„Można tak wiele wyprosić”
Siostra Pacyfika Leman, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej, mieszka w Rzymie i – jak mówi – jeśli tylko może, w czwartki przychodzi na Mszę św. sprawowaną przy grobie polskiego Papieża.
Wiemy, że to jest miejsce szczególne, a przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II można tak wiele u Pana Boga wyprosić
– mówi Vatican News.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Warto żyć dla Pana
Intencji nie brakuje. Siostry modlą się za Kościół i Ojca Świętego, za swoje zgromadzenie i o nowe powołania, powierzają Bogu troski świata, a szczególnie proszą o pokój.
Dla franciszkanek obecny rok ma wyjątkowe znaczenie ze względu na 800. rocznicę śmierci św. Franciszka. Siostra Pacyfika wskazuje, że Ewangelia usłyszana podczas Mszy przy grobie Jana Pawła II, w której Jezus wzywa Piotra, by wypłynął na głębię, stała się również osobistym przesłaniem.
Warto dla Pana żyć. Warto w Panu pokładać nadzieję. Warto się zawierzyć i zaufać, że Pan wszystkim kieruje
– podkreśla.
„Łzy w oczach, radość w sercu”
W Eucharystii uczestniczyła także około 40-osobowa grupa pielgrzymów z Bydgoszczy, w większości związanych z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ich podróż prowadziła przez miejsca związane ze św. Franciszkiem, a jednym kulminacją pielgrzymowania była właśnie Msza przy grobie Jana Pawła II.
Niektórzy wcześniej znali tę liturgię jedynie z transmisji radiowych. Teraz mogli uczestniczyć w niej osobiście. Jedna z pielgrzymek wspominała w rozmowie z Vatican News również swoje spotkanie z Janem Pawłem II podczas jego wizyty w Toruniu.
Reklama
Zapytana, co czuje dziś, stojąc przy jego grobie, odpowiedziała krótko: „Łzy w oczach”. Po chwili dodała: „A w sercu wielka radość”.
Pierwszy raz przy grobie Papieża
Dla s. Józefy Trzcińskiej OSF, która pielgrzymwała razem z bydgoską grupą, była to pierwsza wizyta przy grobie św. Jana Pawła II. Do Rzymu przyjechała w ramach franciszkańskiego pielgrzymowania, ale jej pobyt ma także osobisty wymiar – w tym roku przypada dziesiąta rocznica złożenia przez nią pierwszych ślubów zakonnych.
To jest taki prezent Pana Boga dla mnie
– mówi. Przy grobie Papieża modliła się szczególnie za swoją rodzinę oraz za zmarłą przed rokiem babcię, która nigdy nie miała możliwości przyjechać do Watykanu.
Niespodziewanym przeżyciem stała się dla niej również możliwość śpiewania podczas liturgii wraz z chórem sióstr.
Piękne przeżycie – móc być pierwszy raz i być też na tej polskiej Mszy
– dodaje.
