Wejście do krakowskiego Loreta to jak przejście do innego wymiaru. Wewnątrz wiernej kopii domu z Nazaretu, pośród surowych murów, znajduje się figura Matki Bożej Loretańskiej. Maryja, przedstawiona w ciemnym obliczu, otulona bogatą szatą, przypomina nam o pokorze i ukryciu. To właśnie tutaj uświadamiamy sobie, że największe cuda Bożej miłości dokonały się w zwyczajnym, codziennym życiu w Nazarecie. Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z miastem – to tutaj modlili się wielcy Polacy, królowie i powstańcy, szukając u Maryi siły do walki o wolność, tę zewnętrzną i tę wewnętrzną.
Ojcowie Kapucyni – synowie św. Franciszka dążący do radykalnego ubóstwa i prostoty, są tutaj strażnikami tej maryjnej tajemnicy. W ich duchowości Maryja Loretańska jest wzorem doskonałego posłuszeństwa Bogu. W tym miejscu Krakowa, przy ulicy Loretańskiej, duch franciszkański objawia się w ciszy i spowiedzi – to tutaj tysiące ludzi odnajduje pokój sumienia, klękając przed Bogiem w cieniu matczynej opieki Niepokalanej.
Wędrując w roku 800-lecia śmierci św. Franciszka, w krakowskim Loreto odnajdujemy sedno franciszkańskiego powołania. Biedaczyna z Asyżu pragnął być „trubadurem Wielkiego Króla” i synem Kościoła, którego wzorem jest Maryja. Stając w Domku Loretańskim, prosimy o łaskę, by nasze domy i nasze serca stały się miejscami, w których Jezus może się narodzić na nowo. Niech przykład św. Franciszka i opieka Matki Bożej Loretańskiej uczą nas, że największa wielkość kryje się w najgłębszej pokorze.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
