Reklama

Od oceanu do oceanu

2016-03-29 14:04

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 14/2016, str. 52-53

MAREK KĘPIŃSKI

To był mroźny, choć słoneczny poranek. 30 stycznia 2012 r. kopia Ikony Matki Bożej Częstochowskiej opuszczała klasztor na Jasnej Górze, aby udać się na Wschód w daleką pielgrzymkę. Organizatorzy peregrynacji w intencji obrony cywilizacji życia i miłości – środowiska Human Life International z 18 krajów – zaplanowali, że w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy Ikona przemierzy trasę od Pacyfiku do Atlantyku. Stąd nazwa pielgrzymki: „Od Oceanu do Oceanu”.

W Azji, Europie i Ameryce

Taki był początek peregrynacji, która w ciągu czterech lat zjednoczyła miliony mieszkańców Azji, Europy i Ameryki w modlitwie w intencji obrony życia. W pierwszym etapie, prowadzącym przez 24 kraje Azji i Europy, Matka Boża Częstochowska pokonała 65 tys. km.

– Na początku wprost bałam się uwierzyć, że możliwe jest przewiezienie Ikony przez Daleki Wschód, Syberię, Ural, a później dalej przez całą Europę. Zawierzyliśmy jednak Panu Bogu i sobie nawzajem, że w każdym kraju Matka Boża będzie godnie powitana i otoczona modlitwą. Należy podkreślić, że jest to inicjatywa świeckich liderów, zaangażowanych w ruchy obrony życia w różnych krajach – wspomina Ewa Kowalewska, przedstawicielka Human Life International – Polska, która wraz z mężem Lechem jest inicjatorką i międzynarodową koordynatorką peregrynacji.

22 sierpnia 2013 r. rozpoczął się drugi etap, tym razem na kontynent amerykański. – Towarzyszyłem Ikonie Matki Bożej Częstochowskiej w podróży lotniczej przez Atlantyk, a w Waszyngtonie przekazałem ją pod opiekę ks. Petera Westa, ówczesnego wiceprezydenta Human Life International, który przez rok i trzy miesiące pełnił funkcję jej kustosza. Podróżując z nią przez USA i Kanadę, pokonał 85 tys. km – mówi Lech Kowalewski. – Kiedy po tygodniu wróciłem do Polski, czekał na mnie e-mail od amerykańskich przyjaciół, którzy napisali: „Ta ikona działa jak egzorcyzm. Już troje dzieci zostało uratowanych. Matka Boża Częstochowska jest największą patronką kobiet cierpiących na zespół poaborcyjny. Cierpiąca Matka o poranionym obliczu otwiera serca tych kobiet, dotychczas zamknięte na Miłosierdzie Boże”.

To był bardzo dynamiczny etap. Ikona peregrynowała ze wschodu na zachód, a następnie znowu na wschód, nawiedzała kolejne stany USA. Podobnie jak w Azji i Europie, zatrzymywała się w kościołach katolickich i cerkwiach prawosławnych, w szkołach, szpitalach, więzieniach. Była z obrońcami życia na modlitwie przed placówkami, w których dokonywane są aborcje. Dotarła na ruiny World Trade Center, była obecna na paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku i wielkim corocznym Marszu dla Życia w Waszyngtonie. Później była także w Chicago, na Florydzie, w Teksasie i Kalifornii. Podczas wędrówki przez Kanadę była m.in. w więzieniu w Vanier, w którym przebywa znana obrończyni życia Mary Wagner.

Modlitwa i... promocja polskiej historii

Ks. Peter West był troskliwym kustoszem, który na wiele miesięcy zostawił inne obowiązki, aby towarzyszyć Matce Bożej w pielgrzymce. Chociaż jego przodkowie pochodzili z Irlandii i Szkocji, zafascynował się polską historią tak mocno, że po jego kazaniach na temat historii Ikony Częstochowskiej, zwycięstwa króla Sobieskiego pod Wiedniem oraz św. Faustyny często pytano, czy ma polskie pochodzenie.

Peregrynacja w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie zakończyła się w pierwszych dniach grudnia 2014 r. – Ta pielgrzymka jest okazją do dawania świadectwa głębokiej wiary i zaangażowania w obronę życia przez miliony ludzi, a to dzisiaj jest najważniejsze – mówi Ewa Kowalewska. – Zdarzają się także niesamowite zbiegi okoliczności. Pod Cincinnati np. zamknięto wielką placówkę aborcyjną z przyczyn sanitarnych już kilka dni po peregrynacji. Obecnie w USA trwa batalia o zaprzestanie finansowania aborcji i handlu organami abortowanych dzieci. Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, która daje wszystkim stanom USA prawo podjęcia samodzielnej decyzji w tej sprawie i coraz więcej z nich z tej możliwości korzysta.

Ks. West wiele razy podkreślał, że towarzysząc Matce Bożej Częstochowskiej, doświadczał siły jedności chrześcijan Kościołów Wschodu i Zachodu w modlitwie w intencji obrony ludzkiego życia. – Matka Boża jak nikt inny potrafi pociągnąć ludzi i z wielką miłością skierować ich w objęcia Bożego Miłosierdzia – zauważa Ewa Kowalewska. – Nigdzie nie było przypadków agresywnego zachowania wobec Niej. Ona zawsze przynosi wielką miłość i pokój. Wiele osób głęboko przeżywa modlitwę przed Ikoną, możliwość stanięcia przed nią, dotknięcia, ucałowania... Byliśmy świadkami wspaniałych powrotów do Boga, spowiedzi po wielu latach, o czym zgodnie świadczą kapłani uczestniczący w peregrynacji. Wiele dzieci zostało uratowanych. Wielu ludzi doznawało duchowego poruszenia, gdyż Matka Boża jest szczególną ścieżką do Boga.

Reklama

Pielgrzymka do Meksyku

3 grudnia 2014 r. Ikona Matki Bożej Częstochowskiej wyruszyła do Meksyku. Poleciała samolotem z Chicago do León de los Aldamas, półtoramilionowego miasta w stanie Guanajuato, pod opieką ks. Jamesa Heyda.

Na rozległym terenie miasta Meksyk, gdzie liczbę mieszkańców szacuje się na 22-25 mln, jako pierwsza gościła Ikonę parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Kościół, w którym odprawiono uroczystą Mszę św., powstał dzięki staraniom meksykańskiej Polonii, zwłaszcza śp. Jerzego Skoryny, żołnierza Armii Krajowej i uczestnika Powstania Warszawskiego, który po emigracji z Polski zamieszkał w Meksyku.

Patronem peregrynacji w Meksyku jest św. Jan Paweł II, dlatego miejscem stałego pobytu Ikony jest kościół pw. św. Jana Pawła II i św. Tomasza More’a. Funkcję kustosza pełni proboszcz – ks. Luis A. Monroy López, a świeckimi koordynatorami są małżonkowie Beatriz González i José Luis García Chagoyán z ruchu VidaFlorida. Uroczyste powitanie Ikony w tej parafii zbiegło się w czasie z zakończeniem VI edycji rekolekcji dla małżonków „JA+TY=MY”, które prowadził ks. Jarosław Szymczak z Instytutu Świeckiego Życia Konsekrowanego Świętej Rodziny w Łomiankach, współpracujący w tworzeniu ruchu formacyjnego rodzin VidaFlorida.

W sanktuariach, szkołach i szpitalach

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Ikona Matki Bożej została ustawiona w prezbiterium Starej Bazyliki w Guadalupe, największego na świecie sanktuarium maryjnego, które corocznie odwiedza ok. 12 mln osób. Mszę św. w intencji obrony życia, małżeństwa i rodziny poprzedził Różaniec, odmawiany po polsku, hiszpańsku, angielsku i po łacinie. A ponieważ Matkę Bożą z Guadalupe z racji ciemnobrunatnej karnacji Meksykanie nazywają Morenitą, wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej o podobnej karnacji zyskał przydomek Polskiej Morenity. Po raz drugi Ikona z Polski przybyła do sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Niedzielę Palmową, na zakończenie trwającej dzień i noc modlitwy ruchów pro-life „40 Dni dla Życia”. Ikona stanęła pod niewykonanym ludzką ręką wizerunkiem Matki Bożej na tilmie św. Juana Diego w prezbiterium Nowej Bazyliki. Uroczystej Mszy św. przewodniczył kard. Norberto Rivera Carrera – arcybiskup Meksyku w asyście kard. Ennio Antonellego – emerytowanego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Rodziny oraz kilkuset kapłanów z całego świata. Trzecie spotkanie Morenit odbyło się w czasie obrad Międzynarodowego Komitetu Organizacyjnego Peregrynacji w listopadzie ub.r.

Wcześniej w Młodzieżowym Dniu Wiary Ikona gościła w najstarszym w Ameryce seminarium duchownym w Huipulco, Tlalpan w dystrykcie federalnym miasta Meksyk. Potem odwiedziła szpital meksykańskiego Czerwonego Krzyża, który udziela pierwszej pomocy ubogim mieszkańcom. Kolejnym przystankiem na jej trasie było tzw. Miasto Dziewcząt, charytatywna placówka edukacyjna dla 3 tys. uczennic z ubogich rodzin z całego Meksyku.

W niedzielę Bożego Miłosierdzia Matka Boża była na uroczystościach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Tenango del Aire, prowadzonym przez polskich księży pallotynów, gdzie Mszę św. celebrował nuncjusz apostolski w Meksyku – abp Christophe Pierre. Następnie powędrowała na zachodnie wybrzeże nad Pacyfikiem do Tijuany, tam po raz kolejny stanęła nad brzegiem Oceanu Spokojnego.

Cztery razy okrążyła równik

– Jesteśmy w kontakcie z Beatriz i José Luisem, meksykańskimi koordynatorami pielgrzymki. Odwiedziliśmy ich w listopadzie – mówi Lech Kowalewski. – Beatriz i jej mąż zrobili naprawdę bardzo dużo. Z wielką ofiarnością towarzyszą Matce Bożej. Wydrukowali i wszędzie rozdają obrazki z wizerunkiem Ikony Częstochowskiej, Matki Bożej z Guadalupe, obrazem Jezusa Miłosiernego oraz hiszpańskim tekstem Aktu Powierzenia Matce Bożej Ochrony Cywilizacji Życia i Miłości, który jest odnawiany na wszystkich spotkaniach. Ich kuzyni, zawodowi muzycy, zaaranżowali hiszpańską wersję pieśni „Czarna Madonna”.

Meksyk to kraj, gdzie czas toczy się zupełnie innym rytmem. Tam nikt się nie spieszy, więc i peregrynacja toczy się wolniej. Jednak w ciągu ostatniego roku Ikona przebyła kolejne 15 tys. km. Od wyruszenia z Jasnej Góry przed 4 laty jest to w sumie ponad 165 tys. km, czyli czterokrotność długości równika.

– Obawialiśmy się trochę, jaki będzie stan Ikony po przejechaniu tak długiej drogi w różnych warunkach klimatycznych, przy zmianach temperatury – uśmiecha się Ewa Kowalewska. – Ludzie ją noszą, dotykają, całują, pocierają różańcami i karteczkami, a to wszystko jest szkodliwe dla tak delikatnego wizerunku, jakim jest temperowa ikona. Tymczasem nic złego się nie dzieje. Do tej pory Ikona wymagała tylko niewielkich konserwacji. Widocznie Maryja chce jechać dalej i jest szczęśliwa, że może być ze swoimi dziećmi i podarować Bogu ich żywą wiarę. Nadchodzą zaproszenia z kolejnych krajów. Nie wiemy, dokąd teraz pojedzie i jak długo to będzie trwało. To Ona zadecyduje. Mamy wielką nadzieję, że udadzą się odwiedziny na Kubie. Są też zaproszenia z Kolumbii, Ekwadoru, Gwatemali, Brazylii. Są prośby z Korei, Wietnamu, Filipin i Australii. Potrzebni są sponsorzy, których nie mamy. Jesteśmy jednak przekonani, że jeżeli Maryja zechce, to w swojej wielkiej pielgrzymce w obronie cywilizacji życia i miłości przejedzie przez cały świat.

Więcej informacji na temat peregrynacji „Od Oceanu do Oceanu” można znaleźć na stronie: www.odoceanudooceanu.pl

Tagi:
Matka Boża Częstochowska

II Konferencja Maryjna już 9-10 grudnia

2019-12-04 12:26

Organizator

II Konferencja Maryjna „Tam Twoje serce, kędy skarb przebywa”. Jasna Góra – skarbiec kultury polskiej i europejskiej, odbędzie się w dniach 9–10 grudnia 2019 r. na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie przy ul. Zbierskiego 2/4 oraz w Klasztorze OO. Paulinów na Jasnej Górze.

Organizator

Tygodnik Katolicki "Niedziela" obiął tę konferencję swoim patronatem medialnym.

To już drugie spotkanie naukowe, które ma na celu interdyscyplinarną debatę nad motywem maryjnym na przestrzeni wieków (stanowi bowiem swoistą kontynuację ubiegłorocznej konferencji „Tyś naszą Hetmanką…” Jasnogórskie drogi do niepodległości), próbę komparatystyki kulturowej z uwzględnieniem jasnogórskiego wizerunku Najświętszej Maryi Panny oraz kontekstów historycznych, politycznych, artystycznych i społecznych, a nade wszystko refleksję naukową nad następującymi tematami szczegółowymi:

• Biblia jako wartość duchowa porządkująca rzeczywistość

• Kult maryjny w religii i kulturze jako repozytorium wartości

• Jasna Góra jako skarb w literaturze, pamiętnikach, dokumentach, teatrze, filmie, kulturze masowej

• Cudowna ikona Matki Bożej – skarb dla wierzących

• Relikwie świętych jako skarb

• Skarbczyki modlitw i pieśni – reprezentacje, miejsce w kulturze.

Celem konferencji jest ponadto:

• badanie literackich świadectw kultu maryjnego (sposoby obrazowania, kontekst historyczny, ikonograficzny, związek z dziejami narodu)

• badanie popularnych elementów kultu i związanych z nimi artefaktów (np. pieśni religijnych)

• ukazanie roli Jasnej Góry i Maryi dla tożsamości Polaków w kraju i za granicą

• analiza kopii cudownego wizerunku powstałych w warsztacie paulińskim  przez pryzmat prac renowacyjnych

Wszystkich zainteresowanych problematyką konferencji zapraszamy do udziału w obradach – wstęp wolny. Integralną częścią konferencji będzie koncert symfoniczny z okazji Roku Moniuszki w Bazylice Jasnogórskiej, zaplanowany na 10 grudnia 2019 r. o godz. 19.00. Bilety do odbioru w Biurze promocji UJD w Częstochowie.

Patronaty Honorowe

JE Abp Metropolita Częstochowski, Przewodniczący Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski ks. dr Wacław Depo

JM Rektor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie

prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska

Przeor Klasztoru OO. Paulinów na Jasnej Górze, o. Marian Waligóra OSPPE

JM Rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. dr Grzegorz Szumera

Konsul Generalna Węgier dr hab. Adrienne Körmendy

Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski

Dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego o. Mariusz Tabulski OSPPE

Prezes Fundacji „Silva Rerum Polonarum” dr Krzysztof Czajkowski

Komitet Naukowy Konferencji

o. prof. UKSW hab. Grzegorz M. Bartosik (UKSW)

ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski (KUL)

prof. dr hab. Jarosław Ławski (UwB)

prof. dr hab. Bogdan Mazan (UŁ)

prof. dr hab. Tadeusz Srogosz (UJD)

prof. dr hab. Andrzej Stroynowski (UJD)

prof. dr hab. Lucjan Suchanek (PAU)

o. dr Mariusz Tabulski OSPPE (JIM)

Organizatorzy

Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie

Wydział Humanistyczny UJD w Częstochowie

Sanktuarium Matki Bożej na Jasnej Górze

Jasnogórski Instytut Maryjny

Polskie Towarzystwo Mariologiczne

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mastalski o związkach niesakramentalnych: nie znaczy, że gorsi

2019-12-09 21:33

BPAK / Kraków (KAI)

Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – mówił bp Janusz Mastalski podczas adwentowego dnia skupienia Duszpasterstwa Niesakramentalnych Związków Małżeńskich w archidiecezji krakowskiej.

Joanna Adamik

Spotkanie adwentowe odbyło się 7 grudnia w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich. Rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Janusz Mastalski. W homilii wyjaśnił, iż zawarte w Ewangelii polecenie Jezusa „Idźcie i głoście” jest skierowane do każdego z nas. – Nawet jeśli jesteśmy ludźmi, którzy nie mają do końca łączności z Jezusem, ponieważ nie mogą przystępować do komunii św., nawet jeśli gdzieś te nasze drogi się poplątały, często nie z własnej winy, to na pewno nadal możemy być świadkami i pokazywać, ze Bóg, Kościół jest dla mnie ważny – powiedział biskup i zaznaczył, że powyższe słowa Jezusa są wskazaniem, jak być świadkiem.

Jak tłumaczył, słowo „idźcie” zawiera w sobie trzy konkretne elementy: kierunek, cel oraz wysiłek. – To, że nie przystąpię do komunii św., lecz do komunii duchowej, nie oznacza, że nie idę za Jezusem. To nie oznacza, że On nie jest dla mnie ważny. Znać kierunek, to znaczy iść za Jezusem, a nie obok albo przed Nim. Znać kierunek, to likwidować wszystko, co przysłania Jezusa – wymieniał. – Dzielenie się doświadczeniem wiary, głoszenie Ewangelii jest poleceniem, które Pan daje całemu Kościołowi, także tobie. Jest to nakaz, który nie wynika jednak z woli panowania czy władzy, ale z miłości, z faktu, że Jezus pierwszy przyszedł do nas i dał nam całego siebie. Jezus nie traktuje nas jako niewolników, lecz ludzi wolnych, przyjaciół, braci. Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – podkreślił bp Mastalski.

Następnie wskazał, że do celu, jakim jest zbawienie, świadectwo i realizacja powołania prowadzi angażowanie się w duszpasterstwo, a poprzez to coraz większe przybliżanie się do Boga i drugiego człowieka, a także pokazywanie Go innym, gdyż „Pan poszukuje wszystkich, pragnie, aby wszyscy poczuli ciepło Jego miłosierdzia i Jego miłości”.

Decyzja o wyruszeniu w konkretnym kierunku i do określonego celu wiąże się także z wysiłkiem. Bycie dobrym mężem, dobrą żoną, dobrym rodzicem, to zgoda na ofiarę. – To zgoda na to, aby walczyć, kiedy już nie mam siły. Jak ważne jest to, żebyście poprzez swoją miłość ciągle zapraszali Jezusa do swojej rodziny i do swojego domu. I mówili: „Panie, może nie mogę przyjąć komunii, ale mogę się modlić, przekraczać siebie, bo Cię kocham, bo jestem zdecydowany na ofiarę” – mówił biskup. Na koniec przytoczył wypowiedź papieża Franciszka, która zawiera zapewnienie Jezusa, iż On „nigdy nikogo nie zostawia samym, zawsze nam towarzyszy”.

Po komunii św. została odczytana modlitwa komunii duchowej, zaś później nastąpiło indywidulane błogosławieństwo. Po Eucharystii wszyscy zebrani udali się do salki na konferencję dotyczącą małżeństwa. Bp Mastalski podzielił się dziewięcioma zasadami, które odgrywają ważną rolę w małżeństwie, związku i rodzinie.

Jedną z nich jest zasada przebaczenia. Zakłada ona dawanie drugiej szansy, ale również świadomość doznanych krzywd. Przebaczenie wymaga dojrzałości, która umożliwia pokonanie siebie i zachowanie dystansu, by móc powiedzieć „Wybaczam, ale im częściej będzie się to zdarzało, tym trudniej będzie ci przebaczyć”. – Nie ma normalnego związku bez zasady przebaczenia. To jest wpisane w naszą wiarę, bo przecież Bóg jest przebaczający, miłosierny, a nie taki, który chodzi i się mści. Może właśnie w Adwencie warto zastanowić się nad tym, czego jeszcze nie przebaczyłem albo komu nie przebaczyłem – zachęcał biskup.

– Ale to, że trudno przebaczyć nie oznacza, że łatwo powiedzieć „przepraszam”. I tutaj jest kolejna kwestia, ponieważ „przepraszam” oznacza: pomyliłem się albo zrobiłem coś z premedytacją, albo nie wiedziałem, że to tak wyjdzie. Ale zawsze będzie to przekaz „Tak, skrzywdziłem cię”. Dlatego nie jest łatwo powiedzieć „przepraszam”, szczególnie kiedy ma się dogmat o nieomylności i generalnie zawsze ma się rację. Jaki jest piękny człowiek, kiedy potrafi powiedzieć „przepraszam”. To słowo ma weryfikować moje postępowanie. Nie chodzi o takie „dla świętego spokoju”; to „przepraszam” nic nie da, nie o takie nam chodzi – podkreślił bp Mastalski.

Duszpasterstwo Niesakramentalnych Związków Małżeńskich zostało założone przez ks. dr. Jana Abrahamowicza w 2000 r. przy kościele św. Krzyża w Krakowie. Od 2010 r. działa ono w parafii Miłosierdzia Bożego. Jego celem jest towarzyszenie osobom, które żyją w niesakramentalnych związkach małżeńskich, w dorastaniu do dojrzałej wiary i w szukaniu dróg do Jezusa. – Przyznam się, że początkową trudnością, na jaką uskarżali się przychodzący na spotkania, było to, że czuli się odrzucani przez Kościół. A tymczasem słyszą tutaj, że są w Kościele, więcej - jako ochrzczeni mają określone obowiązki i możliwości. Owszem, nie mogą korzystać ze wszystkich sakramentów, ale klucz do problemu leży w ich rękach. Można tak pokierować swoim życiem, żeby to, co dziś niemożliwe, w końcu stało się możliwe – wyjaśniał ks. Abrahamowicz. – Niektórzy z duszpasterstwa mogą już przyjmować komunię św. sakramentalną; spełnili wszystkie warunki, które są konieczne i uznali Chrystusa za wartość najważniejszą – dodał duszpasterz. Spotkania odbywają się w trzeci piątek miesiąca o godz. 18. Na formację składają się również wyjazdy, które umożliwiają wspólne przeżywanie wiary i doświadczenie wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem