Reklama

Prosto i jasno

Ustawa ani bolszewicka, ani zbójecka

2017-11-29 09:42

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 38

Każdym wyborom powinna przyświecać walka o Polskę.Wparlamencie rozpoczęła się druga tura walki o reformę ustroju sądów, ale i pierwsza zapowiadana walka o zmianę kodeksu wyborczego. Swego czasu prezes PiS Jarosław Kaczyński, tłumacząc cel zmian w ordynacji wyborczej do samorządu, powiedział: „W Polsce jest mnóstwo malutkich księstewek, takich dyktaturek, tyranii. Muszą zostać zlikwidowane w interesie Polaków”.

O jakie zmiany chodzi w poselskim projekcie, nad którym rozpoczęła się debata w Sejmie? Projekt zakłada: dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – bez zaliczania już odbytych kadencji, a więc za pierwszą zostanie uznana dopiero najbliższa na lata 2018-22; rozszerzenie możliwości kandydowania: wystarczy miejsce zamieszkania na obszarze województwa, na którym stale się zamieszkuje; organizacja wyborów samorządowych przechodzi pod kontrolę Państwowej Komisji Wyborczej, a nie danej gminy; zakaz jednoczesnego kandydowania na burmistrza i do rady powiatu czy do sejmiku województwa; zainstalowanie w lokalach wyborczych kamer oraz przeźroczystych urn; zmiana zasad liczenia głosów – będzie do tego osobna komisja.

Oczywiście, to tylko niektóre ze zmian wprowadzanych po to, aby nie powtórzyły się pełne fałszerstw i nieprawidłowości wybory z 2014 r.: padł wówczas system informatyczny; PKW zliczała głosy ręcznie, co trwało kilka tygodni; wielokrotnie podawano błędne wyniki głosowań, jednocześnie z całego kraju napływały doniesienia o ogromnej liczbie głosów nieważnych i licznych nieprawidłowościach (w sumie było ponad 2 mln głosów nieważnych, złożono ponad 2 tys. protestów wyborczych). Zamiast surowo ocenić kompletny blamaż państwa, prezydent Bronisław Komorowski nazwał zgłoszenia o fałszerstwach wyborczych „odmętami szaleństwa”, a prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński orzekł, że wybory były przeprowadzone prawidłowo.

Reklama

W obecnych zmianach w kodeksie wyborczym chodzi również o zwiększenie udziału obywateli nie tylko w procesie wybierania, ale i funkcjonowania oraz kontrolowania organów publicznych, aby była większa przejrzystość sprawowania władzy. Tu najważniejsza zmiana dotyczy wprowadzenia na poziomie ustawy budżetów obywatelskich. Chodzi o to, aby mieszkańcy w bezpośrednim głosowaniu decydowali o części wydatków jednostek samorządów wszystkich szczebli. Z kolei ważna jest obywatelska inicjatywa uchwałodawcza w samorządach wszystkich szczebli, gwarantująca możliwość realnego korzystania przez obywateli z tego uprawnienia, eliminująca możliwość nadmiernego zawyżania liczby wymaganych podpisów czy też odkładania w nieskończoność procedowania projektów obywatelskich.

Obrady rad gmin, miast, powiatów i sejmików będą nagrywane i transmitowane w Internecie, co pozwoli wyborcom mieć pełny dostęp do wypowiedzi i głosowań ich przedstawicieli. Raz do roku odbędzie się publiczna debata o stanie jednostki samorządu. Tej funkcji nie spełnia obecnie absolutorium, sprowadzające się do sprawdzania księgowo-formalnej poprawności realizacji budżetu. Debata będzie obejmować całokształt działań wójta/burmistrza/prezydenta/starosty/marszałka z prawem do swobodnej dyskusji radnych oraz z możliwością udziału mieszkańców. Po debacie odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania, będącego coroczną oceną pracy władzy wykonawczej w samorządzie.

Rządząca większość nie będzie mogła unikać debaty nad ważnymi, a niewygodnymi dla niej sprawami. Radni zyskają indywidualne uprawnienia kontrolne wobec samorządowych spółek, urzędu i innych jednostek organizacyjnych, na wzór uprawnień posłów wobec jednostek państwowych.

W projekcie nie ma zapisów o zakazie startu komitetów obywatelskich. Natomiast dwukadencyjność to zmiana oczekiwana w wielu samorządach, gdzie wójtowie, burmistrzowie rządzą „od zawsze”.

Opozycja już nazwała te zmiany „skokiem” PiS na samorządy, ustawą „zbójecką” i „bolszewicką”. Moim zdaniem, kończy się wszechwładza w samorządach.

Co najważniejsze, każdym wyborom powinna przyświecać walka o Polskę: dla obecnego rządu jest to z całą pewnością walka o postawienie na pierwszym miejscu spraw Polaków i dobra Ojczyzny.

Czesław Ryszka, pisarz i publicysta, senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

Reklama

Rzecznik KEP: jednoznaczna dezaprobata wobec aktów agresji w Białymstoku

2019-07-21 18:12

BPKEP / Warszawa (KAI)

Przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Episkopat.pl

Rzecznik KEP przypomniał wypowiedź przewodniczącego Episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego, opublikowaną na łamach tygodnika katolickiego „Niedziela”, dostępnym od 17 lipca: „Osoby te nie są w pierwszym rzędzie gejami, lesbijkami, biseksualistami czy transseksualistami – one są przede wszystkim naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które chce On doprowadzić do zbawienia”.

Przewodniczący Episkopatu dodał: „W imię wierności naszemu Zbawicielowi i w imię miłości do naszych sióstr i braci musimy jednak głosić całą Ewangelię – nie unikając wymagań, które ona niesie, i nie przestając nazywać śmiertelnym grzechem tego, co nim w istocie jest. Gdybyśmy tak nie czynili, okradalibyśmy naszych bliźnich z prawdy, która także im się należy”.

„Każda forma agresji jest wbrew nauce Jezusa Chrystusa. Szacunek należy się każdemu człowiekowi bez względu na jego poglądy” – powiedział rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakończyła się Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów

2019-07-22 13:22

pab / Polańczyk (KAI)

Ponad 70 osób przez tydzień uczestniczyło w Wakacyjnej Ewangelizacji Bieszczadów „Bieszczady dla Jezusa 2019” (WEB). Dziś ewangelizatorzy rozjeżdżają się do domów. – Warto się było „pomęczyć” przez ten tydzień. Bóg nam błogosławił, na co mamy mnóstwo dowodów. Ludzie płakali, dziękowali nam za ten czas. Informacja zwrotna była bardzo pozytywna. Wczoraj ustawiały się długie kolejki do modlitwy wstawienniczej – mówi ks. Mateusz Rutkowski, moderator Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej.

Archiwum Ewangelizacji Bieszczadów

WEB rozpoczął się w poniedziałek 15 lipca. Pierwsze cztery dni poświęcone były na rekolekcje i warsztaty. Ćwiczenia duchowe prowadził o. Maciej Ziębiec, redemptorysta z Torunia.

– W naszej ekipie są ludzie z różnych środowisk i z różnych stron Polski. Rekolekcje to czas, żeby złapać wspólnotę ze sobą. To też warsztaty do akcji. Uczestnicy bardzo doceniają tan czas. Najpierw my się umacniamy, żeby później iść i przekazać to dalej – powiedział w rozmowie z KAI ks. Mateusz Rutkowski.

– Na przybliżanie się do Pana Boga nigdy nie jest za późno i nigdy nie można powiedzieć, że już jestem na tyle uformowany, że nie potrzebuję rekolekcji – powiedziała Jadwiga Komenda.

Ten czas również bardzo docenia Kamila Liebchen, która mówi, że w poprzez rekolekcje tworzyła się wspólnota. – Tak jak ewangelizacja zaczyna się od kolan, tak nasza wspólnota też zrodziła się na kolanach przed Najświętszym Sakramentem. I to było czuć. Każdego dnia ta wspólnota tworzyła się, dopełniała i rozwija się coraz bardziej. Mam teraz poczucie, że nie wychodzę do tych ludzi sama, ale jest ze mną prawie 80 innych osób, które mnie wspierają dobrym słowem, modlitwą i przede wszystkim obecnością – mówi.

W ewangelizacji wzięło udział ponad 70 osób dorosłych. Niektórzy przyjechali całymi rodzinami. Łącznie grupa liczyła ponad 80 osób.

– Chcę przekazać ludziom, że miłość Boża nie zna granic i każdego z nich dotyka, i Pan Jezus czeka na nich z otwartymi ramionami – mówi Kamila Liebchen. Kobieta podkreśla, że najważniejszym przesłaniem, z którym ewangelizatorzy idą do ludzi, jest właśnie miłość. Przyznaje też, że takie wyjście wymaga pewnej odwagi. – Ale ja mam poczucie, że jest ze mną Duch Święty i ta odwaga nie należy do mnie. To nie jest taka ludzka odwaga tylko to jest posłanie od naszych pasterzy, a przede wszystkim wychodzimy z Duchem Świętym i to On działa i dodaje odwagi – zaznacza.

W piątek i sobotę ewangelizatorzy byli ze specjalnym performancem na Zaporze Solińskiej. To połączenie teatru, muzyki i tańca ze świadectwami wiary, modlitwą i możliwością rozmów z ewangelizatorami i księżmi. W sobotę wieczorem w amfiteatrze w Polańczyku dodatkowo odbył się „Christo Dancing”. – Chcemy dawać świadectwo i możliwość doświadczenia Kościoła, który nie jest smutny, ale potrafi się bawić i bez używek pięknie przeżywać swoje życie – zaznacza ks. Rutkowski.

W czwartek z ewangelizatorami spotkali się: emerytowany metropolita przemyski abp Józef Michalik i kard. Paul Cordes, były przewodniczący Papieskiej Rady Cor Unum. Kardynał podkreślił, że ewangelizacja jest bardzo ważnym dziełem, bo przypomina ludziom, że Bóg istnieje, żyje i działa. – To ważne, żeby się przełamać i dać świadectwo. Nie tylko wobec tych, których spotkaliśmy, dla nas samych to jest bardzo ważne. Dać świadectwo to znaczy potwierdź swoją wiarę. Czynisz coś dobrego dla Boga, dla ludzi, ale także żebyś swoją wiarę utwierdził – powiedział.

Kard. Cordes przypomniał słowa Benedykta XVI, który przestrzegał, że człowiek jest w ciągłym niebezpieczeństwie zapominania o Bogu. – Mówcie, opowiadajcie o Bogu, poświęćcie czas Panu Bogu. Czas to najcenniejsza rzecz, jaką mamy. Kiedy mamy wykreślić czas przeznaczony na jakiś cel, zawsze wykreślamy czas poświęcony Panu Bogu – zwrócił uwagę.

Po spotkaniu abp Michalik przewodniczył Mszy św. posłania, na zakończenie której ewangelizatorzy otrzymali krzyże na znak misji. Eucharystię koncelebrował również kard. Cordes. W homilii abp Michalik zwracał uwagę, że świadectwo świeckich często mocniej przemawia do ludzi, ponieważ niektórzy na słowa księdza lub biskupa się zamykają. – Nie trzeba narzucać, ale trzeba dać świadectwo z radości z tego, że jesteśmy blisko Pana i On jest blisko nas – powiedział.

W niedzielę natomiast Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. – Na pierwszym miejscu trzeba zwracać uwagę na to, co jest najważniejsze: na sprawy Królestwa Bożego, na sprawę naszego zbawienia, na sprawy Słowa Bożego. Podkreślał to wielokrotnie Chrystus – mówił metropolita przemyski.

Codziennie w Sanktuarium Matko Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku sprawowane były wieczorne Msze św. Ponadto w piątek ulicami tej miejscowości przeszła Droga krzyżowa, którą przygotowała grupa teatralna Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Besku.

Ostatnim punktem ewangelizacji był projekt „Niebiańska plaża” na plaży na Cyplu w Polańczyku. Festyn z wieloma atrakcjami dla rodzin z dziećmi połączony był z koncertem zespołu Bankruci i działaniami ewangelizacyjnymi. Chętni mogli skorzystać m.in. z modlitwy wstawienniczej. Ludzie ustawiali się do niej w kolejkach.

– To był bardzo dobry czas. Warto się było „pomęczyć” przez ten tydzień. Bóg nam błogosławił, na co mamy mnóstwo dowodów. Ludzie płakali, dziękowali nam za obecność. Informacja zwrotna była bardzo pozytywna – podsumowuje ks. Mateusz Rutkowski.

Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów koordynuje Szkoła Nowej Ewangelizacji Św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej i Katolickie Stowarzyszenie „Unum”. Włączają się w nią inne ruchy i stowarzyszenia katolickie działające na terenie archidiecezji przemyskiej.

Bieszczadzkiemu spotkaniu patronuje metropolita przemyski abp Adam Szal, a patronat medialny sprawuje Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem