Reklama

Inauguracja nowego roku akademickiego w WSD w Świdnicy

Duszpasterstwo jest sztuką

2016-10-20 08:07

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 43/2016, str. 1, 4-5

Marek Zygmunt

Liczne grono kapłanów, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, szkół wyższych, placówek oświatowych, instytucji współpracujących z naszym diecezjalnym „Domem Ziarna” zgromadziła uroczystość inauguracji nowego roku akademickiego 2016/2017. Gościem specjalnym był biskup senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Stefan Regmunt, a sprawowaną w katedrze pod jego przewodnictwem Mszę św. koncelebrowali m.in.: ordynariusz diecezji świdnickiej bp prof. dr hab. Ignacy Dec, wikariusz generalny bp dr Adam Bałabuch, księża infułaci: Józef Strugarek, Kazimierz Jandziszak i Julian Źrałko, wykładowcy naszego seminarium duchownego na czele z jego rektorem ks. prał. dr. Tadeuszem Chlipałą. A wśród zaproszonych gości obecni byli m.in.: wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński, senator Wiesław Kilian, poseł Michał Dworczyk, prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. Zabierając głos, bp Ignacy Dec wskazał, że podczas tej Mszy św. będziemy modlić się o Boże błogosławieństwo, o światło Ducha Świętego, o Jego moc dla wykładowców, alumnów i studentów świeckich, także o to, by ten rok formacji intelektualnej i duchowej był owocny, byśmy wszyscy upodobniali się do Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, najlepszego Pasterza.

W homilii bp dr Stefan Regmunt wskazał, że istotą posługi kapłańskiej jest życie wiarą i Słowem Bożym. Ta kwestia jest niezwykle ważna w życiu każdego człowieka, bardzo dużo mówi też o kandydacie do kapłaństwa. Życie alumna jest drogą do odkrywania wartości Słowa Bożego. Jego zdaniem, studiowanie, szczególnie teologii, to nie tylko zdobywanie wiedzy, ocen, zdawanie egzaminów, odbywanie praktyk duszpasterskich, ale to również formowanie siebie jako dojrzałego ucznia Chrystusa. – Niech nowy rok akademicki, rok pracy Świdnickiego Seminarium Duchownego będzie właśnie czasem budowania naszej dojrzałości intelektualnej, duchowej, ludzkiej na fundamencie wiary i Słowa Bożego – apelował, kończąc homilię bp Stefan Regmunt.

Po Mszy św. jej uczestnicy udali się do auli WSD, gdzie odbyła się akademia inauguracyjna. Wszystkich powitał rektor ks. prał. dr Tadeusz Chlipała. W swoim wystąpieniu podkreślił, że musimy pamiętać o tym, aby nie tracić czasu, po to by wykorzystać ten niepowtarzalny potencjał młodości. Ten moment jest tu i teraz. Trzeba być czujnym, bo są ludzie nazwani przez papieża Franciszka „sprzedawcami iluzji”, którzy chętnie okradną nas z energii, radości, marzeń, dając w zamian fałszywe złudzenia. A my musimy wykorzystać ten czas, aby otworzyć się na innych, pozbyć się wygodnictwa i strachu, nie zamykać się tylko w swoich środowiskach, nie zasklepiać się w przyzwyczajeniach. Jesteśmy przecież powołani do bycia uczniami Jezusa, a to zobowiązanie na całe życie.

Reklama

Zdaniem Księdza Rektora, we współczesnym świecie bardzo ważny jest sprawny, wykształcony umysł. Ale żeby zrozumieć rzeczywistość do końca, czy też innego człowieka, sam intelekt nie wystarczy. Do tego potrzebujemy pomocy Boga i naszego zaangażowania. Trzeba kształcić wolę, pracować nad sobą, bowiem nic nie osiąga się bez wysiłku. Rzeczy naprawdę wartościowe wiele od nas wymagają.

– Pamiętajmy o tym przy okazji nowego roku akademickiego. Dzielmy się tym entuzjazmem z innymi. Zwłaszcza z tymi, którzy żyją w przekonaniu, że świat nie daje nadziei, że nic dobrego nie może się zdarzyć. Wszystko może się zdarzyć, jeśli swoje życie oprzemy na współpracy z Bogiem – apelował ks. rektor T. Chlipała. Na zakończenie swojego wystąpienia wypowiedział słowa: „Ogłaszam zatem rok akademicki 2016/2017 w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Świdnickiej za otwarty”. Dokonując immatrykulacji kleryków I roku, prorektor Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. prof. dr hab. Sławomir Stasiak życzył im, by ich przebywanie w murach tego „Domu Ziarna” nie było naznaczone tylko zapałem do studium indywidualnego, ale wyklęczonym miejscem w kaplicy oraz nie opierało się na mocnych fundamentach intelektualnych, ale na jeszcze mocniejszym fundamencie wiary.

Pasterz diecezji świdnickiej wręczył księżom: Grzegorzowi Umińskiemu i Marcinowi Dolakowi nominacje na nowych wykładowców WSD oraz nagrody dla najlepszych studentów w roku akademickim 2015/2016.

Wykład inauguracyjny „Troska o seminarium duchowne i kapłanów priorytetem posługi pasterskiej sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty” wygłosił bp dr Stefan Regmunt. Wskazał m.in., że bp Pluta w ciągu swojej 27-letniej posługi biskupiej wyświęcił ponad 500 nowych księży. Troszczył się ogromnie o nowe powołania. Był świadom tego, że kapłani przyczyniają się do zbawczej realizacji misji, którą otrzymali od Chrystusa. Taka piękna postawa sprawiła, że bp Pluta był nazywany ojcem i przyjacielem kapłanów, biskupem żyjącym nadprzyrodzonością, mężem modlitwy, pasterzem niezwykle gorliwym, hierarchą o delikatnym sumieniu, wrażliwym na drugich ludzi, biskupem z poczuciem humoru.

Zabierając głos na zakończenie uroczystości, bp Ignacy Dec oparł swoje wystąpienie na takim tryptyku: widzieć, osądzać, działać. Jego zdaniem, to pierwsze oznacza stawianie właściwej, poprawnej diagnozy, czyli stwierdzanie jak jest na prawdę. W przypadku osądzania chodzi o zasady, które pochodzą głównie od Pana Boga, a w działaniu o wytyczenie planu jak to, co jest, zmieniać na to, co być powinno.

Ksiądz Biskup podkreślił, że dzisiaj mimo oznak dobra, powiewów Ducha Świętego, które są wyraźnie widoczne, w skali globalnej, światowej, zwłaszcza europejskiej, trwa sprzeciw przeciwko Bogu, Kościołowi i prawdzie. Jego zdaniem, spełniają się zatem słowa starego Symeona, które wyraził w czasie Ofiarowania Pana Jezusa, wskazujące, że Chrystus stanie się znakiem sprzeciwu. Był on zawsze, a szczególnie nasilił się w czasach nowożytnych. Zaczęło się to w XVIII wieku od czasów francuskiego oświecenia, później XIX wiek był bardzo wrogi dla Kościoła (pozytywizm, marksizm, empiryzm). Obecnie mamy postmodernizm, liberalizm, nihilizm, relatywizm, czyli to, o czym dzisiaj właśnie mówią prorocy naszego czasu: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Ojciec Święty Franciszek.

– Chyba nas wszystkich przeraziły ostatnie „czarne marsze” w obronie prawa do aborcji. Nie spodziewaliśmy się takiego sprzeciwu na ulicach. Niektóre niesione napisy, hasła były wprost przerażające, niegodne rozumnego człowieka. A więc krótko mówiąc, mamy do czynienia ze sprzeciwem przeciwko Bogu, Kościołowi i prawdzie w Europie, a także w naszej katolickiej Polsce. Trzeba to widzieć – podkreślił bp Dec.

Nawiązując do hasła nowego roku duszpasterskiego „Idźcie i głoście”, hierarcha apelował do przyszłych i obecnych kapłanów o to, by byli przygotowani, zapaleni do tego, co mają mówić, czynić. – Studia teologiczne, praktyki duszpasterskie, nabywanie takiej – jakbym powiedział – sprawności sztuki, bo duszpasterstwo jest sztuką! – akcentował, kończąc swoje wystąpienie, bp Ignacy Dec.

Tagi:
seminarium Świdnica inauguracja rok akademicki

Inauguracja Roku Akademickiego 2019/2020 w uczelniach teologicznych Łodzi

2019-10-03 17:16

ks. Paweł Kłys

– W takim rozumieniu ściśle chrześcijańskim – uczysz się i studiujesz ostatecznie po to, byś mógł otworzyć księgę Bożego Słowa, tak jak to zrobił Ezdrasz! – mówił do studentów łódzkich uczelni teologicznych arcybiskup Grzegorz Ryś.

ks. Paweł Kłys / Niedziela

Mszą świętą celebrowaną 3 października w bazylice archikatedralnej zainaugurowano nowy rok akademicki 2019/2020 w łódzkich uczelniach teologicznych. W liturgii uczestniczyli rektorzy wyższych uczelni Łodzi, przedstawiciele władz miasta i województwa oraz studenci rozpoczynający w tym roku swoją przygodę z teologią.

W homilii łódzki pasterz odwołując się do liturgii Słowa wskazał na to, że - wywyższenie Księgi ma wiele znaczeń. My je możemy czytać w takim kluczu, w jakim czytał to św. Augustyn – który był tym, który opisał nowy system kształcenia, stworzył nowy model chrześcijańskiej edukacji. Model, który potem naśladowały w dużej mierze średniowieczne uniwersytety. Ten model polegał na tym, że Augustyn przejął to wszystko, czego nauczano w starożytnych szkołach – przede wszystkim sztuki wyzwolone – z tych 7 sztuk, wyróżnił trzy najważniejsze – literackie - ale ich ranga w myśleniu Augustyna brała się stad, że dostarczały one szczególnych narzędzi do interpretacji Biblii. To jest to wywyższenie Księgi, co oznacza, że edukacja chrześcijańska - koniec końców - prowadzi do tego, byś mógł interpretować Pismo Święte. W koncepcji Augustyna to jest najlepsze wykształcenie jeśli masz klucze, którymi potrafisz otworzyć Biblię. Wszystko czego się nauczyłeś – cokolwiek by to nie było – było po to, byś umiał interpretować Pismo. – tłumaczył abp Rys.

– Uniweristas. W nasz sposób uprawiania nauki wpisana jest idea wspólnoty. To jest to, co Jezus mówi swoim 72 uczniom. To pole was przerasta, nie ogarniecie go. Zatroszczcie się o innych. Módlcie się o innych. Wam musi zależeć na innych, a nie na takiej wsobnej, pseudo konkursowej metodzie uprawiania nauki – kto tu jest najlepszy. W tajemnicy przed sąsiadem! Mówimy o uniwersytetach i rozmontowujemy ich duchowość. – zauważył arcybiskup.

Po zakończeniu liturgii w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi odbyła się dalsza części uroczystości, którą rozpoczął śpiew Gaude Mater Polonia, po którym głos zabrał ks. dr Sławomir Sosnowski. Wskazał on na nowości, które związane są zaistnieniem w przestrzeni Łodzi dwóch nowych seminariów: Seminarium 35+ jak i Misyjnego Seminarium Redemptoris Mater.

Zaprezentowano także dwa sprawozdania z funkcjonowania łódzkich uczelni teologicznych w roku akademickim 2018/2019, a następnie najmłodsi studenci złożyli ślubowanie i odebrali indeksy.

Tegoroczny wykład inauguracyjny zatytułowany: „Kościół wyruszający w drogę” zaprezentował ks prof. dr hab. Jan Słomka - wykładowca patrologii w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi.

Zobacz zdjęcia: Inauguracja roku Akademickiego 19/20 Łódź
CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Powołany" - film ukazujący wartość kapłaństwa

2019-10-15 07:16

Materiał prasowy

"Powołany” to powstający film dokumentalny opowiadający o miłości i mocy Bożej ukazującej wartość kapłaństwa przez pryzmat świadectw osób świeckich.

Przedstawimy w nim unikatowe historie ludzi, którzy doświadczyli wyjątkowego spotkania z żywym Bogiem poprzez posługę kapłanów, które zmieniło ich dotychczasowe życie. Filmowy obraz będzie wprowadzał w tajemnicę złożenia przez Boga szczególnego daru, który niosą kapłani. Film będzie przeprowadzał widza przez najważniejsze posługi zlecone kapłanom przez samego Boga, takie jak: głoszenie Słowa Bożego, sakrament Chrztu świętego, sakrament pojednania i pokuty, sakrament Eucharystii, modlitwa o uzdrowienie, modlitwa o uwolnienie i egzorcyzm, ochrona życia poczętego, posługa miłosierdzia, opieki rodzin oraz przygotowania do śmierci.W filmie wystąpią uznani kapłani, osoby konsekrowane i stygmatycy, tacy jak: brat Elia, o. James Manjackal, o. John Bashobora, ks. Dominik Chmielewski, o. Antonello i Henrique, ks. Marek, Dziewiecki. ks. Tomasz Kancelarczyk, ks. Radosław Siwiński i wielu innych.W warstwie dokumentalnej zobaczymy niesamowite historie osób świeckich, którzy namacalnie doświadczyli spotkania z żywym Bogiem poprzez posługę kapłanów.

Dlaczego chcemy zrealizować ten projekt?

Widzimy ogromną potrzebę zrealizowania filmu, który na nowo pokaże wielu ludziom wartość sakramentu kapłaństwa. Myślimy tutaj zarówno o Polsce jak i całym świecie. Nasz film ma na celu przybliżyć ludzi do Boga a w następstwie zmianę stylu życia, na taki który będzie przepełniony miłością i szacunkiem do drugiego człowieka. W filmie pokazujemy ludzi, których życie było pozbawione Boga oraz do czego to doprowadziło. W każdej z tych historii widz może odnaleźć cząstkę siebie i zestawić z swoim życiem. Chcemy, żeby ten film dotarł do ludzi wierzących jak i niewierzących. Żeby był umocnieniem wiary dla ludzi świeckich jak i kapłanów. Iskrą zapalającą osobową relację z Bogiem u tych, którzy ją utracili lub dopiero jej poszukują. Uświadomieniem jak wygląda życie bez Boga a jak nabiera sensu kiedy zwracamy się do stwórcy. Ten film będzie źródłem wiary dla każdego człowieka.

Więcej informacji na katolikwspiera Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem