Reklama

Niedziela Małopolska

Serce bije mocniej

– Gratulujemy wam wspaniałych dziejów strzeleckiej parafii i dziękujemy za wszystkie wiekopomne dzieła, które tu powstały – mówił ks. inf. Adam Kokoszka, reprezentujący tarnowską kurię, w uroczystość dziękczynienia za dar wiary, w 400. rocznicę erygowania parafii w Strzelcach Wielkich

2017-07-26 10:52

Niedziela małopolska 31/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

parafia

jubileusz

Maria Fortuna-Sudor

Na jubileusz do tutejszego sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w niedzielę 16 lipca br. przybyli goście z bliska i z daleka. Wśród nich byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, kapłani i siostry zakonne, parafianie oraz rodacy z USA, w tym m.in. Stanisław Chwała – przewodniczący Fundacji Parafii Strzelce Wielkie w Chicago, prezes Pilotów Polskich w Chicago – Czesław Wojnicki i dr Jan Jaworski – komandor papieski, honorowy członek Fundacji Parafii Strzelce Wielkie w Chicago.

Jak to się zaczęło?

W czasie Mszy św. dziękowano Panu Bogu za dar parafii, którą 400 lat temu erygował bp krakowski Andrzej Krzyszkowski. Nawiązując do tych początków, ks. inf. Adam Kokoszka przypominał: – Tu, w osadzie królewskich łowczych, w Strzelcach Wielkich powstaje kościelna wspólnota parafialna oparta na mocnej więzi z Chrystusem. Uposaża ją dziedzic strzelecki, Andrzej Gawroński… I dodał: – Życie duchowe strzeleckiej wspólnoty parafialnej od początku kształtuje i profiluje św. Sebastian, patron parafii. Ale nie tylko on, bo od niepamiętnych czasów czyni to także Matka Boża Szkaplerzna, zwana Panią Strzelecką, której barokowy obraz z XVII wieku jest otaczany niezwykłą czcią i kultem przez miejscową ludność. Przypomniał, że wielu czcicieli Matki Bożej Strzeleckiej wyemigrowało do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, dokąd zabrali ze sobą właśnie ikonę Pani Strzeleckiej.

To z miłości do Maryi Polonia amerykańska zaangażowała się w budowę nowej świątyni i pomoc w jej uposażeniu. W sposób szczególny uczyniło to Towarzystwo Strzelce Wielkie w Chicago. Gdy w 1998 r. świętowano jubileusz towarzystwa, jego członkowie, w obecności bp. Władysław Bobowskiego, wyrazili pragnienie, aby w Strzelcach Wielkich została wybudowana świątynia.

Reklama

Dlaczego pomagają?

Przewodniczący powstałego wówczas komitetu Stanisław Chwała przywołuje wspomnienie z czasów, gdy jako ministrant służył do Mszy św. w zabytkowym, drewnianym kościele i wyznaje: – Kto wie, może to Matka Boża Strzelecka sprawiła, że znalazłem się w Ameryce? Podkreśla, że w ich klubie jest wiele osób, które nie są ze Strzelec Wielkich. Zauważa: – Nie wiem, jak to się dzieje, ale oni się czują z naszą małą ojczyzną związani, chociaż nigdy tu nie byli.

Reaktywowane Towarzystwo Strzelce Wielkie w Chicago, a później – utworzona fundacja wspierały i nadal to czynią tutejszy kościół i parafię. Ks. Adam Kokoszka w czasie homilii stwierdzał: – Dziś patrzymy z podziwem na wspaniałą świątynię architektonicznie wkomponowaną w sakralną przestrzeń sanktuaryjną. Patrzymy, podziwiamy i pamiętamy. Pamiętamy o wszystkich, którzy nie szczędzili trudu swoich rąk, potu czoła, czasu i pieniędzy, aby ten kościół mógł powstać i zostać odpowiednio wyposażony.

Ta pamięć i wdzięczność sprawiły, że w trakcie uroczystości był czas także na podziękowanie rodakom zza oceanu. W imieniu ordynariusza diecezji tarnowskiej bp. Andrzeja Jeża, ks. inf. Adam Kokoszka wręczył medal „Dei Regno Servire” (za służbę Królestwu Bożemu) dla Stanisława Chwały i jego żony Ewy. Przekazał także medal dla Fundacji Parafii Strzelce Wielkie w Chicago. To odznaczenie odebrał dr Jan Jaworski. Stanisław Chwała został także odznaczony przyznanym przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Srebrnym Krzyżem Zasługi, który przekazał wicewojewoda małopolski Józef Gawron. Warto dodać, że Brązowym Krzyżem Zasługi został odznaczony ks. Wiesław Majka, proboszcz parafii w Szczurowej.

Co daje wiara?

Wręczając krzyże, wicewojewoda małopolski powiedział: – Chciałem życzyć wszystkim pracującym tu księżom, wszystkim fundatorom tego wspaniałego, przepięknego sanktuarium, a także wam, którzy tu żyjecie, aby błogosławieństwo Matki Bożej Szkaplerznej towarzyszyło wam w codziennym życiu! Z kolei Stanisław Chwała, odbierając odznaczenia, podkreślił, że przyjmuje te wyróżnienia w imieniu wszystkich osób od lat zaangażowanych w działalność fundacji i w ich imieniu oraz własnym podziękował za docenienie ich aktywności na rzecz małej ojczyzny, jaką dla niego są Strzelce Wielkie.

Gdy po uroczystościach pytam pana Stanisława o wrażenia i refleksje po powrocie do małej ojczyzny, w odpowiedzi słyszę: – Serce bije mocniej! Cieszę się, że udało się zmobilizować ludzi, którzy chcieli i nadal chcą pomagać. Tym bardziej, że są tam osoby nieraz w żaden sposób niezwiązane ze Strzelcami Wielkimi. Przykładem takiego człowieka jest Jan Jaworski zaangażowany w naszą działalność – zapewnia Stanisław Chwała. A gdy dopytuję, czym jest wiara dla rodaków w Ameryce, mój rozmówca po chwili zastanowienia stwierdza: – Wiara jest częścią tego, co my, polscy emigranci, zabraliśmy ze sobą. Tam, w nowej ojczyźnie, wiara pomaga nam żyć. Pomaga zachować godność, ale też pamięć o miejscu, gdzieśmy się urodzili i wychowali.

W ramach jubileuszowych uroczystości w pięknym sanktuarium zostały poświęcone nowe organy. W czasie Eucharystii śpiewał Chór Chłopięcy Pueri Cantores Sancti Nicolai pod batutą ks. Stanisława Adamczyka (z parafii pw. św. Mikołaja w Bochni). A po Mszy św. zebrani wysłuchali koncertu bocheńskiego organisty – Krzysztofa Kościółka.

Czemu służą jubileusze?

Parafianie pamiętali także o 20-leciu posługi duszpasterskiej ks. Stanisława Tabisia, kustosza sanktuarium. Jak to podkreślił ks. Adam Kokoszka, to 1/20 trwania parafii w Strzelcach Wielkich. – Tego typu jubileusze są po to, aby uświadomić sobie swoje korzenie, ale też patrzyć w przyszłość i podejmować nowe wyzwania – mówi już po uroczystościach ks. Stanisław Tabiś. Zauważa, że to jest miłe spotkać się w gronie przyjaciół, gościć ludzi bardzo życzliwie nastawionych do małej ojczyzny, ale trzeba także pamiętać o wyzwaniach. Odnosząc się do pięknego jubileuszu parafii, ks. kustosz stwierdza: – Jesteśmy tylko małym ogniwem w łańcuchu pokoleń, a od 1617 r. było ich w naszej parafii kilkanaście. Musimy sobie uświadamiać, że jest w nas dziedzictwo wiary, doświadczenie tego, co jest ojczyzną, doświadczenie ziemi rodzinnej, a ponadto – myślenie o przekazaniu tego dziedzictwa kolejnym pokoleniom.

Ks. Stanisław Tabiś nie ma problemu z dziękowaniem. Czynił to oficjalnie, zwracając się do wspólnoty i do poszczególnych osób. Dziękował za różnorodną i tak cenną pomoc ze strony parafian, rodaków z Ameryki i tych wszystkich, którzy na przestrzeni jego dwudziestoletniej pracy duszpasterskiej go wspierali.

Co jest najważniejsze?

Gdy dopytuję, co w tej posłudze jest szczególnie cenne, ks. Stanisław Tabiś stwierdza: – Zawsze mam przed oczyma obraz ojca jednej rodziny, jak na kolanach trzymał swoich małych synów. I tak sobie myślę, że szczególnie ważne jest, aby duszpasterz służył powierzonym mu rodzinom, aby im dawał wsparcie, aby modlił się w ich intencji. Kustosz przyznaje, że to jest ważne, radosne i satysfakcjonujące dla duszpasterza, gdy widzi parafian mających potrzebę życia wewnętrznego, duchowego. I zauważa: – W naszej pracy nie od razu dostrzega się efekty. Gdy po latach posługi widzi się żyjące wiarą rodziny, angażujące się w życie parafii, to człowiek sobie uświadamia, że to jest cenne. I za to Bogu dziękuję, a także za wszystkich ludzi, których stawia na mojej kapłańskiej drodze życia. Ludzi, którzy tak pięknie i tak chętnie służą nam pomocą.

Więcej zdjęć z wydarzenia na stronie internetowej: niedziela.pl/artykul/30037/Strzelce-Wielkie-Dziekowali-za-400-lat.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozpoczyna się rok jubileuszowy bł. Euzebiusza

2020-01-15 07:45

[ TEMATY ]

Jasna Góra

jubileusz

bł. Euzebiusz

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Obchody 750. rocznicy śmierci bł. Euzebiusza, założyciela Zakonu Paulinów były głównym tematem konferencji prasowej, która odbyła się na Jasnej Górze w poniedziałek, 14 stycznia. Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza rozpocznie się we wszystkich klasztorach na świecie 20 stycznia.

Główne uroczystości inauguracyjne odbędą się w kolebce Zakonu, w Bazylice św. Stefana w Budapeszcie na Węgrzech. Mszy św. przewodniczyć będzie kard. Péter Erdő, Prymas Węgier, pauliński konfrater. Na Jasnej Górze obchody jubileuszowe rozpocznie Msza w Kaplicy Matki Bożej o godzinie 7.00 pod przewodnictwem o. Michała Lukoszka, wikariusza generalnego Zakonu Paulinów.

O obchodach Roku Jubileuszowego podczas konferencji prasowej opowiedzieli: o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów; o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry; o. Marek Nowacki, opiekun Wspólnoty Błogosławionego Euzebiusza; o. Michał Legan, prowadzący rozmowy w cyklu filmowym „Promyki w Zakon zebrane”, a także o. Mariusz Tabulski, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego, koordynator obchodów Roku Jubileuszowego.

BPJG

„Ten rok będzie nas ukierunkowywał do tego, byśmy z wdzięcznością przyjęli całą naszą bogatą historię, historię bardzo trudną, naznaczoną tajemnicą krzyża, ale historię, z której my współcześni paulini możemy wyciągnąć dla siebie ogromną naukę – w jaki sposób mamy żyć, posługiwać, w jaki sposób mamy ufać nie sobie, ale mamy być otwarci na to, co Bóg nam nieustannie zsyła – mówił o. Arnold Chrapkowski - To przyjęcie historii ma nas prowadzić do tego, byśmy obecnie żyli bardzo intensywnie, żyli Bogiem, żyli Kościołem, byśmy tym charyzmatem, który kształtował się przez wieki od św. Pawła przez bł. Euzebiusza i tych wszystkich ojców, którzy w różnych częściach świata kształtowali nasz pauliński charyzmat, byśmy tym całym bogactwem duchowym potrafili żyć współcześnie”.

Generał Zakonu zaznaczył, że w roku 750. rocznicy śmierci bł. Euzebiusza paulini powinni być „żywymi świadkami z jednej strony duchowości pustyni, którą przekazał św. Paweł, a z drugiej strony, by potrafili tą duchowość pustyni uaktualniać we wspólnocie, czego uczył bł. Euzebiusz”.

„Wizja Euzebiusza - rozproszonych ogników, które gromadzi w jedno, i ten czas Roku Błogosławionego Euzebiusza jest także wezwaniem dla nas do tego, byśmy pomimo naszego bycia i działania w różnych częściach świata, gromadzili się zawsze w jedno, a tym, który nas gromadzi zawsze jest Jezus Chrystus, który stoi w centrum naszej paulińskiej wspólnoty. Modlimy się o to, aby ten rok był czasem odnowy przede wszystkim naszego ducha i naszego zaangażowania w życie i posługiwanie Kościoła” – podkreślił o. Chrapkowski.

„Cieszę się z tego, że Jasna Góra może przypomnieć tę piękną historię początków naszego Zakonu – wyznał o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry - Przygotowujemy specjalną wystawę, która będzie znajdowała się na Sali Rycerskiej i będzie przypominała postać bł. Euzebiusza, ale też początki Zakonu Paulińskiego. To będzie dobra lekcja dla pielgrzymów, którzy kojarzą paulinów tylko z Jasną Górą, żeby zobaczyli, że Zakon mam taką bogatą historię, i że paulini przybyli tu z Węgier, i tam są nasze korzenie”.

„Drugim elementem materialnym będzie obecność na Jasnej Górze objazdowej wystawy paulińskiej (PALOS-BUS), która będzie tu, ale i w innych klasztorach w Polsce możliwa do zwiedzenia – powiedział o. Waligóra - To będzie znakomita lekcja naszej historii, sięgnięcie do dziedzictwa naszego Zakonu”.

„PALOS-BUS” - mobilna wystawa o paulinach i ich założycielu przygotowana została przez zakonników węgierskich. Otwarcia wystawy dokona w Budapeszcie 20 stycznia kard. Péter Erdő. Po kilku dniach mobilne muzeum wyruszy w trasę do Polski. 25 stycznia niezwykłą ekspozycję na Jasnej Górze zainauguruje przełożony generalny Zakonu o. Arnold Chrapkowski. Następnie „Palos-Bus” będzie podróżował, do 2 lutego, do kilku paulińskich klasztorów w Polsce.

Podczas konferencji głos zabrał także opiekun istniejącej od 2011 roku Wspólnoty bł. Euzebiusza o. Marek Nowacki: „Na początku była to grupa ludzi wspierających dzieło powołaniowe, modlących się o powołania do Zakonu. Dopiero później został przyjęty patronat bł. Euzebiusza i z czasem, chociaż dość szybko, formuła Wspólnoty się rozszerzyła obejmując nie tylko dzieło powołaniowe, ale modlitwę za Zakon Pauliński w ogóle. Celem wspólnoty jest zrzeszanie osób, które chcą w duchowy sposób uczestniczyć w całym dziedzictwie paulińskim, chcą czerpać z tej duchowości, czują się z Zakonem związane na polu duchowym. Obecnie do Wspólnoty należy 320 osób, w dużej mierze to rodziny paulińskie”.

Na szczególny rok wspomnienia bł. Euzebiusza Zakon Paulinów przygotował cykl filmów pt. „Promyki w Zakon zebrane”, które publikowane będą 11 dnia każdego miesiąca w 2020 roku. Projekt przygotowuje o. Michał Legan.

„Mogłoby się z pewnością zrodzić pytanie, na ile postać świętego sprzed 750 lat jest aktualna dla nas, i właśnie na to pytanie będziemy próbowali odpowiadać w 12 filmach – tłumaczył o. Michał Legan -Będziemy w tych filmach rozważać kolejne filary życia i duchowości bł. Euzebiusza z ciekawymi osobami z życia Kościoła, osobami, które reprezentują różne formy duchowości. Przez 12 miesięcy rozmawiać będziemy o różnych aspektach życia bł. Euzebiusza, żeby zobaczyć, jak bardzo są aktualne dla nas”.

Prowadzący konferencję o. Mariusz Tabulski przypomniał, że na Jasnej Górze i w innych paulińskich klasztorach trwają właśnie „Pawełki”, czyli Nowenna ku czci św. Pawła I Pustelnika, patriarchy Zakonu Paulinów. Tegoroczne rozważania „Pawełkowe” nawiązują do postaci bł. Euzebiusza. „Ta Nowenna jest preludium do niezwykłego dla Zakonu Paulińskiego wydarzenia, jakim jest rocznica 750-lecie śmierci, narodzin dla Nieba, naszego założyciela bł. ojca Euzebiusza z Ostrzyhomia” – podkreślił o. Tabulski.

Szczegółowy harmonogram obchodów jubileuszu odnaleźć można na stronie na stronie Zobacz w zakładce: „Rok Euzebiusza”.

CZYTAJ DALEJ

ks. Piotr Pawlukiewicz - Marka: Chrześcijanin

2020-01-17 08:06

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Pawlukiewicz

ks. Piotr Pawlukiewicz

freelyphotos.com

Co znaczy w dzisiejszym świecie być chrześcijaninem? Co właściwie deklaruje osoba, która przykleja sobie rybkę na samochodzie albo zawiesza na szyi krzyżyk? Deklaruje ona, że będzie uczniem Chrystusa. Nie zawsze zdolnym, nie zawsze zdającym egzaminy, czasem skazanym na poprawki, ale uczniem.

Jestem chrześcijaninem to znaczy jestem w szkole Pana Jezusa i Jego program jest moim programem. On wypełnił go w sposób doskonały – ja będę go realizował najlepiej, jak potrafię, i będę się wpatrywał w mojego mistrza.

Kiedy słyszę pytanie o to, jaką marką dla świata powinien być chrześcijanin, mam przed oczami Matkę Bożą. Ona była – jak to się czasem mówi – marką samą w sobie. Nie tylko wpatrywała się w niebo, nie tylko recytowała Magnificat, ale przede wszystkim nieustannie wspierała innych, jak wtedy w Kanie Galilejskiej, kiedy pomagała przy organizacji wesela.

Zastanówcie się przez chwilę… Gdybyście mieli zorganizować przyjęcie weselne, kogo wzięlibyście do pomocy? Pewnie postawilibyście na człowieka obrotnego, co to się zna na orkiestrze, tańcach, wystroju sali, orientuje się w wódkach, w koniakach, prawda?

Matka Boża nie była pobożna w tym znaczeniu, jaki czasem nadajemy temu słowu – kogoś totalnie oderwanego od rzeczywistości, z innego świata (niektórzy jak patrzą na księdza, wyobrażają sobie, że jest tak pobożny, iż nie odróżnia klawiatury od monitora. Tak jest „wniebowzięty”!).

Maryja była absolutnym przeciwieństwem tak pojmowanej „wniebowziętości”. Choidziła twardo po ziemi – wszak to właśnie ona uratowała wesele w Kanie od kompletnej klapy.

Niektórzy twierdzą, że Matka Boża była w Kanie Galilejskiej jako pomoc kuchenna. Nie zgadzam się z tym. Pomoc kuchenna nie miałaby wglądu w zapasy alkoholu. Nawet starosta nie wiedział, że go brakuje, a ona już się orientowała, że jeszcze chwila i pana młodego spotka kompromitacja w oczach gości. I co robi? Rozkazuje sługom (czy pomoc kuchenna by rozkazywała?). Nie mówi: „Drodzy panowie, gdybyście byli tak łaskawi, to zróbcie, proszę, to, co powie wam mój Syn”. Nie. Ona przychodzi do sług i rzuca (krótka piłka!): „Uczyńcie wszystko, co wam powie…”. W czasach Maryi nie do pomyślenia było, żeby kobieta – w dodatku nie gospodyni – wydawała polecenia facetom. To jest marka sama w sobie!

My, katolicy, często oddzielamy życie świeckie od życia religijnego. Składamy ręce w kościele, a już w poniedziałek wynosimy z pracy jakieś tam deski czy śrubki. Bo i tak się zmarnuje… Tymczasem dobrze by było, żebyśmy czasem pomyśleli nad propagowaniem marki chrześcijaństwa przez solidne wypełnianie swojej roboty.

Byłem kiedyś na zastępstwie w kościele w jednym z warszawskich szpitali. I tak się stało, że się zaziębiłem. Mówię do pielęgniarki:

– Chyba muszę iść do lekarza. – Bo patrzę, siedzi akurat w pokoju dyżurnym lekarz. A ona mi na to:

– Niech ksiądz do niego nie idzie.

(Zdziwiłem się trochę, ale w porządku, posłuchałem rady).

– To pójdę do tej drugiej lekarki.

– Do tej też niech ksiądz nie idzie.

– To do kogo mam iść?

– O szesnastej zaczyna dyżur taki, co się zna…

Zrozumiałem wtedy, że nie wystarczy mieć dyplom lekarski, kitel i słuchawki, tylko trzeba być dobrym w swoim fachu.

Nie wystarczy, że mam święcenia kapłańskie i prawo noszenia sutanny. Powinienem być księdzem, co się trochę zna na psychologii, na teologii, na historii Polski. Powinienem umieć opowiedzieć dowcip, zabawić ludzi, ale i się z nimi pomodlić, zorganizować wspólnotę.

Człowiek musi się po prostu znać na swojej robocie i być dobrym w tym, co robi. Trzeba się więc niestety ciągle doskonalić i kształcić. A jeśli jakieś złe nawyki wejdą w krew, to umieć je u siebie zdiagnozować, a potem wyplenić.

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką”, wyd. RTCK. Więcej o książce: Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Papież do delegacji ekumenicznej z Finlandii

2020-01-17 18:17

[ TEMATY ]

ekumenizm

luteranie

papież Franciszek

Finlandia

Vatican Media

„Jesteśmy w drodze, we wspólnocie wiary, aby zachęcać się i umacniać wzajemnie do naśladowania Chrystusa” - te słowa Papież skierował do delegacji ekumenicznej Kościoła luterańskiego z Finlandii, która przybyła z doroczną pielgrzymką do Rzymu z okazji wspomnienia św. Henryka.

Franciszek nawiązał do wydarzenia chrztu, który łączy w dziękczynieniu wszystkich chrześcijan. Przynosi on odpuszczenie grzechów oraz stanowi wezwanie do świętości.

Nawiązał do wspólnego dokumentu grupy dialogu katolicko-luterańskiego, zatytułowanego: Usprawiedliwienie w życiu Kościoła, który podkreśla, że chrześcijanie są wzajemnie zjednoczeni i powinni nieść cieżary jedni drugich. Wszyscy mają powierzoną misję głszenia Dobrej Nowiny w życiu codziennym. Także gościnność stanowi integralną część świadectwa wiary. Papież podkreślił, że rozpoczynający się jutro Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan wskazuje nam tę ekumeniczną cnotę oraz zaleca jej realizowanie. Jego tematem są bowiem słowa „Okazywali nam niespotykaną życzliwość” (Dz 28, 2), wypowiedziane przez św. Pawła w odniesieniu do mieszkańców Malty, którzy przyjęli go w gościnny sposób, razem z setkami rozbitków.

Jako ochrzeczeni wierzymy – mówil Papież – że Chrystus pragnie nas spotkać w osobach błądzących i zagubionych. Kto okazuje gościnność nie staje się biedniejszy, ale bogatszy. Kto daje, w zamian otrzymuje. Człowieczeństwo czyni nas uczestnikami dobroci Boga.

Papież – jesteśmy razem w drodze „Drodzy fińscy przyjaciele, jako posłańcy człowieczeństwa, jako adresaci dobroci Boga wcielonego, jesteśmy razem w drodze, we wspólnocie wszystkich ochrzczonych. Chrześcijanie są tymi, którzy mogą składać dziękczynienie za swój chrzest – podkreślił Papież. – Ta wdzięczność łączy i rozszerza nasze serca, otwiera je na bliźniego, który nie jest naszym wrogiem, ale ukochanym bratem, ukochaną siostrą. Wspólnota wszystkich ochrzczonych nie jest wyłącznie «byciem jedni obok drugich», tym bardziej nie jest «byciem jedni przeciwko drugim», ale dąży do tego, aby stawać się głębszym «byciem razem».“

Ojciec Święty zaznaczył, że ekumenizm duchowy oraz dialog ekumeniczny służą wzrostowi w «byciu razem».

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję