Reklama

Hartowali ciała i ducha

2018-02-14 11:09


Edycja częstochowska 7/2018, str. IV

Archiwum organizatorów

Podczas ferii zimowych wielu księży z naszej archidiecezji zorganizowało wypoczynek dla dzieci i młodzieży. Wyruszyli z pasterskim błogosławieństwem abp. Wacława Depo i podziękowaniem dla organizatorów za podjęty trud. Także bp Andrzej Przybylski, który odwiedził niektóre grupy w Zakopanem, wyraził uznanie dla kapłanów. Podkreślili, ile dobra czyni Kościół w pracy z młodymi i jak wielu księży chętnie poświęca swój czas, żeby objąć ich duchową i duszpasterską troską. Zajrzyjmy do kilku miejsc, gdzie zabawie i uprawianiu sportów zimowych towarzyszyło pogłębianie więzi z Panem Bogiem

W Zakopanem

w domu Sióstr od Aniołów wypoczywały dzieci i młodzież z parafii archikatedralnej w Częstochowie i parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu. Organizator tego wyjazdu, ks. Adam Dróżdż, przygotował autorski program formacyjny, oparty na przykładzie życia świętych. Również w Zakopanem swoje zimowe ferie spędzili uczniowie ze szkoły prowadzonej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie przy ul. Łukasińskiego. Duchową opiekę nad tą grupą sprawował ks. Piotr Klekociński.

ap

W Olsztynie

k. Częstochowy w Centrum Duchowości Archidiecezji Częstochowskiej „Święta Puszcza” odbyło się zimowisko „Jura pełna przygód”. Organizatorem była Caritas naszej archidiecezji wspólnie z Funduszem Składkowym Ubezpieczenia Społecznego Rolników. Z oferty skorzystało 90 dzieci z terenów wiejskich. Kierownikiem kolonii była Marta Cierpiał, której towarzyszyło 10 wychowawców. W programie zimowiska znalazły się: gry zespołowe, zabawy integracyjne – Zumba, gry i zabawy terenowe, warsztaty z zakresu zdrowego żywienia oraz z bezpieczeństwa na wsi, zajęcia na hali sportowej w Kamienicy Polskiej, wycieczki autokarowe do Parku Rozrywki „Nemo” w Dąbrowie Górniczej, Kopalni soli w Bochni, Muzeum Zapałek w Częstochowie i na Jasną Górę, spacery po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gry planszowe, spotkanie z Policją i Strażą Pożarną.

Ks. Paweł Dzierzkowski

W Murzasichlu

w willi „Jędruś” zatrzymała sięw dniach 31 stycznia – 5 lutego grupa dzieci i młodzieży z parafii pw. Ducha Świętego, św. Jadwigi Królowej w Częstochowie oraz św. Mikołaja w Mierzynie. W przeddzień wyjazdu otrzymaliśmy dar pasterskiego błogosławieństwa na bezpieczny i szczęśliwy pobyt z rąk ojca naszej archidiecezji – abp. Wacława Depo. Celem wyjazdu był nie tylko odpoczynek, ale również zapoznanie się z najciekawszymi atrakcjami Podhala. Nie zabrakło też sportowego szaleństwa na stokach narciarskich. Każdego poranka uczestnicy zimowiska brali czynny udział we Mszy św., której przewodniczyli: kierownik zimowiska – ks. Szymon Stępniak, oraz duszpasterze z parafii: ks. Stanisław Śleziak, ks. Adam Dzieszkowski, ks. Zygmunt Filipczyk i ks. Kazimierz Gajda. Przez pierwsze trzy dni dzieci, które chciały nauczyć się jeździć na nartach, mogły korzystać z pomocy instruktorów w stacji narciarskiej „Hajduk” w Murzasichlu. Natomiast zaawansowani uczestnicy, pod opieką księży i wychowawców, korzystali z zimowej aury na stoku „Kotelnica” w Białce Tatrzańskiej. Największymi atrakcjami jednak okazały się bitwa na śnieżki na terenie pensjonatu oraz wyprawa do Doliny Kościeliskiej. Mimo mokrych ubrań i zmęczenia po całodziennych wyprawach uśmiech nikogo nie opuszczał. Każdy był dla siebie życzliwy, a starsza młodzież bardzo chętnie pomagała młodszym koleżankom i kolegom zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Wieczory spędzali na zabawach, tańcach oraz grach zespołowych. W nagrodę za dobre sprawowanie uczestnicy zimowiska w Murzasichlu udali się na baseny termalne znajdujące się w Bukowinie Tatrzańskiej. Po tygodniowym wypoczynku wróciliśmy uśmiechnięci i bez kontuzji do domów oraz gotowi do nauki w nowym semestrze szkolnym. W sercach i pamięci pozostały niesamowite wspomnienia, nowe przyjaźnie, życzliwość opiekunów i rodzinna atmosfera gazdów z willi „Jędruś”.

Reklama

Karolina Cicha

W Skarżycach k. Zawiercia

w dniach 26-31 stycznia odbyły się rekolekcje zimowe Oazy Dzieci Bożych. Dzieci podczas tych dni poznały historię życia wybranych świętych: Matki Bożej, św. Józefa, bł. Laury Vicuna, bł. Edmunda Bojanowskiego i św. Marii Goretti. Oprócz podejmowanych refleksji dotyczących życia świętych dzieci miały okazję zobaczyć piękno terenów skarżyckiej ziemi. Spośród uczestników były dzieci od klasy III do VI Szkoły Podstawowej – w sumie 18 uczestników, 5 animatorów i siostra Karoliana. Rekolekcje były prowadzone przez ks. Łukasza Mazurka – wikariusza parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie.

łm

W Bystrej Podhalańskiej

dzieci z Wielunia, Krzepic i Częstochowy wzięły udział w „Rekolekcjach z autami”, a ich rodzice w rekolekcjach „Małżeństwo na resorach”.

„Rekolekcje z autami” to nietypowa Oaza Dzieci Bożych, ponieważ dzieci z pomocą animatorów poznawały tajemnice Bożej miłości, grzechu człowieka i zbawienia w Jezusie, czerpiąc wskazówki z przygód Zygzaka McQueena z filmu „Auta 3”. Natomiast „Małżeństwo na resorach” to rekolekcje połączone z warsztatami dla małżonków wokół tematów: „Autoportret małżeński”, „Szczęśliwa alkowa”, „Wychowywać w więzi” i „Nawrócony portfel”. Warsztaty były prowadzone przez Beatę i Macieja Kociołków oraz Aleksandrę i Jerzego Nitkiewiczów. Miłymi akcentami były wycieczki do Wieliczki i Kalwariii Zebrzydowskiej oraz odwiedziny bp. Andrzeja Przybylskiego. Nad całokształtem obu rekolekcji czuwali moderatorzy Małgorzata i Sławomir Wolscy oraz księża Konrad Cygan i Bartosz Lubczyński.

Marta N.

Przesyłajcie do nas swoje wspomnienia z ferii z Panem Bogiem, a zamieścimy je na naszej stronie internetowej.

Tagi:
ferie

Reklama

Byle do wakacji?

2019-02-28 13:53

ak

Ferie już za nami. To był na pewno dobry i potrzebny czas. Młodzież naładowała baterie na kolejne miesiące nauki, trudu i potu. Pamiętacie, jak proponowaliśmy i Wam ferie z KSM-em? Nadszedł czas na krótką relację z tego tygodnia spędzonego w malowniczym Gliczarowie i okolicach.

AK

Julia, KSM-owiczka wspomina rekolekcje na nartach w ten sposób: Ferie były świetnym czasem spędzonym ze znajomymi i przede wszystkim z Bogiem. Codzienna Msza Święta dodawała mocy i chęci do działania. Podczas rekolekcji odbyła się przepiękna adoracja, podczas której można było przystąpić do spowiedzi. Przed adoracją była okazja do wspólnego rachunku sumienia, który pomógł mi otworzyć się na działanie Boga. Codziennie mogliśmy jechać na stok do Kotelnicy Białczańskiej. Podszkoliłam swoje umiejętności jazdy na nartach, zawarłam nowe znajomości, miałam okazję porozmawiać z osobami, z którymi dotychczas miałam mały kontakt, a także lepiej poznać osoby, które znam. Pozwoliło mi to jeszcze bardziej otworzyć się na wspólnotę, jaką jest KSM i wejść w nią jeszcze bardziej. Podsumowując - jestem bardzo zadowolona z wyjazdu na rekolekcje, ponieważ dały mi one wszystko, co najlepsze!

Dominika z KSM-u dodaje: Ferie zimowe są czasem aktywnego odpoczynku, regeneracji sił i integracji z przyjaciółmi, ale jak to wszystko połączyć? Już od czterech lat biorę udział w feriach KSM-owych w Gliczarowie Górnym. Codzienne wyjazdy na narty, wspólna modlitwa oraz integracja w grupach sprawia, że człowiek może wypocząć, pogłębić swoją relację z Bogiem i poznać nowych ludzi. Każdego roku wyjazdy są bardzo podobne, lecz miejsce, w którym odbywają się te rekolekcje sprawia, że coroczny turnus ma w sobie coś wyjątkowego.

PS nie czekajcie do wakacji, by zachwycać się pięknem otaczającego świata i przyrodą! Korzystajcie z każdej nadarzającej się okazji, kiedy znajdujecie chwilę dla siebie, zatrzymajcie się, odpocznijcie, pomyślcie… Dla zdrowia ciała i duszy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Milsko: Dzień skupienia dla oaz dorosłych

2019-10-20 07:43

Katarzyna Krawcewicz

19 października w Milsku (parafia Zabór) odbył się dzień skupienia dla wspólnot oaz dorosłych z naszej diecezji.

Katarzyna Krawcewicz

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele oaz z Rzepina, Lubska, Gorzowa, Jordanowa, Świebodzina i Zielonej Góry. Była to m.in. okazja do rozmowy z nowym moderatorem diecezjalnym wspólnot dorosłych, ks. Tomaszem Sałatką.

Główny temat rozważań brzmiał „Dorosły – wolny?” i odnosił się do aktualnego hasła roku formacyjnego Ruchu Światło-Życie „Wolni i wyzwalający”. Temat wolności i zniewoleń przewijał się przez konferencje, Namiot Spotkania (rozważanie Pisma św.) oraz homilię podczas Mszy świętej. Gośćmi spotkania byli Mariola i Mariusz Graczykowie, małżeństwo z Domowego Kościoła odpowiedzialne za diecezjalną diakonię wyzwolenia. Mówili o idei Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, dzieląc się jednocześnie świadectwem swojego życia.

Więcej w papierowym wydaniu.

Zobacz zdjęcia: Milsko: dzień skupienia dla oaz dorosłych (19 października 2019)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem