Reklama

Jan Paweł II

Rocznica urodzin Jana Pawła II: od „jakiegoś Polaka” do Papieża

W 106. rocznicę urodzin Karola Wojtyły przypominamy wydarzenia, które ukształtowały jego drogę do kardynalskiej purpury i ostatecznie doprowadziły go na Stolicę Piotrową. Podczas Soboru Watykańskiego II młody biskup z Krakowa był dla wielu jedynie „jakimś Polakiem”, jednym z setek Ojców Soborowych. Zaledwie kilka lat później najwybitniejsi teologowie i hierarchowie Kościoła widzieli w nim już jedną z najbardziej fascynujących postaci katolicyzmu - przyszłego papieża Jana Pawła II.

2026-05-18 13:13

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Vatican Media

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papieżem powinien być Wojtyła. Niestety, to niemożliwe. On jest bez szans - tak myślał jezuita Henri de Lubac, jeden z najwybitniejszych teologów XX wieku, słuchając wystąpień bpa Karola Wojtyły podczas Soboru Watykańskiego II. Historia okazała się jednak przewrotna. To, co wydawało się niemożliwe, spełniło się po latach. Doświadczenia soborowe Karola Wojtyły nadały kształt pontyfikatowi Jana Pawła II.

Doświadczenie, które zaowocowało w posłudze

Udział Karola Wojtyły w Soborze Watykańskim II był jednym z najważniejszych doświadczeń w jego życiu kapłańskim i biskupim. Po latach sam Jan Paweł II wspominał ten czas jako proces stopniowego dojrzewania i coraz bardziej twórczego zaangażowania w prace Kościoła powszechnego: „rozpoczynałem swe uczestnictwo w Soborze jako młody biskup. (…) Stopniowo doszedłem do dojrzalszej i bardziej twórczej formy uczestnictwa w Soborze. Tak więc już podczas trzeciej sesji znalazłem się w zespole przygotowującym Gaudium et spes, i mogłem uczestniczyć w niezwykle ciekawych pracach tego zespołu”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Słowa te dobrze oddają drogę, jaką przeszedł krakowski biskup w czasie czterech lat obrad soborowych. Do Rzymu przybył jako hierarcha zza żelaznej kurtyny, niemal nieznany w międzynarodowym środowisku teologicznym. Sobór zakończył jednak jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci młodego pokolenia biskupów.

Soborowe wzrastanie

Reklama

Proces ten dobrze oddają zapiski dominikanina Yvesa Congara, jednego z najwybitniejszych teologów Soboru. Podczas pierwszej sesji Congar zanotował z pewnym dystansem, „[Michael] Schmaus uniemożliwia mi przysłuchanie się temu, co mówi bp [Wilhelm] Bekkers, potem jakiś Polak oraz bp [Peter] van Bekkum, którego udaje mi się usłyszeć tylko po części”.

Wojtyła był wtedy jednym z wielu biskupów zabierających głos w auli soborowej i nie wyróżniał się jeszcze szczególnie na tle innych uczestników. Jeszcze w czasie drugiej sesji Congar oceniał jego teksty krytycznie. W swoich notatkach zapisał: „jeden polski biskup (wikariusz kapitulny z Krakowa) podtyka mi pewne zredagowane przez siebie teksty, dość chaotyczne, pełne nieścisłości, wręcz błędów i niedoskonałości”.

Sytuacja zmieniła się jednak wyraźnie podczas prac nad tzw. Schematem XIII, który później stał się konstytucją Gaudium et Spes. Właśnie wtedy Congar ponownie zetknął się z Wojtyłą i jego ocena na temat krakowskiego biskupa była już zupełnie inna: „zrobił znakomite wrażenie. Ma dominującą osobowość. W jego osobie jest jakieś ożywienie, magnetyczna siła, profetyczna moc, pełna pokoju i nie do odparcia”. Tekst przygotowany przez krakowskiego biskupa francuski teolog określił tym razem jako „wspaniały i rzetelnie udokumentowany”. Zapiski Congara pokazują, jak szybko rosła pozycja Wojtyły w środowisku soborowym.

Reklama

Podobne wrażenie odniósł również jezuita Henri de Lubac, jeden z najwybitniejszych teologów XX wieku, którego Jan Paweł II po latach wyniósł do godności kardynalskiej. De Lubac wspominał: „nie trzeba było zbyt długo się przyglądać, by odkryć w nim osobowość najwyższej próby. (…). Jeśli pewnego dnia potrzebować będziemy papieża, mój kandydat jest jeden: Wojtyła! Niestety, to niemożliwe. On jest bez szans”. Słowa te, wypowiedziane jeszcze w czasie Soboru, okazały się po latach niezwykle prorocze.

Soborowy rekord?

Naturalną formą udziału w pracach Soboru było zabieranie głosu w dyskusjach. Karol Wojtyła należał do najbardziej aktywnych mówców. Pozostawił po sobie 24 wystąpienia, z których część została przekazana jedynie w formie pisemnej. Dla porównania przeciętny ojciec soborowy zabierał głos około dwóch razy. Niewątpliwie młody biskup Wojtyła był jednym z wybijających się uczestników Vaticanum II.

Przemówienia w auli soborowej były bardzo krótkie i nie mogły przekraczać dziesięciu minut. Zwykle rozpoczynały się od tradycyjnej formuły „Venerabiles Patres” (Czcigodni Ojcowie), natomiast bp Wojtyła raz rozszerzył ją jednak o słowa „Fratres et Sorores” (Bracia i Siostry), doceniając obecność świeckich audytorów uczestniczących w obradach. Wystąpienia kończyły się lakonicznym „Dixit”, co można rozumieć jako podkreślenie: „taka jest moja opinia”. Podczas jednego z bardziej dynamicznych wystąpień Wojtyły moderator przerwał mu nawet okrzykiem: „Tempus exhaustum est!”, tzn. „czas się skończył”.

Sobór jako szkoła dla przyszłego papieża

Dla Karola Wojtyły Sobór Watykański II był prawdziwą szkołą myślenia o Kościele i świecie. To właśnie wtedy ukształtowała się jego refleksja nad godnością osoby ludzkiej, wolnością religijną i misją Kościoła w świecie współczesnym. Nic więc dziwnego, że wiele idei obecnych w dokumentach soborowych powróci później w nauczaniu papieskim Jana Pawła II. Sobór stał się dla niego nie tylko wydarzeniem historycznym, lecz także fundamentem jednego z najbardziej wpływowych pontyfikatów w dziejach Kościoła.

Oceń: +10 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ukraina: bp W. Krywycki uważa, iż św. Jan Paweł II był "obrazem dobrego pasterza"

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

nauczanie

commons.wikimedia.org

Dla mnie św. Jan Paweł II stał się "obrazem naprawdę cudownego, dobrego pasterza na wzór Pana Jezusa, który mocno trzyma się podstaw wiary, który śmiało głosi i niezmordowanie prowadzi owce do Królestwa Niebieskiego - powiedział łaciński biskup kijowsko-żytomierski Witalij Krywycki SDB. W rozmowie z ukraińskim portalem rzymskokatolickim podzielił się on swymi przemyśleniami na temat papieża-Polaka w przededniu 20. rocznicy jego śmierci, przypadającej 2 kwietnia.

Na początku krótkiego wywiadu niespełna 53-letni hierarcha przyznał, że nie miał okazji do osobistego kontaktu z Janem Pawłem II, ale uczestniczył w kilku spotkaniach z nim wraz z tysiącami innych osob w latach 1991 roku: najpierw w Białymstoku w czerwcu, a następnie w sierpniu w Częstochowie w ramach Światowego Dnia Młodzieży, oraz w czerwcu 2001 na Ukrainie. "I za każdym razem był on dla mnie człowiekiem, który łączy milliony ludzi a zarazem prowadził ich do Pana" - tłumaczył rozmówca portalu. Zaznaczył przy tym, iż Ojciec Święty stał się dla niego "obrazem prawdziwie cudownego, dobrego pasterza na wzór Pana Jezusa, mocno trzymającego się fundamentów wiary, który śmiało przepowiada i niestrudzenie prowadzi swe owce do Królestwa Niebieskiego".
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które ufa mimo niewiedzy

2026-05-20 20:58

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Są momenty, kiedy nie ma odpowiedzi. A jednak można iść dalej. Zaufanie nie kończy się tam, gdzie kończy się zrozumienie. Ono właśnie tam się zaczyna na nowo.
CZYTAJ DALEJ

Premiera filmu „Posłani”. To niezwykła historia chłopaka, który przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem

2026-05-21 21:18

[ TEMATY ]

film

Posłani

Mat.prasowy

Po sukcesie produkcji „Triumf Serca”, „Najświętsze Serce” oraz „Maryja. Matka Papieża” do kin trafia nowy dokument Dariusza Walusiaka — „Posłani”. Premiera filmu odbędzie się 22 maja 2026 roku w niemal 90 kinach w całej Polsce. „Posłani” to opowieść o Bogu działającym tu i teraz — w życiu zwykłych ludzi, w ich kryzysach, decyzjach i duchowych przełomach. Produkcja ukazuje modlitwę jako realną siłę oraz wspólnotę, która pomaga człowiekowi odnaleźć sens i nadzieję.

Osią filmu jest niezwykła droga Michała Ulewińskiego, który przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem. Trasa od Zalewu Wiślanego po Giewont, a następnie przez Gniezno aż do Sokółki, układa się w symboliczny znak krzyża na mapie Polski. To opowieść o wierze, duchowej walce i przemianie serca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję