Reklama

Z Watykanu

Odpust w Watykanie

Nie ma chrześcijanina bez krzyża

Podczas watykańskich uroczystości ku czci świętych apostołów Piotra i Pawła 29 czerwca br. papież Franciszek powiedział: – Bez krzyża nie ma Chrystusa, ale bez krzyża nie ma również chrześcijanina. Ojciec Święty sprawował Eucharystię z 5 nowymi kardynałami oraz 36 mianowanymi w ciągu minionego roku arcybiskupami metropolitami. Zachęcił ich do wyznawania wiary, odważnego stawania w obliczu przeciwności oraz troski o życie modlitwy. W gronie nowych arcybiskupów metropolitów, którzy przybyli z okazji pobłogosławienia paliuszy, byli trzej Polacy: abp Marek Jędraszewski, abp Tadeusz Wojda oraz abp Józef Górzyński.

W homilii Franciszek skoncentrował się na trzech słowach kluczowych dla życia apostoła: wyznanie, prześladowanie, modlitwa. Zaznaczył, że Pan Jezus także do współczesnych chrześcijan kieruje pytanie: „Kim jestem dla ciebie?”, jakby chciał powiedzieć: „Czy wciąż jestem Panem twojego życia?”. Papież zwrócił uwagę, że jak prześladowania dotykały Kościół w pierwszych wiekach, tak dotykają go również dziś. Przypomniał słowa św. Augustyna: „Siła chrześcijanina to nie tylko czynienie dobra, ale także znoszenie zła”. Podkreślił też, że w Kościele to właśnie modlitwa podtrzymuje nas wszystkich i pozwala nam pokonać przeciwności.

KAI

Audiencja generalna

Ewangelia jedyną siłą chrześcijan

Reklama

O chrześcijańskiej nadziei jako sile męczenników mówił 28 czerwca br. Ojciec Święty podczas ostatniej przed wakacyjną przerwą audiencji ogólnej. Stanowczo zaprotestował przeciwko nazywaniu zamachowców samobójców męczennikami. Zachęcił do przeżywania z nadzieją chrześcijańską codziennych obowiązków.

Franciszek zauważył, że głoszenie królestwa Bożego zawsze wiąże się z przeciwnościami. Kiedy świat naznaczony jest grzechem, który przejawia się w różnych formach egoizmu i niesprawiedliwości, to chrześcijanie idą w przeciwnym kierunku, ze względu na wierność logice królestwa Bożego, która jest logiką nadziei, a przekłada się na styl życia opierającego się na wskazaniach Jezusa.

– Niech Bóg zawsze daje nam siłę, byśmy byli Jego świadkami. Niech nam da przeżywać nadzieję chrześcijańską, zwłaszcza w ukrytym męczeństwie wypełniania dobrze i z miłością naszych codziennych obowiązków – powiedział Franciszek.

KAI

Ojciec Święty do Polaków

Wierni świadkowie Boga

Reklama

Witam polskich pielgrzymów, a zwłaszcza gości – arcybiskupów metropolitów, którzy jutro otrzymają paliusz. Drodzy bracia i siostry, właśnie jutro liturgia przypomni nam męczeństwo dwóch filarów Kościoła, świętych apostołów Piotra i Pawła. Wpatrując się w przykład ich bezgranicznego oddania Chrystusowi i Ewangelii, prośmy Boga, aby i nam dawał zawsze siłę, byśmy byli Jego wiernymi świadkami. Niech nam pomaga żyć chrześcijańską nadzieją, zwłaszcza w ukrytym męczeństwie codziennego wypełniania naszych obowiązków dobrze i z miłością. Niech Bóg wam błogosławi!

Audiencja generalna, 28 czerwca 2017 r.

RV

Zmiany personalne

Nowy prefekt Kongregacji Nauki Wiary

Papież Franciszek nie przedłużył mandatu na stanowisku prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhardowi Ludwigowi Müllerowi, którego 5-letnia kadencja właśnie się zakończyła, i w związku z tym złożył rezygnację. 1 lipca br. następcą kard. Müllera został abp Luis Francisco Ladaria Ferrer, hiszpański jezuita. Ojciec Święty powierzył mu także związane z tą funkcją stanowiska przewodniczącego Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”, Międzynarodowej Komisji Teologicznej oraz Papieskiej Komisji Biblijnej.

Abp Ladaria urodził się na Majorce. Był profesorem dogmatyki. Od 1984 r. kierował wydziałem teologicznym na prowadzonym przez jezuitów Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Uważany jest za „umiarkowanego konserwatystę”. Sam określa się jako człowiek środka. Abp Ladaria kieruje utworzoną przez Franciszka w 2016 r. komisją mającą przestudiować kwestię diakonatu kobiet w Kościele pierwszych wieków. Wynik prac tej komisji będzie miał wpływ na to, czy Papież otworzy kobietom drogę do diakonatu.

W związku ze swoim odejściem z Kongregacji Nauki Wiary kard. Müller powiedział, że Ojciec Święty poinformował go, iż pragnie generalnie ograniczyć czas pełnienia urzędów w Kurii do 5 lat, a on był pierwszym, którego ta zasada objęła.

KAI

Z twittera papieża Franciszka

Wyostrzcie wzrok, aby w realiach życia zobaczyć znaki Bożej obecności.

2017-07-05 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień Ojca, Dzień Matki, Dzień Brata

Boże Narodzenie jest świętem pokoju

Tak zwani wielcy tego świata toczą właśnie odrażającą walkę o parę chwil ekstazy związanej z władzą nad narodami. A my z pogodą obchodzimy święto, które odnosi nas do wieczności. Śpiewamy właśnie o „dwakroć narodzonym”, chociaż wiemy, że pierwsze narodzenie oznacza coś innego niż to drugie, w tych dniach świętowane. W centrum tego święta jest Matka zajęta pieluchami, ta „błogosławiona między niewiastami”, wyniesiona ponad swój stan. Wpatrujemy się też w heroicznego Józefa, który dziś pospołu z muskularnym aniołem Michałem podtrzymuje ludzką rodzinę w godzinie próby. Ja zaś dziękuję mojej matce za to, że zawsze była w domu, zawsze czekała z obiadem, zawsze się o mnie troszczyła. Ojcu zaś dziękuję za to, że nauczył mnie, co to znaczy być ojcem.
Dwakroć narodzony, „bis genitus”. Ta uroczystość każe nam przeżywać to, czego tak straszliwie brakuje ogłupiałej ludzkości - rodzenie, bolesne wydobywanie z siebie nowego życia. Dwakroć. Najpierw ojcostwo, a potem macierzyństwo. Kiedy tu i ówdzie kładę nacisk na ojcostwo, spotykam się najczęściej z niezrozumieniem. Przesiąknięta rewolucją (a więc i feminizmem) cywilizacja wzmocniła złą polską tradycję, w której silny i kochający ojciec nie jest tak istotną postacią, jaką ja miałem szczęście poznać. Tymczasem właśnie ojcostwo i synostwo jest w samym centrum człowieczego bytu. Można to nazwać - jeśli wola - patriarchalizmem. Jeżeli bez uprzedzeń odczytamy słowo „patriarcha”, czyli „sprawujący ojcowską władzę”, odkryjemy w nim ożywczą siłę pulsującą w sercu Bożego Narodzenia.
Dla wielu horrorem jest sama myśl, że ojciec mógłby naprawdę być głową rodziny, nie mówiąc już o kimś takim, jak ojciec narodu. Jeżeli zaś papieża nazywa się ojcem świętym, to - zapytajmy szczerze - kto naprawdę chce być mu posłuszny we wszystkim? Najpoważniejszy zarzut pod adresem tego niedzisiejszego patriarchalizmu jest dość zaskakujący. Mówią mi tak: „Ty chcesz jakiejś ludzkości uporządkowanej w rodziny pod przewodem ojców. Niech ci będzie. Ale jak chcesz uniknąć starcia między tymi rodzinami, tymi rywalizującymi ojcami?”. Istotnie, bowiem taki konflikt wpisany był w społeczeństwo patriarchalne.
Kochający ojciec gotów jest zabić albo dać się zabić w obronie swoich dzieci. Ojcowie wielkich wspólnot, na przykład dawni królowie, a nawet papieże, z łatwością wdawali się w wojny i wieloletnie spory. Zapewne dawny komendant policji w mojej dzielnicy jakoś to zniósł przed laty, kiedy mu wypomniałem, że jego podwładni uciekają przed kilkoma wyrostkami, a ja sam muszę zadbać o bezpieczeństwo swoich licznych dzieci. Była to klasyczna sytuacja konfliktu. Teraz patrzę na tych chłopców o smutnych oczach, którzy szukają zaczepki, i coraz częściej widzę w nich takie same dzieci, jak te moje, które potrafią, na szczęście z rzadka, tłuc się w domu bez litości, kiedy braterstwo okaże się dla nich wyzwaniem ponad siły. I tak samo zapewne można spojrzeć na starszych chłopców... Z tego spojrzenia wzięła się wielka idea uniwersalnej monarchii, „Christianitas”, pokojowego ładu globalnego, który w niczym nie umniejsza różnorodności narodów, a nawet sprzeczności interesów.
Mając dużo dzieci, łatwiej dostrzec wokół siebie cały ten wielomiliardowy tłum braci (tak podobnych do moich dzieci i do mnie), którzy są gotowi zatłuc się nawzajem o byle co. Odkrywanie ojcostwa jest również odkrywaniem powszechnego braterstwa. Widząc zaskakujące przykłady miłości braterskiej, będę powtarzał, że jest ona możliwa. Jeżeli mogą się kochać bracia zmuszeni do życia w jednym ciasnym pokoju, to sąsiadujące narody też mogą żyć w przyjaźni. Muszą tylko nauczyć się patrzeć na siebie wzajemnie oczami ojca, który kocha wszystkie swoje dzieci i wczuwa się we wszystkie ich racje. Ten Ojciec istnieje. To jest prawdziwy Patriarcha świata.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Papież rozmawiał o sytuacji na Kaukazie ze zwierzchnikiem Ormian

2020-09-27 20:57

Copyright: Vatican Media

W dniu wybuchu walk między siłami Armenii i Azerbejdżanu o Górski Karabach papież Franciszek przyjął zwierzchnika Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego Karekina II. Niedzielna audiencja, planowana od dawna, nabrała dramatycznego znaczenia - mówią komentatorzy.

O porannej audiencji poinformowało watykańskie biuro prasowe, nie podając szczegółów.

Następnie w południe, w czasie spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański, papież wystosował ogólny apel o pokój na Kaukazie, nie wymieniając z nazwy stron konfliktu. Wezwał je do dialogu i negocjacji oraz zapewnił o swej modlitwie za ten region.

Watykaniści podkreślają, że spotkanie papieża ze zwierzchnikiem Kościoła Ormiańskiego miało nadzwyczajny przebieg ze względu na wiadomości napływające z Armenii i Azerbejdżanu, które były tematem ich rozmowy.

Karekin II według mediów poprosił Watykan o pomoc i opisał sytuację w regionie.

W wywiadzie dla dziennika "Il Messaggero" powiedział, że papież wyraził ból z powodu tego, co dzieje się na pograniczu obu krajów. Jak dodał, powiedział Franciszkowi, że to Turcja wspiera Azerbejdżan, by "wywołał wojnę".

"Celem jest umocnienie pozycji militarnej Turcji w regionie" - dodał duchowny. Podkreślił też: "Boimy się".

W niedzielę doszło do walk między siłami Azerbejdżanu i Armenii. Oba kraje oskarżają się nawzajem o eskalowanie sytuacji. (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję