Reklama

Edytorial

Edytorial

Europo, czy mnie jeszcze miłujesz?

2017-05-24 09:58

Niedziela Ogólnopolska 22/2017, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Dzisiaj, gdy widzimy, że Europa zmierza do ślepego zaułka, w mediach przebija się głos ks. prof. Czesława S. Bartnika – dogmatyka, filozofa, historiologa, który pomaga zrozumieć, co wokół nas się dzieje. Wyjaśnia on m.in., że w 2004 r., gdy głosowaliśmy za przystąpieniem do Unii Europejskiej, nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że uruchomi to całe chmary apokaliptycznych jeźdźców, którzy chcą nas ze wszystkiego ograbić, a przede wszystkim – z wiary w Boga i z Dekalogu. „I jeźdźcy ci wołają, że wiodą ich prawne traktaty, że myśmy się w nie wpisali, że jesteśmy ludem ciemności jako wierzący i miłujący Ojczyznę, modlący się do Chrystusa i Jego Matki, i to jeszcze publicznie” (por. biuletyn „Europa Christi” nr 1/2017). Ks. Bartnik ostrzega, że coraz więcej europejskich liberałów ogłasza „śmierć Boga” i dosiada koni rodem z piekła, aby „w pył roznieść nas oraz inne Kościoły chrześcijańskie”. Warto przypomnieć pewne nonsensy ukazujące antychrześcijański fanatyzm Unii Europejskiej. W 1997 r. np. polscy duchowni wraz z prymasem Józefem Glempem zostali zaproszeni do Brukseli, co miało stworzyć pewne pozory, aby katolicki naród nie wzbraniał się przed wstąpieniem do UE. Gdy biskupi przybyli na miejsce, musieli zdjąć swoje krzyże i schować je do kieszeni, „aby nie naruszyć zasady brukselskiego ateizmu publicznego”. Wtedy jeszcze nie pojmowano, że Chrystus jest wypędzany z Europy i że zatrzaskuje się przed Nim drzwi.


Zobacz także: Edytorial 22/2017

Wreszcie wiemy, kto jest jednym z architektów tej czerwonej Europy naszych czasów. Okazuje się, że europosłów wchodzących do brukselskiej siedziby Parlamentu Europejskiego wita włoski komunista Altiero Spinelli (1907-86), którego nazwisko wielkimi literami zostało wypisane nad wejściem. Odkrył to z niemałym zdziwieniem nasz felietonista Witold Gadowski. Wyjaśnia, że „to m.in. dzięki właśnie Spinellemu stoimy dziś przed alternatywą: albo Europa będzie jednym skomunizowanym państwem, w którym rządzi ideologia gender i tym podobne wariactwa... albo też terytorium Starego Kontynentu zostanie skolonizowane przez wyznawców Allaha”. To właśnie nieznany szerzej w Polsce Spinelli w swoim „Manifeście z Ventotene” domagał się zniszczenia suwerennych państw narodowych i utworzenia stanów zjednoczonych Europy. Dziś ideowe dzieci włoskiego komunisty usiłują coraz mocniej wprowadzać cechy superpaństwa do europejskiego systemu – zauważa Gadowski. Warto wiedzieć, że w PE istnieje grupa Spinellego, do której należą m.in. Róża Thun i Danuta Hübner.

Reklama

Aby zatrzymać ekspansję czerwonej Europy, trzeba ochraniać jej chrześcijańskie korzenie. W Polsce mamy Ruch „Europa Christi” oraz Instytut Myśli Schumana. Teraz, gdy trudno znaleźć polityka, który rozpoczynałby dzień od modlitwy na klęczkach, który codziennie uczestniczyłby we Mszy św. i odmawiał Różaniec, jak czynili to założyciele zjednoczonej Europy – kandydaci na ołtarze: Robert Schuman i Alcide De Gasperi – słyszymy wezwanie, aby chrześcijanie się policzyli i pokazali prawdziwe oblicze Europy. Wiele wskazuje, że to się dzieje. Właśnie trwa w Polsce „Różaniec do granic” – inicjatywa, która rozpoczęła się 13 maja br. W ciągu 140 dni różańcowa sztafeta pielgrzymkowa przemierzy w sumie ok. 3,5 tys. km. 7 października wzdłuż polskich granic ma stanąć jako „żywy łańcuch” osób modlących się na różańcu. Oto prawdziwe oblicze Europy, tak właśnie objawiające się na polskiej ziemi. A Różaniec to przecież najlepsza broń w walce ze złem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy dialog ocali świat?

2020-01-21 09:37

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

felieton

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Dialog winien się toczyć na wielu płaszczyznach, także w rodzinie. Jak rozmawiać, jak przekonywać najmłodszych, że poza internetem istnieje normalny świat? Co zrobić, gdy dziecka nie da się „odkleić” od komputera czy smartfona?

Naszą codzienność wypełniają słowa, rozmowy, dyskusje i debaty. Słowa to rozmowy w naszych domach czy w pracy, to włączone radio podczas jazdy samochodem, to wiadomości aktualizowane 24 godziny na dobę, to internetowe portale informacyjne, wreszcie to narzędzia marketingowe, analizy danych itd., itp.

Informacja staje się w dzisiejszych czasach wartościowym, a nawet kluczowym towarem.

Problem polega na tym, że coraz mniej dba się o jej treść. Przeważają monologi, narracje prowadzone w pierwszej osobie, w których egocentryczne „ja” jest najważniejsze, najmądrzejsze, niepodlegające dyskusji. Nastawieni na siebie i własne poglądy nie potrafimy nawet szczerze dialogować, zależy nam jedynie na obwieszczeniu światu swojej – jedynie słusznej – racji. Ileż razy widzieliśmy takie sytuacje w programach telewizyjnych, gdy wszyscy mówią naraz i nikogo nie chcą dopuścić do głosu. Ileż takiego mówienia symultanicznego jest w naszych domach. Ile razy mamy uczucie, że choć ze sobą rozmawiamy, to jakbyśmy się nawzajem nie słyszeli...

Czasy, w których przyszło nam żyć, bez wątpienia potrzebują dialogu, a on nie jest łatwy. Potrzebują ciszy, uważności i otwartości, szczególnie przy różnicy zdań. Czysta informacja jest tylko bazą – początkiem rozmowy, która szuka tego, co łączy, a nie tego, co dzieli.

Taki dialog winien się toczyć na wielu płaszczyznach. Moim zdaniem, najbardziej potrzebujemy tego w rozumieniu duchowym: w relacji Bóg – człowiek, byśmy umieli wypełniać wolę Bożą. Każde Boże natchnienie wymaga bowiem konkretnej odpowiedzi ze strony człowieka. Niewątpliwie w dzisiejszych czasach konieczny jest dialog także na płaszczyźnie religijnej. W tej kwestii najbardziej zapalnym miejscem jest spotkanie dwóch religii – chrześcijaństwa z islamem. Czy w ogóle możliwy jest dialog z muzułmanami? Zapytaliśmy o to fachowca – prof. Eugeniusza Sakowicza z UKSW. I otrzymaliśmy zaskakujące odpowiedzi (str. 16).

Dialogu potrzeba – i to koniecznie – na płaszczyźnie politycznej, społecznej i rodzinnej. Zwłaszcza ten ostatni obszar przysparza sporo kłopotu rodzicom. Co zrobić, gdy dziecka nie da się „odkleić” od komputera czy smartfona? Kłopot z tym ma większość polskich rodzin, prawda? Jak rozmawiać, jak przekonywać najmłodszych, że poza internetem istnieje normalny świat? Wreszcie skąd dorośli mają wiedzieć, jakie treści czytają i oglądają ich dzieci? Postaramy się pomóc. Nasz ekspert przeprowadzi rodziców przez niezrozumiały dla wielu gąszcz internetowych terminów, by mogli zablokować najmłodszym dostęp do złych treści (str. 52).

Nie umknęło naszej uwadze, że 24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona ludzi mediów. A zwykło się mawiać, że to głównie dziennikarze, ludzie pracujący słowem, tworzący informację, są za jakość tego słowa w szczególny sposób odpowiedzialni (str. 14). Ale nie tylko, nie usprawiedliwiajmy się zbyt łatwo. Tak naprawdę rzeczywistość wokół nas, wzajemne relacje tworzy rozmowa, czyli dialog – umiejętność słuchania i spokojnego wypowiadania swoich racji. I za te szeroko rozumiane dialogi – międzyludzkie, międzyreligijne, międzynarodowe – jesteśmy wszyscy odpowiedzialni.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież ustanowił Niedzielę Słowa Bożego

2020-01-21 12:05

[ TEMATY ]

Franciszek

Adobe.Stock

Papież Franciszek postanowił, aby III niedziela zwykła była obchodzona w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. Czytamy o tym w ogłoszonym 30 września 2019 r. Liście Apostolskim w formie Motu Proprio „Aperuit illis”. Jak zaznaczył Franciszek, ma się ona przyczynić „aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego”. Dokument został podpisany w 1600 rocznicę śmierci św. Hieronima – wielkiego miłośnika i tłumacza Pisma Świętego, a jednocześnie dzień wspomnienia liturgicznego tego doktora Kościoła. W tym roku, po raz pierwszy, Niedziela Słowa Bożego przypada 26 stycznia.

Papież podkreśla, że dla zrozumienia Pisma Świętego konieczne jest odczytywanie go w perspektywie wydarzenia Chrystusa, a jednocześnie wydarzenia z Misji Jezusa i Jego Kościoła należy odczytywać w świetle Pisma Świętego. Przypomina, iż na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia poprosił, aby jedna niedziela w ciągu roku została w całości poświęcona słowu Bożemu. Zaznacza, że ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego spełnia prośby Ludu Bożego, a także postulaty zawarte w nauczaniu II Soboru Watykańskiego oraz adhortacji apostolskiej Benedykta XVI Verbum Domini.

Przeczytaj także: List Apostolski papieża Franciszka Aperuit Illis ustanawiający Niedzielę Słowa Bożego

„Ustanawiam zatem III Niedzielę Zwykłą w ciągu roku jako poświęconą celebracji, refleksji oraz krzewieniu Słowa Bożego. Ta Niedziela Słowa Bożego staje się odpowiednim momentem tego okresu roku, w którym jesteśmy wezwani do wzmocnienia więzi z wyznawcami judaizmu oraz do modlitwy o jedność chrześcijan. Nie jest to przypadek: celebrowanie Niedzieli Słowa Bożego wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwalej i autentycznej jedności” – czytamy w dokumencie Ojca Świętego.

Franciszek zachęca, by tego dnia dokonywać uroczystej intronizacji Pisma Świętego, uwydatnić głoszenie słowa oraz przystosować homilie tak, aby podkreślić cześć, jaką się oddaje Słowu Pana. Proponuje biskupom, aby w tę Niedzielę udzielać urzędu lektoratu lub też powierzać podobną mu posługę, aby przywołać ważność głoszenia Słowa Bożego w liturgii. Również „proboszczowie będą mogli znaleźć odpowiednią formę ku temu, by wręczyć Biblię lub jedną z jej ksiąg całemu zgromadzeniu, aby ukazać ważność codziennej lektury oraz modlitwy Pismem Świętym, ze szczególnym odniesieniem do jej formy zwanej lectio divina” – dodaje papież.

Ojciec Święty wskazuje, że Biblia nie może być dziedzictwem tylko nielicznych, ani nie może stać się zbiorem ksiąg dla kilku osób uprzywilejowanych. Należy ona przede wszystkim do ludu zebranego, aby jej słuchał i odnalazł się w jej Słowie, jednoczącym wiernych i sprawiającym, że stają się jednym ludem.

Franciszek podkreśla odpowiedzialność biskupów za wyjaśnianie i pomoc wszystkim w zrozumieniu Pisma Świętego. Następnie wskazuje na znaczenie homilii i apeluje do kapłanów, by poświęcili odpowiednio dużo czasu na jej przygotowanie. „Od nas, kaznodziejów, oczekuje się raczej, że będziemy się starać nie rozciągać ponad miarę przemądrzałych homilii lub poruszać nieodpowiednich argumentów” pisze. Podkreśla, że konieczne jest, aby także katecheci odnawiali się poprzez bliskość i studiowanie Pisma Świętego.

Papież podkreśla, że Chrystus jest pierwszym egzegetą Pisma Świętego i wskazuje na ścisłe powiązanie Biblii z wiarą, Eucharystią i sakramentami. „Dzień poświęcony Biblii nie powinien być «raz w roku», ale w każdym dniu roku, ponieważ musimy pilnie stać się bliscy Pismu Świętemu oraz Zmartwychwstałemu, który nigdy nie przestaje dzielić się Słowem i Chlebem we wspólnocie wierzących” – stwierdza Ojciec Święty.

Franciszek zaznacza też rolę Ducha Świętego. „Bez Jego działania ryzyko zamknięcia się w obrębie samego tekstu pisanego byłoby zawsze wysokie, ułatwiając w ten sposób jego interpretację fundamentalistyczną, od której musimy się trzymać z dala, aby nie zdradzić natchnionego, dynamicznego i duchowego charakteru, jaki posiada Święty Tekst” - pisze. Zachęca też, by „nie przyzwyczajać się do Słowa Bożego, ale karmić się Nim, by coraz głębiej odkrywać i przeżywać naszą relację z Bogiem i braćmi”. Papież podkreśla też rolę Pisma Świętego jako inspiracji uczynków miłosierdzia. Wskazuje na Matkę Bożą jako wzór odczytywania i życia Słowem Bożym.

Na zakończenie Ojciec Święty zachęca: „ Niech Niedziela poświęcona Słowu sprawi, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego, jak święty autor nauczał już w dawnych czasach: «Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić» (Pwt 30, 14)”.

CZYTAJ DALEJ

Indie: profanacja Najświętszego Sakramentu

2020-01-22 20:42

[ TEMATY ]

profanacja

Najświętszy Sakrement

Indie

davideucaristia/pixabay.com

W kościele św. Franciszka z Asyżu w Bengaluru – stolicy stanu Karnataka w południowo-zachodnich Indich, doszło do profanacji Najświętszego Sakramentu. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone po posadzce. „Jestem zaszokowany i przepełniony bólem” – powiedział metropolita tamtejszej archidiecezji abp Peter Machado na wieść o tym wydarzeniu.

Sprawcy tego czynu nie ukradli nic z kościoła, stąd przypuszcza się, że chodziło im o zniszczenie świątyni i jej profanację. Arcybiskup wezwał wszystkich wiernych do zadośćuczynienia i najbliższy piątek 24 stycznia wyznaczył w archidiecezji dniem szczególnej adoracji, uwielbienia i przepraszania Jezusa eucharystycznego za popełniony czyn.

„Proszę wszystkich proboszczów i kapelanów, aby przez cały dzień w kościołach był wystawiony Najświętszy Sakrament, aby wszyscy wierni mogli się przed Nim pomodlić” – zaapelował hierarcha.

Zachęcił także do modlitwy w intencji sprawców tego haniebnego czynu, który obraża uczucia religijne wszystkich katolików.

Jedna z organizacji indyjskich zajmujących się obroną praw chrześcijan w tym kraju (United Christian Forum Human Rights – UCFHR) podała przy okazji, że w pierwszych dziewiętnastu dniach stycznia tego roku doszło już do 17 przypadków przemocy wobec chrześcijan. M.in. aresztowano jednego pastora, doszło do kilku aktów przemocy fizycznej oraz w kilku przypadkach zabroniono chrześcijanom spełniania funkcji religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję