Ludzie nie poszli głosować w niedawnych wyborach uzupełniających
do senatu. To znaczy do urn poszedł średnio co trzydziesty uprawniony
do głosowania. "Wokół trzech procent oscylowała frekwencja podczas
niedzielnych wyborów uzupełniających do senatu w większości zagłębiowskich
gmin" - opisywał wybory w Zagłębiu Dziennik Zachodni z 27 czerwca.
Najwięcej poszło do urn w Żarnowcu i Pilicy. W innych gminach było
już tylko gorzej. Jaki był powód takiego stanu rzeczy? Motywy nieobecności
w lokalach wyborczych były z pewnością wielorakie. Po pierwsze nie
poszli do urn ci, którzy nigdy tam nie chodzą, czyli prawie połowa
społeczeństwa. Obywatele, którzy nie czytają gazet i nie oglądają
telewizji lokalnej, najzwyczajniej w świecie nie wiedzieli, że jest
elekcja. Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek dowiedzą się, że jakaś
się odbyła. Inna część nieobecnych uznała, że prerogatywy izby wyższej
parlamentu są tak niewielkie, iż szkoda "marnować" czas na pójście
do lokalu wyborczego i wyrażenie swej woli na kartce. I wreszcie
tacy, którzy uczestniczyli do tej pory w elekcjach prezydenckich
i parlamentarnych. Ich nieobecność to efekt zniechęcenia do polityki
i polityków. Wotum nieufności względem całej klasy politycznej. Frustracja
związana z poczuciem braku wpływu na postawy, decyzje, działania
wybieranego kiedyś polityka. Nieobecność tych ludzi przy urnach wyborczych
jest niewątpliwie porażką młodej polskiej demokracji. Trudno oszacować,
jak wielu obywateli właśnie tak motywowało swoją decyzję. Gdyby było
naprawdę wielu, trzeba by mówić o kryzysie.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli i przekazał, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro został pojmany przez siły amerykańskie i stanie przed sądem w USA – poinformował w sobotę republikański senator Mike Lee, powołując się na swoją rozmowę z Rubiem.
Lee napisał na platformie X, że rozmawiał telefonicznie z szefem dyplomacji USA, który powiedział mu, że Maduro został zatrzymany, a działania wojskowe podjęte w sobotę przez USA miały na celu ochronę osób wykonujących nakaz zatrzymania. Maduro ma stanąć przed sądem w sprawie karnej w USA.
Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii
Kościół katolicki w Szwajcarii niesie pomoc i wsparcie świadkom i bliskim ofiar tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana. W rozmowie z mediami watykańskimi opowiada o tym bp Jean-Marie Lovey z diecezji Sion, na terenie której doszło do tragedii.
Opisując atmosferę, jaka panuje w diecezji po noworocznym dramacie, bp Lovey podkreśla, że jest ona „ciężka i pełna emocji”, a mieszkańcy noszą w sobie wiele pytań i niezrozumienia, które wymagają wyjaśnień. „To jest tak straszne” - mówi hierarcha, który od samego początku pozostaje w kontakcie z poszkodowanymi i księżmi, którzy im towarzyszą.
Papież dedykuje sobotni koncert bożonarodzeniowy w Kaplicy Sykstyńskiej „dzieciom, które w wielu częściach świata przeżyły te Święta Bożego Narodzenia bez świateł, bez muzyki, bez nawet tego, co konieczne do zachowania ludzkiej godności, i bez pokoju”.
Podczas koncertu kolęd, który miał miejsce w sobotę 3 stycznia Papież podkreślił, że na całym świecie, w każdym języku i narodzie, Wydarzenie Betlejemskie jest celebrowane muzyką i pieśnią.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.