sprowadza do ich domów miłość małżeńską i rodzicielską. „Uważamy św. Walentego za patrona naszej wsi” – mówi sołtys Kiełpia Anna Baranowska. Przykład żywego, autentycznego kultu.

Zdjęcia ołtarzy św. Walentego w Brzoziu i Chełmży – na stronie www.niedziela.pl

* * *

Obchody ku czci św. Walentego

Boleszyn, kościół pw. św. Marcina – godz. 10.30
Chełmno, kościół Mariacki – godz. 13
Chełmża, bazylika pw. Trójcy Świętej – godz. 12.30
Kazanice – kościół pw. św. Jakuba Ap. – godz. 10.30
Łasin – kościół pw. św. Katarzyny – godz. 12.15
Łążyn – kościół pw. św. Walentego – godz. 12
Pluskowęsy – kościół pw. św. Jana Chrzciciela – godz. 12

Tagi:
św. Walenty

Św. Walenty biskup zakochanych, czyli o historii walentynek

2019-02-14 07:49

Paweł Bieliński / Terni (KAI)

Walentynki, święto zakochanych obchodzone 14 lutego, pochodzi od św. Walentego, który już w 1496 r. został ogłoszony patronem zakochanych przez papieża Aleksandra VI.

Blackfish/pl.wikipedia.org
Ołtarz z relikwiami św. Walentego w Kościele Karmelitów przy Whitefriar Street w Dublinie (Irlandia)

Pogańskie prapoczątki

Jednak początków dzisiejszych walentynek szukać trzeba nie w chrześcijaństwie, lecz w pogańskim Rzymie. O ich dacie zadecydowała sama przyroda. W połowie lutego bowiem ptaki gnieżdżące się w Wiecznym Mieście zaczynały miłosne zaloty i łączyły się w pary. Uważano to za symboliczne przebudzenie się natury, zwiastujące rychłe nadejście wiosny. Z tej racji Rzymianie na 15 lutego wyznaczyli datę świętowania luperkaliów - festynu ku czci boga płodności Faunusa Lupercusa. W przeddzień obchodów odbywała się miłosna loteria: imiona dziewcząt zapisywano na skrawkach papieru, po czym losowali je chłopcy. W ten sposób dziewczyny stawały się ich partnerkami podczas luperkaliów. Bywało, że odtąd chodzili ze sobą przez cały rok, a nawet zostawali parą na całe życie...

Gdy w IV w. chrześcijaństwo stało się religią panującą w cesarstwie rzymskim, pogańskie obchody stopniowo zastępowano przez święta chrześcijańskie. Luperkalia były na tyle popularne, że utrzymały się aż do końca V w. Zniósł je dopiero w 496 r. papież Gelazy I, zastępując je najbliższym w kalendarzu liturgicznym świętem męczennika Walentego. Okazuje się jednak, że miał on wiele wspólnego z zakochanymi.

Jeden czy dwóch Walentych?

Za panowania cesarza Klaudiusza Gockiego Rzym był uwikłany w krwawe i niepopularne wojny do tego stopnia, że mężczyźni nie chcieli wstępować do wojska. Cesarz uznał, że powodem takiego postępowania była ich niechęć do opuszczania swoich narzeczonych i żon. Dlatego odwołał wszystkie planowane zaręczyny i śluby. Kapłan Walenty pomagał parom, które pobierały się potajemnie. Został jednak przyłapany i skazany na śmierć. Bito go, aż skonał, po czym odcięto mu głowę. Było to 14 lutego 269 lub 270 r. - w dniu, w którym urządzano miłosne loterie.

Zanim to nastąpiło, w więzieniu Walenty zaprzyjaźnił się z córką strażnika, która go odwiedzała i podnosiła na duchu. Aby się odwdzięczyć, zostawił jej na pożegnanie liść w formie serca, na którym napisał: "Od twojego Walentego". Nad grobem męczennika przy Via Flaminia zbudowano bazylikę, jednak papież Paschalis I (817-24) przeniósł szczątki męczennika do kościoła św. Praksedy. Z czasem postać kapłana Walentego zmieszała się z innym świętym męczennikiem noszącym to samo imię. Niektórzy badacze twierdzą nawet, że tak naprawdę chodzi o tę samą osobę. W 197 r. został on biskupem miasta Terni w Umbrii. Znany był z tego, że jako pierwszy pobłogosławił związek małżeński między poganinem i chrześcijanką. Wysyłał też do swych wiernych listy o miłości do Chrystusa. Zginął w Rzymie w 273 r., gdyż nie chciał zaprzestać nawracania pogan. Dziś to właśnie on jest bardziej znany i to do jego grobu w katedrze w Terni ściągają pielgrzymi. Na srebrnym relikwiarzu kryjącym jego szczątki znajduje się napis: "Święty Walenty, patron miłości".

Nieraz też mówi się o św. Walentym jako patronie epileptyków. Faktycznie jednak chodzi tu o trzeciego świętego noszącego to imię. Żył on w V w. w Recji (na dzisiejszym pograniczu niemiecko-austriacko-szwajcarskim) i przypisywano mu moc uzdrawiania z tej choroby.

Będziesz moją walentynką...

Dzień św. Walentego stał się prawdziwym świętem zakochanych dopiero w średniowieczu, kiedy to pasjonowano się żywotami świętych i tłumnie pielgrzymowano do ich grobów, aby uczcić ich relikwie. Przypomniano więc sobie także dzieje św. Walentego. Święto najbardziej rozpowszechniło się w Anglii i Francji. Nadal, jak w antycznym Rzymie, losowano imiona, choć teraz także dziewczęta wyciągały imiona chłopców. Młodzież nosiła potem przez tydzień wylosowane kartki przypięte do rękawa.

Dziewczęta 14 lutego starały się odgadnąć, za kogo wyjdą za mąż. Aby się tego dowiedzieć, wypatrywały ptaków. Jeśli dziewczyna jako pierwszego zobaczyła rudzika, oznaczało to, że wyjdzie za marynarza; jeśli wróbla - za ubogiego, lecz mogła być pewna, że jej małżeństwo będzie szczęśliwe; jeśli łuszczaka - że poprosi ją o rękę człowiek bogaty. W Walii tego dnia ofiarowywano sobie drewniane łyżki z wyrzeźbionymi na nich sercami, kluczami i dziurkami od klucza. Podarunek zastępował wyrażoną słowami prośbę: "Otwórz moje serce".

Od XVI w. w dniu św. Walentego ofiarowywano kobietom kwiaty. Wszystko zaczęło się od święta zorganizowanego przez jedną z córek króla Francji Henryka IV. Każda z obecnych dziewczyn otrzymała wówczas bukiet kwiatów od swego kawalera. Przede wszystkim jednak narzeczony był obowiązany 14 lutego wysłać swej ukochanej czuły liścik, nazwany walentynką. Zwyczaj ten zadomowił się nawet na dworze królewskim w Paryżu. Walentynki dekorowano sercami i kupidonami, wypisywano na nich wiersze. W XIX w. uważano je za najbardziej romantyczny sposób wyznania miłości. Treścią listów nieraz były słowa: "Będziesz moją walentynką". W Stanach Zjednoczonych walentynkowe listy były anonimowe, dlatego kończyły się pytaniem: "Zgadnij, kto?". W Europie anonimowy nadawca podpisywał się po prostu: "Twój walentyn".

W 1800 r. Amerykanka Esther Howland zapoczątkowała tradycję wysyłania gotowych kart walentynkowych. Dziś są one wymieniane na całym świecie nie tylko przez zakochanych, ale także przez dzieci w szkołach. Najbardziej znanym ich twórcą był francuski rysownik Raymond Peynet. Zaczął je publikować w 1965 r., gdy 14 lutego został oficjalnie ogłoszony we Francji Świętem Zakochanych.

Święto Zaręczyn

W Austrii w dniu Sankt Valentin odbywają się uliczne pochody, w Anglii zakochani ofiarują sobie kartonowe serca ozdobione postaciami Romea i Julii, a w dzisiejszej Ameryce - po prostu wysyłają e-maile. Jednak najbardziej uroczyście obchodzi się ten dzień w ojczyźnie św. Walentego. Co roku w niedzielę najbliższą 14 lutego w katedrze w Terni odbywa się Święto Zaręczyn. Zgromadzone przy grobie św. Walentego setki par narzeczeńskich, przybyłych nieraz z różnych stron świata, przyrzekają sobie miłość i wierność na czas do dnia ślubu. W 1997 r. krótki list do zgromadzonych w Terni narzeczonych napisał papież Jan Paweł II. Jego treść została wyryta na płycie wmurowanej w pobliżu grobu św. Walentego.

Świętu towarzyszą koncerty, spektakle, projekcje filmów, konferencje, wystawy i imprezy sportowe, które trwają niemal przez cały luty. w tym roku ogłoszono także konkurs na najlepszy SMS o tematyce miłosnej. 14 lutego w Terni jest wręczana nagroda "Rok miłości". Są tam też organizowane walentynki dla wdów i wdowców oraz ludzi starszych i chorych.

Polskie miasto zakochanych?

Wiele miast w Europie przyznaje się do posiadania relikwii św. Walentego, w tym Lublin, Kraków i Chełmno. Wszędzie tam 14 lutego organizowane są obchody ku czci patrona zakochanych. Największe w Polsce odbywają się corocznie od 2002 roku w Chełmnie na Warmii pod nazwą "Walentynki Chełmińskie". Prawdopodobnie od średniowiecza obecne są tam relikwie św. Walentego, przechowywane w chełmińskim kościele farnym pw. Wniebowzięcia NMP. W Chełmnie, obok modlitw przy relikwiach świętego ma miejsce barwny przemarsz ulicami miasta z orkiestrą dętą i ułożenie walentynkowego serca ze świec na rynku.

Z kolei w bazylice św. Floriana w Krakowie gościem wieczoru, na który zaproszeni są nie tylko zakochani, ale także wszyscy szukający prawdziwej miłości, jest sam św. Walenty, jako że jego relikwie znajdują się także w tej świątyni.

Paweł Bieliński (KAI)

***

Modlitwa do św. Walentego

Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają, Ty, który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju, Ty, który - dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości -zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci, wysłuchaj naszą modlitwę: W obliczu rozdarć i podziałów w świecie daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga. Niech ożywiają nas miłość i zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężać życiowe przeszkody. Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna, i który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

(modlitwa pochodzi ze strony internetowej francuskiej miejscowości Saint-Valentin).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Paetz nie został pochowany w katedrze

2019-11-18 09:52

epoznan.pl, maj / Poznań (KAI)

Na briefing prasowym abp Stanisław Gądecki potwierdził poniższe informacje.

wikipedia.org

Jak donosi serwis epoznan.pl po Mszy pogrzebowej, która odbyła się dziś w poznańskiej archikatedrze, trumna z ciałem śp. abp Juliusza Paetza przewieziona została na cmentarz św. Antoniego w Starołęce.

W związku z okolicznością śmierci abp. Juliusza Paetza i komunikatem Kurii Metropolitalnej sugerującym możliwość pochowania abp. abp. Juliusza Paetza w krypcie katedry poznańskiej pojawiły się liczne protesty zarówno ze strony wiernych świeckich jak i duchownych.


Przeczytaj także: Abp Gądecki: forma pogrzebu oczyszczeniem Kościoła poznańskiego
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polacy pokonują Słowenię i już oficjalnie jadą na Mistrzostwa Europy

2019-11-19 22:43

wpolityce.pl

Meczem ze Słowenią Polacy kończą udane kwalifikacje do mistrzostw Europy. Polacy pokonali reprezentację Słowenii 3-2. Ostatnie spotkanie eliminacji było też pożegnaniem z kadrą Łukasza Piszczka.

TVP Sport

Polacy już przed meczem w Warszawie ze Słowenią mieli zagwarantowane pierwsze miejsce w grupie, jednak do spotkania podeszli w pełni profesjonalnie z motywacją i wielkim zaangażowaniem.

Trener Jerzy Brzęczek już przed meczem mówił: Gramy na swoim stadionie, chcemy walczyć o zwycięstwo, o trzy punkty i to jest nasz główny cel.

Polacy zwyciężyli 3-2 po golach: Góralskiego, Lewandowskiego i Szymańskiego i już oficjalnie mogą rozpocząć przygotowania do przyszłorocznych Mistrzostw Europy, które tym razem odbędą się nie w jednym kraju, ale w miastach wielu państw europejskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem