Reklama

Niedziela Lubelska

Wpatrzeni w oczy Miłosiernego Jezusa

Pod hasłem: „Miłosierni jak Ojciec”, wierni i kapłani archidiecezji lubelskiej wraz z abp. Stanisławem Budzikiem pielgrzymowali do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach

Niedziela lubelska 26/2016, str. 6-7

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Paweł Wysoki

Centralnym wydarzeniem była Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Centralnym wydarzeniem była Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

W krakowskim sanktuarium 11 czerwca modliło się ok. 4 tys. osób. Większość z nich pielgrzymowała w parafialnych grupach, które przyjechały m.in.: z Abramowa, Bychawy, Chełma, Dysa, Kamionki, Krasnegostawu, Kraśnika, Lubartowa, Lublina, Łęcznej, Łubek, Michowa, Sernik, Świdnika i Wierzbicy. Najliczniejszą grupę (ok. 300 osób) stanowiła reprezentacja parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Puławach. Jej przedstawiciele wraz z chórem „Pueri Cantores Lublinenses” przygotowali oprawę wyjątkowej Mszy św., podczas której abp Stanisław Budzik dokonał zawierzenia diecezji Miłosierdziu Bożemu. W programie pielgrzymki, zorganizowanej z okazji Roku Świętego Miłosierdzia przez dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej w Lublinie ks. Ryszarda Podporę, znalazła się także Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz wspólne zwiedzanie i modlitwa w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się”.

W promieniach łaski

W znanej na całym świecie bazylice pielgrzymów powitał bp Jan Zając, kustosz honorowy sanktuarium. Ksiądz Biskup zachęcał do rozniecania iskry Bożego Miłosierdzia i niesienia miłości światu. – Weszliście w krąg ludzkich serc, pragnących doświadczyć miłości Boga, która pociesza, przebacza i daje nadzieję. Jesteście w promieniach łaski, które wychodzą z przebitego boku Chrystusa. Niech ogień Miłosierdzia rozpali wasze serca i umocni wasze ręce w niesieniu miłości miłosiernej współczesnemu światu – mówił.

Reklama

Abp Stanisław Budzik apelował, by orędzie miłosiernej miłości Boga, które w tym miejscu zostało ogłoszone przez pośrednictwo św. Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniło serca nadzieją. W homilii przywołał św. Jana Pawła II, w którego sercu wyjątkowe miejsce zajmowało łagiewnickie sanktuarium i wezwanie do rozniecenia iskry Bożego Miłosierdzia. To zadanie w szczególny sposób dokona się podczas Światowych Dni Młodzieży. – Młodzi z całego świata przybędą do Krakowa, aby orędzie, którym się tutaj napełnią, aby wiarę w Boże Miłosierdzie, które tutaj zaczerpną, mogli zanieść na krańce świata i głosić je we wszystkich językach naszej ziemi – mówił abp Budzik. Pasterz Kościoła w Lublinie wskazywał, że w otwartym Sercu Jezusa znajduje się największy skarb Kościoła.

Nawiązując do słów Jana Pawła II wypowiedzianych podczas poświęcenia bazyliki, abp Stanisław Budzik mówił, że wraz z duszpasterzami i wiernymi przybywa do sanktuarium, aby wielbić niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego Miłosierdzia i wyznawać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei jak miłosierdzie Boga. Powtarzając wezwanie „Jezu, ufam Tobie”, podkreślał, że jest ono szczególnie potrzebne w naszych czasach, kiedy człowiek doświadcza zagubienia i wielorakich przejawów zła: – Trzeba, aby wołanie o Boże Miłosierdzie płynęło z głębi ludzkich serc, pełnych cierpienia, niepokoju i zwątpienia. Za św. Janem Pawłem II mówił: – Przychodzimy dziś tu, do łagiewnickiego sanktuarium, aby na nowo odkrywać w Chrystusie oblicze Ojca, który jest Ojcem miłosierdzia oraz Bogiem wszelkiej pociechy. Pragniemy wpatrywać się w oczy miłosiernego Jezusa, aby w głębi Jego spojrzenia znaleźć odbicie własnego życia oraz światło łaski.

