Mszy św. przewodniczył abp Paul S. Coakley z Oklahoma City - obecny przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych. Uczestniczyło w niej ponad 200 biskupów oraz około 150 gości. Obecne były także relikwie św. Małgorzaty Marii Alacoque, propagatorki kultu Najświętszego Serca Jezusowego.
Homilię wygłosił abp William E. Lori z Baltimore. Podkreślił, że Najświętsze Serce Jezusa jest „widzialnym znakiem miłości”, a akt poświęcenia stanowi wyraz wiary, nadziei i uznania potrzeby Bożego miłosierdzia oraz Bożego kierownictwa. Hierarcha zaznaczył, że poświęcenie wymaga pokornego uznania zarówno świętości i dobra obecnych w Kościele, jak i jego słabości, podziałów oraz grzechów. Przypomniał, że Chrystus pragnie nie tylko posłuszeństwa wiernych, lecz także przyjaźni i komunii z nimi. Abp Lori podkreślił również, że akt poświęcenia jest wspólnym dziełem pasterzy i wiernych. Jak zaznaczył, odnowa Kościoła i narodu dokona się nie przez deklaracje, lecz przez uczniów żyjących Ewangelią w rodzinach, parafiach i codziennym życiu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Na zakończenie wezwał do budowania wspólnot opartych na prawdzie i miłości oraz do przezwyciężania podziałów. „Poświęcamy nasz naród nie dlatego, że jest doskonały, ale dlatego, że jest umiłowany przez Boga” - powiedział.
Reklama
Prezydent Donald Trump nazwał ponowne poświęcenie Stanów Zjednoczonych Najświętszemu Sercu Jezusa przez amerykańskich biskupów katolickich „doniosłą chwilą w historii narodu” i przypomnieniem, że Ameryka była prowadzona przez Boga. Trump podkreślił chrześcijańskie korzenie USA oraz wkład katolików w budowę państwa. Wspomniał m.in. biskupa Johna Carrolla, pierwszego biskupa katolickiego w Stanach Zjednoczonych, oraz Charlesa Carrolla - jedynego katolickiego sygnatariusza Deklaracji Niepodległości.
Prezydent nawiązał także do św. Jana Pawła II i Ronalda Reagana, których przywództwo przyczyniło się do obalenia komunizmu. Przypomniał historyczne wystąpienie Reagana przy Murze Berlińskim oraz wezwanie Jana Pawła II skierowane do polskiej młodzieży, by każdy odnalazł swoje własne „Westerplatte” - sprawę wartą obrony.
Zdaniem Trumpa współczesna Ameryka mierzy się z ideologiami, które próbują wyeliminować Boga z życia publicznego. Dlatego, jak podkreślił, poświęcenie kraju Najświętszemu Sercu Jezusa jest wyrazem odnowienia duchowej tożsamości narodu. „Modlimy się, aby Ameryka przez kolejne 250 lat pozostała krajem wiary, cudów oraz światłem dla innych narodów” - zakończył prezydent.
