Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

Na froncie walki o życie

Niedziela Ogólnopolska 3/2018, str. 3

[ TEMATY ]

sejm

Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki

Trwa w Polsce wojna o życie ludzkie. Otóż człowiek rozpoczyna swoje istnienie w chwili poczęcia. Medycyna i nauki przyrodnicze mówią o tym, że poczęty, rozpoczynający życie płód ludzki jest człowiekiem. Jeżeli więc ktoś nie pozwala mu żyć, to znaczy, że jest zabójcą człowieka. Ten poczęty człowiek ma swoje nazwisko rodowe, ma swoje prawa, m.in. spadkowe, a przede wszystkim ma swoją tożsamość. Ma w sobie kod genetyczny i wszystko, co jest potrzebne do życia. Potrzebuje tylko czasu do swojego rozwoju. Ten czas darowuje mu matka, pod której sercem maleństwo się rozwija.

Często ludzie ulegają przeróżnym hasłom, które chcą wymazać podstawowe pojęcie prawdy o człowieku. Słyszymy, jak niektóre posłanki wykrzykują hasła: Ratujmy kobiety!, a zapominają o życiu poczętego bezbronnego dziecka.

Trzeba przypomnieć, że sprawa troski o życie nienarodzonych należy do spraw najwyższej wagi. Jeżeli ludzie w majestacie prawa zabijają ludzi, jest to tragiczne. Człowiek nie może arbitralnie zadecydować o życiu drugiej osoby. Nawet matka czy ojciec, którzy poczęli nowe życie, nie mają nad nim władzy. Jeżeli więc dokonują eliminacji dziecka – są po prostu zbrodniarzami. Każda władza ustawodawcza jest zobowiązana do działań zgodnych z moralnością. Dla chrześcijanina istnieje ponadto prawo Dekalogu, a w nim przykazanie: Nie zabijaj!

Reklama

Co się stało w ostatnim czasie w naszym parlamencie? Oto troje posłów PO zagłosowało przeciwko projektowi ustawy liberalizującej podejście do sprawy zabijania nienarodzonych. Władze PO usunęły ich za to z partii. Zatem katolicy nie powinni w przyszłości głosować na PO, ponieważ jest to partia niechrześcijańska. Podobnie można sądzić o innych tak postępujących ugrupowaniach. Nie można traktować ludzkiego życia jako przetargu politycznego.

Głosowanie za życiem lub przeciw życiu jest papierkiem lakmusowym katolickiej świadomości polityka. Za Dekalogiem stoi bowiem wola Boga. Jeżeli ktoś podczas przysięgi ministerialnej wypowiada: „Tak mi dopomóż Bóg!” – to do czegoś to zobowiązuje. Dlaczego więc niektórzy politycy katoliccy w głosowaniu w sprawie życia zachowali się dwuznacznie, głosując, by projekt ustawy opowiadającej się za zabijaniem nienarodzonych był przyjęty do dalszego procedowania? Gdyby pewni posłowie z innych ugrupowań nie zachowali właściwej postawy moralnej, sytuacja dla opcji chrześcijańskiej mogłaby być trudna...

Serdecznie dziękujemy posłom z innych ugrupowań, którzy poparli projekt #ZatrzymajAborcję. Gratulujemy im bezkompromisowości i odwagi.

2018-01-17 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwszy w historii budżet bez deficytu!

2020-02-14 19:06

[ TEMATY ]

sejm

budżet

deficyt

wPolityce.pl/PAP/Rafał Guz; Twitter/Sejm RP

Wyniki głosowania w sejmie

Sejm przyjął w piątek ustawę budżetową na 2020 r. Zakłada ona zbilansowanie dochodów i wydatków, które mają wynieść po 435,3 mld zł.

W trzecim czytaniu Sejm wprowadził jeszcze do projektu ustawy niewielkie korekty.

Za ustawą budżetową głosowało 231 posłów, 217 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ustawa trafi teraz pod obrady Senatu.

W tegorocznym budżecie zarówno dochody, jak i wydatki mają wynieść po ok. 435,3 mld zł, co oznacza brak deficytu budżetowego. Założono, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 3,7 proc., a inflacja utrzyma się na poziomie 2,5 proc.

Według resortu finansów prognozowany wzrost dochodów budżetu państwa w 2020 r. determinowany będzie m.in. wzrostem gospodarczym, przewidywanym poziomem inflacji, a także efektem już wdrożonych i przygotowywanych zmian systemowych, mających na celu dalsze uszczelnienie systemu podatkowego, jak również działań zmierzających do zmniejszenia obciążenia podatkowego podatkiem PIT.

Wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz emerytur i rent ma sięgnąć nominalnie 6,3 proc. MF zapewnia, że projekt budżetu na 2020 r. spełnia kryteria stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów według metodyki unijnej niższego niż 3 proc. PKB.

Ponad 460 poprawek odrzuconych

Posłowie rozpatrzyli 111 poprawek, zgłoszonych w drugim czytaniu, przyjmując 15 z nich autorstwa PiS.

Sejm nie poparł też ponad 460 wniosków mniejszości, które były złożone wcześniej, jako poprawki do projektu ustawy. Były one odrzucone podczas pierwszego czytania projektu budżetu w komisji.

Przyjęte poprawki zakładają m.in. 10 mln zł na realizację programu wieloletniego pn. „Narodowa Strategia Onkologiczna na lata 2020-2030”, dodatkowe 13 mln zł na wzrost wynagrodzeń pracowników sądów administracyjnych kosztem funduszu wynagrodzeń sędziów, dodatkowo 1 mln zł dla Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA, dodatkowe 4 mln zł dla Fundacji - Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

Przyjęte poprawki PiS przewidują ponadto 10 proc. podwyżki dla pracowników parków narodowych, a także zwiększenie o 2,5 mln zł dopłat do czynszów w ramach wsparcia budownictwa socjalnego i komunalnego.

Jeszcze przed pierwszym czytaniem budżetu w Sejmie, rząd złożył do ustawy autopoprawkę przewidującą 6-proc. wzrost płac dla nauczycieli. Zgodnie z budżetem od września będzie obowiązywać podniesiona kwota bazowa dla nauczycieli. Ma ona wynosić 3537,80 zł, czyli 200,45 zł więcej od kwoty bazowej obowiązującej od 1 stycznia do 31 sierpnia 2020 r. i uwzględniającej skutki podwyżek wprowadzonych w 2019 r.

Kwota bazowa służy do wyliczenia wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego.

W uzasadnieniu do autopoprawki zaznaczono, że pieniądze na wrześniowe podwyżki będą finansowane ze zwiększonej o 100 mln zł subwencji oświatowej (są to pieniądze przesunięte z rezerwy celowej). Po podniesieniu subwencja ma wynosić 49 mld 835 mln 775 tys. zł. Drugim źródłem finansowania będą oszczędności wynikające z różnicy między prognozowaną liczbą etatów a wynikającymi z Systemu Informacji Oświatowej danymi rzeczywistymi.

CZYTAJ DALEJ

Donald Trump: Obyście coraz bardziej przybliżali się do Boga w swojej wierze

2020-02-27 16:22

[ TEMATY ]

Donald Trump

wPolityce.pl /PAP/EPA

Donald Trump

„Dzisiaj miliony chrześcijan dostąpią naznaczenia na czołach znakiem krzyża. Nałożenie popiołu jest zaproszeniem do tego, by w czasie Wielkiego Postu pościć, modlić się i poświęcić uczynkom miłosierdzia” – powiedział prezydent Donald Trump w swoim przesłaniu do katolików i chrześcijan z okazji Środy Popielcowej.

„Dla wielu katolików i wielu pozostałych chrześcijan Środa Popielcowa oznacza początek okresu wielkopostnego, który kończy się radosnym świętowaniem Niedzieli Wielkanocnej. - dodał Trump."

W przesłaniu, które Trump przekazał w imieniu swoim i swojej żony Melanii Trump, prezydent życzył „spokojnego i modlitewnego dnia” wszystkim, którzy przestrzegają zwyczaju związanego z Środą Popielcową. Jednocześnie zauważył: „Ta przejmująca i święta tradycja przypomina nam o wspólnej śmiertelności, zbawczej miłości Chrystusa i potrzebie nawrócenia i pełniejszego przyjęcia Ewangelii”.

Prezydencka para łączyła się „w modlitwie z każdym, kto przestrzega tego świętego dnia” i życzyła wszystkim „modlitewnej podróży wielkopostnej” „Obyście coraz bardziej przybliżali się do Boga w swojej wierze w czasie tego błogosławionego okresu” – kończyło się przesłanie.

Donald Trump jako jeden z priorytetów swojej administracji stawia wolność religijną. Za swojej prezydentury wielokrotnie wypowiadał się przeciwko aborcji, jako pierwszy prezydent USA wziął udział w Marszu dla Życia, a w styczniu jego administracja opublikowała wytyczne, które potwierdzają prawo studentów do modlitwy w szkołach publicznych.

Calvin Freiburger z „Life Site News” zauważył, że dla konserwatystów stosunek Trumpa do religii okazał się „miłym zaskoczeniem jego prezydentury, wziąwszy pod uwagę jego cudzołożną przeszłość i poprzednie poparcie dla aborcji”.

Prezydent często prosi o rozpoczęcie spotkań w Białym Domu modlitwą, a wiceprezydent Mike Pence powiedział, że jest on „kimś, kto naprawdę wierzy w moc modlitwy”.

CZYTAJ DALEJ

Papież przekazał bułgarskiej Cerkwi cenne relikwie

2020-02-27 20:39

[ TEMATY ]

relikwie

cerkiew

Bułgaria

papież Franciszek

Vatican Media

Papieska pielgrzymka do Bułgarii

Franciszek przekazał relikwie św. Klemensa, papieża i męczennika, oraz św. Potyta, męczennika patriarsze Prawosławnego Kościoła Bułgarii.

„To wielkie błogosławieństwo dla naszego Kościoła, a zarazem duchowy pomost między Kościołem Bułgarii i Kościołem Rzymu”
– stwierdził patriarcha Neofit, przyjmując relikwie z rąk nuncjusza apostolskiego w Bułgarii. Relikwie świętych będą przechowywane w starożytnej Cerkwi Mądrości Bożej, która powstała jeszcze w czasach niepodzielonego Kościoła.

Zgodnie z tradycją obydwaj święci są mocno związani ze starożytną Sardicą, która dziś nosi nazwę Sofia. Św. Klemens uważany jest za pierwszego biskupa tego miasta, a św. Potyt za pierwszego sofijskiego męczennika. Należy do grona 10 najważniejszych świętych tego miasta, a jego imię związane jest z wieloma cudownymi uzdrowieniami.

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję