Reklama

Chrzest dla życia

2016-04-14 09:18

Ks. Krzysztof Podstawka
Edycja lubelska 16/2016, str. 1

Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski to nie tylko wspomnienie wydarzeń z przeszłości. To przede wszystkim wezwanie do refleksji nad naszą tożsamością i stanem wiary, do odpowiedzi na pytanie: co to znaczy, że jestem chrześcijaninem, jak świadczę o tym w swoim codziennym życiu. Decyzja, jaką podjął Mieszko I, na zawsze odmieniła losy „tej ziemi” i jej obywateli. Tak jak chrzest każdego z nas, który „staje się przełomowym momentem także naszej osobistej duchowej biografii”. Odtąd wszystko jest naznaczone obecnością Chrystusa i winno być potwierdzone świadectwem całego życia. Czy jednak „doświadczenie wiary przełożyło się z mocą na postawy moralne, widoczne także w życiu gospodarczym, politycznym i kulturalnym”? – pytają nasi pasterze. Wciąż istnieje wiele obszarów, w których to świadectwo domaga się urzeczywistnienia. Jednym z nich jest wezwanie do ochrony ludzkiego życia na każdym etapie jego rozwoju. Nie można poprzestać na tym, co już udało się w tej kwestii osiągnąć. Kompromis bywa użyteczny, ale w przypadku prawa do życia nie może stanowić zasady. To właśnie chrzest stanowi wyzwanie, byśmy jako wierzący, byli głosem Boga i odważnie stawali w obronie życia.

Tagi:
edytorial

Gdy katolik ma dość

2019-07-16 11:47

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 3

Jak połączyć postawę pełną miłości z postawą stanowczości, do jakiej zmuszają nas okoliczności?

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

Potrzebujemy dziś niewątpliwie wielkiej mądrości i rozwagi, by w sytuacji dialogu z drugim człowiekiem zawsze być świadkiem Chrystusa. Warto bowiem pamiętać, że głoszenie Ewangelii to nie tylko mówienie o Bożej miłości, która jest niezgłębiona i bezwarunkowa, ale także jasne i konkretne przekazywanie wymagań, które ona stawia. Gotowość do dialogu oznacza przecież, obok szczerości intencji i dobrej woli, także otwartość obu stron. Nie można nieustająco podejmować prób porozumienia się, gdy druga strona z góry skazuje dialog na niepowodzenie, wystawia nas na pośmiewisko i drwinę. Dochodzi wtedy do sytuacji, z jaką mamy obecnie do czynienia w Polsce. Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

O skomplikowanej i trudnej sytuacji, w której znajduje się obecnie Kościół w Polsce, mówi abp Stanisław Gądecki w rozmowie zamieszczonej na naszych łamach. Po lekturze tego wywiadu można dojść do wniosku, że niezgoda na dalsze obraźliwe zachowania wobec wspólnoty Kościoła katolickiego może być większym świadectwem z naszej strony niż podejmowanie kolejnych prób dialogu, który w obecnych warunkach – jak podpowiada doświadczenie – nie ma większych szans na powodzenie.

Coraz częściej słychać twierdzenia, że dziś jednym z największych wyzwań Kościoła jest obrona moralności wobec panoszącego się relatywizmu. Na nieszczęście otrzymał on potężne wsparcie w postaci lansowanej powszechnie poprawności politycznej. Przed przyjmowaniem takiej postawy i pochodzącej od niej wizji świata przestrzega prof. Eugenio Capozzi. W wywiadzie, którego udzielił naszemu tygodnikowi, powiedział: „Kościół katolicki jest dziś praktycznie ostatnią filozoficzną barierą dla relatywizmu”. Nie powinna więc nas dziwić coraz głośniej postulowana konieczność jednoznacznej postawy Kościoła wobec działań środowisk LGBT, które pod pretekstem głoszenia równości i tolerancji posuwają się do profanacji tego, co dla nas święte. W ostatnim czasie mamy do czynienia z wyraźną intensyfikacją takich działań. Jak daleko ci ludzie mogą się posunąć? Niestety, wydaje się, że nie ma dla nich już żadnej granicy.

Pozostaje pytanie, jak połączyć postawę pełną miłości – do jakiej chrześcijanie są zobowiązani – z postawą stanowczości, do jakiej zmuszają nas okoliczności. Czy wystarczy otwartość na drugiego człowieka przy jednoczesnym mocnym zaznaczeniu granic własnej godności?; postawa łagodnego, ale wyraźnego sprzeciwu wobec tego, co się wokoło dzieje? Jestem przekonany, że konieczna będzie nade wszystko modlitwa do Ducha Świętego, by dawał nam mądrość i rozsądek w postępowaniu. Bo tylko Jego mądrość udźwignie to trudne zadanie – przyniesie nam stanowczość pełną pokoju i wyważenia postaw, merytorycznych argumentów i miłości do drugiego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Być blisko Chrystusa

2016-07-13 09:00

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 32-33

Thomas Reimer/Fotolia.com

Stwierdzenie św. Pawła: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”, jest odkrywaniem tajemnicy chrztu św.

Jezus Chrystus ponad dwa tysiące lat temu dokonał dzieła zbawienia, sprawiedliwość Boża wykonała się na Jezusie Chrystusie. On wziął wszystkie winy na siebie i jako winowajca poszedł na krzyż, został pogrzebany i zmartwychwstał. Przynosi dobrą nowinę o przebaczeniu.

Dzisiaj ten sam Jezus dokonuje tego samego zbawienia przez tych, którzy trwają przez wiarę i życie w jedności z Nim. On w naszym życiu wypełnia to wszystko, czego dwa tysiące lat temu sam dokonał. Nie brakuje niczego w tym, czego dokonał wtedy Zbawiciel, zaprasza On natomiast swój Kościół, swoich uczniów, tych, którzy chcą być do Niego podobni, aby mieli udział w tej łasce, w tym dziele zbawienia, które wysłużył dla wszystkich ludów i narodów: niewierzących, wyznawców innych religii, dla tych, którzy mienią się chrześcijanami, a żyją jak poganie. Przecież Jezus Chrystus umarł za wszystkich!

Widząc tych wszystkich, którzy mimo męki i śmierci Chrystusa nie przyjmują tego daru, odrzucają go lub go nie znają, Paweł apostoł wpisuje się w dzieło zbawienia, jakby mówiąc: Panie, jeśli jeszcze potrzeba dopełnić czegoś dla tych, którzy teraz żyją, by byli zbawieni, wykorzystaj moje życie, moje cierpienia, moją śmierć dla ich zbawienia. Dlatego mówi: „raduję się w cierpieniach za was”.

Życie naznaczone jest cierpieniem, trudem, bólem. często myślimy: taki los człowieka, cierpieć i umrzeć; Pan Jezus cierpiał i my też musimy swoje odcierpieć. Jeżeli chcę być podobny do Jezusa, jeżeli chcę mieć udział z Chrystusem; skoro nie ucieknę od tego, co jest kondycją ludzkiego życia, to chcę, aby słowa drugiego czytania wypełniły się również na mnie, mocą Ducha Świętego.

Św. Paweł w innym miejscu głosi: „Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele” (2 Kor 4, 10); gdzie indziej stwierdza: „przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych” (Flp 3, 10-11). I jeszcze inny tekst: „A właśnie za wszystkich umarł [Chrystus] po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (2 Kor 5, 15).

Kiedy jesteśmy umęczeni, jesteśmy blisko Jezusa, podobni do Niego. Bóg cię kocha, widzi w tobie umęczoną twarz Jezusa; przecież rodzice są bliżej dziecka, kiedy ono cierpi. Bóg byłby gorszy od nas? Od Abrahama uczmy się wiary, a od Marii słuchania jak uczeń Mistrza. Odwagi!

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik KEP: jednoznaczna dezaprobata wobec aktów agresji w Białymstoku

2019-07-21 18:12

BPKEP / Warszawa (KAI)

Przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Episkopat.pl

Rzecznik KEP przypomniał wypowiedź przewodniczącego Episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego, opublikowaną na łamach tygodnika katolickiego „Niedziela”, dostępnym od 17 lipca: „Osoby te nie są w pierwszym rzędzie gejami, lesbijkami, biseksualistami czy transseksualistami – one są przede wszystkim naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które chce On doprowadzić do zbawienia”.

Przewodniczący Episkopatu dodał: „W imię wierności naszemu Zbawicielowi i w imię miłości do naszych sióstr i braci musimy jednak głosić całą Ewangelię – nie unikając wymagań, które ona niesie, i nie przestając nazywać śmiertelnym grzechem tego, co nim w istocie jest. Gdybyśmy tak nie czynili, okradalibyśmy naszych bliźnich z prawdy, która także im się należy”.

„Każda forma agresji jest wbrew nauce Jezusa Chrystusa. Szacunek należy się każdemu człowiekowi bez względu na jego poglądy” – powiedział rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem