„Pod jasnym znakiem Bogurodzicy”
W swoim herbie biskupim ks. Stefan Wyszyński umieścił słowa „Soli Deo” (Samemu Bogu) i Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej. Mówił potem:
Matka Boża Jasnogórska w moim herbie to nie ozdoba, to program mego biskupiego życia.
Obraz Jasnogórskiej Maryi był dla Prymasa Wyszyńskiego znakiem, który „odczytywał” przez całe życie, a o Jasnej Górze powiedział, że
Pomóż w rozwoju naszego portalu
tutaj rozstrzygały się trudności, tutaj przychodziły światła, tutaj rodziły się zwycięstwa.
Z jego duchowej wyobraźni i woli zrodziło się jedno z najważniejszych duszpasterskich dzieł w Polsce, wielkie narodowe rekolekcje, które trwają do dziś, czyli peregrynacja kopii Cudownego Obrazu z Jasnej Góry. To dzięki kard. Wyszyńskiemu jego rodacy w najmroczniejszym czasie reżimu komunistycznego żyli „pod jasnym znakiem Bogurodzicy”. Kopię częstochowskiego obrazu Prymas Wyszyński złożył także w darze papieżom: Piusowi XII, Janowi XXIII, Pawłowi VI. Dzięki jego staraniom wszyscy ojcowie Soboru Watykańskiego II otrzymali wizerunki Matki Bożej Jasnogórskiej. Jak sam przyznał i na konklawe w 1978 r. wziął ze sobą obrazki z Jej podobizną:
byłem zdumiony z jaką ufnością i wewnętrzną potrzebą kardynałowie przyjmowali je, jak bardzo się nimi cieszyli
- mówił.
W symboliczny sposób Prymas zostawił Polakom znak Jasnogórskiej Maryi w dniu swego pogrzebu, kiedy to obok trumny Obraz Nawiedzenia znalazł się pod Krzyżem na Placu Zwycięstwa.
„Po konsekrację biskupią pojechałem na Jasną Górę...”
W swych Zapiskach Prymas Wyszyński zanotował:
po konsekrację biskupią pojechałem na Jasną Górę. Odtąd już życie moje związane jest z Jasną Górą. Wydaje mi się, że najbardziej bezpośrednią mocą w moim życiu jest Maryja. Przez szczególną tajemnicę, której w pełni nie rozumiem, została Ona postawiona na mojej nowej drodze. Wybrałem jako miejsce mej konsekracji stolicę Najświętszej Maryi Panny w pokornej wierze, że Jej upragnione pośrednictwo wyjedna mi u Najwyższego Kapłana pełnię Jego Kapłaństwa i ducha.
Reklama
Programem duszpasterskim była dla niego Maryja. „Pomagać Jej, to znaczy pomagać Chrystusowi żyjącemu w Kościele - patrzeć na Nią, jak Ona to czyni, jak poddaje się woli Chrystusa, jak uległa jest wobec zamiarów i planów Ojca” - mówił w jednym z przemówień wygłoszonych na Jasnej Górze.
Już w swym pierwszym biskupim liście do wiernych diec. lubelskiej zachęcał on do modlitwy na Jasnej Górze, zapraszając na uroczystości Oddania Niepokalanemu Sercu Maryi 8 września 1946.
To na Jasnej Górze bł. Stefan Wyszyński przez wszystkie lata przewodzenia Kościołowi w Polsce już jako Prymas wypracowywał projekty, plany, akcje duszpasterskie. Znane są one jako: Śluby Narodu, Wielka Nowenna, nawiedzenie parafii przez kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej, czuwania soborowe z Maryją Jasnogórską, Milenijny Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za wolność Kościoła w Polsce i w świecie, nocne czuwania, założenie biblioteki z Księgami Czynów Dobroci i Zobowiązań Parafii.
Maryjność kard. Stefana Wyszyńskiego realizowała się zarówno w wymiarze osobistego zawierzenia Matce Bożej, jak i w wymiarze społecznym i narodowym, wyrażonym m.in. w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego z 1956 r.
Maryjność Prymasa Wyszyńskiego była chrystologiczna, zawsze podkreślał, że „rolą Maryi jest wskazywanie nam drogi do Chrystusa”.
Pamięć
O tym właśnie, że
Maryja jest drogą Boga ku człowiekowi i drogą człowieka ku Bogu
Reklama
przypominają również relikwie Prymasa Tysiąclecia znajdujące się po prawej stronie Cudownego Obrazu Matki Bożej obok znajdującego już tam w srebrnej tubie Milenijnego Aktu, którego był inicjatorem. W ołtarzu Matki Bożej jest także srebrna plakieta wotywna podarowana przez kard. Wyszyńskiego tuż po wyjściu z niewoli po ponad trzech latach internowania przez władze komunistyczne. Są na niej wyryte nazwy miejsc, gdzie Prymas przebywał w tzw. odosobnieniu. 28 X 1956 r. kard. wrócił do Domu Arcybiskupów Warszawskich. Już 2 listopada przybył na Jasną Górę, gdzie wyraził wdzięczność za wszystkie modlitwy paulinów i wiernych w czasie jego więzienia. 3 maja 1957 r. przywiózł tu dar wotywny.
Postać bł. Prymasa Wyszyńskiego i jego związki z Jasną Górą przypomina wystawa
Nie byłoby Papieża Polaka, gdyby nie było twojej wiary - Prymas Tysiąclecia błogosławiony ks. kard. Stefan Wyszyński
w Bastionie św. Rocha. Wyjątkowym eksponatem jest tam przede wszystkim sukienka milenijna, zwana też „sukienką Tysiąclecia”, zdobiąca Cudowny Obraz Matki Bożej, „świadek” wydarzeń z 1966 r. Inicjatorami wykonania nowej sukni na Tysiąclecie Chrztu Polski byli paulini, ale projektowi patronował Prymas kard. Stefan Wyszyński. Są też milenijne korony.
O szczególnych związkach prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego z Jasną Górą przypominają: pomnik „Pokora” przed wejściem do Sanktuarium, na którym przedstawiony Prymas w geście przyklęknięcia i oddania czci Maryi oraz znajdujące się w Wieczerniku sgraffito ukazujące postać Prymasa na tle rzeszy pielgrzymów składających w 1956 r. Jasnogórskie Śluby Narodu.
Pomnik klęczącego Prymasa Tysiąclecia ma przypominać, że kard. Wyszyński był nie tylko wielkim nauczycielem, który uczynił z Jasnej Góry narodową ambonę, ale także człowiekiem wielkiej, żarliwej modlitwy, stawiającym zawsze na Jasnogórską Maryję.
