Donald Trump, przemawiając na placu Krasińskich w Warszawie, nie „przejęzyczył się” w kwestii „obozów śmierci”, jak to w 2012 r. zdarzyło się jego poprzednikowi, nie pomylił też Powstania Warszawskiego z powstaniem w getcie warszawskim. Ze swobodą i precyzją operował takimi szczegółami, m.in. o powstańczej Warszawie, że znajomości tematu nie powstydziłby się niejeden wzięty historyk. Przy czym raczej nie mam na myśli tych historyków, którzy jeszcze niedawno zasiadali w Polsce na wysokich urzędach. Poziomu wiedzy historycznej tych person lepiej może nie dociekać...
Pewnie, pewnie, amerykańskiemu prezydentowi to przemówienie też ktoś napisał. Nawet padły nazwiska konsultantów (prof. Marek Jan Chodakiewicz i John Lenczowski). Ale po pierwsze – trzeba chcieć i wiedzieć, do kogo się zwrócić o pomoc i konsultacje, po drugie – trzeba odpowiednio to przemówienie wygłosić. Bo na nic najwznioślejsze słowa, na nic najdoskonalszy teleprompter, gdyby zawiódł mówca.
Prezydent Donald Trump – jak nikt inny od dawna – porwał nas swoim przemówieniem, dowartościował i dodał otuchy. To wcale niemało, gdy niektórzy, w ramach „pedagogiki wstydu”, od lat każą nam się tylko bić w piersi za wydumane winy.
Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.
Wiadomość o tym, że Stolica Apostolska wyraziła zgodę na otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Malgesiniego, przekazał ordynariusz diecezji Como, podczas wielkopostnych rekolekcji dla młodzieży. W ich ramach ulicami miasta przeszła modlitewna procesja z pochodniami, podczas której wspominano tych, którzy oddali swe życie za Chrystusa. Szła w niej również Caterina Malgesini, siostra zamordowanego kapłana. Po ogłoszeniu decyzji Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wśród młodzieży rozległy się długie brawa.
„Mecenas będzie się odwoływał, jak się wyrok uprawomocni, to wtedy idę do pierdelka” - powiedział Adam Borowski po wyjściu z sali sądowej. „Chciałem tylko powiedzieć, że ja nie będę tam jadł. Od pierwszego dnia przekroczenia będę głodował” - dodał.
W styczniu br., Adam Borowski został prawomocnie skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za krytyczne opinie o adwokacie i pośle Koalicji Obywatelskiej Romanie Giertychu. Giertych oskarżył opozycjonistę z czasów PRL o zniesławienie w związku z jego wypowiedzią w Telewizji Republika.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.