Reklama

Bezpieczne wakacje

2017-07-26 10:52

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 31/2017, str. 6

St. asp. Sonia Kepper

Minął pierwszy miesiąc wakacji. Z przerwy w edukacji i słonecznego lata korzystają nie tylko dzieci i młodzież, lecz także dorośli, którzy wybierają się w tym okresie na urlopy. To czas wyjazdów, pikników, zabawy, odpoczynku, ale i prac remontowych czy w przypadku rolników prac polowych. Wyjeżdżamy nad morze, w góry, nad jeziora, korzystamy z rowerów, kajaków, żaglówek, samochodów czy autokarów. To czas relaksu, i co za tym idzie obniżonej czujności.

Dla policji wakacje to okres wytężonej pracy. Podczas tegorocznego lata stróże prawa prowadzą akcję „Bezpieczne Wakacje 2017”. Policyjni motorowodniacy, mundurowi na rowerach oraz patrole zmotoryzowane i piesze zadbają o bezpieczeństwo wszystkich turystów odwiedzających nasz region. Drogówka natomiast będzie czuwać, aby wszyscy bezpiecznie dotarli najpierw w miejsca swojego wypoczynku, a później bezpiecznie wrócili do swoich domów.

Ale o bezpieczeństwie w pierwszej kolejności musimy pomyśleć sami. Przed wyjazdem należy zadbać o właściwe zabezpieczenie mieszkania czy domu, sprawdzić czy wszystkie drzwi i okna, również piwniczne, zostały zamknięte. Należy także zakręcić zawory z wodą i gazem, wyłączyć z sieci urządzenie elektryczne. – Poprośmy zaufaną osobę, by podczas naszej nieobecności zaopiekowała się mieszkaniem. Pozostawmy jej nasz numer telefonu, pod którym w każdej chwili będzie mogła się z nami skontaktować. Podczas dłuższej nieobecności warto zadbać o to, by w naszej skrzynce pocztowej nie gromadziła się większa ilość korespondencji, która jest dla potencjalnego złodzieja sygnałem, że mieszkanie lub dom stoją puste. Dobrym rozwiązaniem są programatory czasowe, dzięki którym w różnych porach dnia w mieszkaniu zapala się światło, co stwarza pozory obecności domowników – wyjaśnia st. asp. Sonia Kepper, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

Reklama

Policja zadba także o bezpieczeństwo w ruchu drogowym. – Na drogach naszego województwa pojawi się zwiększona liczba patroli ruchu drogowego, aby podróż na często długo oczekiwane wakacje, odbyła się bezpiecznie. Więcej patroli będzie także w pobliżu przystanków komunikacji publicznymi środkami transportu. Policjanci zadbają również o to, aby dzieci i młodzież podróżowali sprawnymi autokarami – mówi S. Kepper.

Jeśli planujemy podróż samochodem, sprawdźmy wcześniej jego stan techniczny, ustawienie świateł i wyposażenie. Obowiązkowo w aucie powinna znajdować się gaśnica oraz trójkąt ostrzegawczy, ale też apteczka. Natomiast korzystając ze środków komunikacji publicznej, zachowajmy szczególną ostrożność w miejscach, gdzie występuje duży tłok, np.: na dworcach kolejowych, lotniskach, w zatłoczonych pociągach i autobusach. – Podróżując koleją należy unikać pustych przedziałów, starajmy się też nie spać w trakcie podróży. Cenne przedmioty, pieniądze, dokumenty starajmy się trzymać przy sobie. Bądźmy również ostrożni w kontaktach z nieznanymi osobami, zwłaszcza nie przyjmujmy od nich żadnych poczęstunków. Pamiętajmy, że pozostawienie bagażu bez opieki grozi nie tylko utratą naszego mienia, ale również może spowodować wszczęcie alarmu przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo – ostrzega policjantka.

Policjanci zadbają również o bezpieczne wakacje nad wodą. Policyjni wodniacy pojawią się w najbardziej popularnych akwenach naszego województwa, np. nad Pogorią w Dąbrowie Górniczej. – W okresie letnim niestety dochodzi do większej liczby utonięć. Najczęstszą przyczyną utonięć jest brawura, słabe rozpoznanie zbiornika wodnego, brak umiejętności, a także alkohol. By zapobiegać tego typu wypadkom, policjanci przygotowali ogólnopolską kampanię informacyjno-edukacyjną „Kręci mnie bezpieczeństwo… nad wodą” – tłumaczy S. Kepper.

Troską stróżów prawa objęte będą i te osoby, które pozostają w mieście. – W czasie wakacji wzmożone zostaną kontrole najbardziej uczęszczanych miejsc rekreacji, rozrywki i wypoczynku. Patrolami przy kąpieliskach oraz patrolami miasta, szczególnie parków i dużych terenów rekreacyjnych zajmą się patrole rowerowe. W naszym województwie w kilkunastu jednostkach i podległych im komisariatach, wykorzystywanych w służbie jest 60 rowerów oznakowanych i 26 nieoznakowanych – tłumaczy Sonia Kepper.

Wakacyjna beztroska sprzyja różnego rodzaju zagrożeniom, na które narażone są dzieci i młodzież, ale też dorośli. W okresie wakacyjnym szczególnie należy dbać o bezpieczeństwo. Warto porozmawiać z dzieckiem o bezpiecznych zachowaniach podczas wypoczynku, uczulić na zagrożenia związane z kontaktami z nieznajomymi osobami, nieprzestrzeganiem zasad ruchu drogowego np. podczas jazdy rowerem czy sięganiem po różnego rodzaju używki.

Tagi:
bezpieczeństwo wakacje

Reklama

Caritas dla bezpieczeństwa

2018-11-14 11:43

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 46/2018, str. I

PB
Ubiegłoroczna akcja rozdawania odblasków

Po raz kolejny diecezjalna Caritas włączy się w adwentową akcję rozdawania odblasków poprawiających widoczność pieszych użytkowników dróg. Promocyjna konferencja odbędzie się 21 listopada w bielskiej siedzibie Caritas przy ul. Stefana Okrzei 2 w Bielsku-Białej.

Inicjatywa uwrażliwiająca pieszych na bezpieczeństwo poruszania się po drogach organizowana jest już po raz czwarty przez Caritas przy współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym Saltus i Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. W kolejnych edycjach podczas adwentowych Mszy św. w wybranych parafiach diecezji rozdawano opaski odblaskowe zdecydowanie poprawiające widoczność pieszego, a co za tym idzie, także jego bezpieczeństwo. Przy tej okazji przeszkoleni policjanci prowadzili z dziećmi i dorosłymi uczestniczącymi w Roratach pogadanki o bezpieczeństwie na drogach.

Akcja ma na celu propagowanie noszenia odblasków przez pieszych. Skierowana jest szczególnie do osób dorosłych i do seniorów. Osoby te – poruszając się w okresie jesienno-zimowym po zmroku – często nie używają elementów odblaskowych na ubraniach. Pieszy bez odblasków jest znacznie słabiej widoczny przez kierowców i często staje się ofiarą potrącenia.

„Apel Caritas i partnerów akcji odwołuje się do tradycji adwentowej. Wierni, zwłaszcza dzieci i dziadkowie, idą na nabożeństwa adwentowe, które odbywają się rano bądź wieczorem, kiedy jest już ciemno. Priorytetową sprawą bezpieczeństwa pieszego staje się poprawienie jego widoczności” – informują organizatorzy akcji. W ubiegłym roku policjanci przy współpracy z wybranymi parafiami rozdali ponad 7 tys. odblasków. Podobnie było rok wcześniej. W pierwszej edycji z roku 2015 rozdano 2 tys. elementów odblaskowych poprawiających bezpieczeństwo pieszych użytkowników dróg.

Statystyki policyjne za rok 2017 podają że w Polsce piesi spowodowali 2378 wypadków, w wyniku których śmierć poniosło 425 osób, a obrażenia ciała odniosło 2012 osób. W porównaniu z 2016 r. piesi spowodowali mniej wypadków, jednakże zginęło o 26 osób więcej. Najwięcej wypadków oraz najwięcej ofiar śmiertelnych spowodowali piesi w wieku powyżej 60 lat. Najtragiczniejsze w tym względzie miesiące to: listopad (315 wypadków, 65 zabitych, 256 rannych) i grudzień (309 wypadków, 65 zabitych, 247 rannych). Jedną z przyczyn takiego stanu Policja upatruje właśnie w złych warunkach atmosferycznych, szybko zapadającym zmierzchu, kiedy to nieoświetleni piesi są bardzo słabo widoczni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czerna: rozpoczęły się uroczystości odpustowe w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej

2019-07-16 18:00

md / Czerna (KAI)

Mszą św. pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa OFM rozpoczęły się w Czernej ogólnopolskie obchody uroczystości Matki Bożej Szkaplerznej. Na polskiej Górze Karmel potrwają one do niedzieli.

polskieszlaki.pl
Karmelitański klasztor w Czernej k. Krakowa

Święto Matki Bożej z Góry Karmel zgromadziło w klasztorze ojców karmelitów tysiące pielgrzymów. W wygłoszonej do nich homilii bp Muskus wymieniał trzy konsekwencje Jezusowego testamentu z krzyża: dojrzałość chrześcijańską, wspólnotę Kościoła i naśladowanie maryjnego stylu życia.

Zwracał uwagę na to, że w „Bożym akcie adopcji”, który dokonał się na Golgocie, nie zostaliśmy dziećmi Maryi tylko po to, by szukać u Niej ciepła i akceptującej macierzyńskiej miłości. - Radością każdej matki jest dojrzewanie jej dzieci, ich dorastanie i stopniowe podejmowanie kolejnych zadań, aż do osiągnięcia samodzielności i wejścia w dorosłe życie – wyjaśniał hierarcha. Jak podkreślał, aktem dojrzałej, mądrej miłości jest umiejętność ofiarowania wolności dorosłemu dziecku. - Taka jest miłość Maryi. Nie zniewala, nie chowa pod kloszem, ale uczy odpowiedzialnego życia i podejmowania wyborów w duchu miłości – mówił.

- Nasza Matka nie oczekuje od nas, że będziemy uciekać od świata w Jej ramiona. Nie oczekuje też tego, że w Jej obronie będziemy jak chłopcy bawić się w Jej wojowników. Największą radością Matki jest nasza ludzka i chrześcijańska dojrzałość, wyrażająca się w najprostszych rzeczach, w spójności życia i modlitwy, wiary i codzienności, w konsekwentnym i wytrwałym wypełnianiu zadań, do których zostaliśmy powołani – nauczał kaznodzieja. Podkreślał, że wyrazem miłości do Maryi nie jest „toczenie wojen z rzeczywistymi lub wyimaginowanymi wrogami”, ale bycie światłem przed ludźmi.

Drugą konsekwencją testamentu z krzyża jest wspólnota Kościoła, którego Matką jest Maryja. - Nie jesteśmy samotnymi wyspami, ale rodziną, która wciąż uczy się kochać i przyjmować miłość, troszczyć się o siebie wzajemnie, akceptować to, że każdy z nas jest inny i nikogo z tego powodu nie wykluczać – wyjaśniał bp Muskus. - Zbyt często o tym zapominamy, gdy toczymy swoje wojenki, gdy z taką łatwością przychodzi nam oceniać i potępiać zagubione owce i marnotrawnych synów. Zapominamy o tym, gdy angażujemy się w spory wewnątrz wspólnoty, krytykując tych, którzy swoją wiarę wyrażają inaczej niż my, wyrokując, kto jest ważniejszy w oczach Boga, nadając etykietki postępowych bądź konserwatywnych, wiernych bądź liberalnych, i okopując się w nieprzyjaznych obozach lepiej i gorzej wierzących – ubolewał. Apelował, by patrzeć oczami Maryi na inaczej myślących, bo Ona jest Matką wszystkich, również zagubionych czy żyjących na obrzeżach Kościoła.

Trzecią konsekwencją Jezusowego testamentu z krzyża jest zaproszenie do naśladowania Matki Bożej. – Jej droga nie była triumfalnym pochodem przez życie. Maryja nie afiszowała się tym, że została wybrana przez Boga na Matkę Jego Syna. Nie patrzyła z moralną wyższością ani na tłumy, które za Nim chodziły, ani na odrzucające Go elity. Nie wykorzystywała swojej pozycji do uzyskania jakichkolwiek przywilejów – zaznaczył biskup. Zwrócił uwagę na to, że była zwyczajną kobietą, która żyła w ukryciu, w cichym posłuszeństwie Bogu. - Maryjny styl bycia jest zupełnie inny od propozycji świata. Więcej, czasem nasze ludzkie sposoby okazywania Jej miłości i przywiązania stoją w sprzeczności z tym, w jaki sposób żyła i kochała Niewiasta z Nazaretu – zaznaczył hierarcha. Podkreślał, że najdoskonalszym sposobem oddania Jej czci i naśladowania tego maryjnego stylu jest pokora i miłość w codziennych relacjach z Bogiem i drugim człowiekiem.

Biskup mówił ponadto, że szkaplerz jest nie tylko przywilejem, ale i zadaniem. - Jest przyjęciem odpowiedzialności za Kościół, zwłaszcza w czasie kryzysu i zamętu. Jest wreszcie deklaracją wierności i wytrwania przy Matce – podsumował.

Uroczystości w Czernej potrwają do niedzieli, wypełniając sanktuarium pielgrzymami z całej Polski. Pani Ewa przyjechała z Zabrza. Szkaplerz przyjęła jako studentka. – Jestem już matką i babcią, i mogę zaświadczyć, że szata Maryi chroni moją rodzinę. Bez Niej nie przetrwalibyśmy kryzysów i nieszczęść – deklaruje. Pan Zdzisław przywędrował pieszo z Krakowa, jak co roku od dwudziestu lat. – Te dni w Czernej są najważniejsze w całym roku. Tu się duchowo odnawiam – mówi.

Lipcowe obchody święta Patronki Karmelu ściągają do Czernej członków Rodziny Szkaplerznej, która ciągle się powiększa. - Co roku wpisujemy do naszej księgi szkaplerznej ok. 4 tys. osób. Do tego doliczyć należałoby wszystkich przyjętych przy innych klasztorach karmelitańskich, podczas rekolekcji czy w parafiach pw. Matki Bożej Szkaplerznej, których jest w całej Polsce ponad 70 – wylicza moderator Bractw Szkaplerznych, o. Włodzimierz Tochmański OCD. Według jego szacunków, w sumie ponad pół miliona Polaków nosi szkaplerz.

Klasztor karmelitów bosych w Czernej został ufundowany w 1629 r. przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową. Klasztorny kościół św. Eliasza konsekrowano w 1644 roku. Aż do 1805 r. klasztor był pustelnią i wierni nie mieli do niego wstępu. Po wyłączeniu kościoła spod klauzury Czerna stała się miejscem kultu Matki Boskiej Szkaplerznej. Rozpoczęły się pielgrzymki do Matki Bożej, zwłaszcza spośród mieszkańców Małopolski i Śląska. Świadectwem licznych łask, jakich doznawali, były wota, z których wykonano ozdobną sukienkę i korony.

Z klasztorem w Czernej związany był św. Rafał Kalinowski, kanonizowany przez Jana Pawła II w 1991 roku. Tutaj również żył i służył wiernym o. Alfons Mazurek. Był przeorem i ekonomem klasztoru. Zginął rozstrzelany przez hitlerowców 28 sierpnia 1944 r. w Nawojowej Górze koło Krzeszowic. Beatyfikował go, w gronie 108 męczenników, papież Jan Paweł II 13 czerwca 1999 roku. W Czernej znajduje się nowicjat zakonny, prężnie działa Dom Pielgrzyma oraz Sekretariat Rodziny Szkaplerznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem