Reklama

Dobra ustawa w dobrej sprawie

2016-05-18 08:29

Krzysztof Jurgiel
Niedziela Ogólnopolska 21/2016, str. 44-45

Bożena Sztajner/Niedziela

Korzystając z gościnnych łamów „Niedzieli”, chciałbym w poniższym tekście sprostować nieprawdziwe informacje i odnieść się do niesprawiedliwej krytyki rozpowszechnianej przez część środków społecznego przekazu, w tym – zdarza się – także katolickich, a dotyczących przygotowanej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i uchwalonej 14 kwietnia br. przez Sejm RP ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Ponieważ bardzo szanuję katolików i zależy mi na ich opinii, chciałbym sprostować nieprawdziwe informacje, które pojawiają się w przestrzeni medialnej, i udowodnić, że ustawa chroni naszą ziemię przed jej wykupem, tak jak to ma miejsce we wszystkich państwach Unii Europejskiej.

Przeciw spekulacjom

Bardzo często powtarza się informacja, która wprowadza w błąd opinię publiczną, że wspomniana ustawa uniemożliwia nabycie ziemi rolnej przez zdecydowaną większość Polaków. W jednym z tygodników przeczytałem, że nowe regulacje prawne pozbawiają możliwości nabycia gruntów rolnych przez 90 proc. Polaków.

Nie wiem, skąd wzięto takie wyliczenia. Nowa ustawa mówi wyraźnie, że osoby fizyczne niebędące rolnikami indywidualnymi będą mogły nabywać nieruchomości rolne za zgodą prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Zgoda ta będzie udzielana, jeżeli nabywca zobowiąże się do zamieszkiwania w okresie 5 lat od dnia nabycia nieruchomości na terenie gminy, na której obszarze położona jest jedna z nieruchomości rolnych, która wejdzie w skład tworzonego gospodarstwa rolnego. Kolejnym warunkiem jest posiadanie kwalifikacji rolniczych i zamiar utworzenia gospodarstwa rodzinnego, co daje rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej. Czyli – nie są pozbawiani możliwości nabycia gruntów rolnych wszyscy ci, którzy chcą prowadzić działalność rolniczą, a nie będą mogli ich nabyć jedynie ci, którzy nie zamierzają prowadzić działalności, lecz chcą tylko spekulować ziemią. Podkreślam zatem jeszcze raz, że wszyscy, którzy chcą uprawiać ziemię i wykonywać trudny zawód rolnika, mogą to uczynić, oczywiście, po spełnieniu określonych warunków. Jak widać, nie ma przeszkód, żeby „mieszczuch” mógł skorzystać z takiej możliwości, jeśli rzeczywiście chce się zająć rolnictwem.

Reklama

Powszechnie pomija się również fakt, że taka osoba będzie mogła nabyć nieruchomość rolną, która położona jest na obszarze przeznaczonym w planie zagospodarowania przestrzennego na cele inne niż rolne. Podobnie nie mówi się, że przepisy o kształtowaniu ustroju rolnego nie będą miały zastosowania do tych gruntów rolnych, które w dniu 30 kwietnia 2016 r., na mocy ostatecznych decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, przeznaczone są na cele inne niż rolne. Przepisy ustawy nie będą dotyczyć także nieruchomości, które kiedyś stanowiły tzw. siedliska, a w dniu 30 kwietnia 2016 r. nie są już związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.

Najważniejsze bezpieczeństwo

Bezpodstawny jest również zarzut, że rozwiązania w zakresie dotyczącym zmiany przepisów Ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego mogą być niezgodne z Konstytucją RP. Wprowadzone wymogi, jakkolwiek mogą utrudniać swobodne dysponowanie prawem własności, w założeniu mają skutecznie przeciwdziałać spekulacjom w handlu ziemią rolną. Projekt ustawy przed jej uchwaleniem był szczegółowo analizowany pod względem jego zgodności z ustawą zasadniczą. Należy również zwrócić uwagę, że gwarantowana przez Konstytucję RP ochrona własności nie ma charakteru absolutnego i może być ograniczana, o czym mówi wyraźnie art. 64 ustawy zasadniczej. Ograniczenia te mogą być wprowadzane w drodze ustawy i muszą służyć ochronie bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego bądź ochronie środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Wartością konstytucyjną, którą realizuje ustawa, jest zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego państwa. Właściwe kształtowanie ustroju rolnego powinno bowiem polegać na tworzeniu regulacji zapobiegających nadmiernej koncentracji prywatnej własności oraz sprzyjać tworzeniu i powiększaniu gospodarstw rodzinnych, o których mowa w art. 23 Konstytucji RP. Nieruchomości rolne, traktowane jako wartość szczególnego charakteru i przeznaczenia, powinny znajdować się we władaniu osób o odpowiednich kwalifikacjach, stąd też ustawa preferuje rolników indywidualnych. Zwracam uwagę, że przepisy zawarte w akcie prawnym w randze ustawy konkretyzują wspomnianą wyżej ustrojową normę art. 23 Konstytucji RP, w związku z jej art. 21 i art. 64.

Zdarza się, że teksty prasowe charakteryzują się powierzchownością, gdyż ich autorzy nie zadają sobie trudu zapoznania się z całą złożonością materii. Polecam zaznajomienie się z różnymi opiniami prawnymi, w tym szczególnie z koncepcją własności rolniczej jako kompleksu praw i obowiązków, przedstawioną w doktrynie prof. Andrzeja Stelmachowskiego, twórcy szkoły prawa rolnego.

Na wyraźne podkreślenie zasługuje również to, że ustawa przewiduje możliwość zakupu lub nabycia w innej formie ziemi rolnej przez osoby bliskie zbywcy (zstępni, np. dzieci, wstępni, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, małżonek, osoby przysposabiające i przysposobione).

Proponowane, w celu ochrony polskiej ziemi przed spekulantami, wprowadzenie wysokiego podatku od sprzedaży byłoby nieskuteczne, gdyż spekulant z pewnością i tak by go zapłacił. Taka regulacja wywołałaby natomiast zarzuty o nadmierną ingerencję w swobody i wolności obywatelskie, zbytni fiskalizm oraz próbę drenowania kieszeni obywateli. Zwracam też uwagę, że obecnie najwięcej transakcji (ok. 80 proc.) na rynku prywatnym odbywa się pomiędzy rolnikami indywidualnymi, którzy zgodnie z ustawą będą mogli w dalszym ciągu, bez przeszkód, nabywać nieruchomości. Problemem jest natomiast stały wzrost cen nieruchomości rolnych. Na przestrzeni ponad 20 lat ceny gruntów rolnych wzrosły kilkudziesięciokrotnie – obecnie ok. 40 tys. zł za 1 ha. Tak wysoka cena powoduje, że rolnicy niejednokrotnie zadłużają się ponad możliwości dochodu uzyskiwanego z produkcji rolnej w gospodarstwie.

Osobnej uwagi wymaga kwestia nabywania nieruchomości rolnych przez Kościoły i związki wyznaniowe. Regulacje te mają na celu w szczególności umożliwienie przekazywania nieruchomości rolnych przez wiernych swoim Kościołom. Przede wszystkim dotyczy to osób samotnych, nieposiadających rodziny, które w ten sposób będą mogły przekazywać nieruchomości rolne w drodze umowy dożywocia, darowizny, testamentu, np. w zamian za sprawowaną opiekę. Nie jest prawdą – chciałbym to podkreślić – że warunkiem skuteczności takiej czynności prawnej jest przeznaczenie nieruchomości na cele sakralne. Uchwaloną 14 kwietnia br. ustawę należy w tym przypadku czytać łącznie z ustawą o ochronie gruntów rolnych i leśnych. W tym dokumencie znajdują się szczegółowe przepisy dotyczące wyłączenia gruntów rolnych z produkcji rolnej – podkreślam: wyłączenia gruntów rolnych z produkcji rolnej. Minister ds. rozwoju wsi podejmuje decyzje w tej sprawie tylko w odniesieniu do użytków rolnych klas I-III. Należy przy tym pamiętać, że każde wyłączenie gruntów rolnych (również pozostałych klas) wiąże się z uiszczeniem stosownych należności i opłat rocznych. Oznacza to, że całe przedsięwzięcie związane z przejęciem gruntów rolnych, np. w zamiarze postawienia plebanii czy budynku sakralnego, może być niemożliwe bądź nieopłacalne, jeżeli przejmowane grunty nie są ujęte w planie zagospodarowania przestrzennego jako grunty przeznaczone pod inwestycje, a są tam oznaczone jako grunty rolne.

Bądźmy rzetelni

Należy także zaznaczyć, że przy przeniesieniu własności nieruchomości rolnej na rzecz kościelnej osoby prawnej albo związku wyznaniowego Agencji Nieruchomości Rolnej będzie przysługiwało w odniesieniu do sprzedaży takich nieruchomości prawo pierwokupu, a w pozostałych przypadkach – prawo nabycia nieruchomości. Z kolei Kościół lub związek wyznaniowy, jeżeli nie jest zainteresowany działalnością rolniczą, nabyte nieruchomości rolne będzie mógł bez przeszkód zbyć na zasadach określonych w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego (art. 2b ust. 4).

Na zakończenie warto podkreślić, że w państwach Unii Europejskiej również obowiązują szczególne regulacje prawne w odniesieniu do obrotu ziemią rolną, czasem nawet bardziej restrykcyjne. Podam tylko przykład Francji i Niemiec. We Francji, w pewnym sensie, odpowiednikiem naszej ANR jest Spółka Urządzeń i Osadnictwa Rolnego (SAFER). Jej podstawowym zadaniem jest nabywanie gruntów rolnych, a następnie ich dystrybucja, zgodnie z polityką strukturalną państwa. Przy sprzedaży gruntów rolnych SAFER wymaga, aby nabywca posiadał kwalifikacje rolnicze. W umowie zawarte jest też zobowiązanie do osobistego prowadzenia gospodarstwa rolnego w ten sposób nabytego i pracy w nim przez okres co najmniej 15 lat. Te zobowiązania przechodzą także na spadkobierców. Obowiązujący w tym kraju Kodeks Rolniczy przeciwdziała również tworzeniu zbyt dużych gospodarstw rolnych. Wprowadza kontrole: administracyjną transakcji kupna-sprzedaży oraz innych czynności prawnych prowadzących do powiększenia gospodarstwa do wielkości (w zależności od departamentu) przekraczających przyjętą normę powierzchniową, mieszczącą się w granicach 25-79 ha. Warto też wspomnieć przy okazji, że we Francji 84,5 proc. użytków rolnych jest dzierżawionych.

Podobnie wygląda sytuacja w Niemczech, gdzie ok. 70,5 proc. użytkowanych rolniczo gruntów jest dzierżawionych (we wschodnich landach, po byłej NRD, odsetek ten wynosi 90 proc.). Istotnym założeniem ustawy o obrocie gruntami rolnymi w Niemczech jest to, że grunty te muszą być udostępnione rolnikom, tzn. grunty rolne powinny stanowić ich miejsce pracy.

Wobec powyższych argumentów pozostaje tylko wyrazić ubolewanie, że coraz częściej brak rzetelności i niewiedza niektórych dziennikarzy próbują kształtować opinię publiczną poprzez prezentowanie powierzchownych lub wręcz kłamliwych poglądów i tez, które nie są poparte żadnymi przykładami, badaniami ani wyliczeniami.

* * *

Krzysztof Jurgiel
Od 2015 r. minister rolnictwa i rozwoju wsi w rządzie Beaty Szydło. Wcześniej był m.in. prezydentem Białegostoku oraz posłem na Sejm RP od III do VIII kadencji.

Tagi:
rolnictwo

Reklama

Papież w FAO. Polska w Międzynarodowym Funduszu Rozwoju Rolnictwa

2019-02-16 22:42

Włodzimierz Rędzioch

14 lutego Franciszek uczestniczył w otwarciu 42. posiedzenia Rady Wykonawczej Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (International Fund for Agricultural Development – IFAD), które odbyło się w siedzibie FAO.

Vatican Media

Zwracając się do zebranych Papież podkreślił, że przynosi na to spotkanie tęsknoty i potrzeby ogromnej rzeszy ludzi, którzy cierpią na całym świecie: „Trzeba spojrzeć na ich oblicza, wsłuchać się w ich wołanie oraz wziąć pod uwagę ich niepokoje. Żyją w niestabilnej sytuacji: powietrze jest skażone, zasoby naturalne są wyczerpane, rzeki zanieczyszczone, gleby zakwaszone. Nie mają wystarczającej ilości wody ani dla siebie, ani dla swoich upraw”. Społeczność międzynarodowa opracowała tzw. Agendę 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju. W realizacji celów Agendy Fundusz Rozwoju Rolnictwa ma szczególnie ważne zadania, takie jak wyeliminowanie ubóstwa, walka z głodem oraz promocja niezależności żywnościowej. Aby osiągnąć ten cel potrzebna jest pomoc całej wspólnoty międzynarodowej, społeczeństwa obywatelskiego oraz wszystkich, którzy dysponują zasobami finansowymi. Trzeba podjąć konkretne i realne rozwiązania, nie przerzucając odpowiedzialności jeden na drugiego. „Głód powinien należeć jedynie do przeszłości” – podkreślił Franciszek.

Dzień wizyty papieskiej w siedzibie FAO był również ważnym momentem dla naszego kraju: Rada Zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (International Fund for Agricultural Development – IFAD) w tym właśnie dniu przyjęła przez aklamację rezolucję o przyjęciu Polski do grona członków Funduszu. Wniosek o członkostwo został złożony przez Rząd RP, na wniosek Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Pana Jana Krzysztofa Ardanowskiego, w dniu 6 lutego br. na ręce Przewodniczącego IFAD Gilberta F. Houngbo. Na czele polskiej delegacji stanął ambasador Artur Pollok, który od 2016 r. pełni funkcję Stałego Przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa oraz przy Światowym Programie Żywnościowym, które mają swoją siedzibą również w Rzymie. W swoim przemówieniu Ambasador wyraził podziękowanie członkom Rady Zarządzającej IFAD za wyrażenie zgody na członkostwo Rzeczypospolitej Polskiej w Funduszu, dzięki czemu nasz kraj jeszcze bardziej będzie się mógł angażować w działania wspólnoty międzynarodowej na rzecz rozwoju obszarów wiejskich. Ambasador wyraził przekonanie, że Polska, dzięki własnym doświadczeniom, włączy się w ramach działalności IFAD w proces transformacji sektora rolnego w krajach rozwijających się.

Założony w 1977 r. Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Rolnictwa jest organizacją wyspecjalizowaną ONZ a jednocześnie międzynarodową instytucją finansową. Głównym celem działalności IFAD jest zmniejszenie ubóstwa na obszarach wiejskich, poprawa warunków żywnościowych i zwiększenie produkcji żywności poprzez udzielanie pożyczek i dotacji na programy, które stymulują wzrost gospodarczy, zmniejszają nierówności i poprawiają warunki życia ubogich mieszkańców obszarów wiejskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczniowie zostaną sklasyfikowani do egzaminu dojrzałości

2019-04-24 10:14

Gazeta Prawna

Międzyszkolny Komitet Strajkowy zdecydował, że strajkujące szkoły będą klasyfikować uczniów do egzaminu dojrzałości. Gdyby nie wszystkie placówki posłuchały, rząd chce zmienić przepisy – informuje dziś Dziennika Gazeta Prawna.

Fotolia.com

Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy wezwał, by pomimo strajku szkoły klasyfikowały uczniów klas maturalnych. Aby podejść do egzaminu dojrzałości, powinni oni w piątek dostać świadectwa. Już wiadomo jednak, że nie we wszystkich miastach apel zadziała. Wyjście awaryjne szykuje rząd: zmieni przepisy tak, by o dopuszczeniu do matury decydowały nie rady pedagogiczne, ale dyrektorzy szkół (oni nie strajkują).

Sejm może przyjąć ustawę choćby jutro. Na piątek rząd zaplanował okrągły stół o sytuacji w szkolnictwie. Ale Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych już zapowiedziały, że nie wezmą w nim udziału. Wczoraj w ponad 20 miastach odbyły się nauczycielskie manifestacje.

Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy podjął wczoraj decyzję o tym, by mimo strajku rady pedagogiczne klasyfikowały uczniów klas maturalnych, dając im szanse podejść do sprawdzianu dojrzałości. – Po raz kolejny polski rząd nie zdał egzaminu, zdaliśmy go my,nauczyciele – mówili przedstawiciele OMKS.

Jego decyzja może jednak nie rozwiązywać problemu. – Wiemy, że część szkół dopuści uczniów, ale są takie miasta jak Wrocław czy Olsztyn, które mówią wyraźnie „nie” – mówił wczoraj Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, podczas obrad prezydium związku.

Dlatego, jak się dowiedział DGP, rząd ma już gotowy projekt zmian w prawie. Mają one sprawić, że nie będzie kłopotu z kwalifikacją tegorocznych maturzystów do egzaminu. Możliwe, że zostaną uchwalone na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu. Wszystko zależy od tego, czy rząd uzna, że część matur jest zagrożona.

– Mamy się poddać dyktatowi? Zagrożenie co prawda dotyczy kilku procent szkół, ale gdyby się to zmaterializowało, to jaka byłaby sytuacja tych dzieci, które do matury nie przystąpią. Dlatego musimy działać – mówi nam osoba z rządu.

Zmiana ma dotyczyć głównie prawa do kwalifikacji uczniów do matury. W tym celu należałoby zmienić ustawę o systemie oświaty oraz prawo oświatowe w zakresie kompetencji i uprawnień dyrektora i rad pedagogicznych. Zmiana polegałaby na przekazaniu w wyjątkowych sytuacjach dyrektorowi szkoły uprawnień do klasyfikacji czy dopuszczenia do matury. Obecnie to kompetencja rady pedagogicznej. Jej zebrania odbywają się zgodnie z ustalonym regulaminem i zachowaniem zasady podejmowania uchwał zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy jej członków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Liberalny dziennik portugalski: chrześcijaństwo najbardziej zwalczaną religią na świecie

2019-04-24 20:27

mz (KAI/Publico) / Lizbona

Liberalny dziennik lizboński "Público" zwraca uwagę, że chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej zwalczaną religią na świecie. Nawiązując do wielkanocnych zamachów na Sri Lance gazeta podkreśla, że choć terroryzm dotyka głównie wyznawców islamu, to jednak celowe prześladowania ze strony decydentów politycznych uderzają dziś w wyznawców chrześcijaństwa.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Najwięcej aktów terrorystycznych, w których giną ludzie, dokonuje się w państwach muzułmańskich. Z kolei zaplanowane zwalczanie religii prowadzone jest z największą siłą wobec chrześcijaństwa. Programowo zwalczają je liczące się kraje świata, jak Arabia Saudyjska czy Chiny" – odnotował dziennik.

W tym kontekście wskazał na Afrykę i Azję jako kontynenty, na których chrześcijanie są obecnie najbardziej prześladowani. "Wielu dyktatorów, a także radykalnych organizacji atakuje tam chrześcijan, postrzegając ich niekiedy jako przedstawicieli świata zachodniego" – czytamy w gazecie.

Według najnowszych ustaleń w wyniku przeprowadzonych w Niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia zamachów w Sri Lance zginęło co najmniej 359 osób, w większości chrześcijan a ponad 500 zostało rannych. W obu tych grupach było prawie 40 cudzoziemców. Terroryści-samobójcy dokonali serii ataków na dwa kościoły katolickie i jeden protestancki oraz na cztery luksusowe hotele. Po zamachach władze kraju oskarżyły o ich przeprowadzenie miejscową organizację islamistyczną National Thowheeth Jana'ath (NTJ), wskazując, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. 23 bm. odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie Państwo Islamskie (IS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem