Reklama

Rodzina Bogiem silna

2016-04-20 08:33

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 17/2016, str. 8-9

Marian Sztajner

W cyklu „Raport Jasnogórski 2016” 17 kwietnia br. odbyła się w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze ósma już debata, której temat tym razem brzmiał: „Rodzina Bogiem silna”. Celem kolejnych dysput jasnogórskich jest duchowe przygotowanie wiernych do godnego uczczenia 60. rocznicy Jasnogórskich Ślubów Narodu i 50. rocznicy Milenijnego Aktu Zawierzenia. Debaty wpisują się również w obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski.

Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu

Spotkanie poprzedziła koncelebrowana Msza św. sprawowana w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Roman Pindel, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej. W homilii Ksiądz Biskup odniósł się m.in. do słów Psalmu 23: „Pan jest moim pasterzem”: – Psalm ten odwołuje się do ważnej potrzeby każdego człowieka, jaką jest poczucie bezpieczeństwa – podkreślił i wskazał na konieczność modlitwy o dobrych pasterzy.

Wszelkie ojcostwo pochodzi od Boga Ojca

W ósmej debacie jasnogórskiej wypowiadali się: bp Roman Pindel, Jadwiga i Jacek Pulikowscy – audytorzy synodu biskupów nt. powołania i misji rodziny, Karolina i Tomasz Elbanowscy – dziennikarze, działacze społeczni oraz Bartosz Marczuk – wiceminister z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dysputę w Sali Rycerskiej prowadził red. Jan Pospieszalski – dziennikarz i publicysta.

Reklama

Rozpoczynając dyskusję o przesłaniu Jasnogórskich Ślubów Narodu, red. Pospieszalski zapytał o biblijny obraz rodziny i małżeństwa. – Bóg dominuje w biblijnym przekazie jako Ojciec – powiedział bp Pindel, który przywołał rozważania kard. Stefana Wyszyńskiego zamieszczone w książce zatytułowanej „Ojcze nasz”. – Pojęcie ojcostwa jest w niej widziane bardzo szeroko, jest mowa o powszechności Bożego ojcostwa. Prymas Wyszyński podkreśla, że dziećmi Bożymi są wszyscy ludzie – wskazał bp Pindel.

Czy księża mogą nauczać o rodzinie i małżeństwie?

Bp Pindel w odpowiedzi na pytanie, czy księża mogą nauczać o małżeństwie i rodzinie, odniósł się do książki Karola Wojtyły „Miłość i odpowiedzialność”, w której przyszły papież zauważa, że jako kapłan ma duże doświadczenie człowieka, doświadczenie odpowiedzi na wiele pytań natury etycznej. Również Jacek Pulikowski stwierdził, że „o małżeństwie i rodzinie kapłan wie często znacznie więcej niż małżonkowie, chociażby poprzez doświadczenie konfesjonału”.

Prowadzący debatę red. Pospieszalski przypomniał również, że kard. Stefan Wyszyński dużo mówił o godności i szacunku wobec kobiety i matki. – Kobieta ma swoje miejsce w rodzinie i w Kościele, i jest to rzecz oczywista. Kobieta w Kościele jest zauważana i doceniana – podkreśliła Jadwiga Pulikowska. Natomiast Bartosz Marczuk zaznaczył, że „słowo «rodzina» w obowiązkach konstytucyjnego ministra ma wielką wartość”. Odnosząc się do współczesnej sytuacji w polskim społeczeństwie, zauważył, że „na szczęście powoli zamazuje się znak równości między rodzinami wielodzietnymi a przemocą”. Dodał również, że „toczy się bój o podmiotowość rodziny i jest on nieustanny”, a jako przykład tej walki podał realizowany program „Rodzina 500+”.

Świętość życia rodzinnego

Mówiąc o akcji w sprawie 6-latków, Karolina Elbanowska podkreśliła z wiarą, jak ważne było wsparcie świętych od trudnych spraw: św. Judy Tadeusza i św. Rity. – Polscy rodzice powiedzieli zdecydowane „nie” posyłaniu 6-latków do szkoły – zauważyła. Jej zdaniem, żeby dzieci w Polsce się rodziły, „potrzebna jest nie tylko gotowość rodziców, ale także dobra atmosfera wokół rodziny, potrzebne jest zaufanie do polskich rodzin”. Jadwiga Pulikowska natomiast z mocą podkreśliła, że „trzeba się ucieszyć, gdy poczęło się gdziekolwiek dziecko, i pomodlić za tę matkę i jej dziecko”.

Red. Jan Pospieszalski pytał również o znaczenie programu kard. Wyszyńskiego dla narodu. – Prymas Wyszyński postawił na kategorię narodu. Chciał go skonsolidować i jak Mojżesz przeprowadzić przez „morze czerwone”. Bóg pozwolił mu zobaczyć to przejście. Ważne było skonsolidowanie narodu w Kościele. Taki naród stanowił niezwykłą siłę wobec władzy komunistycznej – odpowiedział bp Pindel.

Obraz rodziny dzisiaj

Jacek Pulikowski zauważył, że gdy mówi się o obrazie rodziny w naszych czasach, to trzeba pamiętać, iż „część ludzi się pogubiła i odeszła od Boga”. – Jednak wiele rodzin trzyma się Boga i inwestuje w dzieci i rodzinną wspólnotę. Polska jeszcze nie zginęła dzięki rodzinom Bogiem silnym – podkreślił Pulikowski. – Na szczęście młode pokolenie jest przywiązane do wartości. Nie ma nic bardziej proinwestycyjnego niż polityka prorodzinna, rodziny z dziećmi, rodziny wielodzietne – dodał Bartosz Marczuk. Również zdaniem Karoliny Elbanowskiej, „rodzina się państwu opłaca. Mówi się o modzie bycia singlem czy też rodziną bez dzieci. Jednak bardzo wiele rodzin w Polsce ma pragnienie dziecka”.

Dyskutanci zwrócili również uwagę na trudności ekonomiczne rodzin i biedę. – Ponad 800 tys. dzieci żyje poniżej poziomu egzystencji. Dlatego potrzebna jest inwestycja w tzw. kapitał ludzki – przypomniał wiceminister Marczuk. – Niestety, często rodziny są poddawane presji. Wymaga się, aby rodzina była perfekcyjna – dodał Tomasz Elbanowski. Na dramat odbierania dzieci rodzicom zwróciła uwagę Karolina Elbanowska. – Liczbę tych dzieci liczy się w tysiącach – zauważyła.

Red. Pospieszalski w czasie debaty przypomniał słowa kard. Wyszyńskiego, że „Naród zabezpiecza się bardziej w rodzinie niż w granicach państwa”. – Trzeba również pracować nad zmianą mentalności ludzi, żeby pragnęli mieć dzieci. Największa radość i szczęście płyną z rodziny. Największa wyrwa jest w sferze ojcostwa. Jesteśmy narodem zranionym w warstwie męskiej – podkreślił Jacek Pulikowski i dodał, że „przyszłość narodu idzie przez rodzinę, a przyszłość rodziny zależy od miłości i więzi między mężem i żoną”. Wskazał za św. Janem Pawłem II na temat komunii małżeńskiej i z bólem zauważył, że „najbogatsze kraje, z najbardziej zniszczonym Kościołem i rodzinami, chcą błogosławić grzech zamiast wyrywać ludzi z grzechu, chcą «przerobić» Chrystusa, zliberalizować Go”.

Podczas debaty nie zabrakło również odniesień do najnowszej adhortacji apostolskiej papieża Franciszka „Amoris laetitia”, w której – według Jacka Pulikowskiego – „jest pochylenie się nad grzesznikiem, ale brakuje powiedzenia: «Idź i nie grzesz więcej»”. Zdaniem bp. Pindla natomiast, w adhortacji papieża Franciszka „jest zachęta do pochylenia się nad osobami w sytuacji grzechu i nad rodzinami w sytuacji nieuregulowanej, co jest bardzo ważne”. – Oczywiście problemem jest to, co wyniknie z nadinterpretacji niejasnych sformułowań – dodał ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej.

Obecni na debacie przedstawiciele „Ognisk Świętej Rodziny” przy Instytucie Świętej Rodziny w Łomiankach zwrócili uwagę na znaczenie modlitwy oraz rekolekcji w odbudowywaniu relacji małżeńskiej.

Uczestnicy debaty wzięli udział w Apelu Jasnogórskim, który poprowadził ks. Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej. W swoim rozważaniu kapłan skupił się na temacie „Rodzina Bogiem silna”.

Następna debata

Ostatnia – dziewiąta debata w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze odbędzie się w niedzielę 1 maja.

Każde spotkanie jest transmitowane na żywo przez Radio Jasna Góra oraz rejestrowane przez Studio Telewizyjne „Niedzieli”. Debaty trzecią i poprzednie można obejrzeć na stronach: www.niedziela.pl oraz www.raport.jasnagora.pl .

Patronat honorowy nad „Raportem Jasnogórskim 2016” objęli: prezydent RP Andrzej Duda, KEP, metropolita częstochowski abp Wacław Depo, generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski oraz Instytut Prymasa Wyszyńskiego. Tygodnik Katolicki „Niedziela” jest głównym patronem medialnym oraz jednym z organizatorów debat. Autorami projektu dysput są: o. dr Mariusz Tabulski i o. dr Michał Legan, a głównym organizatorem – Klasztor Jasnogórski.

Tagi:
debata debata jasnogórska

Reklama

Prymas mądrego kompromisu

2019-11-26 12:50

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 48/2019, str. 7

Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu i dlaczego nazywamy go Prymasem Tysiąclecia? – to pytania, z którymi zmierzyli się uczestnicy pierwszej debaty z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim”

Łukasz Krzysztofka
Podczas debaty sala Domu Arcybiskupów Warszawskich była wypełniona po brzegi

Na spotkanie rozpoczynające cykl, który wpisuje się w przygotowanie do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, przyszło bardzo wielu starszych i młodszych słuchaczy. Po referatach wywiązała się ożywiona dyskusja, w czasie której padły m.in. pytania o to, jak czerpiąc z nauczania kard. Wyszyńskiego, wychowywać młode pokolenia i o to, czy znane są przypadki nawróceń wśród funkcjonariuszy UB i SB, którzy inwigilowali prymasa Wyszyńskiego. W gronie prelegentów znaleźli się wybitni historycy: prof. Antoni Dudek, dr Ewa Czaczkowska i prof. Jan Żaryn, którzy ze swojego punktu widzenia nakreślili perspektywę dokonań i zasług Prymasa Tysiąclecia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś do uczniów szkół katolickich: spotkaliście Jezusa w swoim życiu?

2019-12-06 14:39

Ks. Kłys

- Jezus nie przychodzi w nasze życie, żeby sobie pogadać. Nie przychodzi, żeby wygłosić nawet najpiękniejsze teorie. Jezus przychodzi po to, żeby nasze życie zmieniać – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś.

ks. Paweł Kłys

Uczniowie i nauczyciele łódzkich szkół katolickich wzięli udział w adwentowym dniu skupienia, w którego centrum była Msza święta celebrowana w samo południe w katedrze łódzkiej. Liturgii przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś.

- Nauczanie Jezusa to nie jest tylko informacja. Żyjemy dzisiaj w świecie, gdzie informacji jest bardzo, bardzo dużo. Otwieracie wasze komputery, wasze ipady, wasze – co tam macie po kieszeniach – informacji jest potąd. Ale co was formuje? Co sprawia, że stajecie się co raz bardziej dojrzałymi ludźmi? Co was w życiu zmienia? Czy jest w tym Jezus? Dajecie Jezusowi prawo, by wszedł w wasze życie i działał, zwłaszcza tam, gdzie doznajecie takiej biedy, na którą sami nie znajdujecie lekarstwa? - pytał w homilii arcybiskup łódzki.

Łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że - Ewangelia nie jest gadaniną o Bogu, który kocha i jest miłosierny. (…) Posłuchaliśmy tego Słowa, wcielicie je w swoje życie? To jest właśnie adwent. Bóg w Jezusie przychodzi do nas ze Słowem, ale i z mocą i z działaniem. Z takim działaniem, które ma nas dotknąć intymnie, blisko. – podkreślił kaznodzieja.

- Są rzeczy pomiędzy tobą, a Bogiem, które powinny zostać tajemnicą. Nawet jak będziesz się starać, to i tak o tym nie opowiesz. Wiec zostaw to w sobie, jako doświadczenie osobiste, indywidualne. Spotkałeś Jezusa w domu z bliska, On cię dotknął, ty Go dotknąłeś, zmieniło to cos w tobie? Jesteś inny po tym spotkaniu? Nie musisz o tym gadać, tylko idź i rób tak samo. – dodał arcybiskup.

Na terenie Łodzi działają cztery szkoły katolickie: Katolicka Szkoła Podstawowa i Liceum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich, Zespół Szkół Katolickich im. Jana Pawła II, Zespół Szkół Salezjańskich im. ks. Jana Bosko oraz Katolickie Liceum Ogólnokształcące oo. Bernardynów im. o. Anastazego Pankiewicza.

• KATOLICKA SZKOŁA PODSTAWOWA I KATOLICKIE LICEUM

Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich,

93-262 Łódź, ul. Z. Nałkowskiej 2, tel. 643-46-12

• ZESPÓŁ SZKÓŁ KATOLICKICH

im. Jana Pawła II

91-170 Łódź, ul. K. Baczyńskiego 156, tel.42 613-18-60, fax 42 613-18-65

• ZESPÓŁ SZKÓŁ SALEZJAŃSKICH

im. ks. Jana Bosko

90-046 Łódź, ul. Wodna 34, tel. 42 674-14-04, fax 42 676-13-68

• KATOLICKIE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE

oo. Bernardynów im. O. Anastazego Pankiewicza

91-738 Łódź, ul. Bł. Anastazego Pankiewicza, tel. 42 656-11-24

x.Paweł Kłys

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem