Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak powiedział PAP, że „od kilku miesięcy prowadzone są między Konferencją Episkopatu Polski a kompetentnymi instytucjami państwowymi konsultacje dotyczące różnych aspektów obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek niespodziewanego kryzysu”. Przekazał, że rozmowy dotyczą m.in. ochrony zabytków czy organizacji pomocy osobom potrzebującym wsparcia w przypadku klęsk żywiołowych i kataklizmów.
Ks. Gęsiak podkreślił, że „dotychczas na poziomie Episkopatu nie podjęto jednak żadnych wiążących decyzji w tej sprawie”.
Zapewnił, że jeśli konsultacje na poziomie kościelnym i państwowym doprowadzą do wypracowania konkretnych rozwiązań, „zostaną one zaproponowane do wdrożenia w całym Kościele w Polsce, a wszystkie instytucje i diecezje zostaną o tym odpowiednio poinformowane, a osoby za to odpowiedzialne będą mogły skorzystać z profesjonalnego przeszkolenia”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wyraził także nadzieję, że oddolne i spontaniczne inicjatywy dotyczące wzmacniania procedur bezpieczeństwa w parafiach, które już zostały podjęte, „będą zgodne z zasadami i priorytetami, które zostaną przyjęte w ustaleniach między Kościołem i państwem, i będą gotowe do wdrożenia według jednolitego wzorca na terenie wszystkich polskich diecezji”.
Powiedział, że dotychczasowe działania, „choć niekiedy obejmują kilka parafii, mają obecnie charakter lokalny i jednostkowy”.
Reklama
W ten sposób rzecznik Episkopatu odniósł się do inicjatywy Parafialnych Grup Obrony Cywilnej, które rozpoczęły swoje działania w styczniu b.r. w oparciu o ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej. Pierwsza taka grupa powstała w katolickiej parafii pw. św. Jana Pawła II na stołecznym Bemowie.
- Nasi wierni nie mają podstawowej wiedzy, jak się zachowywać w sytuacjach kryzysowych. Postanowiliśmy zatem nie czekać tylko przygotować plan i działać - powiedział PAP proboszcz parafii ks. Sławomir Abramowski.
- Na początku skupiliśmy się na zdiagnozowaniu potencjalnych zagrożeń dla naszej wspólnoty. Następnie podjęliśmy działania edukacyjne, ponieważ z naszego doświadczenia wynika, że wiele osób ma małą wiedzę w temacie obrony cywilnej, czyli np. jak zachować się w przypadku alarmu, braku prądu, wody, czy transportu - powiedział z kolei PAP organizator bemowskiej PGOC Rafał Łaszewski.
Według założeń w parafii mają powstać różne grupy zadaniowe np. zmotoryzowana z udziałem kierowców, którzy w sytuacjach awaryjnych będą mogli przewieźć osoby potrzebujące np. do szpitala; grupa wsparcia psychologicznego, grupa opiekuńczo-wychowawcza do pomocy w zaopiekowaniu się dziećmi i osobami niesamodzielnymi, grupa pomocy medycznej, w skład której wejdą osoby mogące udzielić doraźnej pomocy medycznej w sytuacji ograniczonego dostępu do służby zdrowia - powiedział Łaszewski.
- Chcemy pomysł rozpropagować na całą Polskę, bo obrona cywilna to sprawa wszystkich obywateli, a wspólnota Kościoła ma bardzo duże możliwości żeby się samoorganizować - zadeklarował.
Rzecznik Episkopatu przyznał, że doświadczenia pokazało iż „działania Kościoła organizowane na poziomie parafialnym wielokrotnie przynosiły pozytywne rezultaty”.
Reklama
- Przykładem może być powódź sprzed dwóch lat, kiedy parafie – stosując własne wewnętrzne procedury reagowania kryzysowego – często jako pierwsze, a czasem jako jedyne, udzielały skutecznej pomocy potrzebującym. Wynika to z dużej integracji lokalnych wspólnot, zaangażowania ich członków oraz poczucia odpowiedzialności zarówno za ludzi, jak i za infrastrukturę materialną - powiedział PAP ks. Gęsiak.
Magdalena Gronek (PAP)
mgw/ mark/
