Reklama

Mazurek orzechowy

2017-04-11 09:43

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 16/2017, str. 58

macko/pl.fotolia.com

Mazurki wielkanocne to ciasta, które goszczą na naszych stołach raz do roku. Może to właśnie z tego powodu większość z nich jest bardzo słodka i pyszna. W tym roku proponujemy ciasto, które może nie jest klasycznym mazurkiem, ale świetnie odegra tę rolę na wielkanocnym stole.

Ciasto:

• 50 dag mąki

• 25 dag masła

• 25 dag cukru

Reklama

• 4 żółtka

• 2 łyżeczki proszku do pieczenia

• 1 łyżka kakao

Masa orzechowa:

• 4 białka

• 25 dag cukru pudru

• 10 dag orzechów włoskich

Wykonanie:

Masło posiekać, połączyć z mąką, cukrem, żółtkami i proszkiem do pieczenia, zagnieść. Podzielić na 3 części. Do jednej dodać kakao. Wyrabiać, aż kakao połączy się z ciastem. Przygotować masę orzechową: ubić na sztywno pianę z białek, dodać cukier puder, a następnie zmielone orzechy. Wymieszać. Brytfankę wysmarować tłuszczem. Na tarce o grubych oczkach zetrzeć jedną część jasnego ciasta równomiernie na całej powierzchni. Wyłożyć połowę masy orzechowej. Na nią zetrzeć ciemną część ciasta i wylać drugą część masy, rozsmarować. Na wierzch zetrzeć trzecią – jasną część ciasta. Piec 40 min w temp. 180°C.

Wykonanie: Graziako

Tagi:
ciasto ciasta

Ciasto drożdżowe z dynią

2019-09-17 14:31

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 58

W ogrodach i na straganach czerwienią się dynie, to oznaka zbliżającej się jesieni. Można je przygotowywać na różne sposoby, np. dodać do ciasta drożdżowego. Przez to jest ono wilgotne i ma wspaniały kolor. Samodzielnie upieczona drożdżówka na pewno przypomni smak dzieciństwa.

stock.adobe.com

Składniki:

• 5 dag drożdży

• 4 szklanki mąki pszennej

• 2 całe jajka i 1 żółtko

• 8 łyżek cukru

• 1 szklanka startej dyni

• 1 szklanka mleka

• 4 łyżki oleju

• szczypta soli

• garść rodzynek (jeśli ktoś lubi)

• łyżka masła lub margaryny do wysmarowania formy

Kruszonka:

• 1 kostki masła

• 1 szklanki cukru pudru

• 3 szklanki mąki

Wykonanie:

Jak w każdym cieście drożdżowym – zaczynamy od zrobienia zaczynu. W szklanym naczyniu rozkruszamy 5 dag drożdży, dodajemy łyżkę cukru, łyżkę mąki i 2 łyżki ciepłego mleka. Pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym pomieszczeniu. W tym czasie obieramy dynię, ścieramy na dużym oczku tarki. Mleko zagotowujemy, wrzucamy do niego dynię i gotujemy 5 min. Następnie miksujemy.

Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy szczyptę soli, zaczyn drożdżowy, jajka utarte z cukrem i zmiksowaną dynię. Wyrabiamy starannie ciasto, tak aby odchodziło od ręki. Na koniec dodajemy wcześniej sparzone rodzynki, obtoczone w mące i oleju, i wyrabiamy, aż całkowicie połączą się z ciastem. Zostawiamy do wyrośnięcia.

Dwie 30-centymetrowe keksówki starannie smarujemy tłuszczem. Gdy ciasto zwiększy swoją objętość, dzielimy je na dwie części i przekładamy do foremek. Ponownie pozostawiamy do wyrośnięcia.

Zagniatamy kruszonkę: drobno posiekane masło rozcieramy dokładnie z mąką i cukrem pudrem, aż powstaną drobne okruszki. Następnie zwilżoną dłonią łączymy je w gładkie ciasto, rozdrabniamy w dłoniach i posypujemy nim wierzch ciasta.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy przez ok. 35 min na złoty kolor.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Granice odpowiedzialności

2016-11-08 09:28

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 46/2016, str. 33

Graziako
Kalwaria w Wambierzycach – wizerunek Jezusa

„Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono” (Łk 21, 8). To wezwanie do czujności jest następstwem wiary w Boga prawdziwego, Który przyjdzie, aby sprawiedliwie osądzić dzieje świata i poszczególnego człowieka. Postawa czujności jest wprost naturalną i charakterystyczną cechą życia chrześcijańskiego. Albowiem każdy z nas jest wezwany w imię Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, aby sprzeciwić się każdej formie zła i kłamstwa czy manipulacji prawdą. Winniśmy więc rozpoznawać znaki czasu, które dzieją się na niebie i na ziemi przez kataklizmy – których doświadczamy w postaci trzęsienia ziemi, głodu, zarazy, powodzi – czy inne dramaty. I powraca to ewangeliczne pytanie: czy nam się zdaje, że my jesteśmy lepsi od innych pokoleń, że jeszcze nie doszło do ostatecznej tragedii i pęknięcia historii i globu ziemskiego? Przyznajmy, że lękamy się słów ostrzeżeń Chrystusa: „A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich” (Łk 21,16-17). To są słowa przestrogi, że każdy z nas musi wziąć swój własny krzyż odpowiedzialności wiary.

W kończącym się Roku Świętym Miłosierdzia postawmy sobie zasadnicze pytania: Jak głęboko przyjęliśmy ten dar czasu łaski? Czy owocuje on dziełem przemiany życia i odważnego świadectwa wiary? W tym duchu wzywa nas również św. Paweł Apostoł, domagając się szczerej i ufnej modlitwy przy każdej sposobności: „Módlcie się i proście Boga za wszystkich, za żywych i umarłych”. Jest to również nieustanna propozycja samego Chrystusa: „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie”, i „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono”. Zauważmy, jak to wołanie zostało przedłużone słowami św. Jana Pawła II, który 13 kwietnia 1996 r. do obecnych na audiencji przedstawicieli Rodzin Katyńskich mówił:

„Jesteście świadkami śmierci, która nie powinna ulec zapomnieniu. Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce na wiosnę 1940 r. w Katyniu, Charkowie i Miednoje, są rozdziałem w martyrologium polskim, które nie może być zapomniane. Ta żywa pamięć powinna być zachowana, jako przestroga dla przyszłych pokoleń. (...) ta śmierć nabiera nowego znaczenia w perspektywie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nade wszystko staje się ona ofiarą, której owocem jest dobro. W wymiarze narodowym przybrało ono kształt wolności. W wymiarze ludzkim jest przykładem odwagi i wytrwania w wierności ideałom. W wymiarze chrześcijańskim staje się wezwaniem do przebaczenia”.

Dostrzegamy bowiem, że świat współczesny proponuje nam po raz kolejny politykę bez prawdy i osobistej odpowiedzialności. Czy dowiadujemy się prawdy z przekazu prasy, radia i telewizji, które wydają się sędziami sumień? Bo cóż oznacza postęp, który ma się dokonać w polskim parlamencie przez głosowanie nad metodą in vitro czy aborcją, jeśli będzie to również głosowanie za zgodą na śmierć niewinnych Polek i Polaków? Świat proponuje nam bogactwo bez pracy i wysiłku, żeby tylko być przebiegłym i poprawnym politycznie. Wreszcie proponuje nam religię, która ma być zepchnięta do spraw prywatnych i wstydliwych. Ma oznaczać tolerancję i pluralizm wobec zła i brutalizacji życia społecznego. „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. (...) Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie” (Łk 21,8.19). Po raz kolejny wołanie Chrystusa ukazuje nam intencje złego ducha, który nigdy nie chce znać prawdy.

Zawierzajmy to wszystko, co składa się na nasze „wczoraj”, „dziś” i „jutro”, przez ręce Maryi Jedynemu Pośrednikowi między niebem i ziemią – Jezusowi Chrystusowi, Który przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Boliwia: wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka

2019-11-17 20:18

Ks. Szymon Zurek (Vaticanews) / Santa Cruz del Sierra (KAI)

W Boliwii kontekst Światowego Dnia Ubogich w tym roku jest zupełnie wyjątkowy. Trwający trzy tygodnie kryzys rządowy, spowodował zwiększenie niepokoju w społeczeństwie i masowe protesty. W kraju rośnie bieda i wiele rodzin nie ma co jeść. W pomoc potrzebującym aktywnie włączają się Caritas i inne organizacje kościelne.

Galyna Andrushko/pl.fotolia.com

Pokojowy, ale jednak protest, blokady, niemożność realizowania codziennych obowiązków, podjęcia pracy: wszystko to przyczyniło się do tego, że w peryferyjnych dzielnicach np. dwumilionowego miasta Santa Cruz de la Sierra, wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka. Należałoby właściwie wskazać, że Dzień Ubogich trwa w tutejszych parafiach od ponad dwóch tygodni. Sąsiedzi organizują między sobą tzw. „olla común” czyli wspólne gotowanie, mając na względzie przede wszystkim te rodziny, którym nie starcza pieniędzy na zakup żywności. "Jest to piękne świadectwo solidarności między sąsiadami, bez względu na wyznanie wiary czy przekonania polityczne" – uważa pracujący tam polski kapłan ks. Szymon Zurek.

W parafiach grupy Caritas rozeznawały w tych dniach konkretne potrzeby najbardziej potrzebujących rodzin, by móc przygotować na Niedzielę Ubogich obiady i zanieść je do dzielnic. Np. w parafii św. Franciszka z Asyżu przygotowano ponad 450 porcji obiadów. W całe to dzieło byli zaangażowani członkowie wszystkich grup parafialnych: katechiści, grupa młodzieżowa, grupy muzyczne, lektorzy, animatorzy Kościelnych Wspólnot Podstawowych, Legion Maryi.

Ks. Zurek podkreślił, że w tym szczególnie trudnym czasie dla Boliwijczyków, możliwość podzielenia się z najbardziej potrzebującymi braćmi i siostrami, jest piękną okazją do praktykowania przykazania miłości, przelania wiary, którą żyją, która im dała tyle siły w trudnych dniach kryzysu, w konkretny czyn miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem