Jubileusz bonifraterskiego sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych
Daje siłę i uzdrawia
10-lecie ustanowienia sanktuarium i koronacji obrazu Matki Bożej Uzdrowienia Chorych świętowali w uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny łódzcy bonifratrzy
W szpitalnej kaplicy-sanktuarium, jedynym szpitalnym sanktuarium w Europie, spotkali się bracia, współpracownicy konwentu, pracownicy szpitala i chorzy, by modlić się w intencji wszystkich, którzy potrzebują cudownego uzdrowienia z choroby. Przed Eucharystią sprawowaną przez o. Kazimierza Kubackiego SJ, o powstaniu sanktuarium i o łaskach, jakich doznają chorzy za przyczyną Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, opowiedział o. Ambroży Pietrzkiewicz, przeor z Krakowa, który 10 lat temu kierował łódzkim konwentem. Mówił, ile osób dzięki Maryi doznało uzdrowienia i ile zawdzięczają Jej pacjenci Szpitala św. Jana Bożego. W kaplicy znajduje się księga – kolejna już, na której kartach wpisane są, często wzruszające, słowa – próśb, podziękowań, czasem bólu i strachu. O. Ambroży podkreślił, że Matka Boża z tego sanktuarium, ukoronowana 10 lat temu, czuwa i wyprasza łaski dla tych najbardziej potrzebujących. Potrzeba tylko wiary. Krakowski przeor jako wotum dziękczynne za te cuda i uzdrowienia podarował Matce Bożej złotą różę.
Niezwykłą chwilę uhonorowania Matki Bożej ze szpitalnej kaplicy dane było przeżyć bonifratrom, dyrekcji i pracownikom szpitala, współpracownikom konwentu oraz pacjentom i leżącym tu chorym w 2006 r. Wtedy to ówczesny prowincjał Zakonu Bonifratrów o. Krzysztof Fronczak i przeor łódzkiego konwentu o. Ambroży Maria Pietrzkiewicz przyozdobili obraz srebrną suknią wybijaną w owoce granatu. A ówczesny metropolita łódzki abp Władysław Ziółek w obecności prezydenta miasta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego nadał kaplicy szpitalnej tytuł „Bonifraterskie Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych” oraz dokonał koronacji wizerunku Jezusa i Maryi srebrnymi pozłacanymi koronami.
Przed cudownym wizerunkiem Maryi, w Jej sanktuarium, modlą się każdego dnia chorzy, powierzając Jej swoje cierpienie, choroby i strach, choćby przed operacją. Pozostawiają też w kaplicy wiele wymownych świadectw otrzymanych łask. Oprócz codziennych Mszy świętych sprawowane są nabożeństwa: majowe i czerwcowe, jest Różaniec, odprawiane są Gorzkie Żale, Godzinki i Roraty. Codziennie wystawiany jest też Najświętszy Sakrament i trwa jego adoracja. W środy sprawowana jest Msza św. wotywna w przedstawianych intencjach, a w dniu ustanowionego przez św.. Jana Pawła II Światowego Dnia Chorego odprawiana jest uroczysta Eucharystia, z udziałem kapelanów szpitalnych i duszpasterza służby zdrowia, pod przewodnictwem bp. Adama Lepy.
Wspólnota bonifratrów podczas pielgrzymki do Grenady
Bóg wciąż dawał delikatne znaki, że ma wspaniały plan i będzie to największa przygoda mojego życia – wspomina br. Seweryn Kniefel w rozmowie z Niedzielą.
Ks. Paweł Gabara: Dlaczego Brat jako młody człowiek, zdecydował się na życie zakonne?
Br. Seweryn Kniefel: Wydawało mi się, że już nie jestem taki młody, bo definitywną decyzję podjąłem mając 25 lat i będąc już po studiach na AWF. Rok przed wstąpieniem do Zakonu Bonifratrów, pracowałem jako fizjoterapeuta dziecięcy w jednym ze szpitali na Kaszubach. Niby wszystko układało się jak należy, bo i miałem gdzie mieszkać, i całkiem dobrze zarabiałem, jak na tamte czasy, miałem samochód, przyjaciół i wszystko, co młodemu człowiekowi potrzeba. Jednak, nie miałem jednego – pokoju serca. Pytałem się Boga na modlitwie, a On wciąż dawał delikatne znaki, że ma wspaniały plan i będzie to największa przygoda mojego życia. Posłuchałem Go, rozeznałem, uwierzyłem Mu i wstąpiłem do zakonu, który służy chorym. Muszę dodać, że rzeczywiście to, co Bóg obiecał, spełnił, aż nad to!
Raz w życiu się uśmiechnął, kiedy zobaczył kradzież glinianego garnka. Powiedzieć miał wówczas: „Garstka prochu kradnie inną garstkę prochu”… Ks. Stanisław Pasierb w tomiku wierszy „Rzeczy ostatnie i inne wiersze” pisał pięknie o odczuciach Łazarza: „(...) warto było, ale po to tylko, żeby się dowiedzieć, że On (Chrystus) zanim mnie wskrzesił, płakał ponieważ umarłem...”.
Kiedy Caravaggio, niezrównany mistrz światłocienia, namalował dla bogatego włoskiego kupca, w kościele w Messynie, „Wskrzeszenie Łazarza” obraz nie spotkał się z aprobatą widzów. Porywczy z natury, pełen kontrastów artysta, na oczach zdumionych wiernych pociął malowidło brzytwą, czym wprawił w konsternację nie tylko swego mecenasa, ale i mieszkańców Messyny.
Podziel się cytatem
Wkrótce w 1609 r., w kościele Służebników Chorych artysta ponownie podjął temat. Martwy, wyciągnięty z grobu Łazarz leży w strumieniu charakterystycznego dla twórczości malarza światła. Pełna patosu scena zyskuje dzięki umiejętnemu zastosowaniu kontrastu światła i cienia. Wśród widzów tej niezwykłej sceny znajduje się także… sam artysta. Wedle Ewangelii św. Jana, z której znamy opis tego wydarzenia, śmierć Łazarza z Betanii wstrząsnęła jego siostrami Martą i Marią. Czasem zdarza się tak (a wszyscy jakoś podświadomie boimy się takiej sytuacji), że kiedy akurat jesteśmy daleko od rodzinnego domu, umiera człowiek nam bliski.
Zapraszamy do obejrzenia siedemnastego odcinka "Adwentowej Serii". Począwszy od 30 listopada, kiedy to przypada I Niedziela Adwentu, aż do 24 grudnia na kanale YouTube „Niedziela Wrocławska” każdego dnia dodawany będzie jeden odcinek.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.