Reklama

Być dla Boga

2017-12-27 11:10

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 53/2017, str. I

Maria Palica
Konsekracja wdów w Goleniowie

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny dla parafii św. Jerzego w Goleniowie oraz siedmiu owdowiałych niewiast i ich rodzin będzie na zawsze dniem wyjątkowym. Po ponad 2-letniej formacji podczas Mszy św. w Godzinie Łaski przyjęte zostały do stanu wdów konsekrowanych.

Klęcząc przed ołtarzem, śluby gorliwego pełnienia misji Chrystusa, naśladowania Go w czystości i posłuszeństwie woli Bożej, wypraszania modlitwą miłosierdzia Bożego dla Kościoła i świata oraz czynienia dobra dla bliźnich złożyły: Emilia Ratajczyk, Aleksandra Hryncyszyn, Władysława Bąbka i Anna Dobroszewska z parafii św. Jerzego w Goleniowie, Stanisława Kołodziejczyk z parafii św. Katarzyny w Goleniowie, Teresa Biegańska z parafii Przemienienia Pańskiego w Szczecinie i Zofia Kasjan z parafii św. Józefa w Stargardzie. Śluby przyjął i błogosławieństwa wdowom udzielił abp Andrzej Dzięga, który przewodniczył Eucharystii i wygłosił homilię. W pięknym i wzruszającym akcie poświęcenia się Bogu swoją modlitwą wspierało je kilkanaście wdów konsekrowanych z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, kapłani z ich macierzystych parafii, rodziny, znajomi i przyjaciele.

Reklama

– Prośmy, najmilsi, Ducha Świętego, aby wylał swoje dary na te siostry, tak by ich miłość do Chrystusa, Boskiego Oblubieńca, przez Niego umocniona, była znakiem królestwa Bożego na ziemi – zwrócił się abp Andrzej Dzięga do uczestników Eucharystii po homilii, w której mówił o wyjątkowym miejscu Maryi w Kościele i Jej oddaniu Bogu. Wdowy przystąpiły do ołtarza, wyrażając publicznie swoją wolę ściślejszego zjednoczenia z Panem Bogiem przez wejście do stanu wdów błogosławionych i składając śluby czystości oraz posłuszeństwa woli Bożej. Ksiądz Arcybiskup udzielił im błogosławieństwa, wypowiadając uroczystą modlitwę, w której znalazły się m.in. słowa: „Ojcze nieskończenie dobry, ześlij swoje błogosławieństwo na te wdowy, poświęć je i umocnij darami Ducha Świętego, aby aż do śmierci dochowały wierności złożonym dzisiaj przyrzeczeniom. Niech w pogodzie ducha przyjmują doświadczenie samotności, a dolegliwości i cierpienia podeszłego wieku jednoczą z bolesną męką Odkupienia. (…) Spraw, aby umocnione przykładem i wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Matki Twojego Syna, wysławiały Cię pieśniami, adorowały milczeniem, oddawały Ci chwałę swoją pracą i uwielbiły całym życiem, aż osiągną pełnię życia i miłości w zjednoczeniu z Tobą...”. Po błogosławieństwie każdej z niewiast Ksiądz Arcybiskup wręczył znaki stanu wdowieństwa konsekrowanego – krzyż, księgę Liturgii Godzin oraz błękitny szal. Na zakończenie wdowy odmówiły modlitwę za zmarłych mężów.

Do wznowienia wczesnochrześcijańskich praktyk konsekracji wdów zachęcał papież Jan Paweł II w adhortacji „Vita Consecrata” (1996 r.). Pierwszą wdową konsekrowaną w Polsce była p. Lidia Cholewa ze Szczecina. Obecnie, według danych z września 2017 r., są w Polsce 292 wdowy konsekrowane, najwięcej w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej – 44. 8 grudnia br. przybyło siedem kolejnych, w tym cztery z parafii św. Jerzego. Pierwszą wdową konsekrowaną w Goleniowie była p. Bożena Zaremba z parafii św. Katarzyny.

Tagi:
wdowy konsekrowane

Reklama

Powiększa się Wspólnota Wdów Konsekrowanych

2019-01-30 11:36

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 5/2019, str. I

W diecezji kieleckiej przybywa wdów konsekrowanych – aktualnie jest ich 17. 13 stycznia przez posługę bp. Jana Piotrowskiego w kościele Ducha Świętego w Kielcach zostało konsekrowanych osiem wdów – kobiet pochodzących z diecezji kieleckiej

TD
Wdowy w procesji z darami

Konsekrowane wdowieństwo jest formą dopełnienia sakramentu małżeństwa. Wdowy i wdowcy poświęceni Bogu ślubują czystość, aby mocniej kochać Chrystusa i lepiej służyć bliźnim. Zgodnie ze swym stanem i otrzymanymi charyzmatami powinni realizować swym życiem dzieła miłosierdzia, apostolstwo i być wzorem w gorliwej modlitwie.

Wg ich możliwości, od konsekrowanych oczekuje się codziennego uczestnictwa we Mszy św. i adoracji Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, lektury Pisma Świętego, Liturgii Godzin – zwłaszcza Jutrzni i Nieszporów. Mają także specjalne nabożeństwo do Maryi, często przystępują do sakramentu pojednania i w sposób wolny obierają kierownictwo duchowe.Wdowy i wdowcy konsekrowani prowadzą indywidualny tryb życia w świecie, nie podlegając żadnym strukturom życia wspólnotowego. Wspólnotą, w której realizują oni swoją misję, jest Kościół diecezjalny.

Wdowy konsekrowane ostatnio, tzn. 13 stycznia br. przez biskupa kieleckiego to: Danuta Radek, Iwona Golmento, Danuta Purska, Anna Mikityn, Stanisława Sobieraj, Urszula Cedro, Józefa Tkaczyk, Zofia Sławeta. 5 z nich pochodzi z parafii kieleckich (4 z Ducha Świętego, 1 – z garnizonowej), 2 ze Strawczyna, 1 – z Bęczkowa.

Uroczystość miała bogatą oprawę z udziałem licznie koncelebrujących księży oraz rodzin wdów.

W homilii bp Jan Piotrowski przypomniał znaczenie chrztu Jezusa w Jordanie nawiązując do ewangelicznych scen, zestawił misję św. Jana Chrzciciela z misją Chrystusa, mówił o zadaniach ludzi ochrzczonych i świadectwie wiary.

– Misja Jana Chrzciciela, proroka z Pustyni Judzkiej, wprawdzie niosła coś nowego (…), ale czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym była misja Jezusa, który wstąpił w wody Jordanu – mówił bp Piotrowski. – Człowiek ochrzczony to człowiek napełniony Bożą łaską i mocą Ducha Świętego, który ma perspektywę nowego życia, sięgającą wieczności – przypominał. Zachęcał do rozważnego pamiętania, czym jest dar chrztu św., który jest „kapitałem danym wszystkim”, a „drogą do świadectwa wiary jest świętość”.

– Świętość – moja, twoja, wasza, każdego z nas. Nie ma innego Kościoła. Nie ma Kościoła biskupa Piotrowskiego, nie ma Kościoła dziekana Czarnoty. Mój Kościół jest taki, jaki ja jestem w moim życiu, w całości mojego życia. Świętość nie jest jakimś ekskluzywny towarem i przywilejem, ale jest drogą każdego chrześcijanina. Świętość nie jest romantyczną ekstazą. Musi wyrastać z miłości oszlifowanej regularną modlitwą, postem, pokutą i łaską sakramentów świętych. Nie lęka się też ofiary i cierpienia. Jest wyzwaniem dla wszystkich ochrzczonych – tłumaczył biskup kielecki.

– Jesteśmy świadkami, że nasze drogie wdowy, nadal matki i babcie, szukają dobrowolnie drogi świętości. Przez konsekrację i całkowite wolne poświęcenie się Chrystusowi pragną żyć dla Niego we wspólnocie Kościoła w codzienności swojego życia. Konsekracja jest aktem żyjącego Kościoła w mocy Ducha Świętego – zaznaczył bp Jan Piotrowski.

W obrzędzie konsekracji wdowy publicznie wyrażały zobowiązanie do wierności Chrystusowi, a przez uroczyste błogosławieństwo zostały włączone do stanu wdów konsekrowanych. Wspólnie modlono się także za ich zmarłych mężów. Kobiety otrzymały księgi do modlitwy liturgicznej oraz krzyże – dar od ks. Marka Czarnoty, które zostały przygotowane z krzyża misyjnego.

– Ta forma konsekracji staje się coraz popularniejsza, wdowy różnymi drogami pozyskują informacje o takiej możliwości służby Bogu i ludziom i jak widać, wiele z nich odczuwa powołanie – mówi ks. prał. Tomasz Rusiecki, wikariusz biskupi ds. instytutów życia konsekrowanego. Jak dodaje, kolejne cztery wdowy już przygotowują się do konsekracji.

Podczas uroczystości w kościele Ducha Świętego ks. Rusiecki życzył, by „konsekracja stała się stylem ich życia”.

Raz w miesiącu kobiety spotykają się podczas dni skupienia w kieleckim seminarium, które prowadzi ks. prał. Tomasz Rusiecki.

Kandydatki do konsekracji przygotowują się do tej formy posługi w Kościele przez ok. dwa i pół roku pod kierunkiem ks. Tomasza Rusieckiego. Jest to okres rozeznawania przez nich i opiekuna duchowego autentyczności ich powołania, poprzez np. modlitwę, medytację, pogłębianie wiary i studiów nad nauką Kościoła. Tego rodzaju decyzję musi uprawomocnić biskup kielecki, który rozmawia z kandydatkami do konsekracji. Formacja jest kontynuowana także po konsekracji.

W Polsce w ostatnich latach odradza się znany z pierwszych wieków chrześcijaństwa stan dziewic i wdów konsekrowanych. Jest on obecny w wielu polskich diecezjach. W diecezji kieleckiej jest jedyny w Polsce wdowiec konsekrowany – Andrzej Grzegorski z parafii Małogoszcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trójcy Świętej

2013-05-20 15:07

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 21/2013, str. 28-29

Rozpoczynając naszą modlitwę, a także w najważniejszych momentach naszego życia czynimy na sobie znak krzyża: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. W ten sposób powierzamy nasze życie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Życie każdego z nas ma swoje źródło w Bogu. Uświadamiamy sobie tę prawdę, kiedy w dzisiejszą uroczystość stajemy wobec tajemnicy Trójcy Świętej. „Tajemnica Trójcy Świętej stanowi centrum tajemnicy wiary i życia chrześcijańskiego. Tylko sam Bóg, objawiając się, może nam pozwolić poznać się jako Ojciec, Syn i Duch Święty” - czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (n. 261). Ponadto „objawiona prawda Trójcy Świętej znajduje się od początku u źródeł żywej wiary Kościoła” (KKK n. 249).

Prawda o Trójcy Świętej najbardziej objawia się podczas sakramentu chrztu św. Jesteśmy wówczas włączeni do wspólnoty Kościoła w imię Trójcy Przenajświętszej. Dzisiaj również warto przypomnieć sobie tę prawdę wiary, że Trójca Święta jest jednością. Jako chrześcijanie nie wyznajemy trzech Bogów, ale jednego w trzech Osobach. Warto jest w tym miejscu przywołać świadectwo św. Grzegorza z Nazjanzu, który pisał: „Przede wszystkim strzeżcie tego cennego depozytu, dla którego żyję i walczę, z którym pragnę umrzeć, który pozwala mi znosić wszelkie cierpienia i gardzić wszystkimi przyjemnościami. Mam na myśli wyznanie wiary w Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Dzisiaj powierzam je wam” („Orationes”, 40, 41: PG 36, 417).

Życie każdego z nas powinno być oddaniem chwały Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Winniśmy codziennie zanurzać nasze życie w Bogu, tak by w naszych sercach panował pokój. Katechizm uczy nas, że „całe życie chrześcijańskie jest komunią z każdą z Osób Bożych, bez jakiegokolwiek ich rozdzielenia. Kto oddaje chwałę Ojcu, czyni to przez Syna w Duchu Świętym; kto idzie za Chrystusem, czyni to, ponieważ Ojciec go pociąga, a Duch porusza” (KKK n. 259).

Oczywiście, by w pełni zrozumieć to, że nasze życie jest zjednoczone z Bogiem, potrzebujemy Ducha Prawdy, który nas o tym pouczy. Starajmy się całe nasze życie oddać Bogu. Niech będzie ono na chwałę Trójcy Świętej. Czyńmy wszystko, aby tak było. Każdego dnia podejmujmy walkę o nasze dusze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Agnieszka Bugała
Ks. Stanisław Orzechowski, bp Andrzej Siemieniewski i najmłodszy z braci Orzecha wraz z małżonką

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem