Reklama

Historia

Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Niedziela sandomierska 9/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

żołnierze wyklęci

Oficyna Wydawnicza Volumen

Żołnierze ze zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego

Interesujesz się Żołnierzami Wyklętymi? – zapytałem Pawła Bartochowskiego, który w czasie ferii odwiedzał w Oazowym Domu Rekolekcyjnym w Olchowej swoją siostrę. – Tak! Kolega zainteresował mnie tą mało znaną kartą naszej historii – odpowiedział młody mężczyzna ubrany w dresową bluzę z napisem „Żołnierze Wyklęci”. – A znasz z imienia i nazwiska kogoś z nich – zapytałem. – Rotmistrz Witold Pilecki, Inka – zaczął zdecydowanie wymieniać. – A z naszego terenu znasz kogoś? – Dekutowski! To jest Żołnierz Wyklęty.

Filip Gruby z Raniżowa kilka lat temu przyjechał na Patriotyczną Oazę Modlitwy do Olchowej. Wraz z innymi zapoznawał się z historią Łukasza Cieplińskiego i brał udział w apelu poległych za Ojczyznę głośno skandując: „Cześć ich pamięci! Chwała bohaterom!”. Na jego facebookowym profilu widnieje zdjęcie z polskim orzełkiem na rogatywce i monumentalny krzyż. – Przynajmniej tak mogę powiedzieć o tych, których imiona słudzy bolszewizmu puścili w niepamięć – mówi z lekkim gniewem. Jeszcze w czasie trwania Oazy Modlitwy dzwonił na antenę Radia Maryja i w czasie Rozmów Niedokończonych dzielił się swoim patriotyzmem z radiosłuchaczami i swoimi kolegami w pokoju. – A wie ksiądz, jak komuniści nazywali Żołnierzy Wyklętych? – zapytał Filip. – Wiem, że uważali ich za wrogów i nieprzejednanych przeciwników, utrwalanego w Polsce na siłę komunizmu – odpowiedziałem. A Filip na to. – To za słabo brzmi i mało propagandowo. Te nazwy miały ich pogrążać – kontynuuje. Dlatego wymyślili określenia: „mordercy”, „bandyci”, „sługusy imperializmu”, „zaplute karły reakcji”! Te określenia musiały być dla nich bardzo przykre, bo przecież oni nigdy polski i honoru żołnierza nie zdradzili – dodał Filip. Tak oto otrzymałem całkiem bogatą lekcję historii od tego młodego czlowieka. Warto tę lekcję pogłębiać, kontynuować, gdyż żyjąc w wolnej Polsce, jesteśmy to winni tym, których nazywano Żołnierzami Wyklętymi, choć byli niezłomni.

Dlaczego wyklęci?

Co się stało, że ich wyklęto? Polityka mocarstw światowych, pozostających w koalicji antyhitlerowskiej w osobach: Franklina Roosevelta, Winstona Churchilla i Józefa Stalina zdecydowała w Jałcie (luty 1945 r.) o przyszłym kształcie Europy. Miała się znacznie rozszerzyć dominacja ZSSR, czego Polska stała się ofiarą. Zatem Polskie Siły Zbrojne, wierne powołanemu na uchodźstwie rządowi Polski, przez zwolenników nowej władzy wykreowanej przez Kreml 22 lipca 1944 r. w Lublinie, zaczęto postrzegać jako zdecydowanych wrogów. Konsekwentnie czyniono wszystko, aby pod okiem ZSRR marginalizować znaczenie Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, czego przykład mamy chociażby w czasie Powstania Warszawskiego, kiedy to stojąca nad brzegiem Wisły Armia Czerwona i zależna od niej, powstała w ZSRR I Armia Polska nie włączyły się do walki o wyzwolenie Warszawy. Następnie wspierany przez Sowietów Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej i Polska Partia Robotnicza, po sfałszowanych wyborach w styczniu 1947 r., umocniły swoją pozycję uzyskując uznanie mocarstw zachodnich, które równocześnie wycofały poparcie dla Rządu Polskiego na Uchodźstwie. Wszystko to rozzuchwaliło nową władzę, która wszczęła krwawe represje wobec tych, którzy wolną Polskę widzieli w innym kształcie. Zapełniały się więzienia, dokonywano pokazowych procesów, wykonywano egzekucje enkawudowską metodą, czyli strzałem w tył głowy, dokonywano tajemniczych pochówków, bez oznak szacunku dla ludzkich szczątków, wymazywano pamięć, niszczono dobre imię bohaterów wiernych Bogu, honorowi i Ojczyźnie.

Reklama

Lista bohaterów

Jednym tchem można wymienić nazwiska osób, którym po latach przywraca się dobre imię i honor Żołnierza Polskiego. W naszym regionie działali w tamtym czasie m.in.: mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” (Tarnobrzeg) – stracony w 1949 r. w Zakładzie Karnym (ZK) Mokotów; por. Tadeusz Gajda „Tarzan” (Charzewice – dzisiaj Stalowa Wola) – stracony w 1946 r. w więzieniu na Montelupich w Krakowie; ppor. Adama Kusz „Garbaty” (Sieraków, gm. Harasiuki) – zabity w 1950 r. w obławie grupy operacyjnej UB/KBW; kpt. Adam Mirecki „Adaś” (Ulanów/Racławice k. Niska) – stracony w 1952 r. ZK Mokotów; por. Tadeusz Socha „Karol” (Rudnik nad Sanem) – zabity w 1945 r. przez NKWD prawdopodobnie w Byszówce; kpt. Wincenty Sowa „Vis” – Janów Lubelski – rozstrzelany z wyroku Sąd Wojskowego Garnizonu Lubelskiego, miejsce pochówku nieznane.

Jakimś cudem przy życiu po represjach, przesłuchaniach i sądach ocaleli m.in.: ppłk. Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) Skarbimir Socha „Jaskółka” (Rudnik nad Sanem); por. Andrzej Kiszka „Dąb” – Maziarnia, Lasy Janowskie; por. Franciszek Bogacz „Bławat” – Tarnobrzeg i inni, którzy utracili zdrowie, możliwość awansu społecznego, dobre imię. Ciemna noc upokorzenia żołnierzy podziemia antykomunistycznego z lat 1944-56 zakończyła się dopiero po 1989 r. Duch „Solidarności”, a także struktury, które wytworzyła pozwalały dawnym partyzantom wracać z komunistycznego niebytu w społeczne struktury i na karty historii. Będąc bowiem w niezgodzie z władzą ludową nie zapisali się do żadnych organizacji kombatanckich, nie zgodzili się na żadną formę współpracy z komunistycznym reżimem. W Stalowej Woli zaczęli się spotykać założyciele koła Światowego Związku Żołnierzy AK oraz żołnierze innych formacji niepodległościowych. W końcu w otwarty sposób mogli opowiedzieć swoje historie najpierw sobie na wzajem, a później wyszli z nimi do społeczeństwa. Ich wspomnienia rozjaśniły mroki zakłamanej historii powojennej Polski. A honor żołnierza polskiego tamtych lat zajaśniał autentycznym blaskiem.

Dzieje niezłomnych

Poruszająca jest historia płk. Łukasza Cieplińskiego, prezesa IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, który po aresztowaniu i brutalnym śledztwie, został w 1950 r. skazany na 5-krotną karę śmierci. Z celi śmierci więzienia mokotowskiego z datą 2 lutego 1951 r., w jednym z ostatnich grypsów pisał do syna: „Andrzejku! Pociecho moja jedyna. Ofiarowując Ciebie opiece Matki Bożej proszę Ją, aby z ducha Twego wyrosło w czyn moje serce zdławione rękami wrogów. Ażeby moje marzenia zapadły do Twego serca jak iskry płomienne. Abyś był mężnym i słowo dane wobec Boga, Ojczyzny i własnego ducha przedkładał nad życie. Abyś był szlachetny i miał zawsze czyste ręce. Aby uśmiech nie schodził z Twoich ust nawet w momencie gdyby szatańskie ręce życie Tobie – jak mnie – odebrać chciały. Abyś utulił w bólu i otarł łzy Matce i był dla niej prawdziwą radością. Ojciec”. To i inne świadectwa miłości do rodziny, Boga i Ojczyzny wzywają obecne pokolenie, by pełniej jeszcze przywrócić Żołnierzy Niezłomnych społeczeństwu, które nie zna goryczy wojny. Dzieje się to bardzo powoli. Swoisty przełom w upowszechnianiu wiedzy o zapomnianych bohaterach nastąpił w latach 1997-2001. Wicemarszałek Sejmu Stanisław Zając doprowadził do pierwszego spotkania żołnierzy powojennej konspiracji z posłami na Sejm ówczesnej kadencji. Jednym z zabierających głos był pochodzący z Rudnika nad Sanem żołnierz AK-NZW, ppłk Skarbimir Socha.

Reklama

Nasze ulice

Oficjalne uszanowanie Żołnierzy Wyklętych pociągnęło za sobą wiele konferencji naukowych, wykładów, ale także wiele gestów prostych, oddolnych. Władze Tarnobrzega przed laty zmieniły nazwę jedne z ulic nadając jej imię mjr. Hieronima Dekutowskiego. Podobnie postąpiła rodzina nadając wnuczkowi „Zapory” imię jego dziadka. Tym sposobem wróciła pamięć tego „śmiertelnego wroga” władzy ludowej, a równocześnie wielkiego bohatera narodowego. „Zapora” był wybitnym tarnobrzeżaninem. Brał udział w Kampanii Wrześniowej, a po jej klęsce przedostał się do wojska polskiego we Francji. Następnie znalazł się w Wielkiej Brytanii i po kursie cichociemnych został zrzucony do okupowanej przez Niemców Polski. Tu jako świetny dowódca, stał się legendą partyzantki niepodległościowej. Po latach walki z dwoma wrogami i ubeckiej prowokacji „Zaporę” i jego sześciu oficerów w dniu 7 marca 1949 r. rozstrzelano w mokotowskim więzieniu.

Przybywając do sanktuarium w Sulisławicach, niejeden pielgrzym zdziwi się widząc zorganizowane w przestrzeni sakralnej, w formie wystawy, informacje i pamiątki na temat „Jędrusiów”. To inna karta martyrologi Żołnierzy Wyklętych w naszym regionie. Twórca oddziału „Jędrusie" – Władysław Jasiński, zginął w styczniu 1943 r. i został pochowany w zbiorowej mogile „Jędrusiów" w Sulisławicach. W październiku 1943 r. grupa została włączona do Armii Krajowej.

„Jędrusie” działali do stycznia 1945 r. Niestety, po zakończeniu II wojny światowej wielu członków oddziału dostało się w ręce NKWD i UB. Część z nich została zesłana do sowieckich łagrów, inni otrzymali długoletnie wyroki więzienia. A zwykli ludzie zachwyceni postawą patriotyczną bohaterów z oddziału „Jędrusie”, dla ich uczczenia, nazwali tym właśnie imieniem jedno z osiedli i jeden ze sklepów w Tarnobrzegu.

Młody patriotyzm

Wracam jeszcze raz do rozmowy z Filipem. Słucham i notuję, a on z pasją opowiada: – Jeśli chodzi o Żołnierzy Niezłomnych, to o nich zwłaszcza trzeba pamiętać i oddawać im hołd, ponieważ dla nich wojna się nie skończyła. Mieli rodziny, domy, a jednak wielu z nich nie wyszło już z lasu. To oddanie i poświęcenie, ta miłość do tej naszej poznaczonej bliznami ziemi i do rodaków, trzeba naśladować i brać przykład z nich, a nie z tych za przeproszeniem telewizyjnych błaznów z seriali... Dla mnie osobiście największymi wzorcami jeśli chodzi o Wyklętych są „Rój”, „Inka” oraz „Pług”, oczywiście także rtm. Pilecki, ale to wiadomo. Zrobiłem ostatnio na przykład taki duży bilbord-plakat. Mam zamiar poprosić naszego proboszcza, żeby pozwolił mi go wywiesić 1 marca przy kościele. A jeśli się nie zgodzi, to go wywiesimy gdzieś na mieście, na jakimś płocie, ktoś na pewno się zgodzi. – wyjaśniał mi dalej Filip. Nie śmiałem mu przeszkadzać i przerywać wątku, więc zasłuchałem się, zamyśliłem. I zdaje się, że widząc tą niezłomną postawę w nim i w wielu innych młodych, wiem, że 1 marca, w dniu pamięci o Żołnierzach Wyklętych, powieszą gdzieś flagę narodową, bilbord lub pójdą na leśne mogiły Wyklętych, ale Niezłomnych, żeby się pomodlić i odddać cześć bohaterom.

2016-02-25 09:59

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wierni przysiędze

2020-03-10 10:35

Niedziela toruńska 11/2020, str. I

[ TEMATY ]

pamięć

ojczyzna

żołnierze wyklęci

władza komunistyczna

Aleksandra Wojdyło

Łasin pamięta o Wyklętych

Mieli zostać zapomniani, ale stali się ziarnem. Wydaje ono owoce – miłości ojczyzny, pamięci o bohaterach i świadomości narodowej.

Żołnierze Wyklęci, którzy nie złożyli broni, bo byli wierni przysiędze wojskowej, którzy nie chcieli bratać się z sowietami i walczyli do końca. To oni stanęli w szeregi drugiej, powojennej konspiracji. Władza komunistyczna widziała w nich bandytów i tropiła jak wilki.

Mieli zostać zapomniani – tak sobie „życzyła” władza komunistyczna. Stali się jednak ziarnem, dzięki któremu wzrasta dobro i wydaje owoce – miłości ojczyzny, pamięci o bohaterach i świadomości narodowej, przynależności do wspólnoty oraz poczucia, że nie należy się poddawać w realizowaniu ważnych celów.

Ósmy bieg „Tropem Wilczym” z okazji 9. Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbył się po raz pierwszy w Łasinie. Ponad 80 osób stanęło na linii startu. Burmistrz Łasina odczytał list przewodni Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przypominający ideę święta oraz biegu. Nowoczesny patriotyzm połączył wszystkie pokolenia. W biegu pamięci wystartowali młodzi i dorośli, uczniowie i nauczyciele, rodzice i dzieci, członkowie klubu sportowego, Klubu Historycznego im. Armii Krajowej oraz niezrzeszeni. Wszyscy dumnie prezentowali bohaterów drugiej konspiracji na swoich koszulkach. Była to także doskonała okazja do zainteresowania się życiorysami niezłomnych, którzy zapłacili życiem za marzenia o wolnej Polsce, nie dali się złamać i nie dali się zniszczyć w najtrudniejszych czasach. Na mecie uśmiechy na twarzach rozświetlały wyjątkowe medale, a organizator – Stadion Miejski – zapewnił gorący poczęstunek. Radość płynie z faktu, że pamięć o rodzinnych bohaterach wyklętych, którą kultywował przede wszystkim Klub Historyczny im. AK (m.in. przez Festiwal Piosenki i Poezji Patriotycznej, apele i wystawy okolicznościowe, dzielenie się informacjami), podejmuje teraz także środowisko sportowe.

Bóg, Honor, Ojczyzna – tego bronili do śmierci, a naszym obowiązkiem jest pamięć o nich.

Bóg, Honor, Ojczyzna – tego bronili do śmierci, a naszym obowiązkiem jest pamięć o nich. Zawołajmy ich po imieniu! Niech pamięć trwa. Nie dajmy sobie wydrzeć wartości, za które ginęli niezłomni. Mordowani w ubeckich katowniach, zakopywani w bezimiennych dołach śmierci, do dziś nie wszyscy mają swoje groby. A tych, których jeszcze nie udało się odnaleźć, prosimy – bohaterowie – dajcie się odnaleźć!

CZYTAJ DALEJ

Bielsko-Biała: ponad 180 tys. od księży diecezjalnych dla szpitala w Cieszynie

2020-04-03 15:23

[ TEMATY ]

koronawirus

źródło: wPolityce.pl

Ponad 180 tys. złotych na zakup sprzętu medycznego dla Szpitala Śląskiego w Cieszynie przekazali w ramach jałmużny wielkopostnej księża diecezji bielsko-żywieckiej. Cieszyński szpital jest jedynym na terenie diecezji, który ma oddział zakaźny. Leczeni są tu pacjenci z COVID-19.

Oddział zakaźny cieszyńskiego szpitala jest w trudnej sytuacji, gdyż mieści się w tymczasowych pomieszczeniach i brakuje w nim podstawowych elementów wyposażenia.

Bp Roman Pindel, dziękując kapłanom za ofiarny gest miłosierdzia, podkreślił, że dyrektor szpitala wraz z całym personelem, a szczególnie ordynator oddziału zakaźnego, są pod wrażeniem przekazanych środków i bardzo serdecznie dziękują w imieniu własnym i pacjentów.

Po konsultacji z dyrektorem szpitala zebrane przez księży środki przeznaczone zostaną na zakup najbardziej potrzebnych sprzętów: respiratora z ARD (100 000 zł), fumigatora (15 000 zł), 2 kardiomonitorów (24 000 zł) 8 pulsoksymetrów (1 200 zł), komory laminarnej (30 000 zł) i środków ochrony osobistej: maski, kombinezony (ok. 9000 zł).

Diecezja bielsko-żywiecka jednocześnie zachęca wiernych do włączenia się w akcję w akcję pomocy w walce z koronawirusem organizowaną przez Caritas diecezjalną.

CZYTAJ DALEJ

Szczegółowe wskazania na Wielki Tydzień 2020 dla duchowieństwa i wiernych diecezji świdnickiej

2020-04-04 00:00

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

Triduum Paschalne

Wielki Tydzień

Marek Kalisz

Wskazania Administratora Apostolskiego Diecezji Świdnickiej dla duchowieństwa i wiernych Diecezji Świdnickiej odnośnie do czynności liturgicznych i duszpasterskich w dniach epidemii na Wielki Tydzień 2020 Świdnica, dnia 3 kwietnia 2020 r.

I. Przypomnienie obowiązujących wskazań

W mocy pozostają wszystkie zarządzenia poprzedniego Dekretu z dn. 26 marca br., gdy idzie o ogólne normy dyscypliny sakramentów, chyba że wyraźnie zaznaczono co innego.

II. Zalecenia uzupełniające poprzednie wskazania

Msze dla zamawiających intencje

W trwającym okresie ograniczeń związanych z epidemią, jeśli wcześniej przewidziano Mszę św. koncelebrowaną w kilku intencjach, można dla dobra wiernych zamawiających Mszę rozdzielić te intencje i sprawować je w obecności ofiarodawców w ustalonych z nimi porach. Dotyczy to Mszy Wielkiego Tygodnia do Wielkiej Środy włącznie, a także Mszy Okresu Wielkanocnego od Niedzieli Zmartwychwstania.

Prostota celebracji

W celebracjach z małą ilością wiernych często sam kapłan jest jedyną osobą zdolną prowadzić śpiew. Dlatego w tych momentach liturgii, kiedy byłoby to dla niego utrudnieniem, należy raczej zachować milczenie (np. w czasie przygotowania darów lub rozdawania Komunii św.), zgodnie z zasadą, że lepiej jest całkiem opuścić śpiew, niż wykonać go niewłaściwie. Zamiast śpiewu na Komunię można odczytać antyfonę z Mszału.

Wymogi szczególnej ostrożności sanitarnej

Ze względu na restrykcje sanitarne zalecam, aby wszelkie pocałunki liturgiczne opuścić zastępując je gestem skłonu: ucałowanie ołtarza, księgi, a także wszystkie pocałunki liturgiczne w starszej formie rytu rzymskiego. Nie dotyczy to ucałowania Krzyża w Wielki Piątek przez celebransa, którego można dokonać, pod warunkiem zadbania o bezpieczeństwo sanitarne w tej kwestii (jak wykluczenie dotykania rękami przez inne osoby).

Z tego samego względu zalecam, aby powstrzymać się w tym czasie zaostrzonych rygorów od wykonywania ręką znaku krzyża na ustach podczas przygotowania do słuchania Ewangelii.

Podobnie usilnie proszę, aby w tym czasie zawsze przed samym rozpoczęciem rozdawania Komunii św. i po zakończeniu rozdawania Komunii szafarze dokładnie obmyli ręce dla bezpieczeństwa swojego i obecnych, a także dla zbudowania wiernych swoim przykładem.

Dopóki zgodnie z wytycznymi władz cywilnych twa zakaz indywidualnego przemieszczania się osób niepełnoletnich, zarządzam, że osoby małoletnie mogą brać udział w asyście tylko w obecności przynajmniej jednego z rodziców (lub pełnoletniego opiekuna).

Przypominam, że również podczas celebracji należy przestrzegać obowiązujących przepisów co do zachowywania odległości między osobami przebywającymi w tym samym pomieszczeniu (a więc i kościele), dotyczy to także koncelebransów i członków asysty.

Roztropność duszpasterska w publicznych wypowiedziach

Dla zachowania właściwej liczby uczestników liturgii i uszanowania zaleceń służb sanitarnych zlecam Księżom Proboszczom zadanie dopilnowania, aby w czasie nabożeństw żadną miarą nie przekroczyć wskazanych limitów, a tym samym narazić swoje wspólnoty na restrykcje. Zaznaczam, że nie mamy do czynienia z prześladowaniem Kościoła, kiedy to chwalebne jest trwanie przy zgromadzeniach liturgicznych jako świadectwo wiary, ale w sposób oczywisty z odpowiedzialnym współdziałaniem Pasterzy wraz z władzami cywilnymi na rzecz ocalenia jak największej liczby wiernych przed katastrofą epidemii.

III. Msza Krzyżma

Podczas publikacji poprzedniego Dekretu przez przeoczenie znalazł się punkt 33 odnoszącego się do Mszy Krzyżma, informującego o przeniesieniu tej Mszy na czas późniejszy. Msza Krzyżma z poświęceniem olejów odbędzie się w Katedrze Świdnickiej w Wielki Czwartek o godz. 10.00 z udziałem imiennie wyznaczonych kapłanów i wiernych. Obecni kapłani w imieniu całego duchowieństwa odnowią przyrzeczenia kapłańskie. Wszystkich kapłanów i wiernych Diecezjan zapraszam do łączności przez media. Po ustaniu ograniczeń związanych ze zgromadzeniami planowane jest wspólne odnowienie przyrzeczeń kapłańskich.

Oleje święte będzie można odebrać po zakończeniu pandemii w Katedrze. Do tego czasu należy używać starych olejów, pamiętając, że w razie konieczności każdy kapłan może poświęcić olej chorych, jednak tylko w czasie sprawowania sakramentu (Obrzędy chorych, nr 21b). W szczególnych przypadkach należy kontaktować się z duszpasterstwem katedralnym telefonicznie.

IV. Święte Triduum Paschalne - wskazania ogólne

Kiedy w niniejszym dokumencie mowa o celebracjach Triduum Paschalnego, chodzi o Mszę Wieczerzy Pańskiej, Liturgię Męki Pańskiej i Wigilię Paschalną, a nie o Msze święte sprawowane w dzień w Niedzielę Zmartwychwstania, chyba że wyraźnie zaznaczono inaczej.

Ze względu na całkowicie wyjątkowy charakter corocznych świętych obrzędów, w jednym kościele można sprawować poszczególne celebracje Triduum Paschalnego tylko jeden raz, nawet jeśli posługuje tam więcej kapłanów. Dla wiernych, którzy nie mogą być obecni, zalecam łączenie się drogą transmisji.

Zasadniczo celebracje Triduum Paschalnego należy sprawować w kościele parafialnym, ale jeśli racje duszpasterskie za tym przemawiają, zezwalam na celebrację także w innym kościele lub kaplicy publicznej.

Przypominam, że uczestnictwo w celebracjach Triduum Paschalnego zgodnie z tradycją Kościoła jest świątecznym prawem i przywilejem wiernych, a nie obowiązkiem, a zatem nieobecność na tych celebracjach nie wiąże się z popełnieniem grzechu i nie potrzeba w tej kwestii dyspensy.

Zgodnie z zarządzeniem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 25 marca 2020 r., „In tempore Covid-19 (II)" i z Notą wyjaśniającą z 26 marca 2020 r., zezwalam wspólnotom seminaryjnym oraz zakonnym i kapłańskim na celebracje Triduum Paschalnego we własnych kaplicach, z zastrzeżeniem, że nie mogą w nich uczestniczyć osoby z zewnątrz (nie licząc celebransa w żeńskich wspólnotach zakonnych). Jeśli warunki na to pozwalają, a celebrans nie przychodzi z zewnątrz, w tych wspólnotach może odbyć się pełniejsza liturgia, ponieważ obostrzenia co do liczby uczestników, dystansu między osobami i inne nie dotyczą mieszkańców jednego domu.

Przypominam, że w Wielki Czwartek i Wielki Piątek Komunię św. poza główną celebracją można zanosić jedynie chorym i umierającym, natomiast w Wielką Sobotę wyłącznie umierającym. Od tej zasady Stolica Apostolska nie udzieliła wyjątków.

V. Wielki Czwartek

Wyjątkowo w tym dniu, gdy nie ma możliwości koncelebracji lub występują inne uzasadnione przeszkody, udzielam wszystkim kapłanom prawa do sprawowania Mszy św. bez udziału ludu.

Podczas przygotowania i sprawowania Mszy Wieczerzy Pańskiej należy uwzględnić następujące wskazania:

Zgodnie z przyjętą w tym roku zasadą, nie przygotowuje się ozdobnej kaplicy adoracji, czyli tzw. "ciemnicy".

Należy przygotować mniejszą ilość komunikantów do Komunii wiernych niż zwykle, ale w takiej ilości, aby wystarczyły także na Wielki Piątek, oraz dla chorych i umierających.

Należy przygotować jak zwykle dodatkowo dużą hostię, która po konsekracji będzie wystawiona w monstrancji w Wielki Piątek.

Msza Wieczerzy Pańskiej ma następujący przebieg:

Jeśli na rozpoczęcie liturgii nie śpiewa się pieśni, należy odczytać antyfonę na wejście (s. 126), a po znaku krzyża i akcie pokuty odmawia się hymn "Chwała".

W czasie hymnu "Chwała" w tym roku można pominąć tradycyjne użycie dzwonków.

Po homilii omija się obrzęd umywania nóg, nie odmawia się Wierzę, ale następuje modlitwa powszechna, w której wypada modlić się szczególnie za świat ogarnięty epidemią.

Dalej sprawuje się Eucharystię jak zwykle; zalecana jest 1 Modlitwa eucharystyczna z tekstami własnymi (s. 129-130).

Gdy podczas Komunii nie wykonuje się śpiewu, przewodniczący po przyjęciu Komunii, wypowiada słowa antyfony na Komunię (s. 131).

Gdy Msza jest koncelebrowana, spożywanie z kielicha i puryfikację należy pozostawić głównemu celebransowi. Komunia święta powinna przebiegać w ten sposób, że najpierw koncelebransi spożywają Ciało Pańskie przez zanurzenie w Krwi Pańskiej, a dopiero po nich główny celebrans spożywa Krew Pańską z kielicha i puryfikuje naczynia liturgiczne.

Po obrzędzie Komunii Najświętszy Sakrament (wraz z Hostią konsekrowaną do wystawienia na W. Piątek) przenosi się do tabernakulum.

Po puryfikacji naczyń (która należy do osoby spożywającej z kielicha) odmawia się Modlitwę po Komunii, która kończy liturgię.

Zgodnie z przyjętą w tym roku zasadą, nie udziela się końcowego błogosławieństwa i nie mówi "Idźcie w pokoju Chrystusa".

Po oddaniu czci ołtarzowi przez ukłon wypada w postawie klęczącej przed tabernakulum z N. Sakramentem odśpiewać hymn "Sław języku tajemnicę" wraz z dwiema ostatnimi zwrotkami ("Przed tak wielkim"), co jest opatrzone łaską odpustu zupełnego w tym dniu.

Należy także przed udaniem się do zakrystii odśpiewać Suplikacje.

Następnie w milczeniu udaje się do zakrystii.

Zgodnie z rubrykami Mszału Rzymskiego po zakończeniu celebracji ołtarz należy obnażyć.

W celu umożliwienia poszczególnym wiernym indywidualnej modlitwy można podtrzymać zwyczaj wieczornej wielkoczwartkowej adoracji Najświętszego Sakramentu w tabernakulum, z zachowaniem obowiązujących limitów.

VI. Wielki Piątek

Zachęcam, by szczególnie w kapłańskim gronie, celebrować rano Jutrznię z Godziną Czytań, tzw. Ciemną jutrznię. Zapraszam wszystkich kapłanów i wiernych do łączenia się duchowo i przez Internet z Jutrznią pod przewodnictwem biskupa sprawowaną w katedrze o godz. 8.00.

W przygotowaniu Liturgii Męki Pańskiej należy uwzględnić następujące wskazania:

Zachęcam do podtrzymania chwalebnej tradycji urządzania Grobu Pańskiego, jednak można w tym roku zrezygnować z okazałej dekoracji.

Należy bardziej wyeksponować i oświetlić monstrancję niż figurę Chrystusa leżącego w grobie.

Przypominam, że doroczna zbiórka ofiar na Boży Grób w Jerozolimie została przeniesiona na niedzielę 13 września.

Liturgię Męki Pańskiej sprawuje się jak zwykle według schematu podanego w Mszale rzymskim (s. 133-147), uwzględniając następujące rozporządzenia:

Modlitwa powszechna ma być opatrzona specjalnym wezwaniem za udręczonych z powodu epidemii; po wezwaniu 9 należy dołączyć wezwanie wraz z własną modlitwą końcową (podane w załączniku).

Zalecana jest pierwsza forma wniesienia krzyża i odsłonięcie ramion krzyża w prezbiterium.

Podczas adoracji krzyża tylko przewodniczący może dokonać oddania czci przez pocałunek. Pozostali adorują krzyż przez podejście i przyklęknięcie lub skłon, z zachowaniem odpowiedniej odległości między uczestnikami. Należy pouczyć wiernych, by nie całowali krzyża.

Jeśli celebracja jest transmitowana, to z myślą o osobach łączących się z domów, celebrans na zakończenie adoracji podnosi krzyż i tak go trzyma przez pewien czas w milczeniu, aby wierni mogli oddać duchowo cześć krzyżowi.

Podczas obrzędu Komunii przewodniczący liturgii sam spożywa Ciało Pańskie, a pozostałym kapłanom (i diakonowi) udziela przez podanie do ust lub na rękę, uprzednio obmywszy dłonie. Podczas Komunii Świętej, jeśli są osoby mogące śpiewać bez pomocy przewodniczącego, można wykonać odpowiedni krótki śpiew, ponieważ Mszał nie przewiduje antyfony na Komunię (np. "Witam Cię, witam").

Jeśli jest Grób Pański, po rozdzieleniu Komunii i schowaniu naczyń z konsekrowanymi komunikantami do tabernakulum, przenosi się Najświętszy Sakrament w monstrancji do kaplicy Grobu Pańskiego bez uroczystej procesji, a potem odmawia odpowiednią modlitwę i powraca do zakrystii w milczeniu.

Należy pozostawić krzyż i świece w prezbiterium, aby wierni mogli adorować krzyż z właściwej odległości. Zakazuje się adoracji przez ucałowanie i dotykanie.

Jeśli jest kaplica Grobu Pańskiego, zachęcam do adoracji indywidualnej, z zachowaniem obowiązujących przepisów.

VII. Wielka Sobota

Zachęcam, by szczególnie w kapłańskim gronie, celebrować rano Jutrznię z Godziną Czytań, tzw. Ciemną jutrznię. Zapraszam wszystkich kapłanów i wiernych do łączenia się duchowo i przez Internet z Jutrznią pod przewodnictwem biskupa sprawowaną w katedrze o godz. 8.00.

W tym roku nie organizuje się tradycyjnego błogosławieństwa pokarmów w kościołach i w kaplicach oraz innych miejscach. Należy natomiast poinformować wiernych o błogosławieństwie pokarmów w niedzielny poranek, zgodnie z obrzędem załączonym do niniejszego dokumentu.

Zachęcam kapłanów w tym dniu do umożliwienia wiernym adoracji Najświętszego Sakramentu w tzw. Grobie Pańskim, zgodnie z zasadami dotyczącymi limitu osób w kościołach. Tego dnia istotnie Kościół w milczeniu trwa przy Chrystusie leżącym w grobie.

VIII. Wigilia Paschalna

W przygotowaniu Wigilii Paschalnej należy uwzględnić następujące ograniczenia:

Liturgia zaczyna się wewnątrz kościoła.

Nie przygotowuje się ogniska, zamiast niego będzie użyta zwykła świeca (inna od paschału).

Można pominąć stosowanie kadzidła.

Nie przygotowuje się wody do poświęcenia ani kropidła.

Można pominąć procesję rezurekcyjną.

Liturgię Wigilii Paschalnej sprawuje się według schematu podanego w Mszale rzymskim (s. 150-181), zachowując następujące obrzędy:

Celebrans, koncelebransi i usługujący udają się w procesji do ołtarza (s. 153, nr 13).

Przewodniczący wprowadza do celebracji (s. 151), poświęca ogień (zamiast ogniska stosuje się zwykłą świecę) i przygotowuje paschał (s. 152-153: Chrystus wczoraj i dziś...), a następnie zapala paschał (od świecy) mówiąc głośno: Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego ... (s. 153).

Następnie stojąc w miejscu trzykrotnie unosi się paschał za każdym razem śpiewając "Światło Chrystusa". Następują kolejne obrzędy zgodnie z Mszałem: śpiew Orędzia wielkanocnego, komentarz (s. 167) i liturgia słowa Bożego; po odczytaniu ostatniego fragmentu Starego Testamentu odmawia się hymn Chwała i tekst kolekty (w czasie Chwała nie trzeba używać dzwonków) oraz kolejne elementy liturgii słowa.

Liturgię chrzcielną rozpoczyna od razu obrzęd odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych z zapalonymi świecami (s. 178). Opuszcza się Litanię do Świętych, modlitwę błogosławieństwa wody chrzcielnej, i inne modlitwy oraz pokropienie.

Odmawia się modlitwę powszechną.

Liturgię eucharystyczną sprawuje się jak zwykle.

Gdy Msza jest koncelebrowana, spożywanie z kielicha i puryfikację należy pozostawić głównemu celebransowi. Komunia święta powinna przebiegać w ten sposób, że najpierw koncelebransi spożywają Ciało Pańskie przez zanurzenie w Krwi Pańskiej, a dopiero po nich główny celebrans spożywa Krew Pańską z kielicha i puryfikuje naczynia liturgiczne.

Po Modlitwie po Komunii może odbyć się skromna procesja rezurekcyjna wewnątrz kościoła pod warunkiem przestrzegania przepisów i ograniczeń dotyczących ilości wiernych. W czasie procesji mogą bić dzwony oznajmiające światu Zmartwychwstanie Pańskie i dodające otuchy wiernym pozostającym w domach.

Jeśli nie ma procesji rezurekcyjnej, na zakończenie udziela się błogosławieństwa (można skorzystać z formy uroczystej, s. 384*).

Przed powrotem do zakrystii śpiewa się wielkanocną antyfonę do Najświętszej Maryi Panny, następnie zaleca się dodać Suplikacje.

IX. Niedziela Zmartwychwstania

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego przed pierwszą Mszą poranną może odbyć się skromna procesja rezurekcyjna wewnątrz kościoła, z zachowaniem przepisów Mszału i pod warunkiem przestrzegania przepisów i ograniczeń dotyczących ilości wiernych. W czasie procesji mogą bić dzwony oznajmiające światu Zmartwychwstanie Pańskie i dodające otuchy wiernym pozostającym w domach.

Wiernych zachęcam do porannej modlitwy z obrzędem błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny, zgodnie z wzorem podanym w załączniku.

***

Załączniki:

Wezwanie modlitwy powszechnej w Wielki Piątek (zatwierdzone przez Kongregację ds. Kultu Bożego). pdf

Obrzęd błogosławieństwa pokarmów w poranek wielkanocny. pdf

+ Ignacy Dec, Administrator Apostolski Diecezji Świdnickiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję