Reklama

Ta, która prowadzi

2017-11-22 12:45

Anna Józwik
Edycja łódzka 48/2017, str. 4

Archiwum biura pielgrzymkowego
Figura Matki Bożej w Medjugorie

Medjugorje to miejsce szczególne, przepełnione pokojem i miłością, jakby ktoś wlewał łaskę w serce człowieka bezpośrednio z nieba – mówi Joanna, która od kilkunastu lat prowadzi biuro pielgrzymkowe, organizując tam wyjazdy w formie „rekolekcji w drodze”. – Wszystko zaczęło się od tego, kiedy do naszej parafii do Kołacinka przyszedł nieżyjący już ks. Ryszard Grefkowicz. On przez rok mieszkał w Medjugorje i „zaraził” nas miłością do Matki Bożej. Pozwolił nam ukochać i zobaczyć kim jest Maryja. Byłam w różnych miejscach, ale to powaliło mnie na kolana – dodaje.

Wyjeżdżając stamtąd, obiecała Matce Bożej, że będzie co roku wracać. I choć jako organizator pielgrzymek jest tam kilkanaście razy w roku, twierdzi, że tym miejscem nie da się znudzić. Nauczyła się świadomie przeżywać swoją wiarę, poznała bliskość Boga. I nie chodzi tu o jakieś spektakularne zjawiska, jak „wirujące słońce” czy uzdrowienia fizyczne, ale o przemianę życia. – Dla mnie największym cudem są nawrócenia, świadectwa, o których ludzie mówią w drodze powrotnej. Te osoby mają zupełnie inne twarze, kiedy wracają. To dla mnie olbrzymi cud, gdy po jakimś czasie ktoś do mnie mówi: że poukładało mu się życie, że po wielu latach pogodził się z drugim człowiekiem. Po powrocie z pielgrzymki ludzie zmieniają radykalnie swoje życie – podkreśla. Joanna nie ma wątpliwości, że jest to miejsce święte. Za dużo dobra tam doświadczyła, by mogła to kwestionować, a udział w codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu powala na kolana nawet sceptyków.

Monika z Pabianic o Medjugorje po raz pierwszy usłyszała w 2000 r. Po 16 latach zdecydowała się na pielgrzymkę. – Ktoś kiedyś napisał, że jest to miejsce, „gdzie niebo styka się z ziemią” i właśnie to poczułam. Po raz pierwszy w życiu zobaczyłam ludzi z całego świata tak oddanych modlitwie – wspomina. Każdy modlił się w swoim języku, jednak była między nami więź, bezgraniczna miłość i oddanie się Jezusowi i Maryi. Czuła bliskość Maryi. – Zrozumiałam, że aby przezwyciężyć wszystkie trudy swojego życia powinnam oddać się w ręce Maryi – dodaje. Była zachwycona, widząc uśmiechniętych ludzi, którzy zamiast telefonów komórkowych w rękach trzymają różańce. W jej pamięci utkwił jeszcze jeden obraz: ogromne kolejki do konfesjonałów, ludzie stojący czasami po kilka godzin, by pojednać się z Bogiem. A potem wielka radość, że mogą uczestniczyć w pełni we Mszy św. – Sama tego doświadczyłam i nie ma piękniejszego uczucia, jak czyste serce i przyjęcie komunii świętej – stwierdza.

Reklama

Magdalena chciała coś zmienić w swoim życiu. Ciągły pęd w pracy, liczne obowiązki, nowe wyzwania powodowały u niej narastającą frustrację. Z dnia na dzień pogarszały się jej relacje z mężem. Pobyt w Medjugorie to dla niej „rekolekcje na otwartym sercu”. – Maryja jest tam obecna w każdym powiewie wiatru. Czułam Jej matczyną opiekę. Czułam, jak Maryja mnie pociesza, przytula, ociera łzy – mówi. Każdego dnia zanosiła Matce Bożej różne intencje, zdając się na Nią z ufnością. Trudne dotychczas sprawy zaczęły się rozwiązywać.

– Każdy ma do Boga swoją drogę. Ale Bóg dał nam Maryję i przez Maryję łatwiej jest nam się do Niego dostać. Łatwiej do Niego dojść, łatwiej żyć. Bóg przyszedł na świat przez Maryję i nam jest łatwiej dojść do Boga też przez Maryję – zaznacza Joanna.

Tagi:
Medjugorie

Reklama

Medziugorie: zakończył się 30. Festiwal Młodych – Mladifest

2019-08-06 19:01

kg, ts, pb (KAI/medjugorje.hr/centromedjugorje.org /L’OsservatoreRomano) / Medziugorie

W Medziugoriu zakończył się 6 sierpnia 30. Międzynarodowy Festiwal Młodych – Mladifest. Uczestniczyło w nim ponad 50 tys. osób. Po raz pierwszy oficjalnie brało w nim udział 14 kardynałów i biskupów, w tym kilku z Watykanu.

Moto Itinerari / Foter.com / CC BY-SA

Program obejmował poranną modlitwę różańcową w miejscu domniemanych objawień Matki Bożej, modlitwę na placu przed kościołem św. Jakuba, katechezę, świadectwa członków ruchów kościelnych. Po wieczornej Mszy św. odbywała się procesja maryjna przy zapalonych świecach, a także adoracja Najświętszego Sakramentu.

W przeddzień rozpoczęcia imprezy na maszty wciągnięto flagi 80 krajów, z których przybyli uczestnicy Mladifestu.

Papież otworzył bramę do Medziugoria

Przed inauguracją festiwalu 1 sierpnia odbyła się konferencja prasowa papieskiego wizytatora apostolskiego dla Medziugoria abp. Henryka Hosera i miejscowego proboszcza, franciszkanina o. Marinko Šakoty.

„Niewątpliwie jesteśmy świadkami nowej dynamiki nowej ewangelizacji” – oświadczył wysłannik papieski. Wyraził „osobiste i głębokie przekonanie, że Medziugorie proponuje nowy model nowej ewangelizacji”. Przypomniał, że miejsce to nie podlega bezpośrednio Papieskiej Radzie ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, ale pozostaje pod skrzydłami Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. W maju br. Watykan ogłosił, że zezwala na oficjalne organizowanie pielgrzymek przez parafie, diecezje, biskupów i kardynałów, którzy będą mogli uczestniczyć w uroczystościach. „I teraz jesteśmy tego świadkami, a to oznacza, że Ojciec Święty otworzył wielką bramę do Medziugoria” – zaznaczył abp Hoser.

O. Šakota wyjaśnił, że przesłanie festiwalu zawarte jest w haśle: „Pójdź za Mną”, a w każdym człowieku tkwi tęsknota za pokojem i prawdą – przekonywał proboszcz miejscowej parafii. Wskazał, że „są tu ludzie, którzy tu właśnie znajdują tę tęsknotę za Jezusem i pokojem”.

„Pójdź za Mną”

Festiwal rozpoczęła 1 sierpnia wieczorna Msza św. pod przewodnictwem wikariusza papieskiego dla diecezji rzymskiej kard. Angelo De Donatisa. Wraz z włoskim purpuratem liturgię koncelebrowało 620 arcybiskupów, biskupów i księży, a obok kilkudziesięciu tysięcy młodych ludzi na miejscu, jej przebieg śledziła rekordowa liczba ponad 1,7 mln osób na całym świecie.

Na początku kazania włoski purpurat przekazał „gorące pozdrowienia i błogosławieństwo od Ojca Świętego”. Następnie nawiązując do hasła tego spotkania: „Pójdź za Mną”, słów, wypowiedzianych przez Pana Jezusa, zaznaczył, że „trzeba, aby Duch Święty otworzył nasze serca i napełnił je mądrością Bożą”.

„Drodzy Młodzi, pozwólcie, aby Duch Święty uczynił z was mądrych jak Matkę Bożą, która rozważała każdą rzecz w swoim sercu i jak wielkiego Ojca Kościoła św. Alfonsa de Liguoriego, który w XVII wieku na nowo ewangelizował współmieszkańców swego Neapolu” – zachęcił kardynał. Na zakończenie życzył młodym słuchaczom, aby Ojciec zesłał swego Ducha i odnowił „nasze serca na obraz swego Syna Jezusa, narodzonego z Maryi Panny”.

Miejsce modlitwy i pojednania

Głównym celebransem Mszy w drugim dniu festiwalu był nuncjusz apostolski w Bośni i Hercegowinie abp Luigi Pezzuto. Proboszcz, o. Marinko Šakota podziękował mu za „wszystko, co robi” dla Medziugoria. Liturgię śledziło w internecie blisko 2 mln ludzi.

- Wyobraź sobie, że Jezus idzie pośród was, przechodzi przed tobą i zatrzymuje się przy tobie, tak jak się zatrzymał przed Piotrem i innymi Apostołami, (...) patrzy na ciebie i mówi: „Pójdź za Mną”. Podobnie [Bóg] zaprosił inną osobę, Maryję, młodą dziewicę z Nazaretu. Kiedy Bóg poprzez Jezusa mówi Ci: „Pójdź za Mną”, znaczy to, że On, Bóg, pochyla się na d tobą, że się w tobie zakochuje. Oznacza to, że ukradłeś Mu serce i On napełnia Cię światłem - mówił w homilii abp Pezzuto.

Katechezę tego dnia wygłosił abp José Rodríguez Carballo, sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Mówił o tym, że młodzi ludzie szukają celu życia, a daje go nam Chrystus, do którego możemy dotrzeć za pośrednictwem Maryi. - Każdy kto przybywa do Medziugoria szuka Chrystusa i celu życia. Tylu ludzi szuka go każdego dnia. Kiedy opowiadają nam, jak gubią się młodzi, wystarczy przyjechać tu i zobaczyć powód do wielkiej nadziei. Modlitwa zaczyna się tu o 18.00 i trwa do 22.15, przez ponad cztery godziny. Ludzi szukają tu pokoju i pojednania, dlatego jest tu tyle konfesjonałów. Jest to miejsce modlitwy i pojednania - stwierdził hierarcha.

Miejsce spotkania z Bogiem

Trzeciego dnia Mszy przewodniczył abp Henryk Hoser w koncelebrze z 689 duchownymi. Mszę śledziło na żywo w internecie ponad 2,2 mln ludzi.

W homilii stwierdził, że Medziugorie jest miejscem spotkania z Bogiem. To spotkanie odbywa się we wnętrzu każdego z nas, w jego sercu, które czasem skacze z radości, a innym razem jest niszczone przez cierpienie, sercu wrażliwym na dobro i zło, a szczególnie na niesprawiedliwość.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że młodzi walczą o swą wolność, jednak nie znają jej granic osobistej wolności, które przecież istnieją i są konieczne. Jest bowiem także wolność innych ludzi, wolność społeczna, wolność religijna itd., które muszą być respektowane. Tak, jak przestrzegamy ograniczeń w ruchu drogowym, tak samo mamy pewne zakazy w duchu sprawiedliwości i miłości, otrzymanym od Boga. Dał nam On dziesięć „słów życia”, dziesięć przykazań, które uczą, co jest dla nas dobre, a co złe. Ale choć często jesteśmy skuci łańcuchami grzechów, a bywa, że przyczyniamy się do ich rozprzestrzeniania, to Bóg rozrywa te łańcuchy i wyprowadza nas na wolność - zapewnił polski hierarcha.

Szukając prawdziwych wartości

Niedzielnej Mszy św. 4 sierpnia przewodniczył kard. Vinko Puljić z Sarajewa, który jak mówił proboszcz, o. Šakota, „przez te wszystkie lata sympatyzuje z nami”. Liturgię oglądało ponad 2,5 mln internautów.

W homilii kardynał zwrócił uwagę, że każdy chce być szczęśliwy i nie żyć na próżno. Szukamy wielkiego skarbu, najcenniejszego. Arcybiskup Sarajewa przypomniał niedawne europejskie badania, z których wynikało, że młodzież najbardziej ceni sobie rodzinę, następnie przyjaźń, a po nich bezpieczeństwo materialne. Na czwartym miejscu znalazła się wiara, a potem cel życia i duchowość. Zdaniem purpurata, młodzi przyjeżdżają do Medziugoria szukając prawdziwych wartości życiowych, swego „ja”. A Maryja kieruje nas do swego Syna, gdyż to On jest „prawdziwą wartością”.

Tego samego dnia została odprawiona specjalna Msza dla pielgrzymów chorwackich, której przewodniczył bp Vlado Košić z diecezji Sisak.

Miejsce błogosławione

W odczytanym młodzieży przesłaniu od nieobecnego na festiwalu kard. Christopha Schönborna, metropolita Wiednia zauważył, że „Kościół z wdzięcznością uznaje to, co od dziesiątek lat przeżywa tak wielu ludzi w Medjugorie”. Zwrócił uwagę, że papież Franciszek wielokrotnie dawał do zrozumienia, iż „Medziugorie jest miejscem błogosławionym, w którym Matka Boża, Gospa, jest tak blisko ludzi i udziela tak wiele pomocy”.

Wyraził wdzięczność papieżowi za tę „mądrą i pełną miłości opiekę pasterską” i wezwał młodych do modlitwy za Ojca Świętego. Przypomniał, że w „miejscu łaski”, jakim jest to sanktuarium, niebo jest blisko ludzi: „Tutaj Gospa daje tak wiele pociechy i wiele nawróceń, tu wielu z was odkrywa radość spowiedzi, sakramentu przebaczenia. Tu przeżywacie wspólnotę w wierze, nawiązujecie przyjaźnie, przeżywacie wewnętrzne uzdrowienie z ran zadanych przez życie”.

Arcybiskup Wiednia był na festiwalu młodzieży w 2010 r., a od 2008 r. jest gospodarzem „Message for you” - modlitwy w duchu Medziugorie o pokój, która odbywa się corocznie w wiedeńskiej katedrze św. Szczepana (w tym roku będzie to 19 września). Zapewnił, że „jak Bóg da”, pragnie pojechać do tego sanktuarium w przyszłym roku na XXI Międzynarodowy Festiwal Młodzieży.

Jak głosić Ewangelię?

W piątym dniu festiwalu katechezę wygłosił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella. Wskazał, że Ewangelii trzeba głosić z łagodnością i szacunkiem wobec słuchacza, gdyż „w grę wchodzi jego wolność”, i świadcząc swoim życiem o jej pięknie. W ten sposób można poruszyć serca i umysły tych, którzy są daleko od Boga. Jako wzór włoski hierarcha postawił spotkanie Filipa Apostoła z Etiopczykiem, opisane w Dziejach Apostolskich.

Wezwał młodych do patrzenia na Maryję - „ikonę wiary” - posłusznej Bogu, a jednocześnie zadającej pytania o sens własnego powołania, która powierza się Mu odkrywając, że „tylko w tajemnicy swego istnienia odkryje najgłębszy sens”. Człowiek bowiem pozostaje dla siebie samego tajemnicą, którą można rozwikłać jedynie podejmując drogę prowadzącą do Jezusa Chrystusa. Wiąże się to jednak z „prawdziwym nawróceniem serca” tego, kto zdoła odkryć, że jego życie jest częścią większej tajemnicy miłości. Wiara i miłość są ze sobą ściśle związane, będą konkretnymi sposobami życia łaską Bożą - tłumaczył abp Fisichella.

Zgodnie z tradycją festiwal zakończył się 6 sierpnia czuwaniem i uroczystą Mszą św. o świcie na górze Križevac. Stoi tam krzyż ustawiony jeszcze w 1933 r. z okazji Jubileuszowego Roku Odkupienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz w Sarajewie: Jesteśmy odpowiedzialni za oblicze Kościoła

2019-09-15 14:04

md / Sarajewo (KAI)

Jesteśmy odpowiedzialni za oblicze Kościoła, by jaśniało ono blaskiem świętości, miłości i dobra – mówił w Sarajewie kard. Stanisław Dziwisz. Krakowski metropolita senior przewodniczył Mszy św. w 130. rocznicę konsekracji tamtejszej katedry pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Archidiecezja Krakowska

W homilii wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał, że „pasterz z rodu Słowian poszerzał przestrzeń swego serca, aby znalazły w nim miejsce wszystkie, narody, kultury i języki”. - Doświadczałem, jak w jego sercu znalazło szczególne miejsce Sarajewo oraz cała Bośnia i Hercegowina w trudnych, tragicznych latach kończącego się dwudziestego wieku. Możemy powiedzieć, że długi pontyfikat świętego Jana Pawła II został również naznaczony cierpieniem waszego miasta i jego mieszkańców w czasie krwawego zbrojnego konfliktu na Bałkanach – mówił do zgromadzonych w katedrze.

Kard. Dziwisz wyznał, że papież głęboko przeżywał to, co działo się na Bałkanach. - Świadomość ogromu zła i łączącego się z nim cierpienia nie dawała spokoju Ojcu Świętemu. Stąd jego nieustanne wołanie o pokój na waszej ziemi. Stąd jego modlitwa o pokój, w którą angażował cały Kościół – wspominał hierarcha. Dodał, że papież pragnął przybyć do Sarajewa, a także do Belgradu i Zagrzebia, „aby na miejscu przemawiać do ludzkich sumień i z ciepiącymi błagać o pokój Dawcę i Księcia Pokoju – Jezusa Chrystusa”.

Krakowski arcybiskup senior przypomniał, że ten zamiar się nie powiódł, choć wszystko było przygotowane do podróży. - Ale Jan Paweł II się nie poddał. Chciał wysłać mocny sygnał do całego świata, że jest z Sarajewem. Tak więc jego fizyczna nieobecność tutaj stała się szczególną formą duchowej obecności, pamięci i solidarności – opowiadał dawny sekretarz świętego papieża. Przywołał on Mszę św., którą 8 września 1994 r., w tym samym dniu, w którym miał stanąć w sarajewskiej katedrze, papież odprawił na dziedzińcu w Castel Gandolfo wraz z kardynałami i biskupami. Odczytał wtedy po chorwacku homilię, która miał wygłosić w Sarajewie i była ona wielkim wołaniem o pokój w oparciu o modlitwę Ojcze nasz. Kard. Dziwisz podkreślał, że pragnienie Jana Pawła II spełniło się dopiero trzy lata później, 12 i 13 kwietnia 1997 roku. - Ja również noszę w sercu wspomnienie tej krótkiej, ale niezwykłej wizyty Następcy św. Piotra w umęczonym mieście. Jego obecność, jego wypowiedziane tu słowa stały się znakiem nadziei na lepszą przyszłość, na czas odbudowy tego, co zostało zniszczone – mówił.

- Wierzymy głęboko, że Jezus Chrystus cały czas jest obecny w naszych dziejach. On towarzyszy nam na naszych osobistych i zbiorowych drogach prowadzących do wieczności. Nie jesteśmy sami. Jesteśmy w ręku kochającego nas Boga – głosił hierarcha.

- Trzymajmy się Kościoła, który jest wspólnotą uczennic i uczniów Chrystusa – zaapelował, dodając, że do wieczności „nie zmierzamy sami”, ale „we wspólnocie wiary, nadziei i miłością, a tą wspólnota jest właśnie Kościół”. - Wiemy, że jest on często w dzisiejszych czasach krytykowany, kontestowany, ale przecież jest nieodzowny również w dzisiejszym świecie, bo jest kustoszem słowa Bożego i świętych sakramentów. Nie ma Chrystusa bez Kościoła, i nie ma Kościoła bez Chrystusa. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za oblicze Kościoła, by jaśniało ono blaskiem świętości, miłości i dobra – zaznaczył kard. Dziwisz.

Na koniec, odwołując się do wezwania katedry w Sarajewie, podkreślił, że miasto to „potrzebuje Serca Chrystusa, by w Nim odczytywać i rozumieć swoje trudne dzieje, by nie tracić nadziei, by być miastem pojednania i pokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia w Mokrsku darem od Boga

2019-09-16 13:51

Niedziela 15 września 2019 r. to szczególny dzień w historii zarówno parafii, jak i całej gminy Mokrsko. Tego dnia bowiem wierni, wraz ze swoim proboszczem ks. Zbigniewem Bigajem świętowali 700-lecie parafii oraz 500-lecie parafialnego kościoła. Mszy św przewodniczył metropolita częstochowski abp. Wacław Depo, w koncelebrze z księżmi, związanymi z miejscową parafią, wśród nich był m.in. biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk.

Damian Krawczykowski /Niedziela
Zobacz zdjęcia: Mokrsko świętuje

W kościele, który zaliczany jest do zabytków sztuki sakralnej, pojawiło się także wielu dostojnych gości, m.in. przedstawicieli władz parlamentarnych oraz samorządowych. Po zakończeniu Eucharystii odczytany został list, który Premier Mateusz Morawiecki skierował do parafii z okazji jubileuszy.

Ksiądz proboszcz już na samym początku prosił wiernych o gorącą modlitwę w intencji całej społeczności parafialnej, która tego dnia przybyła na uroczystość bardzo licznie i licznie przystąpiła do Komunii św – co pochwalił abp Wacław Depo. Metropolita podziękował także wiernym za troskę o swoją świątynię, jako dar od Boga. Jak powiedział dla „Niedzieli” ks. Bigaj - Ważne dla nas jest nie tylko dbałość o kościół, jako zewnętrzny znak, ale i o wnętrze czyli ten żywy Kościół jakim są ludzie.

Podczas homilii abp Depo przypomniał historię Polski i jej burzliwe losy, które dotknęły także ziemię wieluńską, na której znajduje się parafia. Zaznaczał, że również dziś potrzeba obrony naszej Ojczyzny i ta obrona zaczyna się w pojedynczym sercu. Przekonywał do odpowiedzialności za siebie i za całą społeczność – przez realizowanie zasad Ewangelii w codzienności. Bóg cieszy się z każdego grzesznika. Miłość Chrystusa, która jest większa od grzechu - przypominał metropolita. Przytoczył także przykład problemu walki z katechezą w szkole. Jeśli nie będzie religii to kogo wychowamy? Kościoły staną się muzeami, a religia historycznym przekazem! - stwierdził abp. Depo. Na koniec motywował parafian do trwania przy sakramentach, aby piękna historia parafii w Mokrsku nadal trwała, aby wspólnie obronić to pokolenie, tak bardzo zagrożone powątpiewaniem w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem