Czytania liturgiczne na 5 września 2026;
Z dzisiejszej Ewangelii
W pewien szabat Jezus przechodził wśród pól obsianych zbożem, a Jego uczniowie zrywali kłosy i krusząc je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: „Czemu robicie to, czego nie wolno w szabat?”. Jezus im odpowiedział: „Czyż nie czytaliście o tym, co zrobił Dawid, kiedy był głodny on sam i ci, którzy z nim byli? Jak wszedł do domu Bożego, wziął poświęcone chleby, sam zjadł i dał swoim ludziom, chociaż wolno je spożywać tylko kapłanom?”. I dodał: „Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.
Rozważanie
Nie zamykaj życia w przepisach: tak wolno, tak nie wolno, tak wypada. Wtedy łatwo powiedzieć: to grzech, to nie czas, to nie miejsce, i przegapisz przychodzącego człowieka. Uczniowie zrywają kłosy, bo są głodni. Prosta potrzeba. A wokół nich rodzi się osąd. Bo ważniejsze staje się prawo niż życie. I tak bywa dziś w nas: najpierw zasady, potem człowiek. Najpierw poprawność, potem serce. A Jezus przypomina: szabat jest dla człowieka, nie człowiek dla szabatu. Bóg daje prawo nie po to, żeby cię przygnieść, ale po to, żeby cię chronić i prowadzić do życia. Jeśli idziesz za Nim, uczysz się wybierać życie i wtedy wiara przestaje być ciężarem, a zaczyna być drogą.
Owoc słowa
Pomodlę się dziś Litanią do Matki Bożej i zawierzę Jej wszystkie sprawy, które noszę w sercu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
