Reklama

Jubileusze i nagrody

Ziarnem jest słowo

Jubileuszowa – XX Pielgrzymka Czytelników, Współpracowników i Pracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na Jasną Górę, która odbyła się 17 września 2016 r., zwieńczyła obchody 90-lecia powstania i 35-lecia reaktywowania pisma.

Świętowanie swoich 90. urodzin redakcja „Niedzieli” rozpoczęła w kwietniu br. pielgrzymką do Watykanu. Uzyskała specjalne błogosławieństwo Ojca Świętego Franciszka, który w słowie skierowanym do redakcji powiedział, że „Niedziela” „jest wielkim darem Bożej Opatrzności dla Narodu”.

Bądźmy koroną Maryi

Reklama

Tegoroczna pielgrzymka „Niedzieli” na Jasną Górę przebiegła pod hasłem „Błogosławieni miłosierni”. Rozpoczęła się Mszą św. w Bazylice Jasnogórskiej pod przewodnictwem abp. Wacława Depo – metropolity częstochowskiego, przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. Wśród koncelebransów byli: bp Ryszard Karpiński z Lublina, o. Arnold Chrapkowski – generał Zakonu Paulinów, o. Jerzy Tomziński – nestor paulińskiej wspólnoty i wieloletni współpracownik „Niedzieli”, o. Mariusz Tabulski – definitor generalny Zakonu Paulinów, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, a także ks. prał. Marian Szczerba, ks. prał. Włodzimierz Kowalik, ks. prał. Stanisław Jasionek, ks. kan. Marian Wojcieszak, ks. prob. Sławomir Wojtysek, ks. prob. Andrzej Filipecki, ks. Jan Szkoc, o. Waldemar Gonczaruk CSsR oraz kapłani pracujący w edycjach diecezjalnych „Niedzieli”.

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra podczas powitania pielgrzymów wyraził wdzięczność „Niedzieli” za posługę medialną i przekaz modlitewny z Jasnej Góry, zwłaszcza w czasie niedawnej pielgrzymki papieża Franciszka do Polski. Dziękował także za posługę w ewangelicznym i patriotycznym wychowaniu Polaków i życzył, by „Niedziela” nadal była świadkiem Chrystusa i odpowiedzialnie służyła słowem i obrazem w niesieniu Dobrej Nowiny. Nawiązując do tegorocznych jubileuszy „Niedzieli”, wyraził życzenia: – Niech faktycznie będzie to pielgrzymka wyjątkowa także poprzez naszą żarliwą modlitwę i zapatrzenie w Maryję, zapatrzenie, którego uczył nas tutaj przed paroma tygodniami sam papież Franciszek. A pamiętając o niedawno rozpoczętym jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Jasnogórskiego, sami starajmy się stawać żywą koroną Maryi. Koronujmy Ją poprzez nasze dobre uczynki i odnowę ducha.

Na 90. rocznicę powstania „Niedzieli” prezydent RP Andrzej Duda skierował specjalny list, który odczytała red. Lidia Dudkiewicz (pełny tekst listu – na s. 3).

Wiara

Reklama

W homilii abp Wacław Depo szeroko omówił trzy zadania ludzi mediów, które nazwał jasnogórskim tryptykiem. To: wiara, prawda, misja. Podkreślił, że w roku 1050-lecia Chrztu Polski zdajemy sobie sprawę z tego, iż wiara nie jest niezmiennym stanem, ale spotkaniem z żywym Bogiem Ojcem, Synem i Duchem Świętym, jest darem i zadaniem jednocześnie. Do istoty wiary, która z inicjatywy Boga jest zawsze łaską, należą wolność i przynależność. – Bez tej świętej zależności, bez ufnej wiary w Opatrzność Bożą i miłość miłosierną Boga nie byłoby historii naszego narodu, nie byłoby, jak określił papież Franciszek podczas spotkania z redakcją, „opatrznościowego daru”, jakim jest „Niedziela”, tygodnik katolicki – podkreślił abp Depo.

