Reklama

Aspekty

Puls tygodnia

Więcej dobrych stron

Może się wydawać, że wokół diecezjalnego synodu trochę przycichło, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Zwyczajnie – jeśli coś ma być zrobione dobrze, przygotowania muszą trochę potrwać. Co można zrobić teraz (oprócz modlitwy)? Na pewno zastanowić się, czy w ogóle mnie ten synod obchodzi? A jeśli tak, to czym według mnie powinien się zająć?

Synod ma wymiar diecezjalny, więc logiczne jest, że zajmie się tylko tym, co jest w mocy naszego biskupa. Więc nie pochyli się na przykład nad sprawą Komunii św. dla osób rozwiedzionych – nie dlatego, że to nie jest ważny problem, ale po prostu nikt w diecezji nie ma władzy, żeby cokolwiek w tej sprawie postanawiać. Szukać trzeba więc czegoś „z naszego terenu”.

Reklama

I to może być okazja do zastanowienia się nie tylko nad tym, co mi się w Kościele nie podoba (to zbyt proste). Dobrze by było też spojrzeć na pozytywne strony – ich naprawdę jest więcej, tylko trzeba chcieć je zobaczyć.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy dialog ocali świat?

2020-01-21 09:37

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

felieton

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Dialog winien się toczyć na wielu płaszczyznach, także w rodzinie. Jak rozmawiać, jak przekonywać najmłodszych, że poza internetem istnieje normalny świat? Co zrobić, gdy dziecka nie da się „odkleić” od komputera czy smartfona?

Naszą codzienność wypełniają słowa, rozmowy, dyskusje i debaty. Słowa to rozmowy w naszych domach czy w pracy, to włączone radio podczas jazdy samochodem, to wiadomości aktualizowane 24 godziny na dobę, to internetowe portale informacyjne, wreszcie to narzędzia marketingowe, analizy danych itd., itp.

Informacja staje się w dzisiejszych czasach wartościowym, a nawet kluczowym towarem.

Problem polega na tym, że coraz mniej dba się o jej treść. Przeważają monologi, narracje prowadzone w pierwszej osobie, w których egocentryczne „ja” jest najważniejsze, najmądrzejsze, niepodlegające dyskusji. Nastawieni na siebie i własne poglądy nie potrafimy nawet szczerze dialogować, zależy nam jedynie na obwieszczeniu światu swojej – jedynie słusznej – racji. Ileż razy widzieliśmy takie sytuacje w programach telewizyjnych, gdy wszyscy mówią naraz i nikogo nie chcą dopuścić do głosu. Ileż takiego mówienia symultanicznego jest w naszych domach. Ile razy mamy uczucie, że choć ze sobą rozmawiamy, to jakbyśmy się nawzajem nie słyszeli...

Czasy, w których przyszło nam żyć, bez wątpienia potrzebują dialogu, a on nie jest łatwy. Potrzebują ciszy, uważności i otwartości, szczególnie przy różnicy zdań. Czysta informacja jest tylko bazą – początkiem rozmowy, która szuka tego, co łączy, a nie tego, co dzieli.

Taki dialog winien się toczyć na wielu płaszczyznach. Moim zdaniem, najbardziej potrzebujemy tego w rozumieniu duchowym: w relacji Bóg – człowiek, byśmy umieli wypełniać wolę Bożą. Każde Boże natchnienie wymaga bowiem konkretnej odpowiedzi ze strony człowieka. Niewątpliwie w dzisiejszych czasach konieczny jest dialog także na płaszczyźnie religijnej. W tej kwestii najbardziej zapalnym miejscem jest spotkanie dwóch religii – chrześcijaństwa z islamem. Czy w ogóle możliwy jest dialog z muzułmanami? Zapytaliśmy o to fachowca – prof. Eugeniusza Sakowicza z UKSW. I otrzymaliśmy zaskakujące odpowiedzi (str. 16).

Dialogu potrzeba – i to koniecznie – na płaszczyźnie politycznej, społecznej i rodzinnej. Zwłaszcza ten ostatni obszar przysparza sporo kłopotu rodzicom. Co zrobić, gdy dziecka nie da się „odkleić” od komputera czy smartfona? Kłopot z tym ma większość polskich rodzin, prawda? Jak rozmawiać, jak przekonywać najmłodszych, że poza internetem istnieje normalny świat? Wreszcie skąd dorośli mają wiedzieć, jakie treści czytają i oglądają ich dzieci? Postaramy się pomóc. Nasz ekspert przeprowadzi rodziców przez niezrozumiały dla wielu gąszcz internetowych terminów, by mogli zablokować najmłodszym dostęp do złych treści (str. 52).

Nie umknęło naszej uwadze, że 24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona ludzi mediów. A zwykło się mawiać, że to głównie dziennikarze, ludzie pracujący słowem, tworzący informację, są za jakość tego słowa w szczególny sposób odpowiedzialni (str. 14). Ale nie tylko, nie usprawiedliwiajmy się zbyt łatwo. Tak naprawdę rzeczywistość wokół nas, wzajemne relacje tworzy rozmowa, czyli dialog – umiejętność słuchania i spokojnego wypowiadania swoich racji. I za te szeroko rozumiane dialogi – międzyludzkie, międzyreligijne, międzynarodowe – jesteśmy wszyscy odpowiedzialni.

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Koncert Tyle Dobra

Ktokolwiek sądzi, że lednickie dzieła mogłyby zaistnieć bez o. Jana W. Góry OP, nie doświadczył nigdy ducha i charakteru lednickich miejsc i spotkań. Ktokolwiek wyobraża sobie, że byłby on tym samym człowiekiem, księdzem i dominikaninem bez św. Jana Pawła II, nie widział pasji naszego duszpasterza i zachłannego czerpania ze świętości papieża.

Nie chodzi tu o setki pamiątek, które po nim pozbierał, lecz o to, kim się dzięki niemu stał, zagarniając każdą jego myśl, postawę i sposób duszpasterzowania. Nie byłoby Lednicy bez o. Jana, ale też nie byłoby o. Jana bez Karola Wojtyły. Te prawdy są oczywiste dla wszystkich zaangażowanych w dzieła, które zostawił o. Jan. Zostawił, a jednocześnie wciąż przy nich jest, bo na pewno nadal tym dziełom towarzyszy, tylko już trochę inaczej, może jeszcze bliżej, a może nawet bardziej.

W tym roku – roku setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II - ta szczególna więź łącząca dwóch protagonistów Lednicy wybrzmi jeszcze mocniej.

Ojciec Jan zwykł mawiać: „Jak wszyscy dobrze wiedzą, zbliżają się moje urodziny i imieniny”, po czym zapraszał wszystkich na 8 lutego, by być razem i sobie wzajemnie dziękować. Kontynuujemy tę tradycję, organizując kolejny koncert TYLE DOBRA. Tymi słowami o. Jan zazwyczaj rozpoczynał podziękowania czy wspomnienia o osobach, którym sporo zawdzięczał. Chcemy, aby w tym roku jeszcze raz wybrzmiała wdzięczność o. Jana za osobę św. Jana Pawła II. Pragniemy się do niej przyłączyć, bo my również mamy za co dziękować.

Ojciec Jan zawsze podkreślał, że ojcostwa nauczył się od świętego papieża, który mówił, że młodzi nie potrzebują koleżeńskiego towarzystwa, tylko ojcowskiego uścisku i prowadzenia. Papież nauczył go również patrzenia ludziom w oczy i dostrzegania w każdym człowieku tego, co w nim najgłębsze, wydobywania z ludzi dobra i piękna, aby dzielić się nimi ze środowiskiem życia. To, co o. Jan zaczerpnął od papieża, niech pomnaża się w nas! A jeżeli wiarę mamy przekładać na kulturę, to chcemy to robić koncertowo, z pełnym zapałem, oddając jej piękno.

8 lutego 2020 roku w Domu św. Jana Pawła II na Polach Lednickich odbędzie się kolejny lednicki koncert, w tym roku zatytułowany TYLE DOBRA – DWÓCH OJCÓW. Spotkanie rozpoczniemy Mszą Świętą o godz. 17.00, a po niej zapraszamy na część kulturalną, poświęconą ojcowskiej więzi wielkich przyjaciół ludzi młodych i Lednicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję