Zaufali, wypłynęli
- Jeśli chodzi o liczbę pątników, to mamy dokładnie policzoną, 1291. osób. To są dzieci, młodzież, dorośli - o pielgrzymkowej rozmaitości opowiada ks. Rafał Walid, przewodnik. Podkreśla, że liczba pątników napawa organizatorów radością. Wyjaśnia też znaczenie tegorocznego hasła. - Ono ma przede wszystkim pomóc nam otworzyć się i zaufać Panu Bogu - mówi. Podkreśla też, że w życiu napotykamy wiele sytuacji, które wymagają zaufania Panu. Odnosi się do św. Piotra, który pomimo zmęczenia, zachęcony przez Jezusa ponownie zarzucił sieć. - Połów był obfity właśnie dlatego, że zawierzył Panu Bogu, co przyniosło piękne owoce - zaznacza kapłan, podkreślając jednocześnie, że jest to także zaproszenie dla nas do „wypływania na głębię”.
W pielgrzymce poznańskiej przybyło 12 różnych grup, dlatego każdy mógł znaleźć tą, która odpowiada mu najbardziej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Julia Czernik
Rodzinny misz-masz rozmaitości
Reklama
W „grupie rodzinnej” szedł… kleryk. Michał Tomczyk jest studentem Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu, a rekolekcje w drodze w towarzystwie rodzin są dla niego „doświadczaniem Kościoła w pełni”. - Jest to doświadczenie, które owocuje - powiedział. Wyjaśnił, że nawiązane relacje są bardzo silne i trwają przez cały rok. Pielgrzymka jest dla niego czasem doświadczania dobroci i otwartości zarówno tych, którzy idą obok, jaki i tych, których mijają, a którzy przyjmują rodziny pod swój dach. - Odkryłem w tym moc działania Chrystusa, Który wchodzi do życia wielu z tych rodzin - powiedział.
Z całą rodziną
Mateusz Patynek na pielgrzymkę wybrał się z żoną Aleksandrą i dziećmi: Teodorem i Jaśminą. Jako, że pielgrzymują całą rodziną, dołączyli do grupy… Miłosierdzia! Mateusz wyjaśnił, że od lat dołącza właśnie do tej grupy, dlatego kolejno zapraszał tu najpierw swoją żonę, a z czasem także i dzieci. To co stanowi dla niego wartość, to możliwość przekazywania wiary jako ojciec, ale nie poprzez słowa, tylko poprzez przykład swojego życia oraz poprzez uczestnictwo w rekolekcjach w drodze.
Julia Czernik
Różowo i biblijnie
Obecna „grupa biblijna” wcześniej nazywana była „różową”. Od lat dołącza do niej Joanna Konrad, pielęgniarka. Dla niej ważne jest rozważanie Pisma Świętego, modlitwa Lectio Divina, modlitwa różańcowa, ale i śpiew. Do Maryi przyniosła w sercu swoich najbliższych. - Każdego dnia „rodzina była Bogiem silna” - podkreśliła.
Agata Kowalska
Na miarę potrzeb
„Grupa wyciszenia” najbardziej odpowiadała tym, którzy potrzebowali odpoczynku od codziennego zgiełku i hałasu. Maria Górecka, Górecka od „miesiąca i troszkę” na Jasną Górę wkroczyła z niedawno poślubionym Arkadiuszem. Kobieta przyznała, że na pątniczym szlaku jest od kilkunastu już lat. Dołączyła do tej grupy, żeby uciec od zgiełku i odpocząć, ale także, żeby pobudzić swoją duchowość i usłyszeć głos Pana Boga.
Pątnicy Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki w 10 dni pokonują ponad 300 kilometrów. Grupą, która cieszy się szczególną popularnością jest „grupa młodzieżowa”.
