Reklama

Zaufali Jezusowi

2016-06-15 11:08

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 25/2016, str. 1, 4

Paweł Wysoki
Ks. Wiesław Szewczuk zaprasza do wspólnej modlitwy

W niedzielę 26 czerwca abp Stanisław Budzik dokona konsekracji kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kraśniku. Z ks. Wiesławem Szewczukiem, proboszczem i budowniczym świątyni, rozmawia Urszula Buglewicz

Urszula Buglewicz: – Kościół przy ul. św. Faustyny w Kraśniku powstał w rekordowym tempie…

Ks. Wiesław Szewczuk: – Nasz kościół parafialny jest dziełem na chwałę Bożą i świadectwem wiary i miłości do Chrystusa oraz Kościoła dla następnych pokoleń. Został zbudowany zaledwie w cztery lata z darów serca parafian oraz czcicieli Miłosierdzia Bożego; również ja dołożyłem wszelkich starań, aby pośród dwóch osiedli: Piaski i Koszary, mogła jak najszybciej powstać świątynia. Cieszę się, że jej konsekracja dokona się w czasie przeżywania 1050-lecia Chrztu Polski i w Roku Świętym Miłosierdzia – wszak stała się kościołem jubileuszowym z Bramą Miłosierdzia.

– Jak przebiegała budowa?

– Zbudowanie domu Bożego nie było prostym zadaniem. Mieszkańcy parafii, która powstała w 1994 r., mieli do dyspozycji tymczasową kaplicę, do której przez kilkanaście lat zdążyli się przyzwyczaić. Wszystko zmieniła odważna decyzja abp. Józefa Życińskiego, który chciał, aby w Kraśniku powstał piękny kościół pw. Miłosierdzia Bożego. Do tej pracy skierował właśnie mnie; była to połowa 2007 r. Początki nie były łatwe, ale mimo sceptycznego podejścia niektórych osób już w jesieni udało się wytyczyć teren pod budowę świątyni. Z czasem do pomysłu przekonało się coraz więcej osób, a wśród budowniczych kościoła są parafianie, którzy przepracowali społecznie ponad 200 dniówek. Sposobem na szybką i dobrą pracę była modlitwa wielu osób, a także mój zapał i ciągła obecność wśród robotników. Bez ludzi wielu talentów, którzy z oddaniem pracowali dla chwały Bożej i ku pożytkowi bliźnich, nie udałoby się nam rozpocząć budowy (systemem gospodarczym) już w maju 2008 r. Kolejne ważne daty to czerwiec 2008 r. i poświęcenie placu budowy przez bp. Mieczysława Cisło, wmurowanie kamienia węgielnego w ściany wznoszonego kościoła w czerwcu 2009 r. przez abp. Józefa Życińskiego, pierwsza Msza św. sprawowana w świątyni w październiku 2012 r. przez abp. Stanisława Budzika czy przeniesienie na stałe Najświętszego Sakramentu w czerwcu 2013 r. przez bp. Stanisława Dowlaszewicza z Boliwii. Warto podkreślić, że na budowę kościoła nie został zaciągnięty żaden kredyt; zarówno wszystkie materiały, jak i specjalistyczne prace zostały opłacone dzięki ofiarności serc parafian i darczyńców z archidiecezji lubelskiej i innych części Polski.

– Księże Proboszczu, proszę opisać kościół.

– Świątynię na rzucie krzyża rzymskiego zaprojektował architekt Roman Orlewski z Rzeszowa. Dominującym elementem jest 30-metrowa wieża i czytelny napis nad wejściem: „Jezu, ufam Tobie”. Składającą się z trzech naw budowlę podtrzymuje 10 kolumn ozdobionych strukturą trawertynu włoskiego i złotymi opaskami. W centrum znajduje się prezbiterium z obrazem Jezusa Miłosiernego oraz tablicami z cytatami z „Dzienniczka” św. Faustyny i modlitwą św. Jana Pawła II do Bożego Miłosierdzia. Z marmurowym ołtarzem pięknie komponuje się tabernakulum, wokół którego umieszczone są ikony czterech ewangelistów. Wewnątrz świątyni znajdują się dwie kaplice boczne; jedna poświęcona jest Matce Bożej Częstochowskiej oraz św. Janowi Pawłowi II i słudze Bożemu Stefanowi kard. Wyszyńskiemu, druga św. Faustynie. Ściany kaplicy maryjnej zdobią obrazy ze scenami z życia Matki Bożej, a w kaplicy dedykowanej Apostołce Miłosierdzia wkrótce znajdą się obrazy z biblijnymi scenami nawiązującymi do Miłosierdzia Bożego. Kościół zaopatrzony jest w drewniane ławki, na których może się pomieścić ok. 500 osób. Na chórze przygotowane jest miejsce na organy piszczałkowe, które mamy nadzieję zamontować w przyszłym roku. Jasne i przestronne wnętrze (długość głównej wynosi 35 m) skłania do refleksji i modlitwy.

– Kto był najbardziej zaangażowany w budowę świątyni?

– Lista osób, które z wdzięcznością noszę w sercu, jest bardzo długa. To moi parafianie i darczyńcy spoza parafii, którzy zawierzyli życie Bogu i w dziękczynieniu za Jego opiekę, miłość i miłosierdzie otworzyli drzwi swoich serc Chrystusowi: pracowali, ofiarowywali swoje cierpienia i modlitwy, składali datki pieniężne na ten dom Boży. W różny sposób włączając się w budowę kościoła – za każdą pracą i za każdym najmniejszym przedmiotem stoją konkretni ludzie – ogromna liczba osób odpowiedziała na wezwanie Pana Jezusa Miłosiernego skierowane do s. Faustyny: „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia mojego”. Mam nadzieję, że ze świątyni, która jest owocem zaufania oraz pracy i modlitwy, będzie nieustannie płynęło orędzie Bożego Miłosierdzia. Serdecznie zapraszam wszystkich do Kraśnika, zarówno na konsekrację świątyni, jak i na codzienną modlitwę.

Tagi:
wywiad konsekracja

Reklama

Studnia Boga

2019-11-13 11:47

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 46/2019, str. 1, 5

Poszukiwanie prawdy nie jest zadaniem łatwym. Trudno jest odnaleźć granicę między prawdą i fałszem, a przecież Bóg pragnie, byśmy „oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”. Jak tę prawdę odnaleźć i nią żyć? Bóg sam wychodzi nam na spotkanie, siada przy studni i czeka, by dać nam wody żywej

Ks. Paweł Borowski
Namaszczony ołtarz służy do sprawowania Najświętszej Ofiary

Gdzie jest ta studnia, przy której siedzi Jezus? Jak daleką drogę trzeba pokonać, żeby Go spotkać? Odpowiedź wydaje się być bardzo prosta, ale droga, którą trzeba przebyć, nie dla wszystkich jest drogą ekspresową. Czasem, by dotrzeć do celu, potrzeba zmierzyć się z wysoką górą i wędrować kilka dni, tygodni, miesięcy czy lat.

Studnia

Świątynia. To miejsce, które wybiera sam Bóg, by pomagać nam w życiowej wędrówce. To tu znajdujemy studnię, w której bije ożywcze źródło prawdy. Słowo Boże, sakramenty, modlitwa, śpiew i cisza pozwalają nam nie tylko usłyszeć głos Pana, lecz także wytrwać w Jego nauce. Każdy spragniony prawdy i miłości odnajdzie je właśnie tutaj. By tego doświadczyć, nie trzeba być idealnym. Samarytanka, która spotkała Jezusa, nosiła wielkie brzemię, ale dzięki Jego delikatności i okazanej miłości zrozumiała, co jest źródłem prawdziwego szczęścia. Uwierzyła sama i doprowadziła do wiary innych.

Do tej ewangelicznej historii nawiązał bp Wiesław Śmigiel podczas uroczystości konsekracji kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika oraz św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grudziądzu. Przypomniał, że Bóg pragnie mieszkać pośród swego ludu. Jednak same mury, nawet pięknie ozdobione, nie wystarczą. – Boża prawda nigdy nie mieszka w towarzystwie kłótni i wrogości. Bożej prawdy nigdy się nie broni ani nie krzewi pomstowaniem i złorzeczeniem – mówił Ksiądz Biskup i podkreślił, że Chrystus rozmawiający z Samarytanką uczy nas, że Boga odnajdujemy we wzajemnym szacunku opartym na prawdzie i temu służy świątynia, w której uczymy się być jednością w Chrystusie.

Plac budowy

Uroczystość konsekracji odbyła się 26 października. Rozpoczęła się od zarysowania przez przedstawiciela wspólnoty parafialnej historii powstania parafii i budowy kościoła. Ksiądz Biskup zaznaczył, że konsekracja świątyni kończy pewien etap, ale budowanie Kościoła trwa nadal. Budowa świątyni z żywych kamieni, którymi jesteśmy, nigdy się nie kończy. Ona trwa i będzie trwała dzięki sztafecie pokoleń, które przekazują sobie wiarę i miłość do Chrystusa.

Bp Wiesław przypomniał, że świątynia jest znakiem obecności Boga pośród swojego ludu, ale najpełniej realizuje swoje zadanie, gdy jest wypełniona modlitwą wiernych, którzy żyją w jedności, wzajemnym szacunku, służbie i prawdzie. Budowanie murów tej grudziądzkiej świątyni zostało zakończone, ale wciąż jest to plac budowy żywego Kościoła.

Wspólnota

Troskę o budowanie duchowej świątyni dało się zauważyć w zaangażowaniu parafian w przebieg uroczystości oraz w słowach przedstawicieli parafii, którzy dziękowali Bogu za możliwość wzrastania duchowego poprzez działalność różnych wspólnot i za duchową opiekę duszpasterzy. – Na Chrystusie chcemy budować naszą przyszłość. Przyszłość naszych rodzin, naszej wspólnoty i naszego miasta – mówił przedstawiciel parafii. – Chcemy podziękować za to, co w Kościele jest niezmienne: za każdą Eucharystię, za to, że możemy doświadczać Bożej miłości – mówili małżonkowie ze wspólnoty Domowego Kościoła, którzy podkreślili, że dzięki zaangażowaniu duszpasterzy dzieci, młodzież i dorośli, całe rodziny mają możliwość doświadczania łask Bożych.

Na zakończenie uroczystości słowa wdzięczności wypowiedział proboszcz ks. kan. Waldemar Deuter, który po podpisaniu dekretu konsekracyjnego otrzymał go z rąk bp. Wiesława.

W wydarzeniu uczestniczyli liczni parafianie oraz duchowni, którzy z wdzięcznością wspominali także pierwszego proboszcza i budowniczego świątyni ks. kan. Janusza Majewskiego. Bp Wiesław wraz z kapłanami po uroczystości modlił się przy grobie zmarłego przed laty proboszcza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie o. Pelanowskiego

2019-11-30 18:46

Ojcowie Paulini

Poniżej zamieszczamy oficjalne oświadczenie Kurii Generalnej Zakonu Paulinów w sprawie o. Augustyna Pelanowskiego:

Agnieszka Bugała

W związku z propagowanymi przez o. Augustyna Pelanowskiego poglądami stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej oraz szacunkiem należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi, Zakon św. Pawła I Pustelnika (Paulini) oświadcza, iż zdecydowanie odcina się od prywatnych poglądów wyżej wymienionego kapłana.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze.

Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego.

W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna.

o. Paweł Przygodzki

Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

Częstochowa – Jasna Góra, 30 listopada 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem