Iz 9,1-3.5-6 <- KLIKNIJ
Wyrocznia wyrasta z konkretnej rany: około 732 roku przed Chr. Tiglat-Pileser III oderwał od Izraela Galileję i ziemie Zabulona i Neftalego, uprowadzając ich mieszkańców (2 Krl 15,29). Te okręgi - „Galilea pogan” - pierwsze doświadczyły ciemności najazdu; i to od nich prorok każe zacząć: „naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. Łaska Boga w historii zaczyna od miejsc najbardziej poranionych - Mateusz zacytuje ten tekst, opisując początek galilejskiej działalności Jezusa (Mt 4,15-16). Radość zostaje porównana do żniw i podziału łupów, a złamanie jarzma - do „dnia Madianu”: zwycięstwa Gedeona, odniesionego bez ludzkiej potęgi, garstką trzystu (Sdz 7). Nie o militarnej chwale tu mowa, lecz o działaniu Boga, który sam kruszy „pręt ciemięzcy”. Kulminacją jest narodzenie: „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany; na Jego barkach spoczęła władza” - barki mówią o odpowiedzialności niesionej publicznie. Poczwórny tytuł ma formę uroczystej tytulatury królewskiej, znanej z ceremoniałów Bliskiego Wschodu: „Przedziwny Doradca” - mądrość rządzenia niepotrzebująca doradców intrygi; „Bóg Mocny” - władca, którego siłą jest Bóg, nie przemoc; „Odwieczny Ojciec” - król jako opiekun ludu; „Książę Pokoju” - cel panowania, szalom bez granic. W pierwszym horyzoncie wyrocznia podtrzymywała nadzieję związaną z domem Dawida w dobie asyryjskiej; jej ostatnie zdanie - „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” - przenosi ciężar spełnienia całkowicie na Boga. Liturgia wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Królowej czyta ją jako zapowiedź Króla, którego panowanie „nie będzie miało końca” - i Matki, przez którą to Dziecię zostało nam dane.
Łk 1,26-38<- KLIKNIJ
Zwiastowanie dzieje się w Nazarecie - osadzie tak podrzędnej, że nie wymienia jej ani Biblia Hebrajska, ani Józef Flawiusz. Bóg zaczyna od miejsca bez historii. Posłany zostaje Gabriel, znany z Księgi Daniela jako zwiastun czasów spełnienia (Dn 8,16; 9,21) - jego obecność sygnalizuje, że wybiła godzina rozstrzygająca. Pozdrowienie ma ciężar teologiczny: chaire, kecharitōmenē - „raduj się, obdarowana łaską”; imiesłów w perfectum mówi o obdarowaniu trwałym, które ukształtowało całą osobę. „Pan z Tobą” - tak witano powoływanych do zadań przerastających ich siły: Mojżesza, Gedeona (Sdz 6,12). Cała scena ma zresztą strukturę biblijnych powołań: pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak. Treść zapowiedzi jest utkana z proroctwa Natana (2 Sm 7): tron Dawida, panowanie nad domem Jakuba, królestwo bez końca - obietnice mesjańskie Izraela dochodzą do adresu. Pytanie Maryi - „jakże się to stanie?” - dotyczy sposobu, nie prawdziwości; Łukasz zestawia je w dyptyku z niedowierzaniem Zachariasza, by pokazać różnicę między wiarą pytającą a wiarą wątpiącą. Ambroży widział w tym pytaniu czujność wiary, która szuka światła. Odpowiedź prowadzi w głąb tajemnicy: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” - czasownik episkiazō opisuje obłok okrywający Namiot Spotkania (Wj 40,35): Maryja staje się miejscem zamieszkania Obecności. Znak jest wzięty z życia: brzemienność Elżbiety; argument - ostateczny: „dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (por. Rdz 18,14, słowo o Sarze). Fiat Maryi - genoito, „niech mi się stanie” - wyrażone jest w grece trybem życzącym: to nie rezygnacja, lecz pragnienie. Ireneusz ujął to w obraz węzła: co Ewa zawiązała przez niewiarę, to Maryja rozwiązała przez wiarę - posłuszeństwo Dziewicy odplata nieposłuszeństwo pierwszej niewiasty. Dzisiejsze wspomnienie, ustanowione przez Piusa XII w oktawę Wniebowzięcia, wyprowadza królewskość Maryi dokładnie stąd: jest Królową, ponieważ jako służebnica Pana została Matką Króla, którego panowaniu nie będzie końca.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