Prawda

Drugim darem i zadaniem jest prawda, której nie sposób zdobyć inaczej jak tylko w darze Ducha Świętego, który przypomina o tym, co Jezus nam powiedział i kim dla nas jest, to On doprowadza do całej prawdy i czyni nas jej świadkami. W tym zadaniu prosimy też Maryję, aby pomogła nam rozpoznawać Syna na kartach Pisma Świętego, byśmy z Jego Ewangelią w sercach szli w nasze trudne dziś i w naszą nieznaną przyszłość. Optymizmu dodaje świadomość, że są ludzie, którzy mają odwagę iść pod prąd, by rozpoznawać i wsłuchiwać się w słowo Boga, którzy na wzór Maryi wierzą Bogu, ufają Mu we wszystkim i kochają Go.

Misja

Misja jest konsekwencją wiary i przylgnięcia do prawdy, którą jest Chrystus. W odniesieniu do „Niedzieli” wyjaśnił to Jan Paweł II, który w roku 70-lecia tygodnika napisał: „Stoi przed wami zadanie. Chrystus obecny w Kościele oczekuje, że ten ogromny potencjał myśli, talentów, dobrych chęci, które są w was, włączycie w dzieło ewangelizacji i promocji tych wartości, które często są podważane przez prasę propagującą fałszywy model ludzkiej wolności”. Wskazaniem dla ludzi mediów są również słowa papieża Franciszka, który w Orędziu na 50. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu wzywa nas do „osobistej odpowiedzialności za kształtowanie opinii publicznej, albowiem to nie technologia określa, czy komunikacja prowadzi do otwarcia czy izolacji wśród ludzi, ale serce człowieka i jego zdolność do dobrego wykorzystania środków, jakimi dysponuje”. Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP wskazał na wybrane przykłady zmagań o prawdę i misję Ewangelii. Odniósł się do wydanego 14 września 2016 r. przez Prezydium Konferencji Episkopatu Polski komunikatu odnoszącego się do kampanii „Przekażmy sobie znak pokoju”, w którym zwraca się uwagę, że owa kampania rozmywa jednoznaczne wymagania Ewangelii. – A wówczas gest podanej ręki wyrwany z kontekstu liturgii Eucharystii ma zupełnie inne znaczenie i jest nie do pogodzenia z nauką Chrystusa – powiedział, podkreślając: – Dziwi, że tej kampanijnej zgody na grzech nie dostrzegają redaktorzy „Znaku”, „Tygodnika Powszechnego”, „Więzi” czy pisma warszawskiego KIK-u „Kontakt”. Poinformował też, że kolejny apel różnych środowisk, nie tylko krakowskich, do władz miasta Krakowa, aby upamiętnić znakiem krzyża krakowskie Błonia – miejsce pielgrzymek i modlitwy następców św. Piotra, począwszy od św. Jana Pawła II – spotkał się po raz drugi ze sprzeciwem i odpowiedzią, iż będzie przeszkadzał w odpoczynku tzw. normalnym krakowianom. – Czyżby tolerancja miała tylko jedną stronę? – pytał Ksiądz Arcybiskup. Zauważył, że „w tym sprzeciwie nie można dostrzec zaproszenia do znaku pokoju”. Przypomniał jeszcze jeden bolesny fakt, z 9 grudnia 2012 r., kiedy to „mężczyzna rzucił w twarz Maryi i Jezusa żarówki wypełnione nitroglicerynową czarną farbą, aby zniszczyć ten cudowny znak jednoczący Polaków i nasze dzieje”. W odpowiedzi na list metropolity częstochowskiego i ówczesnego generała Zakonu Paulinów, informujący o tym bolesnym fakcie, Ojciec Święty napisał, że „naszą pierwszą odpowiedzią na zło jest modlitwa do Boga o miłosierdzie”. Abp Depo podkreślił, że „wobec konkretnego znaku zła czy prowokacji nie ma zgody i katolicy nie mogą w tym uczestniczyć”.

Jak co roku podczas pielgrzymki, Redakcja złożyła Akt Zawierzenia Maryi Jasnogórskiej wszystkich dzieł „Niedzieli”. Tekst odczytała redaktor naczelna Lidia Dudkiewicz. W jednym z modlitewnych wezwań prosiła, „aby w trwającym Roku Świętym Miłosierdzia Maryja rozbudziła w nas nową wyobraźnię miłosierdzia, byśmy opuścili domowe i redakcyjne «kanapy» i wychodzili na spotkanie każdego człowieka, niosąc dobroć i czułość Boga, prowadzącego nas za rękę po ziemskich drogach”.

Świętowanie ze „Śląskiem”

Do tegorocznej pielgrzymki „Niedzieli” przyłączył się Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, który zapewnił wyjątkowo uroczystą oprawę muzyczną podczas Mszy św. w Bazylice Jasnogórskiej. „Śląsk” towarzyszył pielgrzymom „Niedzieli” również w drugiej części spotkania, w redakcyjnej auli. Dyrektor Zespołu Zbigniew Cierniak złożył Redakcji urodzinowe życzenia i przekazał okolicznościowy list gratulacyjny. Chór i Orkiestra, pod batutą Mirosława Macieja Banacha, zadedykowały redakcyjnej wspólnocie oraz Czytelnikom „Niedzieli” specjalny koncert.

W pielgrzymkowym programie były ważne konferencje. Red. Paweł Zuchniewicz przedstawił wykład: „Rewolucja Miłosierdzia. Koniec i początek Europy”. Zaprezentował w nim panoramę zagadnień od Światowych Dni Młodzieży, św. Jana Pawła II i św. Siostry Faustyny Kowalskiej do św. Matki Teresy z Kalkuty, na której kanonizacji był w Watykanie 4 września br. Prof. dr hab. Karol Klauza omówił orędzie papieża Franciszka na 50. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Ks. dr Ireneusz Skubiś – nestor dziennikarstwa katolickiego w Polsce przedstawił historię „Niedzieli” i okoliczności, w których doszło do reaktywowania pisma 35 lat temu.

Prezes Ewa Skwarczyńska z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Oddział w Krakowie wręczyła „Niedzieli” statuetkę „Bez światło-cienia”. Pani Prezes towarzyszyli ks. Bolesław Karcz z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II oraz Bożena Weber. Wśród pielgrzymów świętujących 90-lecie „Niedzieli” był senator Czesław Ryszka. Przybyli także ks. Andrzej Kornacki i ks. Andrzej Chwał.

Statuetki i medale

W roku 90-lecia istnienia „Niedziela” swoje najwyższe honorowe odznaczenie – „Sursum Corda” wręczyła osobom zasłużonym dla tygodnika. Statuetkę otrzymali: abp Wacław Depo, abp Józef Michalik, abp Stanisław Nowak, bp Andrzej Suski, bp Antoni Długosz, bp Adam Lepa, bp Ryszard Karpiński, ks. Ireneusz Skubiś, o. Arnold Chrapkowski, o. Marian Waligóra i o. Izydor Matuszewski.

Wręczone zostały również medale „Mater Verbi”, które otrzymali najpierw goście specjalni Redakcji „Niedzieli”: dyr. Antonio Gaspari – szef Międzynarodowej Agencji Informacyjnej Zenit, Włodzimierz Rędzioch – rzymski korespondent „Niedzieli”, prof. dr hab. Karol Klauza, red. Paweł Zuchniewicz, red. Krzysztof Tadej, red. Tadeusz Szyma oraz Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Odznaczeni zostali także: Jacek Łopata – dyrektor drukarni LSC COMMUNICATIONS EUROPE Sp. z o.o. w Krakowie, Artur Matiaszczyk i Barbara Ladżyńska z Konsorcjum Biur Podróży z Łodzi, prezes Krzysztof Dędek z Częstochowy. Jak co roku, medale „Mater Verbi” otrzymały też osoby i instytucje wspierające rozwój i kolportaż „Niedzieli”.

Niech podsumowaniem uroczystości 90-lecia „Niedzieli” będą słowa modlitwy za pismo, którą w homilii wypowiedział abp Wacław Depo: – Maryjo! Powiedz Synowi o nas i wejdź w kolejne lata opatrznościowego daru dla Polski, jakim jest Tygodnik Katolicki „Niedziela”, i prowadź go, Matko Słowa, Królowo Polski!...

2016-09-21 08:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka pokoju

2020-11-10 10:07

Niedziela Ogólnopolska 46/2020, str. 29

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Arturo Mari

Podczas spotkania w szpitalu w Nagasaki

Podczas spotkania w szpitalu w Nagasaki

Święty Jan Paweł II chciał być zawsze blisko ludzi cierpiących, dlatego bardzo ważna i wyjątkowa była dla niego pielgrzymka do Japonii w 1981 r.

Szczególne wrażenie wywarły na mnie dwa spotkania Ojca Świętego, mianowicie to w szpitalu Megumi-No-Oka w Nagasaki i w pobliżu pomnika Pokoju w Hiroszimie. Ważne było to, że podczas wizyty w Japonii Jan Paweł II mówił po japońsku, co bardzo ucieszyło wiernych z tego kraju.

Ojciec Święty udał się do Japonii jako pielgrzym pokoju. Był człowiekiem, który pragnął go całym sercem. Sam przecież doświadczył okrucieństw II wojny światowej i dlatego podczas modlitwy na Anioł Pański wołał: „Nigdy więcej wojny”. Jan Paweł II był człowiekiem cierpienia. Doświadczył go już w czasie wojny, kiedy to musiał ciężko pracować, a także uczęszczał do tajnego seminarium. Zawsze powracał do tamtych czasów. Wspominał z miłością wszystkich ludzi, swoich przyjaciół, którzy byli blisko niego w tamtym trudnym okresie. Cierpienia doświadczył też w czasie swojego pontyfikatu. Nie mam na myśli jedynie zamachu na jego życie. Papież był również często nierozumiany przez świat polityki oraz mediów. Musiał pokonywać wiele trudności. Warto podkreślić, że każda, nawet najkrótsza, pielgrzymka, mogła być tą trudną. Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek podejmował trudne sprawy, bronił godności człowieka, rodziny, wstawiał się za biednymi. Rozmowy ze światowymi przywódcami też nie były łatwe. W takich momentach słyszałem słowa papieża: „Boże, dodaj mi siły”.

Podczas pielgrzymki do Japonii Ojciec Święty cały czas myślał o tych, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej. W Nagasaki, gdy przemawiał do ofiar tej tragedii, wskazał, że ci biedni ludzie na swoim ciele noszą wciąż ślady zniszczenia, które spadło na nich w tamtym strasznym dniu – „dniu ognia”. Przemawiał również do przedstawicieli rządu japońskiego, prosił o możliwość spotkania się osobiście z ludźmi, którzy przeżyli tamten wybuch. Prośbę tę Jan Paweł II wyraził już na koniec swojej wizyty, gdy wchodził do samochodu. Zawrócił i powiedział: „Poproszę o protokół tego wszystkiego dobrego, co robicie dla mnie. Proszę was, abym mógł zobaczyć się z ludźmi, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej”. Zawieźli go więc do tych osób. To musiało być trudne, zobaczyć te wszystkie osoby, ich kondycję i to, jak wyglądali. Ojciec Święty porozmawiał z nimi i dał im do zrozumienia, że ma ich w swoim sercu. Zatrzymał się, żeby dodać im otuchy. Również dla mnie było to duże przeżycie. To były niesamowite momenty, widziałem, jak ci ludzie niejako wrócili do życia. Mogę zaświadczyć, że chwile, które Ojciec Święty poświęcił tym poszkodowanym, były dla nich najważniejsze w życiu. Spotkanie to pokazało całą miłość papieża do człowieka cierpiącego. Nigdy nie pytał on o to, czy ktoś jest katolikiem albo jakiego jest wyznania. Dla niego każdy był ważny. Należy zauważyć, że ta pielgrzymka dla Jana Pawła II była wędrówką po śladach św. Maksymiliana Kolbego. To właśnie wtedy papież spotkał się z niezwykłym świadkiem, bratem Zenonem, który wyjechał z o. Maksymilianem do Japonii, do Nagasaki. Pamiętam, że gdy Jan Paweł II go przytulił, to brat Zenon rozpłakał się i ciągle powtarzał: „Papież, papież”. Dla mnie to też było wzruszające.

Podróże Jana Pawła II czasem były bardzo trudne, ale zawsze czerpał on odwagę i siły z modlitwy.

Tłumaczenie z języka włoskiego: ks. Mariusz Frukacz

Arturo Mari
wybitny fotograf sześciu papieży. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko 6 mln zdjęć.

CZYTAJ DALEJ

W Anglii chrześcijanie schodzą do podziemia

2020-11-23 14:49

[ TEMATY ]

Anglia

Adobe. Stock

Chrześcijanie spotykający się w ukryciu, to nie tylko historyczna ciekawostka z czasów starożytnego Rzymu, ale rzeczywistość angielskich kościołów XXI wieku. Coraz więcej wspólnot na Wyspach decyduje się na nielegalne nabożeństwa i świadome łamanie zasad lockdownu.

Zaproszenia na nielegalne nabożeństwa przekazywane są ustnie, od zaufanych ludzi. Uczestnicy otrzymują wyłącznie niezbędne informacje, by w razie „wpadki” nie wsypać całej „organizacji”. Większość zna tylko czas i miejsce, gdzie mają się spotkać, a następnie wspólnie idą na miejsce nabożeństwa. Zbierają się w zaufanych kawiarniach, księgarniach, a nawet stodołach należących przyjaciół. Zdaniem jednego z organizatorów, protestanckiego pastora, który chce zachować anonimowość, to jeszcze bardziej tajny kościół niż ten podziemny w Chinach. „Musimy oglądać się za siebie, obawiamy się konsekwencji prawnych, ale chcemy oddawać cześć Bogu, robimy to, co musimy” – powiedział pastor dziennikowi „The Guardian”.

„Tajnych” nabożeństw jest w Anglii coraz więcej, choć nie wszystkie przestrzegają aż tak restrykcyjnie zasad konspiracji. Niektóre po prostu organizują nielegalne nabożeństwa w kościele przy drzwiach zamkniętych. W ostatnią niedzielę policja interweniowała w kościele ewangelickim w Clerkenwell, w północnym Londynie, gdzie miejscowa wspólnota spotkała się na nabożeństwie. Podobna sytuacja miała miejsce w księgarni Mustard Seed Christian, gdzie zebrało się ok. 50 osób.

Andrea Williams, lider jednej z grup ewangelików uważa, że zejście Kościołów pod ziemię nie jest chwilowym epizodem. „Im dłużej będzie trwał lockdown, tym więcej Kościołów dołączy do tego ruchu” – zapewnia. „Obecnie w każdą niedzielę organizujemy kilka nabożeństw, w których uczestniczy w sumie około 160 osób. To była trudna decyzja, nigdy wcześniej nie praktykowałem obywatelskiego nieposłuszeństwa” – dodaje Andrew Williams.

Wielu liderów religijnych uważa, że rząd nie ma prawa zabronić organizacji nabożeństw. Zakaz wspólnotowego kultu w Anglii został zakwestionowany przez zwierzchników Kościoła anglikańskiego, katolickiego i prawosławnego, a także przez przedstawicieli judaizmu, muzułmanów, hinduistów, sikhów i zielonoświątkowców. Napisali oni wspólny list do premiera Borisa Johnsona, w którym stwierdzili, że „nie ma naukowego uzasadnienia dla zawieszenia kultu publicznego”. „Jest ważniejsze prawo niż to, które ustanawia państwo” – uważa Williams. Dodaje, że odkąd ujawnił on, że organizuje nielegalne nabożeństwa, skontaktowało się z nim wielu pastorów, którzy mają podobne plany, ale potrzebują organizacyjnej pomocy.

Pomimo sprzeciwu, większość zwierzchników religijnych nalega na przestrzeganie obostrzeń. Zapewniają, że podczas nielegalnych nabożeństw przestrzegają wytycznych dotyczących dystansu społecznego i noszenia maseczek. Podkreślają, że spotkanie w celach religijnych w kościele nie jest wcale bardziej niebezpieczne niż wizyta w supermarkecie.

CZYTAJ DALEJ

“Bez Boga nie ma przyszłości" - odpust ku czci św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze

2020-11-25 21:21

Michalina Stopka

Ks. Jan Węgielski przewodniczył Eucharystii

Ks. Jan Węgielski przewodniczył Eucharystii

Uroczystościom odpustowym w największej górowskiej parafii przewodniczył ks. Jan Węgielski – proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Wąsoszu, który skierował również do wiernych odpustowe kazanie.

Msza była koncelebrowana przez proboszcza parafii ks. Henryka Wachowiaka oraz ks. Norberta Graczyka (wikariusza). W związku z obostrzeniami spowodowanymi pandemią reszta księży z dekanatu łączyła się we wspólnej modlitwie duchowo.

Ks. Jan swoje kazanie rozpoczął od krótkiego przedstawienia sylwetki św. Katarzyny Aleksandryjskiej - Genialna piękność, oprócz olśniewającej urody miała wybitny umysł, pochodziła z Aleksandrii, córka króla Kustosa. Była wykształconą chrześcijanką, która przyjęła śluby czystości. Chcąc nawrócić cesarza Maksencjusza, pokonała w dyspucie religijnej 50 filozofów niechrześcijańskich, nawracając kilku z nich. Cesarz skazał ją na tortury, a ostatecznie ściął. Zarysowuje się tutaj piękna postawa odwagi i obrony wiary chrześcijańskiej, a nawet gotowość oddania życia za swoje przekonania.

W dalszej części, ukazując jej obecne działanie, wskazane zostały grupy, którym patronuje. Są to kolejarze, nauczyciele, filozofowie i modystki. - Dawniej mówiono że Katarzyna Adwent zaczyna” – głosił Proboszcz z Wąsosza.

Pokazując odwagę patronki parafii, kaznodzieja zachęcił do tego, aby nie lękać się osób niszczących wiarę katolicką.

- Chrześcijaństwo jest dzisiaj najbardziej prześladowaną grupą na świecie. Tam gdzie króluje lewicowo-liberalna ideologia, ludzie wierzący są wyśmiewani i podstępnie rugowani w przestrzeni publicznej - mówił.

Kontynuując swoją myśl, ks. Węgielski nawiązał do czasów komunizmu.- Paradoksalnie obecnie w Polsce potrzeba większej odwagi by wyznawać katolicyzm, niż było to w czasach PRL-u. Trzeba stawać w obronie kościoła i polskości. Doświadczamy w nas i wokół nas rzeczywistości grzechu, ale od zła mocniejsza jest Chrystusowa łaska, zechciejmy ją przyjąć w naszym życiu”.

Ksiądz Jan poruszył problem aborcji dzieci i eutanazji, a w konsekwencji wartości za którymi chcemy podążać. Nawiązał do wolności, ale także agresji strajkujących kobiet, szczególnie w tych trudnych czasach pandemii. Przedstawił problem ataków, agresji i wulgarności na ulicach, a także dewastacji m.in. zabytkowych kościołów, które kiedyś utożsamianie były jako miejsca azylu dla każdego człowieka.

Kaznodzieja wrócił także wspomnieniami do czasów stanu wojennego.
- Pamiętam kiedy byłem w seminarium, ludzie przed ZOMO chowali się do katedry wrocławskiej. A gdy w moich rodzinnych Polkowicach, górnicy przebierali się w kościele, podczas strajków, w odzież przyniesioną przez mieszkańców - nawet ZOMO-wcy nie wchodzili do kościołów. Z historii i opowiadań parafian wiem że zakłócali nabożeństwa i mordowali w kościołach członkowie band UPA i OUN na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej.

Na zakończenie ks. Jan Węgielski zaprosił wszystkich obecnych na Eucharystii do refleksji.

- Myślę, że pytania które powinniśmy sobie zadać to kierunek - Dokąd zmierzamy?, czego chcemy?, czego pragniemy? Refleksja na koniec: Budujmy nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe wg słów papieża Benedykta XVI: „ bez Boga nie ma przyszłości „

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję