Reklama

Pójdź za Mną

2017-08-24 10:12

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 35/2017, str. 8

Ks. Adam Stachowicz

Jezus słowami „Pójdź za Mną” zapraszał Apostołów do zostawienia wszystkiego, czym żyli i kroczenia za Nim. Tak wyglądało powoływanie uczniów 2 tys. lat temu. Ale teraz również Chrystus powołuje i wzywa do służby w Kościele i na rzecz ludu Bożego. Troska więc o powołania i pomoc w odczytywaniu głosu Chrystusa w sercach powoływanych jest bardzo ważna, o czym w ostatnich dniach zdecydowanie przypomniał bp Krzysztof Nitkiewicz. Skierował do wiernych za pośrednictwem kapłanów prośbę o zaangażowanie na rzecz powołań do kapłaństwa.

Biskup zachęcił kapłanów do szczególnej troski o powołania. Prosił o modlitwę i post w tej intencji. Polecił, aby w niedzielę 20 sierpnia we wszystkich świątyniach diecezji kapłani podczas kazań poruszali temat powołania do kapłaństwa z mocnym wezwaniem skierowanym do młodych, aby wstępowali do seminarium. Biskup zalecił również codzienne odmawianie w świątyniach specjalnej modlitwy ułożonej przez bł. ks. Michała Sopoćkę, której tekst zamieszczamy obok. Oczywiście dobrze byłoby, aby ta intencja i modlitwa towarzyszyła i naszej codziennej rozmowie z Bogiem.

Powołanie do kapłaństwa, czyli poświęcenie się na wyłączną służbę Chrystusowi, aby stać się szafarzem Jego Miłości, jest jedną z dróg, jakie człowiek może podjąć w życiu. Jest jednak czymś wyjątkowym, dlatego konieczne jest objęcie tej sprawy szczególną uwagą. – Troska o rodzące się powołania kapłańskie jest naszą wspólną, chrześcijańską powinnością. Chrystus zaprasza nas wszystkich do modlitwy do Pana, aby posłał robotników na swoje żniwo (Mt 9,38; Łk 10,2). Zachęcamy zatem do modlitwy i postu, a także ukazywania na co dzień w naszych środowiskach pozytywnego obrazu powołania kapłańskiego. Każdy ma swoje powołanie: do bycia w związku, bycia samotnym, życia w kapłaństwie – każdy do czegoś innego. W rozeznaniu powołania trzeba się modlić i pytać. Warto mieć dobrych przyjaciół, kogoś, kto potrafi podzielić nasze troski i nam doradzić; prawdziwie szczerego człowieka, który popatrzy na nas z dystansu i może nam w tym pomóc i podpowiedzieć. Rozeznających głos Chrystusowego wezwania do posługi kapłańskiej zapraszamy do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu – podkreśla ks. Rafał Kułaga, rektor tej instytucji.

Reklama

Ci, którzy furtę seminaryjną przekroczyli rok, dwa czy kilka lat temu, mówią: – Jeżeli czujesz, że możesz mieć powołanie, Seminarium Duchowne w Sandomierzu jest miejscem, gdzie możesz je wypełnić poprzez formację. Zostań kapłanem, bo tu jest twój dom i twoje miejsce. Może właśnie ciebie Chrystus powołuje do swojego kapłaństwa? Módl się wytrwale żeby zrozumieć Jego wolę. Zazwyczaj w tym czasie podejmujecie ważne życiowe wybory dotyczące dalszej nauki lub pracy. Duch Święty oświeca serca wiernych i mówi, czego Bóg od nas oczekuje. On wskazuje najlepszą drogę, która spełni wszystkie nasze oczekiwania – zaznaczają klerycy.

Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej seminarium: www.wsdsandomierz.pl . Rekrutacja prowadzona jest do 9 września. Wśród warunków przyjęcia do seminarium jest m.in. pozytywny wynik wstępnej rozmowy kwalifikacyjnej przeprowadzonej przez rektora WSD, zarejestrowanie się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II i zdanie egzaminu wstępnego w WSD w Sandomierzu.

Wyższe Seminarium Duchowne, ul. Żeromskiego 6, 27-600 Sandomierz, tel.: (15) 832-27-08.

Tagi:
kapłaństwo powołanie

Dla Pana Boga

2019-07-10 09:42

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 28/2019, str. IV

Maciej Krawcewicz
W maju tego roku przybyło w naszej diecezji trzech nowych diakonów

Mała liczba alumnów w naszym seminarium duchownym jest rzeczywistością, z którą jako diecezja musimy się zmierzyć. Warto zastanowić się nie tylko nad przyczynami takiej sytuacji, ale również pomyśleć, czy jako wierzący mamy jakiś wpływ na zmianę? A może aktualny stan rzeczy to już sygnał, że trzeba zacząć się bać o powołania? – Jako ludzie wierzący nie powinniśmy oczywiście panikować, co nie znaczy, że nie mamy podejść do tej sprawy poważnie i dojrzale. Trzeba stawiać pytania, analizować i zastanawiać się. Wszyscy musimy pomyśleć nad tym, jaka jest nasza troska o powołania. Jaka w ogóle jest nasza świadomość różnych powołań w Kościele – mówi ks. Tadeusz Kuźmicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muniek Staszczyk trafił do szpitala

2019-07-18 14:41

Muniek Staszczyk, pochodzący z Częstochowy lider zespołu T.Love podczas krótkiego pobytu w Londynie z powodu nagłej choroby trafił do miejscowego szpitala, gdzie jest poddawany leczeniu.

- Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - podał na FB Paweł Walicki z ART2 Music Management.

"Jednak z uwagi na stan zdrowia artysty jesteśmy zmuszeni do odwołania najbliższych koncertów" - dodał Walicki.

Zobacz także:
Przeczytaj także: Muniek Staszczyk: czuję, że Bóg mnie kocha
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah sprzeciwia się przeciwstawianiu go papieżowi

2019-07-19 21:00

pb (KAI/romereports.com) / Watykan

Jestem wierny papieżowi, choć niektórzy próbują nas sobie przeciwstawić - mówi kard. Robert Sarah. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 20 lipca obchodzi 50. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich.

Bożena Sztajner/Niedziela

W rozmowie z portalem Rome Reports pochodzący z Gwinei hierarcha wspomina, że jego powołanie zaczęło się, gdy zobaczył misjonarzy modlących się jeszcze przed świtem.

- Gdy byłem małym chłopcem pytałem sam siebie: „Co ci ludzie robią w ciszy, w ciemnościach?”, bo w mojej wiosce nie było elektryczności. Myślałem: „Na pewno mówią do kogoś, kogo widzą i znają”. A kiedy jeden z nich zapytał mnie: „Czy chcesz pójść do seminarium”, nie wiedziałem, co to jest. Zapytałem: „Co tam robicie?”. Powiedział: „Idziesz tam, żeby stać się taki, jak my”. Zgodziłem się. Chciałem spotkać tę Osobę, którą widzieli w ciszy i ciemnościach kaplicy - opowiada kard. Sarah.

Choć minęło tyle lat, wciąż pamięta oddanie tych misjonarzy, którzy przyjechali do Afryki. - Przyjechali nie po to, żeby coś zyskać, ale żeby nam służyć, żeby nas zbawić, tak jak Chrystus nie przyszedł, żeby zyskać, ale żeby oddać swe życie. Oddali swoje życie, a niektórzy umarli bardzo młodo. Dla mnie bycie księdzem jest naśladowaniem tych misjonarzy, którzy przekazali mi swą wiarę. Chcę być taki, jak oni - podkreśla prefekt watykańskiej kongregacji, zajmującej się kwestiami liturgicznymi.

W Watykanie pracuje on od 2001 r. u boku Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Smutkiem napawa go to, że bywa przedstawiany jako oponent obecnego papieża. - Zachowuję spokój, bo jestem lojalny wobec papieża. Nie mogą zacytować słowa, zdania, gestu, którym sprzeciwiam się papieżowi. To niedorzeczne. Służę Kościołowi, Ojcu Świętemu, Bogu. To wystarczy - zapewnia afrykański purpurat.

Przestrzega, że są ludzie, którzy „piszą takie rzeczy, żeby wykreować opozycję przeciwko Ojcu Świętemu wśród biskupów albo kardynałów”. - Nie możemy wpaść w tę pułapkę - mówi kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem