Dz 28, 16-20. 30-31 <- KLIKNIJ
Łukasz doprowadza Pawła do Rzymu. Program Dziejów z Dz 1,8 osiąga swój kres geograficzny. Świadectwo dochodzi do centrum świata śródziemnomorskiego. Rzym jest miejscem dróg, listów, decyzji urzędowych oraz pamięci imperium. Paweł przychodzi tam jako więzień. Słowo wchodzi do miasta wolne.
Apostoł otrzymuje nietypową swobodę. Mieszka osobno, pod strażą jednego żołnierza. Taki areszt domowy mógł dotyczyć osób oczekujących na rozpatrzenie sprawy przed sądem cesarskim. Paweł przez dwa lata mieszka w wynajętym domu. Więzień tworzy przestrzeń gościnną. Dom pilnowany przez żołnierza staje się miejscem głoszenia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po trzech dniach Paweł wzywa przywódców żydowskich. Zaczyna od wspólnej historii. Mówi o swoim szacunku dla ludu oraz zwyczajów ojców. Wyjaśnia, że został wydany Rzymianom, chociaż Rzymianie nie znaleźli w nim winy zasługującej na śmierć. Odwołanie do cesarza było wymuszone przez sprzeciw. Nie wynikało z wrogości wobec własnego narodu.
Paweł nazywa swój łańcuch „łańcuchem nadziei Izraela”. W tej nadziei mieści się oczekiwanie zmartwychwstania, o które spierali się faryzeusze oraz saduceusze. Paweł głosi, że ta nadzieja otrzymała imię Jezusa. Zmartwychwstały jest wypełnieniem tego, czego Izrael oczekiwał od Boga wiernego przymierzu.
Reklama
Ostatnie wersety Dziejów są pieczęcią całej księgi. Paweł przyjmuje wszystkich, którzy przychodzą. Głosi królestwo Boże. Naucza o Panu Jezusie Chrystusie. Czyni to z całą otwartością, parrēsia, oraz bez przeszkód, akōlytōs. Parrēsia oznacza odwagę mówienia daną przez Ducha.
Akōlytōs kończy księgę jak wyrok nad wszelką próbą zatrzymania Ewangelii. Paweł jest pod strażą. Słowo nie jest skute.
Łukasz nie opisuje wyroku cesarskiego. Zostawia obraz otwartego domu oraz otwartego głoszenia. Dzieje Apostolskie kończą się tak, jakby księga miała trwać dalej w Kościele. Ewangelia dotarła do Rzymu. Idzie dalej przez tych, którzy słuchają oraz świadczą.
J 21, 20-25 <- KLIKNIJ
Końcowy fragment J 21 ma charakter świadectwa zamykającego Ewangelię. W J 20,30-31 autor podał cel pisania. Znaki zostały zapisane, aby czytelnik wierzył, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, oraz miał życie w Jego imię. Rozdział 21 dopowiada losy świadków po spotkaniu ze Zmartwychwstałym.
Jan pokazuje dwie drogi w Kościele. Piotr otrzymuje zadanie pasienia owiec. Uczeń umiłowany pozostaje świadkiem. Piotr odwraca się oraz widzi ucznia, którego Jezus miłował. Ewangelia przedstawia go przez miejsca bliskości: spoczywa przy Jezusie w Wieczerniku, stoi pod krzyżem, biegnie do pustego grobu, rozpoznaje Pana nad jeziorem. To człowiek pamięci oraz spojrzenia wiary.
Piotr pyta o jego przyszłość. Jezus odpowiada: „Co tobie do tego? Ty pójdź za Mną”. Uczeń nie ma żyć porównywaniem własnej drogi z drogą brata. Pan sam zna czas oraz misję każdego. Piotr ma iść za Jezusem. Taka odpowiedź oczyszcza serce z ciekawości oraz rywalizacji.
Reklama
Wspólnota przekazała wieść, że uczeń umiłowany nie umrze. Ewangelista prostuje to rozumienie. Jezus nie powiedział, że uczeń nie umrze. Powiedział: „Jeśli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?”. Najważniejsza jest suwerenność Pana nad czasem ucznia.
Pojawia się czasownik menein, jeden z ważnych czasowników Jana. Oznacza trwanie przy Jezusie, w Jego słowie oraz w Jego miłości. Tutaj dotyka także trwania świadectwa w czasie wyznaczonym przez Pana. Kościół czeka na przyjście Jezusa. Doświadcza też odchodzenia pierwszego pokolenia świadków.
Werset 24 daje pieczęć wiarygodności: „Ten właśnie uczeń daje świadectwo i napisał to”. Następuje głos wspólnoty: „Wiemy, że jego świadectwo jest prawdziwe”. Prawda, alētheia, ma u Jana wymiar objawienia oraz rzetelnego świadectwa. Wspólnota rozpoznaje przekaz umiłowanego ucznia. Bierze za niego odpowiedzialność.
Ostatni werset mówi o ogromie czynów Jezusa. Zapis nie obejmuje wszystkiego. Ewangelia daje świadectwo pewne. Tajemnica Jezusa pozostaje większa od każdej księgi. Czytelnik kończy lekturę z wiarą, wdzięcznością oraz pokorą wobec Tego, który żyje.
