Reklama

Dookoła Polski

2017-03-08 09:52


Niedziela Ogólnopolska 11/2017, str. 8-9

Saryusz-Wolski: Z PO do RE

Wysunięcie kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego, dotychczas polityka PO, na szefa Rady Europejskiej przez PiS było tyle sensacyjne, co ryzykowne. I dla PiS, i dla samego kandydata, wszak Saryusz-Wolski ma niewielkie szanse na objęcie tego stanowiska. Nikt, kogo nie akceptuje Angela Merkel, nie powinien robić sobie złudzeń, a ona wspiera Donalda Tuska, dotychczasowego szefa RE. Argumenty oficjalne przeciwko kandydaturze Saryusz-Wolskiego mogą być np. takie, że nie ma on – a taki jest zwyczaj – doświadczenia jako premier (prezydent) państwa, które go popiera.

Samo przyjęcie przez Saryusz-Wolskiego propozycji, wysuniętej przez PiS, skazywało go na opinię zdrajcy nie tylko w gronie PO, lecz także we frakcji, w której działał w PE. Dla PiS było to ryzykowne, bo sięganie po polityków z innych ugrupowań zawsze rodzi oskarżenia o słabość kadrową rządzącej partii, ale także osłabia jej morale we własnych szeregach. Sam Jacek Saryusz-Wolski tłumaczył swoją sensacyjną woltę m.in. tym, że nie akceptuje donoszenia na własny kraj i popierania sankcji przeciw niemu, co, dodajmy, przypisuje się politykom PO.

Kto zna pochodzącego z Łodzi Saryusz-Wolskiego, doskonale wie, że mówił to szczerze, co politykom często się nie zdarza. Witold Waszczykowski, szef MSZ, wyjaśniając, dlaczego PiS zgłosił kandydaturę Saryusz-Wolskiego („bezstronność kandydata i wysoki poziom merytoryczny”), nie powiedział całej prawdy. Transfer ważnego polityka z PO w okolice PiS osłabia tę pierwszą partię, a wzmacnia drugą.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

* * *

Pomogą w potrzebie

To dobra wiadomość dla wszystkich: dla Syryjczyków, dla Kościoła, ale też dla Polaków i polskiego rządu, oskarżanego o obojętność na cierpienia cywilów w Syrii – rząd dołącza do kościelnej inicjatywy pomocy humanitarnej dla Syrii. Przeznaczy – na początek – 1,5 mln zł. Poinformowała o tym sama premier Beata Szydło. Wskazała, że ta niemała suma wesprze Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Syryjczycy uzyskają pomoc w swojej ojczyźnie, a nie np. po zaproszeniu ich do Polski. Jak tłumaczył szef MSWiA Mariusz Błaszczak, za pieniądze potrzebne do przyjęcia 1 dziecka w Polsce można leczyć 10 dzieci na miejscu, w Syrii. Jak powiedział dziennikarzom, nie chodzi o politykę, tylko o realną i skuteczną pomoc tym, którzy tego potrzebują. Wcześniej o pomocy dla Syryjczyków mówił kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, który zachęcał do przyjęcia w Polsce kilkuset uchodźców potrzebujących pilnie leczenia, nadzwyczajnej pomocy, koniecznej do ich przeżycia.

wd

* * *

Czas wracać

Czy mają po co wracać młodzi ludzie, którzy w ostatnich latach wyjechali do Anglii? Wicepremier Mateusz Morawiecki przekonuje, że coraz bardziej. Polityk w Londynie namawiał do powrotu do kraju polskich studentów z brytyjskich uczelni przy okazji konferencji studenckiej Polish Economic Forum. – Kilka lat temu ludzie pakowali walizki i wyjeżdżali. To nie była typowa emigracja za chlebem, ale emigracja w poszukiwaniu nowych szans życiowych. Teraz pojawiają się one coraz częściej w Polsce, dziś to my przyciągamy inwestorów i inwestycje z Londynu – argumentował. O tym, że Polacy powinni wrócić do kraju i tu rozwijać swoje kariery, Morawiecki jest jednoznacznie przekonany. Według szacunków resortu rozwoju, w najbliższych latach do kraju może wrócić nawet co 5. z blisko miliona Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Zdaniem wicepremiera, szczególnie atrakcyjne dla nich powinny być stanowiska, które powstają w Polsce w ramach relokacji części operacji londyńskich firm do kontynentalnej Europy.

wd

* * *

Maluch plus

Uczęszczanie do żłobka to w Polsce wciąż rzadkość. Tą formą opieki objęty jest w Polsce jedynie co 11. maluch. Elżbieta Rafalska – szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej zapowiedziała, że rząd Beaty Szydło zamierza to zmienić. Tworzenie miejsc w takich placówkach to fragment resortowego programu „Maluch”, na który tylko w tym roku rząd przeznaczy ponad 150 mln zł. Nowością jest możliwość uzyskania – w ramach tego programu – przez samorządy pieniędzy na modernizację placówek. – W 2017 r. ma powstać 12 tys. nowych miejsc w żłobkach. Dofinansowujemy też już powstałe i tu dofinansowanych będzie ponad 43 tys. nowych miejsc – powiedziała min. Rafalska w czasie uroczystego otwarcia żłobka miejskiego dla 100 dzieci w Gorzowie Wielkopolskim. Nowoczesny, dobrze wyposażony budynek powstał w pół roku. Budowa żłobka kosztowała prawie 5,5 mln zł, z czego prawie połowa pochodziła z programu „Maluch plus”, bo pod taką nazwą będzie on kontynuowany i ulepszany.

wd

* * *

Oświadczenie kard. Stanisława Dziwisza w sprawie spektaklu „Klątwa”

W związku z publiczną profanacją krzyża i znieważeniem osoby św. Jana Pawła II podczas spektaklu „Klątwa”, wystawionego w Teatrze Powszechnym w Warszawie, głos zabrał kard. Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz kard. Karola Wojtyły i papieża Jana Pawła II. Oto treść oświadczenia:

„Wystawiony w Teatrze Powszechnym w Warszawie spektakl teatralny «Klątwa», będący bluźnierczą interpretacją dramatu Stanisława Wyspiańskiego, zranił uczucia religijne wielu Polaków. Dokonujące się podczas niego publiczna profanacja krzyża i znieważanie osoby św. Jana Pawła II są szczególnie bolesne dla wszystkich wierzących Polaków. Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że dla pewnych osób nie ma świętości i w imię rzekomej wolności wypowiedzi artystycznej potrafią z premedytacją ranić uczucia katolików. Tym, którzy zasłaniają się prawem do wolności artysty, należy przypomnieć, że w społeczeństwie obywatelskim nie ma nieograniczonej wolności, gdyż wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna ona łamać prawa drugiego człowieka.

Artysta nie może godzić w prawo ludzi wierzących do poszanowania tego, co dla nich święte. Szczególny ból sprawiło mi ohydne poniżenie osoby św. Jana Pawła II. Przez 39 lat pracowałem dla niego, byłem w pobliżu i jestem świadkiem jego świętości. Przypisywanie mu zła jest rażącą niesprawiedliwością. Ponadto nie może być przyzwolenia na pojawiające się w spektaklu nawoływanie do nienawiści i deprecjonowanie ludzkiego życia.

Odpowiedzią na spektakl «Klątwa», który wypacza pojęcie sztuki i piękna, niech będzie modlitwa wynagradzająca za bluźnierstwo”.

Stanisław kard. Dziwisz, Kraków, 23 lutego 2017 r.

* * *

Polska – Syria

Dar Dolnego Śląska dla Aleppo

Z inicjatywy abp. Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego, 6 biskupów z Dolnego Śląska, reprezentujących: Kościoł rzymskokatolicki, Kościoł ewangelicko-augsburski, Kościoł prawosławny i Kościoł greckokatolicki podpisało ekumeniczną deklarację współpracy w ramach projektu „Dar dla Aleppo”. Sygnatariuszami zostali także przedstawiciele władz samorządowych miasta i województwa, izb zawodowych i gospodarczych, ludzie nauki i kultury. Do końca czerwca br. będzie można włączyć się w akcję i finansowo wesprzeć remont szpitala w Aleppo oraz zakup sprzętu medycznego dla potrzebujących.

– Akcja „Dar dla Aleppo” to inicjatywa ponad podziałami religijnymi i politycznymi. Chcemy wspólnie pomagać dotkniętym działaniami wojennymi, być solidarni z tymi, którzy tego najbardziej potrzebują – podkreślił 2 marca abp Kupny. Ks. prof. Waldemar Cisło – dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (wraz z którym prowadzona jest akcja „Dar dla Aleppo”) stawia Dolny Śląsk za wzór mądrej pomocy: – Dolny Śląsk daje przykład Polsce, jak można mądrze i roztropnie pomagać, a nie zbijać kapitał polityczny na ludziach, którzy wystarczająco dużo wycierpieli. Jeśli chcemy pomagać, pomagajmy na miejscu. To jest najskuteczniejsza pomoc.

„Drodzy chrześcijanie i wszyscy ludzie dobrej woli, do których dotrze nasze słowo: pokażmy naszą jedność w miłości wobec naszych braci i wszystkich mieszkańców Aleppo. Włączmy się w zbiórkę środków, aby w tym zniszczonym wojną mieście ufundować dar w postaci wyremontowania i wyposażenia szpitala” – apelują w deklaracji dolnośląscy biskupi.

Każdy może pomóc, wysyłając SMS o treści RATUJE na numer 72405 lub przesyłając datki na konto 63 1020 4900 0000 8502 3055 5762, z dopiskiem: „Dar dla Aleppo”.

Magdalena Lewandowska

* * *

Krótko

• Polski rząd przeznaczy 1,5 mln zł na odbudowę szpitali i leczenie ofiar wojny w Syrii. Pieniądze będą pochodzić z rezerwy budżetowej, a do ofiar wojny trafią za pośrednictwem Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

• Do prokuratury trafi pierwsze zawiadomienie dotyczące błędów i zaniechań poprzedniego kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego w sprawie katastrofy smoleńskiej. Podstawą są dokumenty odnalezione w służbie.

• Prof. Grzegorz Jędrejek został nowym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Zajął miejsce sędziego Andrzeja Wróbla, który odszedł do Sądu Najwyższego.

• Przedstawiciele rządu mówią ostatnio o „złotym środku” w odniesieniu do sprawy zakazu handlu w niedzielę. Według ministra Mateusza Morawieckiego i minister Elżbiety Rafalskiej, najbardziej prawdopodobne rozwiązanie to 2 niedziele pracujące i 2 wolne w jednym miesiącu.

• Strajk ostrzegawczy w szkołach przeciw reformie systemu oświaty przygotowuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nauczyciele odejdą od tablic w jeden z dni między 10 a 17 marca.

• W sondażu zamówionym przez TVP Info 55 proc. badanych deklaruje, że słyszało o działalności zbrojnych grup, które po II wojnie światowej walczyły z komunistyczną władzą w Polsce wspieraną przez Związek Sowiecki. Niestety, 45 proc. nic o tym nie wie.

• W Krakowie 23 marca br. o godz. 21.15 rozpoczną się comiesięczne bezpośrednie spotkania abp. Marka Jędraszewskiego z wiernymi. Wzorowane będą na „Dialogach w katedrze”, które odbywały się z jego udziałem w Łodzi, gdzie poprzednio był arcybiskupem metropolitą. W Krakowie miejscem „Dialogów” będzie kolegiata św. Anny.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

Zatrzymana rewolucja

2019-12-04 07:07

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 26-27

Wprowadzenie stanu wojennego nie tylko przerwało pozorowany dialog władzy ze społeczeństwem oraz legalny okres działalności Solidarności, ale było także brutalną próbą powstrzymania rewolucji moralnej, która rozpoczęła się w Polsce w drugiej połowie lat 70. XX wieku

Joseph P.Czarnecki /East News

Kiedy tzw. druga Polska Gierka zaczęła w połowie dekady objawiać swoją brzydką stronę – wyzierające zewsząd kłamstwo, upodlenie z powodu braków na rynku i narastających kolejek, odczuwany wszędzie odór alkoholu, który zalewał kraj i niszczył miliony polskich rodzin, niewyobrażalny bałagan i marnotrawstwo, bezkarność i nieuzasadnione przywileje komunistycznej elity, upowszechniający się oportunizm i życie na niby w niby-Polsce – zaczęła narastać fala krytycznej refleksji. Nie mógł tej frustracji rozładować śmiech przez łzy, towarzyszący oglądaniu filmów Stanisława Barei. W zmęczonych sercach rodziła się głębsza tęsknota ludzi za normalnością, którą rozumiano wtedy jako powrót do prawdy i godnego życia. Najgłębszy fundament pod tę przemianę kładł Kościół w Polsce, zwłaszcza w okresie przygotowań do milenium chrztu, w postaci programu moralnej odnowy i później w nauczaniu prymasa Wyszyńskiego, we wspieranej przez kard. Wojtyłę inicjatywie ruchu oazowego, w rozwoju ruchu pielgrzymkowego i tworzeniu duszpasterstw akademickich. Kościół w ten sposób nie pozwalał usnąć polskim sumieniom, wyrywał z duchowego letargu, któremu zdaje się, że ulegała część społeczeństwa – uwiedziona nadzieją na socjalistyczny raj.

Bo moc to Duch

Jednym z pierwszych zwiastunów rodzącej się nowej energii duchowej było kino moralnego niepokoju, którego autorzy krytycznie opisywali rzeczywistość i stawiali widzom pytania o najbardziej fundamentalne wartości. Równolegle przyszły narodziny zorganizowanej opozycji, która choć do 1980 r. mało liczna, przełamywała strach i pokazywała, że można walczyć z reżimem, że można marzyć o lepszej Polsce. I wtedy niebo pochyliło się nad nami, wybrano na papieża Polaka. Jego pierwsza pielgrzymka do kraju w 1979 r. przeorała nasze myślenie i sumienia. Była zasiewem, który wydał owoce już latem 1980 r. – powstał masowy ruch społeczny Solidarność. Tak rozpoczął się proces odbudowywania podmiotowych praw społeczeństwa, poszerzania marginesu wolności, przywracania godności ludziom pracy i należnego miejsca ludziom wierzącym. Stawialiśmy pierwsze kroki na drodze do prawdziwej Polski, zgodnie z powtarzanym wówczas często hasłem: „Żeby Polska była Polską”. Wydawało się, że tak jak przed 1918 r. wielkie nadzieje Polaków są bliskie zmaterializowania.

Cios w serce

Walkę o powstrzymanie tego duchowego tsunami, które zmieniało Polaków, rozpoczął reżim gen. Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r., mając całkowite poparcie ZSRR. Skończyły się pozory dialogu ze społeczeństwem. Odtąd wojsko, ZOMO i SB miały rozstrzygać wszelkie problemy władzy. Z dnia na dzień brutalnie wróciło kłamstwo, a wszelkie granice przyzwoitości przekraczano w „Dzienniku Telewizyjnym”, podobnie jak czynił to „Goebbels stanu wojennego” – tak prof. Ryszard Bender określił znienawidzonego powszechnie rzecznika rządu Jerzego Urbana.

Zaczęły się masowe aresztowania, brutalnie pacyfikowano wszelkie przejawy oporu, izolowano elitę opozycji, zakneblowano społeczeństwo, zaczęto szczuć ludzi na siebie, łamać sumienia, wreszcie „czyścić” wiele sektorów życia publicznego z osób związanych z Solidarnością. Władza wykorzystała fakt rzucenia społeczeństwa na kolana, by narzucić mu drakońskie podwyżki cen wielu artykułów pierwszej potrzeby, co spowodowało, że codzienne życie stało się koszmarem. Ale co najgorsze – zabrano milionom Polaków nadzieję, zmarnowano gigantyczną energię społeczną. W nastrojach społecznych zaczęły dominować strach i bezsilność oraz marzenia o emigracji.

Światło w mroku

Światło rozpraszające mroki nocy tliło się jedynie w Watykanie, na zachodzie Europy i w polskim Kościele, zwłaszcza na warszawskim Żoliborzu. Jan Paweł II upomniał się w Nowy Rok 1982 o owoce zatrzymanej brutalnie rewolucji moralnej: „W sposób szczególny wypowiadam błogosławieństwo (...) z myślą o mojej ojczyźnie: (...) «Niech cię Pan obdarzy pokojem». (...) Aby nie zostało zmarnowane dziedzictwo tych ostatnich trudnych miesięcy i lat. (...) Ludzie pracy mają prawo do tworzenia samodzielnych związków, których zadaniem jest strzec ich społecznych, rodzinnych oraz indywidualnych praw. (...) Solidarność należy do współczesnego dziedzictwa ludzi pracy w mojej ojczyźnie”. Przywołał Matkę Bożą Częstochowską i powiedział, że składa to dziedzictwo w Jej Sercu na Jasnej Górze, gdy bowiem „wszystkie światła zgasły, to wtedy jeszcze była Święta z Częstochowy, która promieniuje stale w milczeniu i spełnia przez to funkcję jakby wiecznego światła. Dlaczego na 600-lecie zgotowano Ci – razem z nami wszystkimi – sytuację stanu wojennego? W kraju, który ma pełne prawo, aby być ojczyzną suwerennego narodu?”.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko mówił podczas słynnych Mszy św. za Ojczyznę o wartościach zmiażdżonych gąsienicami czołgów: „Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu.

Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. (...) Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku (...). Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: «Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą» (por. Łk 12, 4)”.

Niedokończona rewolucja

Destrukcyjne skutki stanu wojennego w sferze moralnej dały o sobie znać pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy to doszło do politycznego kontraktu części dawnej opozycji z komunistami przy Okrągłym Stole. Jego ustalenia, choć otworzyły drogę do zmian, to jednak rozpoczęły „reglamentowaną rewolucję”, czyli proces transformacji kontrolowany przez dawne komunistyczne elity. Miały one już mało wspólnego z rewolucją moralną rozpoczętą dekadę wcześniej, tym bardziej że wola społeczeństwa wyrażona w wyborach kontraktowych w 1989 r. została przez strony kontraktu zignorowana. W rezultacie Okrągły Stół zakonserwował wiele elementów starego systemu albo zmienił je pozornie, przez co postawił poważne przeszkody w dokończeniu rewolucji rozpoczętej w drugiej połowie lat 70. Stało się tak dlatego, że scenariusz dokończenia tej rewolucji przedstawiony przez Jana Pawła II w czasie pielgrzymki do ojczyzny w 1991 r. zakładał budowanie nowej Polski na Dekalogu, podczas gdy elity III RP budowały ją na zupełnie innym fundamencie. Testament Papieża Polaka z 1991 r. jest nadal aktualny i to od niego zależy nasza przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem