Reklama

Wielkie święto braterstwa, radości i wiary

2016-07-27 14:51

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 31/2016, str. 1, 4-5

Marek Zygmunt
Bp Josef Kajnek z Hradec Králové i bp Ignacy Dec wraz z młodymi w barwnym pochodzie zorganizowanym w Bardzie

Ponad 600 młodych pielgrzymów z Czech, Niemiec, Hiszpanii, USA (ze stanu Arizona), Argentyny, Brazylii, Bahrajnu i Ugandy wybierających się do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży gościła diecezja świdnicka

Przywitano ich w środę 20 lipca br. w miejscach zakwaterowania – w Bielawie, Pieszycach, Piławie Górnej, Ząbkowicach Śląskich, Bardzie, Polanicy-Zdroju, Radkowie i w Wambierzycach. O godz. 19 w bielawskim Centrum Poszanowania Energii, na rynku w Ząbkowicach oraz w bazylice wambierzyckiej zorganizowano integracyjny program artystyczny pt. „Młodzi Młodym”. Czwartek młodzież rozpoczęła udziałem w Eucharystiach sprawowanych w kościołach parafialnych w miejscach zakwaterowania. Potem była okazja do zwiedzenia rejonu, poznania życia i kultury jego mieszkańców, a wieczór upłynął pod hasłem „Gospodarz Gościom”.

W rejonie dzierżoniowskim gościła młodzież z Argentyny, Bahrajnu i Hiszpanii. Jeden dzień przebywali oni w Pieszycach, gdzie byli serdecznie podejmowani przez trzy tamtejsze wspólnoty parafialne, miejscowe władze samorządowe i Centrum Kultury.

– Witam was serdecznie w naszej małej ojczyźnie, która nazywa się Pieszyce, leżącej w Górach Sowich, najstarszych górach w Europie. Za chwilę obejrzycie film w języku angielskim o naszej gminie, żebyście zapamiętali, iż Polska to oczywiście Kraków, ale również i Pieszyce – akcentowała burmistrz Dorota Konieczna-Enozel. – Jest to dla nas wielkie przeżycie, poruszenie, bo gościmy młodzież śpiewającą w różnych językach. A wśród nich jest także najmłodszy, bo liczący zaledwie siedemnaście miesięcy uczestnik Światowych Dni Młodzieży Jeremiasz z Bahrajnu i jego rodzice – cieszył się z kolei proboszcz parafii pw. św. Antoniego ks. prał. Edward Dzik.

Reklama

Mama małego Jeremiaszka Avo Lobo powiedziała nam, że mieszkańcy rejonu dzierżoniowskiego są tak mili, że Bahrajńczycy nie są w stanie podziękować im za tę życzliwość, ofiarność, z jaką się tutaj spotkali. – Cały czas po prostu płaczemy z radości, że tutaj jesteśmy, dzielimy się naszą wiarą katolicką ze swoimi rówieśnikami z Polski i z wielu innych krajów. Jestem przekonana, że Światowe Dni Młodzieży wydadzą pełny owoc tylko wtedy, gdy zbliżymy się do Pana Boga w sposób bezinteresowny. Do takiej postawy nawołuje nas papież Franciszek, który zauważył, że „w dzisiejszym świecie wszystko można kupić, sprzedać, a trudno jest znaleźć jakąkolwiek bezinteresowność. Jestem przekonana, że uczestnictwo w Światowych Dniach Młodzieży, a szczególnie słowa, jakie skieruje do nas Ojciec Święty, umocnią mnie i moich rówieśników w tym, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do Chrystusa w sposób bezinteresowny i wydać jak najlepsze owoce w życiu każdego młodego katolika – akcentowała Avo Lobo.

Dzień później w Ząbkowicach i w Wambierzycach była Droga Krzyżowa i Modlitwa Uwielbienia. W sobotę 23 lipca br. pielgrzymi z rejonu dzierżoniowskiego zebrali się na tamtejszym rynku, aby uczestniczyć w polskiej biesiadzie. Na estradzie występowali m.in. Bahrajńczycy, którzy swoimi bliskowschodnimi rytmami pociągnęli do tańca nawet duchownych wmieszanych w tłum widzów. Owacjom ku czci kapłanów i gości w arabskich strojach nie było końca.

– Muzyka łączy, jest językiem uniwersalnym i bardzo ekspresywnym, a gdy do tego dojdzie jeszcze taniec, to rozumiemy się poza słowami – powiedziała nam członkini diecezjalnego sztabu ŚDM, animatorka wielu działań kulturalnych w Bielawie i szefowa zespołów działających przy tamtejszej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Anna Lutz.

Dzień później wszyscy pielgrzymi goszczący na terenie diecezji przybyli na zaproszenie naszego Ordynariusza do Barda. Najpierw spotkali się w tamtejszym parku, gdzie przywitał ich bp Ignacy Dec.

– Cieszymy się, że wybraliście naszą diecezję na miejsce waszego pobytu przed Krakowem. To jest dla nas wielkie wyróżnienie – akcentował Ksiądz Biskup.

Później wraz z bp. Josefem Kajnkiem z Hradec Králové, kustoszem bardzkiego sanktuarium o. Mirosławem Grakowiczem CSsR i wszystkimi pielgrzymami Ksiądz Biskup przeszedł w barwnym pochodzie do tamtejszej bazyliki, gdzie sprawowana była uroczysta Msza św.

W homilii bp Josef Kajnek podkreślił, że my jesteśmy strażnikami wartości Ewangelii. To jest znak naszego chrześcijaństwa. Jego zdaniem, musimy tylko dbać o to, abyśmy się od tych wartości nie oddalili przez własny egoizm, ale stale wierzyli w Boga i radowali się Jego obecnością w historii świata.

– Boża mądrość prowadzi do tego, że wierzymy w miłość Bożą. Dlatego z nadzieją idziemy do świata, który potrzebuje naszej pomocy. Nie będziemy się przyglądać tym tragediom, które przeżywa dzisiejszy świat, ale pójdziemy w sile Ewangelii nieść pokój i radość. Będziemy dążyć do jasnej, świetlanej przyszłości, niosąc pokój do wszystkich zakątków świata. Tę prawdę chcemy przeżywać na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie – zakończył homilię bp J. Kajnek.

Eucharystię zakończyło uroczyste błogosławieństwo udzielone przez Pasterza naszej diecezji najstarszą, bo pochodzącą z 1010 roku, figurą Matki Bożej Bardzkiej. Po Mszy św. jej uczestnicy przeszli na tamtejszy rynek, gdzie burmistrz Krzysztof Żegański zaprosił wszystkich gości na międzynarodowe braterskie spotkanie. Oprócz poczęstunku były występy artystyczne, wspólne śpiewy, tańce, do których włączyli się również mieszkańcy gminy Bardo.

Podczas Mszy św. koncelebrowanej w poniedziałek 25 lipca br. o godz. 10 w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy Ksiądz Biskup pożegnał wszystkich gości i pielgrzymów udających się do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży.

W specjalnym liście pasterskim poprzedzającym Światowe Dni Młodzieży Pasterz Kościoła świdnickiego pisał, że każdego dnia doświadczamy Bożego Miłosierdzia. W trwającym obecnie Jubileuszowym Roku Miłosierdzia z serca dziękujemy Bogu za wszystko, co nieustannie otrzymujemy z Jego miłosiernych rąk, przede wszystkim zaś za dar zbawienia. W to dziękczynienie pragną włączyć się młodzi chrześcijanie podczas tegorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, które są darem Bożego Miłosierdzia. Ksiądz Biskup wskazywał dalej w swoim liście, że jest to wielkie międzynarodowe spotkanie młodych z całego świata, którzy razem ze swoimi katechetami, duszpasterzami oraz biskupami pod przewodnictwem Ojca Świętego spotykają się, by wyznać wiarę w Jezusa Chrystusa. Jest to czas przeżywania wielkiej wspólnoty Kościoła powszechnego, słuchania Słowa Bożego, sprawowania sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii, a także radosnego głoszenia Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, który wychodzi młodym naprzeciw, a oni obierając najlepszą cząstkę, otwierają się na spotkanie ze Zbawicielem.

Z myślą o pielgrzymach każda polska diecezja przyjęła własną dla siebie nazwę biblijną, charakteryzującą lokalny Kościół. W diecezji świdnickiej był to „Magnificat” – hymn uwielbienia, w którym Maryja wysławia liczne dzieła Boga. Określenie to – jak stwierdza Ksiądz Biskup – doskonale oddaje klimat diecezji świdnickiej naznaczonej wieloma maryjnymi akcentami m.in. w Bardzie, Wambierzycach, Starym Wielisławiu, Wałbrzychu.

Diecezjalny koordynator Światowych Dni Młodzieży ks. Paweł Łabuda powiedział nam, że w pięciu rejonach oprócz parafian, kapłanów, władz samorządowych, służb mundurowych w organizację pobytu zagranicznych pielgrzymów było również zaangażowanych ponad 230 wolontariuszy. Dzięki nim było to wielkie święto braterstwa, radości i wiary. Wszystkim za wszystko należą się serdeczne słowa wdzięczności i podziękowania. – A dla mnie osobiście jako kapłana było to kolejne doświadczenie, kolejna lekcja cierpliwości i pokory – dodał ks. Łabuda.

Ojciec Święty Franciszek ogłosi w Krakowie miejsce następnych Światowych Dni Młodzieży.

– My na pewno tam pojedziemy. Jak Pan Bóg pozwoli, to z drugim dzieckiem, bo bardzo go pragniemy – powiedzieli nam rodzice najmłodszego uczestnika tegorocznych ŚDM Ava i Chris Lobo. Może za ich przykładem pójdą także młodzi rodzice z naszej diecezji?

Tagi:
ŚDM w Krakowie Dni w diecezjach

Reklama

Młodzież nie może żyć bez Eucharystii

2017-08-03 11:17

Magdalena Kopiwoda, Marianna Mucha
Edycja toruńska 32/2017, str. 1, 4-5

„Nie możemy żyć bez Eucharystii” to hasło tegorocznych Diecezjalnych Dni Młodzieży, które odbyły się po raz czwarty w Hartowcu. DDM w naszej diecezji organizowane są w formule zbliżonej do wyjazdowych rekolekcji, połączonych ze wspólną zabawą na koncertach i warsztatach tanecznych. Ich celem jest pogłębienie relacji z Jezusem. Są również okazją do wspólnego przeżywania wiary i dzielenia się radościami i problemami z ludźmi w tym samym wieku, którzy przeżywają podobne doświadczenia

Renata Czerwińska/Katolicki Toruń
Dla wielu młodych uczestnictwo w rekolekcjach w Hartowcu sprawiło, że ich wiara na nowo ożyła i pogłębiła się

Można powiedzieć, że mimo iż Dni Młodzieży odbyły się w dniach 20-23 lipca, to przeżywaliśmy w ich trakcie 3 dni okresu Wielkiej Nocy. W czwartek miał miejsce obrzęd obmycia nóg, w piątek adoracja krzyża, w nocy z soboty na niedzielę exodus – symboliczne wyjście z niewoli egipskiej, które dla nas przyjęło formę przejścia dookoła jeziora. Przed przemarszem jedliśmy przaśny chleb oraz piliśmy gorzkie zioła, aby doświadczyć choć w niewielkim stopniu tego, czego doświadczał naród wybrany. W trakcie wędrówki czytaliśmy Słowo Boże z liturgii Wielkiej Soboty. O północy odbyła się Msza św.

Modlitwa i taniec

W programie DDM, jak co roku, znalazły się katechezy, modlitwa uwielbienia, Eucharystia, warsztaty tańców lednickich prowadzone przez s. Krzysztofę ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej. DDM to także czas koncertów. W tym roku wystąpili Siewcy Lednicy oraz Tau. Uczestniczyliśmy w konferencjach prowadzonych przez Dobromira „Maka” Makowskiego, rapera i ewangelizatora, a także kapłanów: ks. Michała Dąbkowskiego, o. Tomasza Chmielewskiego OSPPE oraz ks. Dawida Wasilewskiego. Codzienne spotkania w grupach pozwalały nam poznawać lepiej siebie oraz zacieśniały relacje z Bogiem. W ciągu dnia można było także skorzystać z adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy. Nabożeństwo pokutne i spowiedź były dla nas wyjątkowym i głębokim przeżyciem. Wysłuchaliśmy pięknego świadectwa towarzyszących nam w tym roku sióstr ze Wspólnoty Błogosławieństw, pełnych Bożej radości s. Barbary i s. Faustyny. Ostatniego dnia przybył do nas bp Józef Szamocki, który przewodniczył niedzielnej Eucharystii. Mimo że tego dnia pogoda była deszczowa, w naszych sercach było słonecznie i radośnie.

