Reklama

Niedziela w Warszawie

Jak 200 lat temu

Teren kampusu Uniwersytetu Warszawskiego przeniósł się w czasie o dwa stulecia. Były powozy konne, żołnierze Księstwa Warszawskiego, wytworny salon literacki, a nawet pokaz mody z 1816 r.

Niedziela warszawska 25/2016, str. 1

[ TEMATY ]

uniwersytet

Artur Stelmasiak

Widowisko historyczne „Uniwersytecki wehikuł czasu” na dziedzińcu przy Krakowskim Przedmieściu w tle m.in. portret abp. lwowskiego Józefa Teodorowicza

Profesorowie oraz studenci przebrani w stroje z pierwszej połowy XIX wieku przeszli w wielkiej paradzie historycznej Krakowskim Przedmieściem. W ten sposób Uniwersytet Warszawski świętował jubileusz 200-lecia. – Dla mnie te obchody są niemal jak święto rodzinne. Na tej uczelni najpierw studiował mój dziadek, potem moja mama i ciocia, a teraz ja tu studiuję – powiedział nam student nauk o rodzinie przebrany w strój XIX-wiecznego żaka. Razem z kolegą zapraszali spacerujących po Krakowskim Przedmieściu przechodniów, aby odwiedzili kampus UW.

Po Krakowskim Przedmieściu razem ze studentami spacerowały też dwie siostry zakonne w habitach z nakrochmalonymi białymi czepkami na głowie. – Zostałyśmy zaproszone na pokaz XIX-wiecznej mody – śmiała się s. Katarzyna Jaksa ze zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Dwa wieki temu studenci widzieli w Warszawie siostry zakonne dokładnie w takich samych strojach. – Korzystamy z okazji, aby ewangelizować. Rozdałyśmy ulotki z modlitwami i cudowne medaliki Niepokalanego Poczęcia, które również pochodzą z pierwszej połowy XIX wieku. – dodała s. Katarzyna.

Reklama

Widowisko historyczne „Uniwersytecki wehikuł czasu – UW 200 lat temu”, to wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Była orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego oraz Stowarzyszenie Artylerii Dawnej. Z konnych powozów pozdrawiali przechodniów m.in. pierwszy rektor Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego ks. Wojciech Anzelm Szweykowski, Stanisław Kostka Potocki i ks. Stanisław Staszic. Natomiast ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW zagrał rolę ks. Pawła Szymańskiego, pierwszego dziekana Wydziału Teologii UW.

W Pałacu Kazimierzowskim można było poczuć klimat salonu literackiego, a w podziemiach bazyliki Świętego Krzyża obejrzeć spotkanie tajnej organizacji niepodległościowej. – Wehikuł czasu to impreza teatralno-historyczną na dużą skalę. Kostiumy wypożyczone zostały z warszawskich teatrów i z łódzkiej filmówki. Dzięki temu w historycznych strojach było ponad 100 osób – powiedziała nam Ewa Łukasik z Uniwersytetu Otwartego UW, które zorganizowało całe przedsięwzięcie. – Udało nam się odtworzyć klimat epoki, w której powstał nasz uniwersytet.

2016-06-15 11:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wartości i innowacje

Niedziela warszawska 46/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

Warszawa

jubileusz

uniwersytet

UKSW

W Centrum Technologii Informacyjnych Nauk Humanistyczno-Społecznych UKSW działa 50 laboratoriów z różnych dziedzin

UKSW obchodzi jubileusz 20-lecia działalności. Na uczelni kojarzonej głównie z naukami humanistycznymi i społecznymi jest coraz więcej innowacyjnych kierunków studiów oraz laboratoriów high-tech

Profoser Michał Kleiber jest jednym z najbardziej znanych polskich naukowców na świecie. Kawaler orderu Orła Białego i były prezes Polskiej Akademii Nauk przez wiele lat wykładał na uczelniach w Niemczech, Japonii i USA. W tym ostatnim kraju prowadził zajęcia na Uniwersytecie Kalifornijskim. Po jedynych z pierwszych wykładów z informatyki podszedł do niego student i powiedział, że bardzo się cieszy, iż ma zajęcia z kolejnym Polakiem. Kleibera zaskoczyła ta wiadomość, bo nic nie wiedział, aby na wydziale pracował inny naukowiec z naszego kraju. I rzeczywiście nie było kogoś takiego. Okazało się, że student informatyki chodził także na zajęcia z literatury słowiańskiej, gdzie wykładowcą był Czesław Miłosz.

Młody Amerykanin studiował całkowicie różne dyscypliny nauki, aby mieć szersze horyzonty. Ale przede wszystkim, aby w sposób nowatorski podchodzić do problemów, jakie w przyszłości chciał rozwiązywać.

– Przez lata na uczelniach wytworzyły się dyscypliny wspólnotowe. W konsekwencji historycy rozmawiali z historykami, a matematycy z matematykami – powiedział prof. Kleiber podczas konferencji „Rola uczelni katolickich we współczesnym świecie” i stwierdził, że wobec skali dzisiejszych problemów cywilizacyjnych rola wyższych szkół rośnie. Jednak, żeby uniwersytety sprostały globalnym wyzwaniom muszą zmienić sposób swojego działania.

– Obecnie musimy budować wspólnoty problemowe. A więc, wychodząc od problemu, musimy łączyć najprzeróżniejsze kompetencje, żeby stawić czoła wyzwaniom współczesności – wyjaśnił.

Właśnie w taki sposób, jaki nakreślił prof. Kleiber, rozwija się Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w ostatnich latach. Uczelnia mająca obecnie dwa kampusy – przy ul. Dewajtis i ul. Wóycickiego – buduje międzyuczelniane i międzynarodowe wspólnoty badawcze i dydaktyczne. Razem z dużymi firmami realizuje innowacyjne projekty m. in. w energetyce i ochronie środowiska. Z kolei działające na UKSW laboratoria wykorzystują najbardziej zaawansowane technologie cyfrowe np. do gromadzenia danych, drukowania w systemie 3D czy badania wirtualnej rzeczywistości.

Jeden na siedemnastu

Przykładem interdyscyplinarnego kierunku, jaki można studiować na UKSW, jest „człowiek w cyberprzestrzeni”. Przygotowuje one absolwentów do podjęcia pracy w administracji publicznej bądź firmach z branży high-tech.

Zdobycie na jednych studiach odpowiednich kwalifikacji wymaganych przez pracodawców z sektora publicznego i prywatnego jest możliwe dzięki specjalnemu programowi nauczania. W jego trakcie studenci zdobywają wiedzę związaną z kształtowaniem się społeczeństwa informatycznego, cyberbezpieczeństwem, marketingiem sieciowym czy reklamą w środkach komunikacji elektronicznej. Jednocześnie w ramach studiów są też wykłady z prawa, administracji czy socjologii. Ponadto studenci biorą udział w pracach interdyscyplinarnych zespołów zajmujących się projektami z zakresu nowych technologii.

– Przy tworzeniu tego kierunku nawiązaliśmy współpracę z jedną największych uczelni na świecie, Uniwersytetem w Oxfordzie – powiedział na konferencji rektor UKSW, ks. prof. Stanisław Dziekoński.

Jeszcze większa liczba partnerów zewnętrznych – instytutów, szpitali i szkół wyższych – współpracuje z UKSW przy programie studiów pielęgniarskich i lekarskich. Bazę kliniczną dla Collegium Medicum katolickiej uczelni tworzą m.in.: Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Instytut Matki i Dziecka oraz jedenaście innych szpitali publicznych oraz instytucji zajmujących się komercyjnym świadczeniem usług medycznych.

UKSW podjął również współpracę z katolicką uczelnią w Mediolanie, której bazę dydaktyczną i naukową stanowi słynna Poliklinika Gemelli. Kolejną placówką o renomie europejskiej, z którą będzie współpracować Collegium Medicum, jest Isarklinik w Monachium specjalizującą się w badaniach nad zastosowaniem komórek macierzystych.

Tak znakomicie przygotowana oferta dla osób chcących w przyszłości zostać lekarzami, została od razu zauważona przez młodzież. Na pierwszym rok studiów zgłosiło się aż 1700 osób. Przyjęto 100 najlepszych. Nie było to łatwe, bo niemal wszyscy aplikujący mogli pochwalić się najwyższymi ocenami na świadectwie maturalnym.

Nauka i gospodarka

Początkiem dynamicznych zmian na UKSW było utworzenie Centrum Technologii Informacyjnych Nauk Humanistyczno-Społecznych (CTINH-S). W placówce tej działa 50 laboratoriów z różnych dziedzin, m.in. z fizyki, chemii, biologii, toksykologii. Inne laboratoria CTINH-S wprowadzają nowatorskie rozwiązania np. w zakresie digitalizacji 3D czy zdjęć z dronów. Kolejne jednostki podejmują działania badawcze, jak i aplikacyjne obejmujące pełen cykl ich zarządzania, monitoringu i wykorzystywania danych. Sprawy związane z gromadzeniem przeróżnych danych – ekonomicznych, społecznych, środowiskowych i wielu innych – niewiele mówią laikom, lecz dla specjalistów należą one do jednych z najbardziej kluczowych w obecnych czasach.

– Dzisiaj jesteśmy wręcz otoczeni danymi. Jak je uporządkujemy, mamy informację. Kiedy przetworzymy uporządkowaną informację, to wówczas mamy wiedzę. Lecz to jeszcze nie koniec, ponieważ z tej wiedzy trzeba zrobić mądry użytek – powiedział prof. Kleiber.

Czy jest to możliwe w cybergospodarce? Czy też dominują tam jedynie kategorie efektywności, skuteczności i zysku ponad wszystko? – Gospodarka cyfrowa jest zdominowana przez technologię – powiedział ks. prof. Dziekoński, ale od razu zaznaczył, że wśród uczestników gospodarki cyfrowej bardzo szybko rośnie świadomość konieczność uwzględnienia w swojej działalności „szerokiego spektrum aspektów społecznych i humanitarnych”. – I właśnie w tym kontekście przejawia się szczególna szansa dla takiego uniwersytetu jak UKSW, w którym podstawowe wartości humanitarne i społeczne włączone są w rozwój innowacji naukowych i gospodarczych – podkreślił rektor uczelni.

Trzeci kampus

Przykładem projektu, w którym konieczne jest połączenie wartości etycznych z cybergospodarką, jest Centrum Ochrony Danych Osobowych i Prywatności. Jak ważny jest to problem, wie każdy, kto korzysta z internetu, który wcale nie daje jego użytkownikom anonimowości. Jeszcze dotkliwiej o wrażliwości danych osobowych przekonały się osoby, które zgubiły kartę płatniczą bądź dowód osobisty.

UKSW realizuje też duży projekt psychiatrii środowiskowej dla dzieci i młodzieży. W największym skrócie polegał on będzie na stworzeniu zaplecza informatycznego wspomagającego pracę z dziećmi autystycznymi.

Już teraz dzięki inżynierom środowiska z UKSW powstają nowatorskie wieże, które mogą działać na obszarze Natura 2000. Wspólnie z firmą Asecco uczelnia uruchamia projekt studiów MBA, na których kształceni będą specjaliści w zarządzaniu. Natomiast takie firmy jak m.in. KGHM i PGE są parterami budowy Multidyscyplinarnego Centrum Badawczego. Będzie to unikalny w skali ośrodek ośrodek badawczy umożliwiający prowadzenie interdyscyplinarnych badań w obszarach nauk społecznych, humanistycznych, medycznych oraz w obszarze nauk informatycznych i przyrodniczych. Trzeci kampus UKSW powstaje w Dziekanowie Leśnym.

To tylko część nowych projektów z jakimi Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego rozpocznie trzecią dekadę działalności. Co jeszcze czeka katolicką uczelnię w najbliższych latach?

– Przyszłość UKSW wymaga ciągłego odczytywania znaków czasu i otwartości na współpracę w wielu wymiarach. Jednocześnie specyfika uniwersytetu katolickiego stawiającego w centrum człowieka w relacji do Boga, innych ludzi i siebie samego jest wartością dodaną dla tworzenia rozwiązań technologicznych, gospodarczych i społecznych – powiedział ks. prof. Stanisław Dziekoński i podkreślił, że myślą przewodnią dla tego typu działań są słowa Stefana kard. Wyszyńskiego, który mówił, że najważniejszą wartością jest człowiek, którego żadne systemy filozoficzne i materialistyczne nie mogą zniszczyć.

CZYTAJ DALEJ

Święty Tomasz Apostoł

Audiencja generalna, 27 września 2006 r.

Drodzy Siostry i Bracia!

Kontynuując nasze spotkania z dwunastoma Apostołami, wybranymi bezpośrednio przez Jezusa, dziś poświęcimy naszą uwagę apostołowi Tomaszowi. Jest on zawsze obecny na czterech listach sporządzonych na podstawie Nowego Testamentu, w pierwszych trzech Ewangeliach umieszczony jest obok Mateusza (por. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 15), Dzieje Apostolskie natomiast umieszczają go blisko Filipa (por. Dz 1, 13). Jego imię pochodzi od rdzenia hebrajskiego ta’am, co oznacza „bliźniak”. W rzeczywistości Ewangelia św. Jana wiele razy nazywa go imieniem „Didymos” (por. J 11, 16; 20, 24; 21, 2), które po grecku znaczy dokładnie „bliźniak”. Dla nas nie jest jasne, dlaczego nosił taki przydomek.


Czwarta Ewangelia przynosi nam trochę wiadomości, które ukazują kilka znaczących cech jego osobowości. Pierwsza dotyczy napomnienia, jakiego udzielił on innym Apostołom, gdy Jezus w krytycznym momencie swego życia zdecydował się pójść do Betanii, aby wskrzesić Łazarza, zbliżając się w ten sposób niebezpiecznie do Jerozolimy (por. Mk 10, 32).

Przy tej okazji Tomasz powiedział do swoich współuczniów: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11, 16). Ta jego determinacja w naśladowaniu Mistrza jest zaprawdę wzorcowa i daje nam cenną naukę: objawia całkowitą dyspozycyjność w przylgnięciu do Jezusa, aż po identyfikowanie własnego losu z Jego losem oraz chęć podzielenia z Nim najwyższego doświadczenia śmierci. Najważniejsze jest nigdy nie oderwać się od Jezusa. Gdy Ewangelie używają słowa „naśladować”, oznacza to, że chcą powiedzieć, iż tam, gdzie udaje się Jezus, musi iść również Jego uczeń. W ten sposób życie chrześcijańskie definiuje się jako życie z Jezusem Chrystusem, życie do przemierzenia razem z Nim. Św. Paweł pisze analogicznie, gdy zapewnia chrześcijan w Koryncie: „pozostajecie w naszych sercach na wspólną śmierć i wspólne z nami życie” (2 Kor. 7, 3).

To, co realizuje się między Apostołem a jego chrześcijanami, dotyczy przede wszystkim związków między chrześcijanami a samym Jezusem: razem umrzeć, razem żyć, trwać w Jego sercu tak, jak On trwa w naszym.
Druga interwencja Tomasza ma miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy. Przy tej okazji Jezus, przepowiadając bliskie swe odejście, ogłasza, że idzie przygotować miejsce dla uczniów, aby również oni znajdowali się tam, gdzie On będzie. Wyjaśnia im: „Znacie drogę, dokąd Ja idę” (J 14, 4).

Wówczas Tomasz interweniuje, mówiąc: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14, 5). Tym powiedzeniem Tomasz sytuuje się na poziomie bardzo niskiego zrozumienia; jednakże jego słowa stwarzają Jezusowi okazję do wypowiedzenia słynnej definicji: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Pierwotnie to objawienie zostało przekazane Tomaszowi, jednakże ważne jest ono dla nas wszystkich oraz dla ludzi wszystkich czasów.

Za każdym razem, gdy słyszymy czy też czytamy te słowa, możemy naszą myślą stanąć obok Tomasza i wyobrazić sobie, że Pan mówi również do nas w ten sposób, w jaki mówił do niego. Jednocześnie jego pytanie daje również nam prawo - by tak powiedzieć - do proszenia Jezusa o wytłumaczenie.

Często nie rozumiemy tego. Miejmy odwagę powiedzieć: Nie rozumiem Cię, Panie, wysłuchaj mnie, pomóż mi zrozumieć. W ten sposób, z tym spokojem, który jest prawdziwym sposobem modlitwy, rozmowy z Jezusem, wyrażamy małość naszej zdolności rozumienia, ale równocześnie stajemy w postawie ufności człowieka, który oczekuje światła i siły od Tego, który może mu to dać.
Bardzo znana, a nawet przysłowiowa, jest scena z niewiernym Tomaszem, która miała miejsce osiem dni po wydarzeniu Paschy. Najpierw nie uwierzył on w Jezusa, który ukazał się podczas jego nieobecności, i powiedział: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę” (J 20, 25).

Z tych słów płynie przekonanie, że Jezus jest już rozpoznawalny nie tyle z oblicza, co ze swoich ran. Tomasz uważa, że znakami istotnymi dla tożsamości Jezusa są teraz przede wszystkim Jego rany, w których objawia się, jak bardzo nas umiłował. W tym Apostoł się nie myli. Jak wiemy, osiem dni później Jezus ponownie ukazał się pośród swoich uczniów, i tym razem Tomasz był obecny. Jezus mówi mu: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym” (J 20, 27). Tomasz reaguje wspaniałym wyznaniem wiary w całym Nowym Testamencie: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20, 28).


Św. Augustyn komentuje w ten sposób: Tomasz „widział i dotknął człowieka, ale wyznawał swoją wiarę w Boga, którego nie widział, ani nie dotykał. Jednak, gdy widział i dotykał Go, chciał wierzyć w to, w co aż do tej chwili wątpił” (In Johann. 121, 5). Ewangelista kończy ostatnim słowem Jezusa do Tomasza: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29). To zdanie można również powiedzieć w czasie teraźniejszym: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, jednakże wierzą”.


Jezus wypowiada tu podstawową zasadę dla chrześcijan, którzy przyjdą po Tomaszu, a zatem dla nas wszystkich. I warto zauważyć, jak inny Tomasz, wielki średniowieczny teolog z Akwinu, zbliży do tej formuły błogosławieństwa inną formułę, pozornie przeciwną, przytoczoną przez Łukasza: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie” (Łk 10, 23). Jednakże Akwinata komentuje: „Zasługuje o wiele bardziej ten, kto wierzy bez widzenia, od tego, kto nie wierzy, pomimo że widzi” (In Johann. XX lectio VI par. 2566). W rzeczywistości List do Hebrajczyków, powołując się na wielu starożytnych Patriarchów biblijnych, którzy wierzyli w Boga, nie widząc wypełnienia się Jego obietnic, definiuje wiarę jako „porękę tych dóbr, których się spodziewamy, oraz dowód tych rzeczywistości, których nie widzimy” (por. Hbr 11, 1).

Przypadek apostoła Tomasza ważny jest dla nas przynajmniej z trzech powodów: po pierwsze dlatego, że nas umacnia w naszych niepewnościach; po drugie dlatego, że pokazuje nam, iż każda wątpliwość może być doprowadzona do świetlanego rozwiązania, ponad wszelką wątpliwość; wreszcie dlatego, że słowa skierowane do niego przez Jezusa przypominają nam prawdziwy sens wiary dojrzałej i dodają nam odwagi do działania mimo trudności na naszej drodze przylgnięcia do Jezusa.


Ostatnia uwaga na temat Tomasza została zachowana dla nas w Czwartej Ewangelii, która przedstawia go jako świadka Zmartwychwstałego, po cudownym połowie ryb na Jeziorze Tyberiadzkim (por. J 21, 2). Z tej okazji jest on wspomniany nawet zaraz po Szymonie Piotrze: to ewidentny znak wielkiej ważności, jaką cieszył się on w środowisku pierwszych wspólnot chrześcijańskich. W rzeczywistości pod jego imieniem zostały napisane później Dzieje oraz Ewangelia Tomasza, oba teksty apokryficzne, jednakże bardzo doniosłe dla studiów początków chrześcijaństwa. Przypominamy wreszcie, że według starożytnej tradycji, św. Tomasz ewangelizował najpierw Syrię oraz Persję (tak referuje już Orygenes, cytowany przez Euzebiusza z Cezarei, Hist. eccl. 3, 1), zaś później wybrał się do Indii Środkowych. W tej perspektywie misjonarskiej kończymy naszą refleksję, wyrażając życzenie, aby przykład św. Tomasza umacniał zawsze naszą wiarę w Jezusa Chrystusa, naszego Pana i naszego Boga.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Audiencja generalna

O postaci św. Tomasza Apostoła mówił Benedykt XVI podczas audiencji generalnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl środowych katechez poświęconych Apostołom. Na Placu św. Piotra zgromadziło się 30 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu z Polski, do których Ojciec Święty powiedział: „Pozdrawiam pielgrzymów z Polski i z innych krajów. «Pan mój i Bóg mój!» - w tych słowach św. Tomasz daje świadectwo o zmartwychwstaniu Chrystusa. Przyjmujemy z wdzięcznością to wyznanie. Niech kształtuje naszą wiarę, umacnia nadzieję i rozpala miłość. Serdecznie Wam błogosławię”.

CZYTAJ DALEJ

Na koloniach fajnie jest

2020-07-04 09:17

[ TEMATY ]

Caritas

diecezja kielecka

TD

W lipcu odbywają się kolonie Caritas. Nie nad morzem, nie w górach – wciąż obowiązują nas obostrzenia czasów pandemii, ale na Kielecczyźnie. Caritas kielecka jako jedna z niewielu Caritas diecezjalnych zdecydowała się na organizację wypoczynku letniego dla dzieci, który odbywa się w podkieleckim Kaczynie.

Wokół las, dostępność boisk i dobrej infrastruktury turystycznej, bliskość Kielc sprawiły, że kolonie są bezpieczne, a dzieciaki – zadowolone. Z Kaczyna w lipcu skorzysta ok. 120 uczestników – podopiecznych stałych zajęć Caritas.

Rozalka, Klaudia i Oliwia to uczennice SP Nr 27 i podopieczne świetlicy „U Józefa” przy parafii św. Józefa w Kielcach. Opowiadają, że w ogóle nie ma czasu na nudę. – Najważniejsze, że wszyscy są mili i nikt nikomu nie dokucza – mówią. - Byliśmy na św. Krzyżu, szliśmy na piechotę przez ogromny las, ale fajnie się szło, bo nogi mamy wyćwiczone. Z wieży oglądaliśmy super widoki i mieliśmy tam Mszę w pięknym kościele, a jeden pan opowiadał o księciu pochowanym w podziemiach – opowiadają. – Jest dużo atrakcji, byliśmy na basenie w Morawicy, tutaj mamy boiska i dużo miejsca. Wczoraj bawiliśmy się w „Wioskę indiańską” i „Mam talent”, są „Pogodne wieczory”. Atmosfera jest bardzo dobra, wszyscy są mili – mówią. - Zmieniłabym tylko jedno: żeby cisza nocna była o godz. 23… - mówi Rozalia.

Z kolei półkolonie będą realizowane w świetlicach kieleckich, w Jędrzejowie i w Chmielniku. Organizatorzy ofertę wypoczynku kierują głównie wobec swoich stałych podopiecznych, uczestników zajęć świetlicowych.

Tegoroczny program nawiązuje do Roku św. Jana Pawła II, którego sylwetka jest uczestnikom przybliżana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję