Może boisz się woli Bożej? Bo może myślisz, że Bóg będzie chciał czegoś całkiem innego niż Ty. Że zażąda heroizmu, życia pod prąd, że wywróci Twoje sprawnie poukładane życie do góry nogami. Że oderwie Cię od tego, co znasz, co daje Ci fałszywe poczucie bezpieczeństwa, co otuliło Cię niczym kokon wygody. Bóg jednak nie przychodzi, by Cię zniszczyć – lecz by Cię przebudzić do życia pełnią.
ZOBACZ KSIĄŻKĘ Arkadiusza Łodziewskiego „Boży poradnik współpracy z wolą Bożą”, wyd. Salwator
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Materał prasowy
Często trzymamy się kurczowo naszych planów, marzeń, stref komfortu, relacji. Ale Bóg, który patrzy dalej niż Ty, wzywa Cię do drogi, która choć bywa trudna – prowadzi do wolności. Mówisz podczas modlitwy: „Bądź wola Twoja” – ale czy wiesz, co naprawdę oznacza te kilka prostych słów? To zgoda na to, by On był Bogiem, a nie tylko pomocnikiem Twoich pomysłów. To oddanie steru, zgoda na utratę kontroli, ale zyskanie pokoju. To nie jest bierna rezygnacja – to akt największej odwagi i miłości.
Reklama
Jak pisał ŚWIĘTY IGNACY LOYOLA: „Niechaj nas Bóg doprowadzi do tego, byśmy pragnęli tylko tego, czego On chce, i nie pragnęli niczego innego”. Bóg jest jak garncarz. Bierze w ręce glinę Twojego życia i formuje ją z miłością. Ale – jak w prawdziwej pracy garncarza - czasem musi oderwać, przycisnąć, ugnieść, by powstało coś pięknego i trwałego. Czy pozwolisz się ulepić?
Święta Katarzyna ze Sieny powie dobitnie: „Wola Boża to nasza droga do świętości. Kiedy ją wypełniamy, dusza staje się jak ryba w wodzie – bo wraca do swo- jego naturalnego środowiska”. I doda jeszcze z mocą, która nie zna kompromisu: „Bądź tym, kim Bóg chce, abyś był, a zapalisz świat ogniem”. Lęk przed wolą Bożą często ma źródło w nieznajomości Boga. Bo gdybyś wiedział, jak bardzo On Cię kocha, nie bałbyś się już niczego.
Jak pisał ŚWIĘTY JAN OD KRZYŻA: „Gdy dusza daje się całkowicie Bogu, wtedy Bóg daje się całkowicie duszy”. Wypełnianie Bożej woli nie oznacza utraty tożsamości – ale jej odnalezienie. Jak pisał
ŚWIĘTY AUGUSTYN: „Niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie, o Boże”. To dlatego nawet gdy droga staje się trudna, dusza, która ufa – doświadcza pokoju. Pokój nie pochodzi z braku trudności, ale z obecności Boga pośród nich. Święty Jan Paweł II mówił: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” – bo kto otworzy Mu drzwi swojego życia, zobaczy, że On nie odbiera niczego, ale daje wszystko. On chce Twojej radości. Ale nie taniej, przemijającej, płytkiej – tylko tej, która rodzi się w duszy jak źródło bijące z głębi. I jak pisał św. Karol de Foucauld w modlitwie zawierzenia: „Ojcze, oddaję się Tobie. Uczyń ze mną, co Ci się podoba.
Reklama
Cokolwiek uczynisz – dziękuję Ci. Gotów jestem na wszystko, przyjmuję wszystko. Pragnę jedynie, aby Twoja wola spełniała się we mnie i we wszystkich Twoich stworzeniach”. To jest właśnie miłość dojrzalsza niż emocje – to miłość ugruntowana w zaufaniu. Czy zgodzisz się być złotem oczyszczanym w ogniu? Czy przejdziesz przez ten ogień, który nie niszczy, lecz przetapia? Czy zamiast narzekać, jak Izrael na pustyni, zaczniesz wielbić Boga jak Maryja – nawet jeśli nie rozumiesz wszystkiego?
Bo wola Boża nie zawsze jest łatwa – ale zawsze jest najlepsza. Wreszcie, św. Teresa z Ávili napisała z głębi doświadczenia duchowego: „Cokolwiek się stanie, niech się dzieje – niech wola Twoja spełnia się, Panie… Bo tylko ten, kto poddaje się Twojej woli, naprawdę żyje w pokoju”.
Jeśli dzisiaj świadomie powiesz Bogu: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22,42) – to nie tracisz, ale zyskujesz więcej, niż możesz sobie wyobrazić. Za jakiś czas spojrzysz wstecz i zrozumiesz, że to, co wtedy wydawało się końcem – było początkiem. Że to, co bolało – było leczeniem. A to, co zabierało Cię z wygodnego brzegu – prowadziło do cudownego spotkania z Bogiem w głębi.
Święta siostra Faustyna tak kiedyś powiedziała: „Wierne poddawanie się zawsze i wszędzie woli Bożej, we wszystkich wypadkach i okolicznościach życia, oddaje Bogu wielką chwałę; takie poddanie się woli Bożej większą ma w Jego oczach wagę niż długie posty, umartwienia i najsurowsze pokuty. O, jak wielka jest nagroda za jeden akt miłosiernego poddania się woli Boga. Pisząc to, w zachwyt dusza moja wpada, jak ją Bóg miłuje, a jakim pokojem już tu na ziemi dusza się cieszy” (Dz 724).
Artykuł na podstawie fragmentu z książki Arkadiusza Łodziewskiego „Boży poradnik współpracy z wolą Bożą”, wyd. Salwator: Poradniki - Boży poradnik współpracy z wolą Boga. Jak żyć nie po swojemu, a o wiele lepiej? - Wydawnictwo Salwator