Wielu uczestników przybyło do Hartowca po raz pierwszy, inni to stali bywalcy. Ewelina, która na DDM była po raz drugi, mówi: – Uczestnictwo w tych rekolekcjach sprawiło, że moja wiara na nowo ożyła i pogłębiła się. Dodaje, że nie żałuje ani chwili spędzonej w Hartowcu, i bardzo cieszy się, że nie zwiodły ją podszepty złego ducha, aby w tym roku nie jechać. Ci, którzy byli po raz pierwszy, podkreślali, że zaskoczyła ich otwartość innych uczestników oraz ich radość i że czuli się dzięki innym jak w dużej rodzinie, w której każdy jest serdeczny i gotowy służyć pomocą.

Jedni dla drugich

Młodzież nocowała w pobliskich szkołach w Hartowcu, Rybnie, Grodzicznie, remizie strażackiej w Ostaszewie i u rodzin. – Mieszkańcy i gospodarze szkół otworzyli przed nami nie tylko drzwi swoich domów, lecz także swoje serca – wspomina jedna z uczestniczek.

W Diecezjalnych Dniach Młodzieży uczestniczyło 400 osób. Już na kilka dni przed DDM do Hartowca przybyło 30 wolontariuszy, aby wszystko przygotować przed przybyciem młodzieży. Licznie pojawili się kapłani. Niektórzy byli z młodzieżą przez cały czas spotkania, inni pojawiali się w miarę możliwości, w zależności od obowiązków na parafiach. Niestrudzenie z wielką miłością i radością posługiwali uczestnikom. Byli też z nami klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu oraz wolontariusze z Hartowca i okolic.

Wszystkim, którzy włączyli się w przygotowanie DDM, w szczególności proboszczowi parafii w Hartowcu ks. kan. Sławomirowi Skonieczce, gospodarzowi czwartych DDM, ks. Arturowi Szymczykowi, diecezjalnemu duszpasterzowi młodzieży, oraz wszystkim kapłanom, którzy byli z nami przez te 3 dni, z całego serca dziękujemy i składamy serdeczne „Bóg zapłać!”. A wszystkim uczestnikom życzymy wytrwania w głębokiej relacji z Panem oraz wielu radosnych dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: ochrona życia jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego

2019-11-13 14:20

dg / Warszawa (KAI)

Marek Jurek, zapytany w rozmowie z KAI, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd w sprawie projektu zwalczającego aborcję eugeniczną, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

Artur Stelmasiak

- Oświadczenie abp. Gądeckiego jest oczywistą reakcją w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny – mimo oczekiwania Parlamentu i wielkiej dyskusji społecznej – uchylił się od zajęcia stanowiska, na które czekała opinia publiczna. Choć ja sam nie jestem zaskoczony, bo od początku zakładałem, że skierowanie tego wniosku do Trybunału to jedynie pretekst, by nie uchwalić projektu „Zatrzymaj aborcję” – powiedział w rozmowie z KAI Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Przypomniał, że „Zatrzymaj aborcję” powstał w pewnym sensie na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości, które uznało wcześniejszy społeczny projekt „Stop aborcji” za „zbyt rozszerzający” prawno-karną ochronę nienarodzonych. „Zatrzymaj aborcję” napisano więc zgodnie z wyraźnymi sugestiami, że dzieciobójstwo prenatalne niepełnosprawnych, tzw. aborcja eugeniczna, to rzecz, na którą władza jest w stanie szybko i zdecydowanie zareagować.

- Mieliśmy niestety do czynienia z serią zwodniczych ruchów, które miały jedynie stworzyć wrażenie, że władza zajmuje się tą sprawą, podczas gdy tak naprawdę nic nie robiła. Głos abp. Gądeckiego wyraża rozgoryczenie i rozczarowanie dużej części opinii publicznej wobec tego, co się działo w tej sprawie w poprzedniej kadencji Sejmu – stwierdził Marek Jurek.

Zapytany, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

- Kościół w tej sprawie powiedział wszystko, choćby w „Evangelium vitae”, wielokrotnie to powtarzał i powtarza. To nauczanie rezonuje w sumieniach ludzi i nawet jeżeli ktoś nie przyjmuje tego stanowiska ze względu na autorytet moralny Kościoła, to argumenty powinien rozważyć, bo to kwestia zwykłej uczciwości intelektualnej - powiedział Marek Jurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłanka Lewicy przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny

2019-11-14 11:53

lk (KAI) / Warszawa

Magdalena Biejat z Lewicy została wybrana przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, w której czeka na rozpatrzenie obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". - Jestem przekonana, że dla nas wszystkich tutaj w centrum jest człowiek, od prawa do lewa - przekonywała Biejat. Jej kontrkandydatem był Grzegorz Braun z Konfederacji, który prosił o wybór, gdyż w tej komisji "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". Ostatecznie nie został nawet wiceprzewodniczącym komisji.

pl. wikipedia.org
Magdalena Biejat

Zgodnie z regulaminem, przewodniczącym komisji zostaje poseł, który otrzyma najwięcej głosów. Na tę funkcję kandydowali Magdalena Biejat z Lewicy oraz Grzegorz Braun (Konfederacja). Posłanka wygrała, otrzymując 25 głosów.

Po wyborze Magdalena Biejat wyraziła przekonanie, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Grzegorz Braun, zgłaszając swą kandydaturę, powiedział, że w tej komisji sejmowej "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". - Przed tą komisją staje sprawa bezpieczeństwa życia ludzkiego, bez względu na płeć, wiek, wyznanie, samopoczucie, stan zdrowia, kondycję finansową. My chcielibyśmy, żeby człowiek był bezpieczny w Polsce, żeby życie ludzkie nie było zagrożone - powiedział poseł Konfederacji.

"Aborcja z przesłanek eugenicznych jest szczególnie perfidnym zamachem na nasze zasady cywilizacyjne i szczególnie tragiczne jest praktykowanie tej zasady antycywilizacyjnej w Polsce w odniesieniu do najbardziej bezbronnych, tak małych, że nie mogą się nawet odezwać we własnej obronie" - mówił dalej Braun.

Jak dodał, komisja polityki społecznej i rodziny zajmować się będzie także innymi zagadnieniami, jak np. kwestie ubezpieczeń społecznych, ale najistotniejsze są "sprawy początków życia ludzkiego". - Jesteście tutaj panami i paniami życia i śmierci - zwrócił się do pozostałych członków komisji.

"Kompromis aborcyjny, tak usilnie rekomendowany w Polsce przez kolejne dekady, stawia nas, szanowni państwo, cywilizacyjnie, dokładnie na poziomie wybitnych działaczy socjalistycznych XX wieku, a konkretnie Trzeciej Rzeszy Adolfa Hitlera" - powiedział Grzegorz Braun.

Jego zdaniem, oddanie przewodniczenia obradom komisji przedstawicielom Lewicy będzie "prostą drogą do zamiecenia pod dywan, włożenia do kolejnej zamrażarki w Trybunale w najlepszym wypadku, projektów ustaw, które mają na celu gwarancję bezpieczeństwa życia ludzkiego".

Grzegorz Braun zgłosił następnie swoją kandydaturę na jednego z wiceprzewodniczących, ale otrzymał jedynie pięć głosów (przy 15 przeciwnych).

Wiceprzewodniczącymi komisji zostały wybrane Urszula Rusecka (PiS), Magdalena Okła-Drewnowicz (KO), Agnieszka Ścigaj (PSL-Kukiz`15) i Teresa Wargocka (PiS).

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w ubiegłej kadencji, w celu rozpatrzenia, obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków. Dokument nie był jednak w żaden sposób procedowany. Miała się nim zająć specjalna podkomisja, ale jej członkowie nie zebrali się w tym celu ani razu.

Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, "Zatrzymaj aborcję" jak projekt obywatelski nie musi być zgłaszany ponownie do laski marszałkowskiej w nowej kadencji, zatem posłowie komisji mogą się nim zająć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem