Fragment książki "Żywot Świętej Ryty. Patronka rzeczy nadzwyczajnych", wyd. Rafael
ZOBACZ WIĘCEJ: rafael.pl.

Kanonizacja połączona z obchodami Roku Świętego Jubileuszowego dała okazję do publikacji jej żywotów w różnych językach, także w języku polskim. Autorem tekstu dla odbiorcy polskiego był ks. dr Zygmunt Mścichowski, znany w środowisku warszawskim autor prac z zakresu historii i filologii klasycznej, profesor Seminarium Duchownego w Warszawie, profesor prywatnego Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie, członek prestiżowej Archikonfraterni Literackiej oraz promotor warsztatów rzemieślniczych dla młodzieży.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Żywot nie należy do dzieł wyróżniających się na gruncie polskiej hagiografii. Jego styl, forma, język oraz treści są typowe dla tego rodzaju prac pisanych w kręgach historiografów kościelnych przełomu XIX i XX wieku. Zawartość odpowiada wprawdzie ówczesnej impostacji prawnej, teologicznej i obyczajowej Kościoła, ale nie jest wolna od braków warsztatowych, że wskażę tu tylko dwa, a mianowicie przesadę hagiograficzną i nadmierną idealizację. Natomiast cechą, która zasługuje na uznanie, jest atrakcyjna narracja.
Reklama
Redagując żywot świętej, ks. Mścichowski inspirował się ustaleniami kilku innych autorów, głównie włoskich augustianów, w tym Agostino Cavalluciego (1610), Juana Rivaroliego (1654), Nicola Simonettiego (1697) i Lorenzo Tardiego (1805), niemniej – co warto nadmienić – interpretował je z uwzględnieniem klimatu polskiej kultury religijnej. Dzieło jest zatem wytworem i odzwierciedleniem epoki, ale jednocześnie świadectwem problemów religijno-społecznych, jakich doświadczał naród polski w schyłkowym okresie zaborów. Czy dzisiaj warto się oddawać lekturze żywotów dawnych świętych, które są konstruktem równie dawnych autorów? Warto!
Święci bowiem, jak mówił św. Jan Paweł II w homilii wygłoszonej w Lisieux przy grobie św. Teresy, nigdy się nie przedawniają, gdyż są świadkami przyszłości. Jak nie przedawnia się Ewangelia, lecz pozostaje aktualna dla każdego pokolenia, języka, ludu i narodu, tak też święci. Bez względu na czas, w którym żyli i przestrzeń, w której żyli, czy była to starożytność czy okres średniowiecza, czy były to czasy nowożytne czy najnowsze, ich świętość wywodziła się z Ewangelii, była owocem naśladowania Chrystusa, Syna Boga Żywego, który przez Ewangelię rzucił światło na życie i nieśmiertelność. Święci bez względu na czas i przestrzeń uczą naśladowania Chrystusa i trwania w wierze, rozwiązywania problemów także przez pryzmat wiary religijnej.
Reklama
Żywot św. Rity, jakkolwiek napisany stosunkowo dawno i opowiadający o życiu oraz niezwykłej kulturze kobiety żyjącej jeszcze dawniej, to jednak może inspirować i przekonywać czytelnika naszych czasów przede wszystkim do rozwiązywania problemów życiowych z uwzględnieniem principiów religijnych. Święta zetknęła się przecież z tymi samymi trudnościami życia co wielu dzisiejszych ludzi, a zatem z biedą materialną i duchową, ubóstwem kulturalnym, cierpieniem ciała, siłą nienawiści, uciskiem wrogich struktur społecznych i politycznych, nietolerancją, próbą marginalizacji i wykluczenia, brakiem miłości i empatii otoczenia. Jak w każdym zatem żywocie świętego czy świętej, tak i w tym, który postanowiono wznowić i oddać do rąk czytelników, chodzi nie tyle o kunszt pisarski, co o wartości ewangeliczne i kulturę chrześcijańską, o człowieczeństwo i godność życia ludzkiego na miarę Boskiego daru.
MODLITWA DO ŚW. RITY
(Zaaprobowana d. 10 Listopada 1898 r. w Medyolanie przez O. Karola Nardiego, pro-wikaryusza jeneralnego).
Święta Ryto, Patronko rzeczy nadzwyczajnych, w beznadziejnych sprawach obrono, cudna gwiazdo świętego Kościoła naszego, drugi Hiobie w cierpieniach, pogromicielko szatanów, lekarko chorych, pociecho strapionych, zdumienie świętych, wzorze prawdziwej świętości, ukochana oblubienico Chrystusa Pana, przyozdobiona cierniem z korony Ukrzyżowanego! z głębi serca czczę Ciebie i zarazem błagam, byś raczyła wyjednać mi u Boga uległość woli Najwyższej we wszystkich przeciwnościach mego żywota. Uproś mi u Boga, bym z takiem, jak Ty, uczuciem codziennie rozważał(a) święte tajemnice męki i śmierci Zbawiciela. Wejrzyj, o Święta Patronko moja, na czystość intencyi w tej mojej pokornej prośbie i spraw, by Bóg Miłosierny przebaczył mi winy moje, skutecznie łaską Swą prowadził do końca żywota, i dał mi wiekuiste szczęście obok Ciebie. Amen. + 3 Ojcze nasz, Zdrowaś, Chwała Ojcu i Synowi.