Akt zawierzenia

Przed błogosławieństwem na zakończenie Eucharystii abp Stanisław Budzik zawierzył archidiecezję lubelską Bożemu Miłosierdziu, by każdy wierny, doświadczywszy Miłosierdzia, głosił je modlitwą, słowem i czynem. Bożemu Miłosierdziu zostały zawierzone wszystkie stany, m.in.: biskupi, parafie z duszpasterzami, wspólnoty zakonne i instytuty życia konsekrowanego, alumni seminarium, rodziny oraz dzieci i młodzież szkolna z nauczycielami, osoby starsze, samotne i opuszczone, chorzy i cierpiący, instytucje charytatywne, a także wątpiący i zaniedbujący wiarę. Polecając wszystkich Bożemu Miłosierdziu, abp Budzik modlił się: – Ojcze wszelkiego miłosierdzia, prosimy Cię, abyś raczył objąć swym nieskończonym miłosierdziem wszystkich nas, dziś żyjących, a także całe ziemskie dzieje naszej archidiecezji. Niech z naszych świątyń wznosi się po wieczne czasy to wzruszające wołanie: „Ojcze Przedwieczny, miej miłosierdzie dla nas i świata całego”.

2016-06-23 08:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z gitarą przez życie

2020-09-23 09:47

Niedziela wrocławska 39/2020, str. VI

[ TEMATY ]

pielgrzymka

muzyka

pasja

gra na gitarze

Archiwum grupy 14 PPW

Ks. Jacek będąc w służbach pielgrzymkowych, znajduje czas, aby grać na gitarze

Ks. Jacek będąc w służbach pielgrzymkowych, znajduje czas, aby grać na gitarze

Pątniczy szlak potrafi zmienić życie. Można też odkryć wiele talentów, które mogą przyczynić się do rozwoju i służby ludziom. Uczestnicząc w Pielgrzymce Wrocławskiej, na pewno spotka się ks. Jacka Tomaszewskiego, który zaangażowany jest w służbę medyczną. Ale nie o pielgrzymce dziś, lecz o tym, co się za jej przyczyną stało.

Praca dziennikarska związana jest z ciągłymi spotkaniami z różnymi ludźmi. Zazwyczaj aktywnymi, pasjonatami, osobami mającymi „coś” do powiedzenia i przekazania. Nie inaczej było tym razem. Przyjechałem do Czeszowa, miejscowości nieopodal Trzebnicy. W kościele kończyła się Msza św. Uczestniczyło w niej kilka osób, a po chwili pojawiła się osoba uśmiechniętego księdza proboszcza.

CZYTAJ DALEJ

W Etiopii odkryto najstarsze przekłady Ewangelii

2020-09-24 13:37

[ TEMATY ]

Ewangelia

Vatican News

Klasztor Abuna Garima w północnej Etiopii jest w posiadaniu najstarszego ilustrowanego przekładu Ewangelii. Jak sądzono do tej pory, kodeks pochodził z XI stulecia, jednak niedawne badania C-14 cofnęły datację manuskryptu o sześć wieków.

Rękopisy Abba Garima znajdują się w klasztorze mnichów ortodoksyjnych na północy Etiopii, ufundowanym prawdopodobnie już około VI wieku, chociaż później wielokrotnie spalony i refundowany, zwłaszcza w średniowieczu. Rękopisy te składają się z dwóch ilustrowanych kodeksów zawierających cztery Ewangelie napisane w języku etiopskim klasycznym. Do niedawna sądzono, że to dzieło pochodzi z XI w. Ostatnie badania cofnęły datację manuskryptu o sześć wieków.

KAI

Na temat tego odkrycia Radiu Watykańskiemu mówi jezuita ks. dr Rafał Zarzeczny, wykładowca na Papieskim Instytucie Orientale w Rzymie, specjalista w dziedzinie starożytnej Etiopii:

„Rękopisy te w ostatnich latach zostały poddane badaniom radiowęglowym, które wykazały, że materiał, na którym spisano te kodeksy, pochodzi prawdopodobnie albo z końca IV wieku, albo z początku V wieku – wyjaśnia ks. Zarzeczny. – Być może jeden z rękopisów jest trochę młodszy, ale niewiele.“

Kodeksy zawierają bardzo bogate i charakterystyczne zdobienia. Znajdują się w nich wizerunki ukazujące czterech ewangelistów, jak i wiele innych, dodatkowych ilustracji i ornamentów, które bardzo przypominają manuskrypty syryjskie z tego samego lub z nieco późniejszego okresu, m.in. Rabbuli, który datuje się na koniec VI wieku. Warto również zaznaczyć, że w ilustracjach Abba Garima można znaleźć najstarsze przestawienie Świątyni Jerozolimskiej.

„Rękopisy te znamy już od lat ’70 więc nie są one żadną nową sensacją, natomiast ważne są one dla nas ze względu na krytykę tekstu Pisma Świętego przełożonego na język klasyczny etiopski (jest to język starożytny, który możemy rozumieć jako „etiopską łacinę”). Już w okresie starożytnym ich obecność w tychże klasztorach w tak wczesnym okresie przede wszystkim potwierdza rozprzestrzenienie się cywilizacji chrześcijańskiej na rogu Afryki już w okresie starożytnym. Ważną rzeczą jest, żeby zauważyć, iż zarówno modele przekładu Pisma Świętego, jak i jego zdobienia swobodnie wędrują po świecie starożytnym, dużo bardziej niż nam to się mogło dzisiaj wydawać, myśląc wyłącznie w kontekście basenu Morza Śródziemnego.“

Ewangelie Abba Garima jednoznacznie potwierdzają, że przekład Pisma Świętego Nowego Testamentu na klasyczny język etiopski był gotowy już w V wieku, co czyni go jednym z najstarszych w historii.

v

CZYTAJ DALEJ

Szef MEN: kształcenie na odległość ma pewne mankamenty; stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół

2020-09-25 08:59

[ TEMATY ]

szkoła

Dariusz Piontkowski

PAP

Konferencja Ministra Edukacji

Konferencja Ministra Edukacji

Dane, które mamy, pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół – powiedział w piątek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Szef MEN został zapytany o zróżnicowany poziom zajęć szkolnych podczas lockdownu. Jak ocenił, "podobnie jest przy standardowym, stacjonarnym nauczaniu, tylko że jest to mniej widoczne, ponieważ w przypadku kształcenia na odległość rodzice często mieli podgląd na to, co się działo na lekcjach i sami oceniali, jak wygląda nauczanie".

"Ci nauczyciele, którzy solidnie wypełniają swoje obowiązki, także podczas kształcenia na odległość wkładali ogromny wysiłek w to, aby zajęcia były atrakcyjne, jak najlepiej zorganizowane. To oni starali się, aby poziom tych zajęć był jak najlepszy" – powiedział.

Dodał, że MEN chce, żeby szkoły funkcjonowały normalnie. "Te dane, które mamy i informacje ze szkół – nie tylko w Polsce – pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty, elementy negatywne i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół" – wyjaśnił Piontkowski.

Przypomniał jednocześnie, że obecnie "kształcenie na odległość dotyczy tylko krótkiego czasu" i "nie powinno powodować, żeby większa grupa uczniów była wykluczona cyfrowo".

"Zresztą staramy się doprowadzać internet do szkół. Jest taki program Ogólnopolska Sieć Edukacyjna, wprowadzany przez ministra cyfryzacji, w wyniku którego już większość szkół ma dostęp do szybkiego internetu, a gdy zaczynaliśmy była to tylko niewielka część szkół" – zaznaczył szef MEN.

Dopytywany, kiedy uczniowie zamiast ciężkich tornistrów będą nosić do szkoły tablety, Piontkowski stwierdził, że "jeszcze nie w tej chwili, ale idziemy już w tę stronę".

"Jest kilka programów, które mają dostarczyć dodatkowy sprzęt do szkół. Ku mojemu zdziwieniu jeden z tych programów, Zdalna Szkoła Plus, w ramach którego każdy samorząd mógł otrzymać kilkadziesiąt tysięcy złotych na zakup sprzętu, głównie laptopów i oprzyrządowania, wykorzystało większość gmin, ale jeszcze nadal kilkadziesiąt samorządów nie chciało brać w nim udziału. W niektórych sytuacjach kuratorzy dzwonili i przypominali, że taki program funkcjonuje i można do niego zgłaszać się do końca września. Usłyszeli od urzędników samorządowych, że już żadnego sprzętu nie potrzebują, nie chcą kupować i uczestniczyć w tym programie" – wspomniał. (PAP)

Autorka: Daria Porycka

dap/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję