Reklama

Zdrowie

Jak u Pana Boga za piecem

W leczeniu osób chorych psychicznie szczególnie ważna jest rodzina. A jeśli chory nie ma nikogo bliskiego, kto mógłby się nim zająć, jedynym wyjściem jest znalezienie odpowiedniej placówki, która go przyjmie i zapewni mu całodobową opiekę. Takim miejscem jest Dom Pomocy Społecznej w Łochyńsku niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego

Niedziela Ogólnopolska 17/2016, str. 44-45

[ TEMATY ]

polityka

społeczeństwo

chorzy

Anna Buda

Podopieczne domu wraz z dyrekcją i opiekunkami DPS-u w pracowni kulinarnej

Miejsce, które odwiedzam, jest trochę zagadkowe. Przede mną żelazna, wysoka na ok. 3 m brama, przypominająca więzienną. Ale to nie więzienie, bo w tym miejscu przebywa się dobrowolnie, a nie za karę.

Na plecach czuję lekki strach, a w głowie kołaczą się myśli: wejść, a może nie wchodzić... Naciskam guzik domofonu, ale nikt nie odpowiada. W końcu ciszę przerywa hałas otwierającej się bramy. Wchodzę.

Otoczenie

Z daleka widzę trzy budynki i dwie kobiety, które mimo dużego chłodu siedzą lekko odziane na ławce i palą papierosy. Pytam, którędy do dyrekcji. Wskazują na budynek obok. W gabinecie czekają na mnie dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Łochyńsku Marzena Herman oraz kierownik działu opiekuńczo-terapeutycznego Beata Woźniakiewicz. Proponują zwiedzanie domu, żebym mogła zobaczyć, jak wygląda codzienne życie jego mieszkańców.

Reklama

Dom znajduje się we wsi Łochyńsko k. Rozprzy w powiecie piotrkowskim. Na ogromnym obszarze stoi kompleks budynków mieszkalnych, terapeutycznych, gospodarczych, administracji. Jest położony z dala od miejskiego zgiełku i hałasu, który rozprasza i denerwuje. A czyste powietrze sprzyja poprawie zdrowia. Właśnie tak wyobrażałam sobie to miejsce.

Zasady przyjęcia i adaptacja

Procedura przyjmowania do DPS-ów nie jest skomplikowana. Najlepiej skontaktować się z najbliższym gminnym lub miejskim ośrodkiem pomocy społecznej lub tak jak w tym przypadku – z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Tam podpowiedzą, jakie warunki należy spełnić, aby otrzymać skierowanie.

– Po otrzymaniu informacji o skierowaniu podopiecznego do naszego domu dyrekcja dokładnie zapoznaje się ze szczegółami, które są ważne, przede wszystkim z historią choroby. Ma to duże znaczenie nawet przy doborze współlokatora w pokoju – tłumaczy pani Beata. – Poza tym chcemy, by okres adaptacji przebiegał przyjaźnie, bo choćby było u nas najlepiej, to zawsze osoba jest wyrwana ze swojego środowiska rodzinnego, które jest jej naturalnym miejscem. Jeżeli podopieczny w pierwszym dniu przyjeżdża do nas z wielkim płaczem, bo w jego rodzinnym domu zostało np. rodzeństwo czy dzieci, wiemy, że będzie ciężko. Z czasem mieszkańcy sami przyznają, że u nas jest dobrze. Chętnie jeżdżą do domu odwiedzać bliskich, ale też chętnie do nas wracają. Dla nas to ogromny sukces. Przeważnie mieszkańcy zostają u nas już do końca życia – podkreśla.

Mieszkańcy domu

Kierownik domu zaznacza, że mogą tutaj przebywać jedynie osoby, które mają zaświadczenie od lekarza psychiatry z rozpoznaną jednostką chorobową. Spośród kobiet i mężczyzn, którzy tutaj są, aż 90 ma schizofrenię. Wiele osób cierpi na zaburzenia spowodowane padaczką, chorobą Alzheimera czy otępieniem.

Wiek nie ma tutaj znaczenia. Jedynym ograniczeniem jest pełnoletność. Górnej granicy nie ma. Najmłodszy mieszkaniec ma zaledwie 32 lata, a najstarsza mieszkanka – 98 lat. Statutowo dom może przyjąć 155 osób; obecnie wszystkie miejsca są zajęte. Przebywają w nim zarówno kobiety, jak i, od niedawna, mężczyźni. Dom jest otwarty także dla osób starszych i samotnych, które zawsze znajdą w nim miejsce, szczególnie w okresie świątecznym.

Bliscy

Jak w każdej chorobie niezastąpione są miłość i wsparcie bliskich. Opieka w domu nad osobą chorą psychicznie jest bardzo obciążająca; opiekunowi często brakuje cierpliwości, czuje zmęczenie, aż w końcu opada z sił. Ale decyzja o umieszczeniu chorego w DPS-ie nie jest dla rodziny łatwa. Aby pomóc, dyrektor domu Marzena Herman przekonuje, że w DPS-ie chory jest otoczony profesjonalną opieką przez całą dobę i korzysta z zajęć, które pomagają w walce z chorobą. – Takie rozwiązania są lepsze niż przebywanie w czterech ścianach z osobą chorą, szczególnie taką, która cierpi na schizofrenię paranoidalną. W żadnym przypadku izolacja nie jest dobra. W społeczeństwie panuje jednak dziwny stereotyp: do domu pomocy matki, syna czy córki absolutnie nie oddam. Zastanawiam się, jak można przekonać ludzi, żeby nie obawiali się takich decyzji i nie kierowali się opinią innych. To żaden wstyd! Konsekwencją samodzielnej opieki w domu nad osobą chorą psychicznie jest zmęczenie psychiczne i fizyczne – mówi Marzena Herman.

Podopieczni, którzy tutaj przebywają, w większości mają wsparcie rodziny. Do 60 z nich systematycznie przyjeżdża ktoś z bliskich. W okresie świątecznym ok. 20 osób zabiera rodzina. – Kontakty z rodzinami to bezcenne doświadczenie, dlatego co roku na przełomie maja i czerwca organizujemy zjazd rodzin. Często podkreślam, że osoby obciążone chorobą psychiczną są jak małe dzieci, które czekają na niespodziankę – mówi dyrektor Herman. Każde spotkanie z rodzinami rozpoczyna się Mszą św. pod przewodnictwem proboszcza sanktuarium Rozprzańskiej Matki Życia ks. prał. Wiesława Płomińskiego i kończy piknikiem rodzinnym.

Niby zwyczajny dzień

Ponieważ jest to dom, dyrekcja dba o to, aby znalazło się w nim jak najwięcej elementów domowych. Jest wyznaczony czas na czynności higieniczne, spożywanie posiłków czy sprzątanie. Każdy dzień jest urozmaicony zajęciami. – To jest bardzo potrzebne, żeby mieszkaniec nie został pozostawiony sam sobie w depresji, załamaniu. Aktywnie spędzony dzień odciąga od myśli o rodzinie, od tęsknoty. Według indywidualnie opracowanego planu wsparcia podopieczni albo uczestniczą w terapii zajęciowej, fizjoterapii, albo zgodnie z upodobaniami doskonalą umiejętności w pracowniach: kulinarnej, artystycznej, muzycznej. Do dyspozycji mają także klubokawiarnię i bibliotekę, z których chętnie korzystają. Osobami, które nie idą na zajęcia z różnych powodów, zajmuje się opiekunka, która również zagospodarowuje im czas: rozmową, wspólnym oglądaniem telewizji, czytaniem gazet, grami planszowymi czy rozwiązywaniem krzyżówek – opowiada pani Beata. Pani Marzena zaś wtrąca, że pod żadnym pozorem nie wolno zmuszać mieszkańców do uczestnictwa w zajęciach. Można ich jedynie przekonywać, że udział w nich przynosi wymierne korzyści. Podopieczni przez cały czas aktywnie uczestniczą w życiu kulturalnym związanym z działalnością teatru „To tu, to tam”, prowadzonego pod okiem instruktorów, czy w tzw. filmowych piątkach.

Dyspozycyjność 24h na dobę

– Nasze pielęgniarki świadczą pomoc całodobowo – podkreśla pani Beata. Dwa razy w tygodniu do domu przyjeżdża lekarz psychiatra, raz w tygodniu – lekarz pierwszego kontaktu. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, podopieczni są dowożeni do lekarza ogólnego lub specjalistów. Dział opiekuńczo-terapeutyczny jest rozbudowany najbardziej. Pracują tu: opiekunowie, których jest ok. 40, pielęgniarki, koordynatorzy i kierownik. Są również pokojowe, pracownicy socjalni, terapeuci, rehabilitant oraz psycholog.

Życie religijne

Mieszkańcy DPS-u chętnie uczestniczą w życiu religijnym. Raz w tygodniu, a także podczas dużych uroczystości i świąt gromadzą się w swojej kaplicy na Mszy św. Osoby, które są sprawniejsze, mogą samodzielnie chodzić na niedzielne Msze św. do oddalonego o ok. 2,5 km sanktuarium, ale są to pojedyncze przypadki. – Jeśli ktoś chce dokądkolwiek wyjść, najpierw musi nas o tym poinformować, żebyśmy mogli zapisać godzinę jego wyjścia i cel. Nie możemy mieszkańców zamykać, to nie jest więzienie! Podopieczni, którzy nie mają orientacji, wychodzą pod stałą opieką – dodaje pani Beata.

Każdego roku we wrześniu podopieczni domu (ok. 30 osób) biorą udział w autokarowej pielgrzymce na Jasną Górę do Częstochowy lub innych miejsc świętych. Uczestniczą również w uroczystości Bożego Ciała.

Nieuzasadnione obawy

Ludzka psychika wiele o nas mówi. To towarzyszące nam emocje, procesy poznawcze, motywacyjne i osobowość, która nas kształtuje. Kiedy psychika zaczyna chorować, człowiek ma zaburzony obraz postrzegania rzeczywistości. Żyje w świecie, który jest wytworem jego umysłu, i nieświadomie ucieka od realnego życia. Ma omamy i urojenia. Zaburzony jest także jego tok myślenia. Konsekwencją są dziwaczne, nieuzasadnione sytuacją zachowania i działania. Zwykle choroba psychiczna wiąże się z dużym cierpieniem chorego. Zdarza się, że wycofuje się on z życia. Podobne objawy towarzyszą depresji. Chory traci motywację do pracy, kontrolę nad swoim życiem i wpływ na nie, nie widzi sensu istnienia. Chory w depresji błądzi we własnych, skomplikowanych i negatywnych, myślach, które przysłaniają mu wszystkie pozytywy świata.

Choroby psychiczne nie wykluczają człowieka z życia społecznego. Z niektórymi jednostkami chorobowymi, przy wdrożeniu odpowiednich lekarstw oraz odpowiedniej terapii i rehabilitacji, można prowadzić normalne życie.

Spacer po ośrodku

Dyrekcja, zgodnie z obietnicą, zabiera mnie na spacer po ośrodku. Na korytarzach spotykamy uważnie przyglądające mi się kobiety. Jedne tylko obserwują, inne podchodzą, pytają, kim jestem i co tutaj robię. Żaden szczegół nie umyka ich uwadze. Zawieszony na szyi aparat fotograficzny wywołuje śmiałość: „Zrób mi zdjęcie!”. Kiedy słyszą, że jestem z gazety, pytają, kiedy zobaczą w niej swoje zdjęcia. Inne zupełnie mnie ignorują, a jeszcze inne krzyczą z daleka: „Dzień dobry, Pani Dyrektor!”, „Co słychać, Pani Dyrektor?”.

* * *

Zobaczyłam, że chorzy psychicznie mimo wielu niedyspozycji starają się żyć jak zdrowi ludzie, nawet jeśli czasami przypomina to zabawę w przedszkole. A o tym, że w tym miejscu czują się jak w prawdziwym domu, mogą zaświadczyć słowa podopiecznej Jadwigi: – Mieszkanką jestem od marca 2014 r. Tutaj jest jak u Pana Boga za piecem! Kadra, opiekunki są bardzo pomocne i cierpliwe, bo niektórzy mieszkańcy są niepełnosprawni i trzeba im poświęcić dużo czasu. Mamy gabinet odnowy biologicznej: rehabilitacyjny, terapię zajęciową, mamy dobrze zaopatrzoną bibliotekę, więc nie ma czasu na nudę. Latem jeździmy na kąpielisko „Słoneczko” przy jeziorze Bugaj w Piotrkowie Trybunalskim, na wycieczki, byliśmy na Jasnej Górze przed Cudownym Obrazem. Czas jest tutaj wypełniony. W domu było smutno, rodzina wymarła, cztery puste ściany. Wcześniej miałam małą rodzinę, a teraz mam dużą – przeszło 100-osobową. Mam tu wszystko zapewnione, więc gdzie mi będzie lepiej? Oby tak dalej.

2016-04-20 08:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niemiecki filozof: zanikający "zmysł religii” w społeczeństwie

2020-01-21 17:45

[ TEMATY ]

społeczeństwo

religia

freelyphotos.com

Znany niemiecki filozof Rüdiger Safranski widzi zanikający "zmysł religii” w społeczeństwie. W rozmowie z niemieckim dziennikiem „Press am Sonntag” powiedział, że widzi ten zanik zarówno w filozofii, jak i życiu codziennym.

Jednocześnie zastrzegł, że niekoniecznie oznacza to, że ta tendencja jest nieodwracalna nawet jeśli społeczeństwo zostanie zsekularyzowane to konfrontacja z migrantami może również oznaczać „nową konfrontację z religią”.

W każdym razie niemiecki filozof widzi „niewiarygodne pole napięcia” w odniesieniu do religii: „między zanikiem religii, tęsknotą za religią i strachem przed nią”. "Nigdy nie było takiej sytuacji" - podkreślił.

Z jednej strony istnieją „upolitycznione religie, które zagrażają liberalnemu duchowi”, z drugiej strony ludzie, którzy stracili więzi religijne, są coraz bardziej narażeni na ryzyko „stania się ofiarą nihilizmu, który zna tylko konsumpcję". "Utrata zmysłu religijnego idzie w parze z wypatroszeniem, utratą treści” - zaznaczył.

Safranski do kwestii miejsca religii w społeczeństwie nawiązał też przy okazji prezentacji biografii wybitnego niemieckiego poety Friedricha Hölderlina swojego autorstwa opublikowanej jesienią ub. r. (Hölderlin: Komm! ins Offene, Freund!). Jego zdaniem Hölderlin (1770–1843) zajmował się w swej twórczości przede wszystkim kwestią religii i pytał: „Co jest z jego osobistą religijnością? Jaki jest rodzaj religii w której on żył i cierpiał? " "To był dla mnie główny motyw, aby zająć się Hölderlinem, także zanim całkowicie zniknie, z intencją uratowania go dla mnie i oczywiście dla czytelników” - zaznaczył.

Zdaniem Safranskiego Hölderin miał bardzo bezpośrednie i niedogmatyczne podejście do religii. „Nie palił się do żadnego systemu religijnego, dogmatu ani monoteistycznego Boga, ale raczej oczekiwał chwil, które były otwarte na kontakt z Transcendencją. Dla Hölderlina mogło to być wywołane miłością, przyjaźnią lub doświadczeniami natury" - powiedział Safranski.

Rüdiger Safranski (ur. 1945) to znany i ceniony niemiecki filozof. Wiele z jego książek zostało przetłumaczonych na język polski m. in. monografie poświęcone niemieckim filozofom: Arthurowi Schopenhauerowi, Fryderykowi Nietzschemu, Martinowi Heideggerowi oraz prace filozoficzne: "Zło. Dramat wolności" i "Czas. Co on czyni z nami i co my czynimy z niego".

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Filipiny żegnają kardynała Tagle

2020-01-28 20:31

[ TEMATY ]

kard. Tagle

Filipiny

Paweł Kęska/facebook.com

Podczas uroczystej Mszy w katedrze w Manili Filipińczycy dziękowali za posługę kard. Antonio Tagle w ich kraju. W grudniu ubiegłego roku purpurat został mianowany przez Papieża Franciszka prefektem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów i przygotowuje się do wyjazdu do Rzymu.

Pod koniec Mszy wszyscy obecni, w geście wyciągniętych rąk, modlili się za hierarchę o błogosławieństwo w nowej misji. „Chroń go w swoich kochających dłoniach, trzymaj za rękę blisko swojego serca, gdy wyrusza z nową misją” – brzmiała modlitwa.

W imieniu archidiecezji za jego posługę w Manili podziękował purpuratowi biskup pomocniczy Broderick Pabillo.

„Nawet gdy byłeś zmęczony po podróży z drugiego końca świata, zawsze miałeś siłę na spotkanie z nami, na chwilę rozmowy, odwiedzałeś nasze rodziny, gdy ktoś zmarł, czy zachorował. Zawsze miałeś dla nas czas” – mówił hierarcha.

„Filipiny ofiarowują Kościołowi powszechnemu najpiękniejszy dar, jaki miały i wręczają go z otwartym sercem” – powiedział abp Gabriele Caccia, nuncjusz apostolski w tym azjatyckim kraju.

Kard. Tagle brał udział w synodach biskupów za pontyfikatu Franciszka oraz był jednym z głównych mówców podczas spotkania w Watykanie dotyczącego nadużyć popełnianych przez duchownych.

Kard. Luis Antonio Tagle Został mianowany nowym prefektem Kongregacji Ewangelizacji Narodów 8 grudnia ubiegłego roku. Zastąpi on na tym stanowisku dotychczasowego prefekta kard. Fernando Filoniego. Purpurat filipiński będzie drugim Azjatą, stojącym na czele tego urzędu, po kard. Ivanie Diasie z Indii (1936-2017), który pełnił to stanowisko w latach 2006-11.

62-letni obecnie kard. Luis Antonio Gokim Tagle, zwany przez najbliższych „Chito”, jest jedną z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych postaci Kościoła nie tylko w swej ojczyźnie, ale w całej Azji i na świecie. Gdy 24 listopada 2012 r. na ostatnim, jak się później okazało, konsystorzu Benedykta XVI odbierał z jego rąk biret kardynalski, miał 55 lat i był najmłodszym członkiem Kolegium Kardynalskiego.

Święcenia kapłańskie przyjął 27 lutego 1982 r.. Ma za sobą studia na Uniwersytecie Katolickim Ameryki w Waszyngtonie, kształcił się także w Rzymie. W latach 1997-2003 z nominacji św. Jana Pawła II był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej.

22 października 2001 r. Ojciec Święty mianował 44-letniego wówczas kapłana biskupem diecezji Imus (sakrę otrzymał 12 grudnia tegoż roku). 13 października 2011 r. Benedykt XVI przeniósł bp. Taglego na stanowisko arcybiskupa Manili, a w rok później, 24 listopada 2012 r., włączył 55-letniego wówczas hierarchę w skład Kolegium Kardynalskiego. W dniach 12-13 marca 2013 r. purpurat filipiński uczestniczył w konklawe, które wybrało Franciszka, przy czym sam uchodził za jednego z najpoważniejszych kandydatów na nowego następcę św. Piotra. Od 14 maja 2015 r. kard. Tagle jest przewodniczącym Caritas Internationalis.

Nowy prefekt watykańskiego urzędu misyjnego przywiązuje dużą wagę do środków przekazu, zwłaszcza do tych najnowszych. Od 2008 r. co tydzień w telewizji ogólnokrajowej głosi rozważania do czytań niedzielnych, zatytułowane „The Word Exposed”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję