Reklama

Chwała Bożego Narodzenia

2016-12-21 09:59

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 52/2016, str. 8

Ks. Zbigniew Chromy

„Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli” – te słowa usłyszeli pasterze strzegący swych stad niedaleko Betlejem, po tym, jak im anioł oznajmił radosną wieść, że „w mieście Dawida narodził się Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan”.

Rzeczywiście jakiś dziwny „pokój” panuje w ludzkich sercach rokrocznie w Narodzenie Pańskie, a pieśń aniołów pomaga nam zrozumieć, o co chodzi w Bożym Narodzeniu. Słowo Shalom – pokój, to coś więcej niż brak wojny. W tym pojęciu chodzi o właściwe ustawienie ludzkich spraw. Słowo to mówi nam, że oto w bezbronnym Dziecięciu przychodzi Ten, przez którego w świecie mogą zapanować braterstwo i zaufanie, który sprawia, że w świecie zanikają strach, niedostatek, podstęp i zakłamanie. Pieśń aniołów mówi nam jednocześnie o warunku, bez którego ten pokój nie może zaistnieć: mówi o Bożej chwale. Ludzki pokój wypływa zatem z Bożej chwały. Jeśli komuś zależy na prawdziwym pokoju, powinien się o nią zatroszczyć. Boże Narodzenie jest związane z pokojem wśród ludzi, dlatego, że na nowo ustala pośród nich chwałę Boga. Człowiek wezwany jest do oddania Bogu chwały, aby przez to mógł przyjąć cenny dar Bożego pokoju jaki może dać tylko Ten, który w proroctwie Izajasza zostaje nazwany „Księciem Pokoju” (Iz 9,5).

Na taki właśnie charakter tych świąt wskazywała od początku sama jego data. Powszechnie przyjmuje się, że w IV wieku, w okresie gdy chrześcijaństwo zyskało w Rzymie status religii państwowej i zaczęło zdobywać popularność, w miejsce pogańskiego święta Sol Invictus (niezwyciężonego Słońca). Jednak genezę tych świąt można wywodzić z żydowskiego kalendarza, który pod datą 25 grudnia obchodził i nadal obchodzi święta Chanuki, święta świateł. Uroczystość ta przypomina, że w tym dniu 165 roku p.n.e Juda Machabeusz usunął ołtarz Zeusa ze świątyni jerozolimskiej, postawiony tam przez króla Antiocha IV Epifanesa (+164 przed Chr.) i nazywany przez Żydów „ohydą spustoszenia”. Ten dzień był dniem oczyszczenia świątyni i odnowienia chwały Bożej podeptanej przez ludzką pychę. Bogu na nowo zaczęto oddawać właściwą cześć. Ten dzień Izrael uważał za swoje powtórne urodziny, gdyż mógł odtąd na nowo oddawać w świątyni w sposób należny cześć Bożej chwale. Ponieważ tydzień od 25 do 31 grudnia był jednocześnie dniem poprzedzającym Nowy Rok, odnowienie kultu było jednocześnie symbolem nowego stworzenia, nadziei na nowy czas wolności. Dlatego już ok. roku 100 przed Chr. oczekiwano, że w tym dniu narodzi się Mesjasz, który nauczy ludzi właściwego oddawania czci Bogu. W czasach Jezusa to święto obchodzono jako Święto Światła, zgodnie z proroctwem Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło”.

Reklama

To, czego nie mógł dokonać Juda Machabeusz, Chrystus wypełnił przez swe narodziny: usunął ze świata obrazy bożków, zbudował świątynię swego ciała, odnowił chwałę Bożą. W tym radosnym czasie Bożego Narodzenia warto zadać sobie pytanie, czy w świątyni naszego serca, nie została postawiona w mijającym roku, „ohyda spustoszenia”? On przychodzi aby oczyścić świątynie naszych serc z bożków, którym człowiek – często bezwiednie – oddaje cześć. Tym, który uczy nas wszystkich właściwego oddawania czci Bogu jest to Dziecię, które przychodzi jako światłość prawdziwa oświecająca mroki ziemi, dlatego Jego narodzenie w noc betlejemską jest rzeczywiście świętem Chanuki, świętem Bożego światła – jaśniejącego na obliczu Jezusa Chrystusa. Tak więc Boży pokój zależy od właściwego oddawania czci Bogu, a więc od Eucharystii!

„Gdy głęboka cisza zalegała wszystko, a noc w swoim biegu dosięgała połowy, wszechmocne Twe słowo z nieba z królewskiej stolicy (…) zstąpiło na ziemię”. Te słowa z Księgi Mądrości należą do jednych z najstarszych w liturgii bożonarodzeniowej, stając się także natchnieniem dla wielu kolęd. Do tych słów nawiązywał św. Ignacy z Antiochii, uczeń św. Jana Apostoła, na początku II wieku po Chr., mówiąc, że Książe tego świata nie pojął trzech głośnych tajemnic, które wszystkie dokonały się w Bożej ciszy. Jedną z nich jest Boże Narodzenie. Cisza jest przestrzenią tego Dziecięcia dzierżącego berło władzy. Szukajmy więc w tym świętym czasie ciszy, w której działa Bóg i bądźmy ludźmi dobrej woli. W tych dniach w Ewangelii wielokrotnie usłyszymy, że „Słowo, stało się ciałem i zamieszkało między nami i widzieliśmy Jego chwałę. Chwałę jaką Jednorodzonym otrzymuje od Ojca pełen łaski i prawdy”. Słowa te nie tylko poświadczają niepojęte misterium, polegające na tym, że druga Osoba Trójcy Świętej, przybrała ludzką postać, ale również to, że ta postać pełna łaski i prawdy. Uczestnicząc w Eucharystii, mamy zawsze przystęp do tej pełni łaski i prawdy jaśniejącej na Obliczu Chrystusa, który narodził się dla nas z Maryi Dziewicy. Niech w tym radosnym czasie nasze serca szczególnie nasycają się światłem bijącym z betlejemskiej groty i napełniają się Bożym pokojem, poprzez oddanie Bogu należnej czci i chwały.

Tagi:
Boże Narodzenie

Reklama

Przedświąteczny kompas finansowy

2019-12-10 10:48


Edycja bielsko-żywiecka 50/2019, str. V

Jak ucieszyć się Bożym Narodzeniem, sprawić radość najbliższym prezentami i nie nadszarpnąć przy tym zbytnio domowego budżetu? O tym wszystkim opowiada Sławomir Sidorek z Bielska-Białej, na co dzień prowadzący katolicki blog o finansach w małżeństwie – „Compass – Boża droga do finansowej wolności” – w rozmowie z Moniką Jaworską

Archiwum rodziny Sidorków
Sławomir Sidorek ze swoją rodziną

Monika Jaworska: – Jak uniknąć gorączki zakupów przedświątecznych?

Sławomir Sidorek: – Kluczowe będzie właśnie to nastawienie duchowe, dostrzeżenie, co w tym czasie jest najważniejsze, na Kogo oczekujemy. Wtedy też właściwe „dobierzemy” tę otoczkę materialną i nie pozwolimy, aby naszym przewodnim mottem stało się powiedzenie: „Zastaw się, a postaw się”. Wiele osób na zakup prezentów świątecznych i organizację bożonarodzeniowych spotkań rodzinnych bierze szybkie pożyczki, kredyty, które potem musi długi czas spłacać.
Czy to jest dobre rozwiązanie? Moim zdaniem najgorsze z możliwych. Finansowanie zakupów za pomocą czegokolwiek innego niż gotówka może mieć szkodliwe skutki przez wiele miesięcy, a nawet lat. Spłata zadłużenia z tytułu kart kredytowych czy szybkich pożyczek może oznaczać, że zapłacimy nawet kilkadziesiąt razy więcej za zakupione prezenty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwyczaje ważniejsze od Boga

2019-11-19 12:16

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 20

Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga

Agnieszka Bugała
To Bóg wymyślił małżeństwo i tylko On może je naprawić

Mamy dużo kościelnych zwyczajów. Największe rzesze przychodzą do kościoła wtedy, gdy coś się dzieje, i to takiego, z czym wzrastaliśmy niemal od dziecka. Jeszcze lepiej, kiedy to pobożne wydarzenie przedłużone jest biesiadowaniem. Bo jak tu nie iść do kościoła w Wielką Sobotę, kiedy święcą pokarmy? Jak nie pojawić się na Pasterce, kiedy tak nostalgicznie brzmią kolędy, i jak nie podzielić się opłatkiem, bez którego trudno sobie wyobrazić Wigilię? Lubimy, kiedy na Mszy św. sypią popiół na głowę, święcą palmy albo przykładają dwie świece do szyi, żeby leczyć choroby gardła. Podobnie jest z I Komunią św., chrztem czy sakramentem małżeństwa. Pierwszeństwo w przygotowaniu do tych najważniejszych spotkań z Bogiem mają rzeczy, które... z Bogiem niewiele mają wspólnego. Chyba każdy duszpasterz marzy dziś o tym, żeby zamiast o sukienkach i garniturach móc poważnie i wyczerpująco porozmawiać z rodzicami i dziećmi o prawdziwej obecności Boga w Eucharystii; żeby zamiast ustalać kwestię dekoracji kościoła móc z młodymi szczerze porozmawiać o małżeństwie i o tym, jak żyć, żeby działanie tego sakramentu nie skończyło się po kilku miesiącach. Nawet nie zauważyliśmy, jak zaczęło nam być wszystko jedno, czy mówimy o chrzcie czy o chrzcinach – a może nawet to drugie stało się ważniejsze niż sam sakrament? I pomyśleć, że wszystkie te zwyczaje powstały dzięki Bogu, dla Boga i ze względu na Niego. W Bogu są ich moc, skuteczność działania i całe piękno. Bóg był potrzebny, żeby zaistniały i nabrały rangi – a teraz można już Panu Bogu podziękować, bo my postanowiliśmy je sobie przywłaszczyć i zorganizować po swojemu. Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga.

W pewnej parafii podczas całodziennego wystawienia Najświętszego Sakramentu ktoś wykradł monstrancję z Panem Jezusem. Kiedy proboszcz z ogromnym bólem w sercu i ze łzami w oczach wzywał swoich parafian do modlitwy przebłagalnej za tę profanację, usłyszał dziwne pocieszenie jednej z parafianek: „Niech ksiądz tak nie rozpacza, wprawdzie monstrancja była ładna i bardzo droga, ale szybko złożymy się na nową!”. Zwyczaje stają się ważniejsze od samego Boga, a przecież one mają znaczenie tylko wtedy, kiedy dzięki nim spotykamy się z żywym Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia w Stowarzyszeniu „Po prostu żyj”

2019-12-11 21:35

Zofia Białas

Wigilia to dzień szczególny dla tych, którzy prawdziwie przeżyli Adwent. W tym dniu zasiądą rodzinnie przy stole, przeczytają fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, połamią się opłatkiem, zapalą lampki na choince, zaśpiewają kolędę „Wśród nocnej ciszy” i pójdą jak pasterze reflektować tajemnicę Bożego Narodzenia.

Zofia Białas

Czyniąc zadość tradycji, przy wigilijnym stole spotkali się 11 grudnia członkowie Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, ludzie, którzy stworzyli szczególną wspólnotę, wspólnotę ludzi dotkniętych chorobą nowotworową. Razem z nimi przy wigilijnym stole zasiedli przedstawiciele władz samorządowych, członkowie rodzin. Każde takie spotkanie to świadomość, że ci, których dotknęła choroba nie powinni być zostawieni samym sobie. Organizatorem opłatkowego spotkania był zarząd Stowarzyszenia.

Zofia Białas

W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks. prałat Marian Stochniałek – duchowy opiekun Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, Marek Kieler - starosta wieluński, Grażyna Ryczyńska – radna Rady Powiatu, przedstawiciel Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Żabicki - działacz ZHP, radny, nauczyciel.

Spotkanie rozpoczęły: wspólnie zaśpiewana kolęda „Wśród nocnej ciszy”, fragment Ewangelii wg św. Łukasza, słowa św. Jana Pawła II i papieża seniora Benedykta XVI pokazujące sens Bożego Narodzenia, słowo ks. Mariana Stochniałka i życzenia prezesa Zarządu Stowarzyszenia „Po prostu żyj”.

Słowa Jana Pawła II zachęciły słuchających do wpatrywania się w Boże Dziecię – Zbawienie świata i do uczenia się od Niego miłości oraz odpowiedzialności za każdego człowieka i za każde ludzkie życie; słowa Benedykta XVI, przypomniały, że Boże Narodzenie stało się świętem darów, abyśmy naśladowali Boga, który dal nam samego siebie. Pozwólmy, powiedział, aby nasze serce, nasza dusza i nasz umysł zostały tą prawdą przesiąknięte! Kupując i przyjmując wiele prezentów, nie zapomnijmy o prawdziwym darze: abyśmy sobie wzajemnie ofiarowali cząstkę nas samych! (…)Wtedy znika niepokój. Wtedy rodzi się radość, wtedy nastaje święto.

Po refleksjach o istocie Bożego Narodzenia przyszedł czas na połamanie się opłatkiem, spożycie wieczerzy i wspólne kolędowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem