Reklama

Św. Papiasz z Hierapolis – świadek ustnego przekazu Ewangelii

2018-01-03 12:37

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 1/2018, str. VII

Wikimedia Commons
Brama Domicjana, Hierapolis-Pamukkale, Turcja

Św. Papiasz (ok. 80-135) jest jednym z najstarszych chrześcijańskich pisarzy znanych z imienia. Był biskupem Hierapolis w Azji Mniejszej (dzisiejsze Pamukkale w Turcji). Św. Paweł Apostoł odwiedził Hierapolis w czasie swojej trzeciej podróży misyjnej około roku 53. Wtedy właśnie powstała w mieście pierwsza, niewielka wspólnota wyznawców Jezusa. Martyrologium Rzymskie wspomina św. Papiasza 22 lutego

O jego życiu mamy bardzo skąpe informacje. Nie wiemy, ani gdzie się urodził, ani kiedy. Pochodził prawdopodobnie z Azji Mniejszej. Jak dla większości jej ówczesnych mieszkańców, tak i dla niego ojczystym językiem była greka. Prawdopodobnie znał Polikarpa, biskupa Smyrny. Tak przynajmniej twierdził Ireneusz z Lyonu.

Głównym źródłem wiedzy o działalności, poglądach i metodzie pracy Papiasza jest „Historia kościelna” Euzebiusza z Cezarei. Potwierdza to, co mówi Ireneusz i dodaje, że piastował stanowisko biskupa Hierapolis w tym samym czasie, kiedy Justus był biskupem Jerozolimy, Polikarp Smyrny, a Ignacy Antiochii.

Hierapolis leży nieopodal Laodycei, na zboczu góry Cökelez, powyżej wapiennych tarasów Pamukkale. W 17 roku p.n.e. zniszczyło je silne trzęsienie ziemi, po którym miasto odbudowano całkowicie w rzymskim stylu. Tu urodził się rzymski filozof Epiktet (ok. 55-135). Gorące źródła przyciągały rzesze chorych, których leczyli kapłani ze świątyni Apollina. Mieszkała też od dawna spora grupa Żydów. Zapewne spośród nich wywodzili się pierwsi chrześcijanie.

Reklama

Nie mamy żadnych źródeł odnośnie okresu pomiędzy założeniem pierwszej wspólnoty a przybyciem do Hierapolis Papiasza. Nie znamy ani jego poprzedników, ani następców. Przechowała się tylko lokalna tradycja związana z apostołem Filipem, który miał mieszkać w Hierapolis ze swoimi czterema córkami i umrzeć śmiercią męczeńską w roku 80. Papiasz przeszedł do historii jako autor dzieła zatytułowanego „Wyjaśnienie mów Pańskich”. Chęć poznania w najdrobniejszych szczegółach wszystkiego, co dotyczyło osoby Jezusa, popchnęła go do skrzętnego notowania zasłyszanych opowieści. „Wyjaśnienie mów Pańskich” w swej głównej części składało się z wypowiedzi Jezusa zapamiętanych przez prezbiterów kontynuujących ustny przekaz Ewangelii. Papiasz czerpał najchętniej z wiedzy Jana prezbitera i Arystiona. O Arystionie nic bliżej nie wiadomo. Ireneusz z Lyonu mówi, że Papiasz był uczniem Jana, lecz bez wyszczególnienia o jakiego Jana chodzi. Dało to podstawę do przypisywania mu osobistej znajomości z Janem Apostołem. Euzebiusz kategorycznie temu zaprzecza, przytaczając własne słowa Papiasza, z których wyraźnie wynika, że chodzi o całkiem inną osobę. Sam Papiasz w przedmowie do swego dzieła twierdzi, że naukę wiary otrzymał od tych, którzy Apostołów znali, i tak się wyraża dosłownie: „Wszystko, czego się tak dokładnie dowiedziałem od prezbiterów, i co mi doskonale utkwiło w pamięci, jak najchętniej zestawię dla Ciebie razem z objaśnieniami, by stwierdzić ich wiarygodność. Nie lgnąłem bowiem do ludzi wielomównych, ale do tych, co uczą prawdy. Nie słuchałem takich, którzy przytaczali obce jakieś przykazania, ale takich, którzy podawali przykazania dane wierze naszej przez Pana i z samej wywodzące się z prawdy. Skoro gdziekolwiek spotkałem którego z tych, co przestawali z prezbiterami, wypytywałem go o ich zdanie, co mówił Andrzej, co Piotr albo Filip, albo Tomasz, albo Jakub, co Jan albo Mateusz, albo inny z uczniów Pańskich, ponadto co powiadają Arystion i Jan prezbiter, uczniowie Pańscy. Zdawało mnie się bowiem, że z ksiąg nie odniosę tyle korzyści, ile ze słów drgających życiem”.

Dzieło Papiasza nie przetrwało do naszych czasów. Dzięki Euzebiuszowi, który z pewnością przeczytał je w całości, zachowało się 13 fragmentów. Dziś najczęściej cytuje się fragmenty „Wyjaśnienia mów Pańskich” ze względu na zawartą w nich najstarszą informację o powstaniu Ewangelii wg św. Marka i św. Mateusza. Papiasz nie stosuje do nich terminu Ewangelie, lecz „słowa Pańskie”. U Euzebiusza czytamy: „Uważam za koniecznie potrzebne dorzucić do tego, co się już przytoczyło z pism jego, jeszcze tradycję, jaką nam podaje o Marku Ewangeliście w słowach następujących: To zaś powiedział prezbiter: «Marek, który był tłumaczem Piotra, spisał dokładnie wszystko, co przechował w pamięci, ale nie w tym porządku, w jakim następowały po sobie słowa i czyny Pańskie. Ani bowiem Pana nie słyszał, ani nie należał do Jego orszaku, i tylko później, jak się rzekło, był towarzyszem Piotra. Otóż Piotr stosował nauki do potrzeb słuchaczy, a nie dbał o związek słów Pańskich. Nie popełnił więc Marek żadnego błędu, jeśli w szczegółach tak pisał, jak to się w jego przechowało pamięci. O jedno się tylko bowiem starał, o to, by nic nie opuścić z tego, co słyszał, oraz by nie napisać jakiej nieprawdy». Oto co mówi o Marku. O Mateuszu zaś mówi tak: «Mateusz spisał słowa Pańskie w języku hebrajskim, a każdy tłumaczył je sobie, jak umiał»”.

Jak można wnioskować z materiałów, które dotarły do naszych czasów, Papiasz był pierwszym źródłem pisemnym nie tylko niektórych słów Jezusa, ale i innych ciekawych informacji. Jego dzieło musiało być kopiowane wiele razy. Wzbudza zdziwienie fakt, że popadło w zapomnienie i zaginęło.

Tagi:
św. Papiasz z Hierapolis

Reklama

Franciszek do Polaków: modlę się za was za wstawiennictwem Jana Pawła II

2019-10-16 11:21

st (KAI) / Watykan

Przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II proszę Pana o obfite dary Ducha Świętego dla was wszystkich, dla waszych rodzin, wspólnot i dla całego Kościoła – zapewnił papież pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

"Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, dziś wspominamy wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Dziękujemy Panu za każde dobro, jakie dokonało się w Kościele, w świecie i w ludzkich sercach, przez jego słowa, czyny i świętość. Pamiętajmy, że jego wezwanie do otwarcia serc dla Chrystusa jest zawsze aktualne. Przez jego wstawiennictwo proszę Pana o obfite dary Ducha Świętego dla was wszystkich, dla waszych rodzin, wspólnot i dla całego Kościoła. Z serca wam błogosławię."

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

W dzisiejszej katechezie na temat Dziejów Apostolskich Ojciec Święty przypomniał, że ci, którzy zostali odrodzeni z wody i Ducha Świętego są wezwani do wyjścia ze swoich ograniczeń i otwarcia się na innych, do życia bliskością, tym stylem życia wspólnego, który przekształca każdą relację międzyosobową w doświadczenie braterstwa.

Świadkiem tego procesu „bratania się”, który Duch chce zainicjować w dziejach, jest Apostoł Piotr. Po zesłaniu Ducha Świętego na uczniów w dniu Pięćdziesiątnicy i ogłoszeniu Jego wylania na każdego, kto wzywać będzie imienia Pana (por. Dz 2,17.21; Jl 3,1.5), Piotr przeżywa wydarzenie, które stanowi decydujący przełom w jego życiu. Podczas modlitwy otrzymuje wizję i pouczenie: „Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił” (Dz 10,15). Następnie zostaje posłany do domu nieobrzezanego cudzoziemca, Korneliusza, „setnika z kohorty zwanej Italską [...] pobożnego i «bojącego się Boga»”, który dawał wiele jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga (por. Dz 10,1 -2). Przygotowany już przez Boże pouczenie, Piotr zgadza się uczynić to, co „zabronione jest Żydowi” (Dz 10, 28), to znaczy wejść do domu ludzi nieobrzezanych i jeść razem z nimi. Jego wizyta nie ma charakteru kurtuazyjnego, ale jest niesieniem słowa zbawienia tym, którzy go jeszcze nie usłyszeli. W tym domu pogan, Piotr głosi Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego oraz przebaczenie grzechów każdemu, kto w Niego wierzy. A kiedy Piotr mówił, Duch Święty zstąpił na Korneliusza i jego rodzinę. I Piotr ochrzcił ich w imię Jezusa Chrystusa (por. Dz 10,48).

O tym facie dowiedziano się w Jerozolimie, gdzie bracia, zgorszeni zachowaniem Piotra, surowo go skarcili (por. Dz 11, 1-3). Tymczasem, po spotkaniu z Korneliuszem Piotr jest bardziej wolny od swoich ograniczeń i bardziej zjednoczony z Bogiem i z innymi. Zrozumiał, że wybór Izraela nie jest nagrodą za zasługi, lecz znakiem bezinteresownego powołania, aby był pośrednikiem Bożego błogosławieństwa pośród ludów pogańskich. To również nauka dla nas, że w dziele stwórczym Boga, który „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni” (1 Tm 2, 4), ewangelizator nie może być przeszkodą, ale człowiekiem sprzyjającym spotkaniu serc z Panem.

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: św. Michała Archanioła z Siedlec; św. Franciszka z Prażmowa (diec. warszawsko-praska); św. Krzyża z Kozienic, św. Józefa – Stary Gózd (diec. radomska); św. Józefa z Myjomic, (diec. kaliska); św. Stanisława BM z Buku (arch. poznańska); Chrystusa Króla w Sanoku; Członkowie Duszpasterstwa Uniwersyteckiego z Rybnika; młodzież ze szkoły Księży Salezjanów z Poznania; Uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Polskiej przy Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie; Dyrekcja Związku Zawodowego Solidarność Zdrowia oraz Duszpasterstwa Służby Zdrowia z Warszawy; Członkowie zespołu SĄDECZOKI i PROMYCZKI DOBRA z Nowego Sącza; z Biura Pielgrzymkowego Księży Marianów Marianum Travel z Warszawy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: świętość jest dla wszystkich

2019-10-17 08:50

ako / Targoszyn (KAI)

- Świętość jest dla wszystkich. Nie tylko dla osób duchownych, także dla świeckich, małżonków - mówił bp Ignacy Dec, przypominając życiorys św. Jadwigi Śląskiej. Ordynariusz świdnicki przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Targoszynie w parafii Rogoźnica. W homilii zwrócił uwagę, że św. Jadwiga Śląska jest patronką dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii bp Dec przypomniał życiorys patronki Śląska. - Wraz z jej wspomnieniem wracamy do dwunastego wieku. Przybyła do Wrocławia w trzynastym roku życia z Bawarii, by poślubić księcia śląskiego Henryka Brodatego. Urodziła w małżeństwie kilkoro dzieci. Jedni mówią, że pięcioro, inni, że siedmioro, dokładnie nie wiemy, bo wśród historyków zdania są podzielone. Oprócz jednego dziecka pochowała wszystkie. Możemy sobie wyobrazić, co przeżywa matka uczestnicząca w pogrzebie swojego dziecka... - mówił.

Podkreślił, że św. Jadwiga była człowiekiem modlitwy, codziennie uczestniczyła we Mszy św., starała się pełnić wolę Bożą i służyć ludziom.

Ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał też, że posługa papieska Jana Pawła II związana była ze św. Jadwigą Śląską przez to, że został wybrany na biskupa Rzymu właśnie 16 października.- Św. Jadwiga, patronka dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, to apostołka pokoju, miłosierdzia i pełnienia woli Bożej. Bądźmy jej naśladowcami - zachęcał biskup.

Podczas Eucharystii bp Dec poświecił nowy dzwon ufundowany z okazji 15-lecia diecezji świdnickiej i 50-lecia kapłaństwa Pierwszego Biskupa Świdnickiego oraz poświecił nową kropielnicę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem